|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #31 : Maj 08, 2008, 08:13:55 » |
|
Może się biedactwo wystraszyło, że wybiła ostatnia godzina i pomyślała sobie "Ratuj się kto może !" ?  (Jak moja bella - przestawiana z kąta w kąt, w "obrotowym" wisioku, poczuła się tak skołowana, że na wszelki wypadek obsypała się pąkami  ).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #32 : Maj 09, 2008, 11:05:50 » |
|
Dziewczyny, mam pytanie. Robię sobie małe przemeblowanie w pokoju i chciałam powiesić obok mojego okna ( południowego ) taki koszyk i wstawić tam doniczki z małymi australiskami. Wygląda to tak śłicznie, że nie mogę się powstrzymać, ale z drugiej strony nie chciałąbym ich stracić. Czy mogą one stać kawałek od okna (na tej samej ścianie ) I druga sprawa - czekam na ukorzenienie tricolorki - jak już będzie ok z korzonkami i wsadzę do ziemi to czy by mogła sobie stać w tym samym koszyczku?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #33 : Maj 09, 2008, 11:18:49 » |
|
Wbrew pozorom ta ściana, w której jest okno, jest zawsze najciemniejsza - na nią nigdy nie pada światło słoneczne. Moim zdaniem lepiej by było, gdybyś je postawiła/powiesiła na ścianie prostopadłej do okna, ale jeśli osoby z większym doświadczeniem poradzą inaczej, nie będę się kłóciła 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #34 : Maj 09, 2008, 12:47:15 » |
|
Na razie postawiłam na paprapecie i oparłam o ścianę  Też mi się tak właśnie wydawało, że ta ściana jest najciemniejsza... Jak będę miała aparat w domu ( teraz jest na wycieczce w Paryżu ) to zrobię fotkę i pokażę, jak to wygląda 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #35 : Maj 14, 2008, 16:41:54 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #36 : Maj 14, 2008, 17:28:16 » |
|
Koszyczek rzeczywiście śliczny, nie dziwię się, że tak Ci się podoba 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #37 : Maj 14, 2008, 18:43:41 » |
|
Kubulinka, na australisce masz full zestaw - i nowe pędy, i buławkę kwiatową. Nie zalej, a będzie cacy  . Pączki na wayetti - palce lizać. A co do koszyka, to faktycznie cudny. Z twoich wcześniejszych postów nie wynikało, że okno dochodzi do ściany. A skoro dochodzi... Jak daleko od okna chciałabyś umieścić ten koszyk ? Bo myślę, że tak do 1 m by przeszło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #38 : Maj 14, 2008, 19:33:14 » |
|
Jey, ja zrozumiałam, że ona chciała ten koszyk powiesić na tej samej ścianie, co okno - ale tak, jak piszesz, byłoby rzeczywiście dobrze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
agar
|
 |
« Odpowiedz #39 : Maj 14, 2008, 19:43:47 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Agnieszka
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #40 : Maj 14, 2008, 21:11:56 » |
|
Jagna - ja też tak zrozumiałam. Jednak zdjęcia bywają przydatne  . Agar - fantastycznie  . Ja mam świeżo nabytą tricolorkę, więc trzymam się teorii, że ona jest tak ładna, że nie musi kwitnąć  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #41 : Maj 14, 2008, 21:40:23 » |
|
Dziewczyny, bo chodziło mi właśnie o tę ścianę, która jest jakby przedłużeniem okna. Teraz koszyk stoi sobie na parapecie i to nie jest tak jak chciałam pierwotnie  Ale na ścianie tej, która się styka z oknem nie mogę nic wieszać - jest cieniutka i nie da rady w niej wiercić, bo do kuchni wpadają kawały betonu  Chyba zostawię tak jak jest. JeyDee - od wsadzenia australisek do ziemii ich nie podlewałam jeszcze, bo ta mieszanka, którą zrobiłam z przepisu, bardzo długo trzyma wilgoć i boję się, żeby nie zalać korzeni. Agar - zazdroszczę i podziwiam! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #42 : Maj 14, 2008, 21:44:22 » |
|
Jak brakuje ci wyczucia to polecam wskaźnik wilgotności. Bywają w Practikerze albo na allegro.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #43 : Maj 14, 2008, 21:49:56 » |
|
Muszę poszukać.  Ale jak na razie nie podlewam - skoro rosną to jest dobrze, a mokro mają na bank, bo jak palucha ładuję w ziemię, to czuję, że ziemia wilgotna Kuuuurcze, wiecie jaka jestem dumna z tych australisek? Jak mamusia z dzieci własnych  ( Tfu tfu odpukać!  )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
Saori
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 445
|
 |
« Odpowiedz #44 : Maj 15, 2008, 11:17:29 » |
|
Wczoraj kwiaciarka mnie poinformowała, że hoje mają tendencję do "zmiany płci", że jak długo nie kwitną to się robią męskie i już raczej nie zakwitną, no chyba że się dosadzi taką, co kwitnie, znaczy żeńską. Prawda to?
Jeżeli ten wątek był już rozwijany, to przepraszam - nie przeszukiwałam wszystkich postów w tym temacie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #45 : Maj 15, 2008, 12:20:50 » |
|
Saori, to bzdura. Hoya należy do roślin okrytonasiennych, a one są obupłciowe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Saori
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 445
|
 |
« Odpowiedz #46 : Maj 15, 2008, 12:43:29 » |
|
 Nieźle. Pani mówiła, że usłyszała to od ogrodnika i że stafanotis też ma problemy z orientacją swoją  Dzięki
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #47 : Maj 18, 2008, 17:56:09 » |
|
To tylko oznacza, że pani nie umie dbać o kwiaty... skoro przestają jej kwitnąć... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #48 : Maj 19, 2008, 08:15:00 » |
|
A ja mam takiego cusia  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #49 : Maj 19, 2008, 08:30:08 » |
|
A ten "cuś" ma imię i nazwisko? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #50 : Maj 19, 2008, 12:11:07 » |
|
Cuś ma głównie jakies imię, ale ono niech pozostanie tajemnicą do czasu, kiedy się pączki otworzą  Mam nadzieję, że to będzie lada chwila  Nawiasem mówiąc, te kwiatki to jest dla mnie największe i najmilsze przeżycie w mojej krótkiej karierze hojomaniaczki - bo roślinkę wyhodowałam sobie sama z sadzonki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #51 : Maj 19, 2008, 12:40:58 » |
|
Ale tajemnicza jesteś 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #52 : Maj 19, 2008, 13:43:07 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Saori
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 445
|
 |
« Odpowiedz #53 : Maj 19, 2008, 14:22:08 » |
|
To tylko oznacza, że pani nie umie dbać o kwiaty... skoro przestają jej kwitnąć...  Ekhem, ta rozmowa zeszła nam na hoje, bo moje właśnie nie kwitną  Choć zaczęły już wypuszczać nowe listki i pędy. Musiałam poobcinać tę tricolorkę, bo zaczęła chorować, i myślałam, że już kolorowych liści nie będzie wypuszczać, ale mnie bardzo miło zaskoczyła 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #54 : Maj 19, 2008, 15:14:37 » |
|
Co innego hodowanie z wiarą (w zakwitnięcie) i próbowanie stworzenia optymalnych warunków a co innego zmiana płci roślinie  Niestety to są wymagające kwiatki... i czasem faktycznie może się okazać, że w posiadanych warunkach po prostu się nie da... Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #55 : Maj 19, 2008, 21:01:23 » |
|
Moje hoje ruszyły! nareszcie.Australis którą pocięłam rośnie pięknie w ziemi,puściła nowe listki i "cuś" jeszcze,Tricolorka od Jagny też się puszcza,od jesieni stała w miejscu.Odetchnęłam z ulgą.Compacta biedna,zostały tylko "kikuty" przez wełnowca ale żyje,oby więcej słonka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
Ooo
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
|
 |
« Odpowiedz #56 : Maj 21, 2008, 06:14:04 » |
|
Czy w takiej odległości od okna zachodniego moje hoje będą miały się dobrze i zakwitną?Mam malutką szczepkę carnosy która nie kwitła nigdy, zastanawiam się czy to znaczy że moja hoja tez nie bedzie kwitła nigdy? Hoja od której mam tą szczepkę jest powieszona na ścianie w odległości około 5-6 metrów od okna wschodniego 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
niezapominajka30
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 45
kwiatek z bajki :)
|
 |
« Odpowiedz #57 : Maj 21, 2008, 06:28:17 » |
|
Wydaje mi się, że odległość od okna nie jest duża, ale żeby hoja mogła zakwitnąć potrzeba wielu, czasem nawet kilkunastu lat. W domu rodzinnym hodowałam hoję w swoim pokoju. Była powieszona tuż pod dachowym oknem i nie zmieniała położenia przez 12 lat- okręcałam ją tylko wokół swojej podstawy i chyba raz przesadziłam do większej doniczki, bo potem tak już się poplątała z kwietnikiem, że się nie dało doniczki wyciągnąć. Zakwitła dopiero po 10 latach hodowli, ale tak pięknie, że zapach po prostu odurzał- cała była w kwiatach. Teraz kwitnie dwa razy do roku. Pąki kwiatowe po zrzuceniu kwiatu zostawiałam i dzięki temu z nich co roku rozwijają się nowe. Niestety hoja już nie jest pod moją opieką- dwa lata temu wyprowadziłam się z domu. Tak sobie teraz pomyślałam, że muszę sobie zrobić z niej opustki. Także Ooo, cierpliwości. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #58 : Maj 21, 2008, 07:11:19 » |
|
I tu się mylisz Niezapominajko - jeśli hoja ma odpowiednie warunki kwitnie bardzo wcześnie już w drugim roku posadzenia, a czasem z odkładu. W tej odległości hoje mają za ciemno, będą ładnie rosły ale nie kwitły (przynajmniej w najbliższych latach). Hoja carnosa pewnie zakwitnie ale w późniejszym wieku. Hoja pubicalyx nie zakwitnie Ci tam - wymaga ona nie tyle światła co chłodu i różnic temperaturowych między dniem a nocą co łatwiej osiągnąć na parapecie. Natomiast nie widzę co za hoję masz na samej górze...?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ooo
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
|
 |
« Odpowiedz #59 : Maj 21, 2008, 07:45:45 » |
|
na górze jest carnosa. Naprawdę odległośc między oknem a kwietnikiem jest za duża? tam jest około 0,5 metra.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|