Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« : Czerwiec 17, 2006, 19:07:06 » |
|
Coś złego dzieje się z moją kalateą.Liście straciły swój blask są matowe brzegi się zwijająi zaczynają miejscami zasychać. Nie wiem gdzie popełniłam błąd i jakia może być tego przyczyna. Roślina nie stoi w bezpośrednim słońcu ,ustawiłam ją na spodku z kulkami,które zatrzymują wilgoć ,zraszam ją ,pilnuję żeby podłoże było wilgotne i  coś jest nie tak. Mam zamiar zajrzeć do doniczki może tam coś jest nie tak,bo wbrew wszystkim w/w objawom kalatea wypuszcza nowe listki cały czas tylko te trochę starsze coś chorują
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 17, 2006, 19:23:06 » |
|
Pierwsza sprawa sprawdzić czy coś nie siedzi na liściach. Mogą być dwie przyczyny mszyca(ją łatwo zobaczysz na spodniej stronie liścia) albo przędziorki lub wciornastki. Jeśli przędziorki to jak weźmiesz liść pod światło to zobaczysz takie jasozielone drobne plamki jak od nakłucia igłą. Jeśli to wciornastki to plamki są zgrupowane wzdłuż głównych nerwów liścia i są z reguły bardziej jasne a larwa wygląda jak biały przecinek.
Jeśli nic z tego nie ma to Zastanów się kiedy nawoziłaś, czym nawoziłaś i jak często, a może w ogóle. Czy na zwijających się liściach plamy zasychające układają się przede wszystkim w pobliżu brzegów liścia. I sprawa bezwarunkowa zdejmij ją z parapetu w czasie upałów bo ona wymaga dużo światła, ale nie palącego słońca. Będzie się świetnie czuła przy oknie za firanką.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 17, 2006, 20:04:56 » |
|
poszperałam wśród liści z lupą i znalazłam sprawcę .Nie wiem czy na mojej kalatei nie żeruje przędziorek.Kiedy obejrzałam ją uważnie przy świetle na dworze zauważyłam przy brzegach liści pajęczynkę.Zareagowałm już opryskałam ją preparatem KARATE.,nie daruję mu  strasznie mnie zdenerwował.Zoe wystawiłam kalateę narazie na dwór żeby odizolować ją od pozostałych roślin .Czy nic jej nie będzie,im nie będzie bo zauważyłam go też na gerberze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 17, 2006, 21:09:59 » |
|
W takim wypadku oprysk był konieczny. Generalną zasadą przy opryskiwaniu jest aby na roślinie osiadła delikatna mgiełka z najdrobniejszych kropel. Dlatego opryskiwacz trzeba trzymać około 30 cm od rośliny. Jeśli będziesz go trzymała bliżej to krople będą się zlewać i ciecz zacznie ściekać z rośliny. Szansa poparzenia rośliny jest wtedy spora. Bądź zatem dokładna, ale i ostrożna z wszystko będzie OK.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 17, 2006, 22:27:37 » |
|
Ja bym radziła profilaktycznie opryskać wszystkie rośliny w tym pomieszczeniu. To gadzielstwo szybko przenosi się nawet do innego pokoju.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 17, 2006, 22:28:29 » |
|
Mam nadzieję że zniszczyłam skubańca Jutro obejrzę sobie kalateę pod lupą póki co stoi na balkonie żeby to robactwo nie przelazło na inne roślinki niby narazie nigdzie ich nie dostrzegłam ale ... niech przejdzie kwarantannę
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 17, 2006, 22:32:02 » |
|
Pomyślałam o tym samym i pewnie tak zrobię albo przynajmniej przez czas jakiś moje roślinki będą na cenzurowanym,będę je uważnie obserwować 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 17, 2006, 22:32:53 » |
|
Jaką masz odmianę? Jak nie wiesz to znajdż rysunek w google i daj link.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 17, 2006, 22:55:44 » |
|
CALATHEA LOUISAE- taką miała nazwę na metce
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 17, 2006, 22:59:57 » |
|
Jak myślisz czy te zatakowane liście odżyją czy raczej nie? Szkoda by mi było bo naprawdę pięknie przyrosła.Skąd to dziadostwo się wzięło,kurcze chyba będę musiała zareklamować siatki te w oknach skoro robale mi grasują w domu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 17, 2006, 23:02:08 » |
|
Gagatku jesteś tam ? Chyba dobrze przepisałam nazwę do swojego magicznego zeszytu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 17, 2006, 23:04:03 » |
|
http://aoki2.si.gunma-u.ac.jp/BotanicalGarden/PICTs/Calathea-louisae.jpegO tą chodzi? Miałam ją kiedyś. Ciężka do uprawiania w domowych warunkach. Musi mieć bardzo ciepło i bardzo wilgotno w powietrzu. Nie znosi bezpośredniego słońca i kaloryferów. Nie lubi przypadkowej ziemi (najlepiej zostawić w ty w czym jest ). Zasychanie liści to normalka. Wyjątkowo ją lubią przedziorki - obłażą całe pędy. Zgnilizna też ją lubi. Jak inne u mnie są piękne tak tej nie uratowałam. Najgorszy czas dla tych roślin to zima. Wetdy najwięcej ginie przez przelanie i z powodu kaloryferów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 17, 2006, 23:10:56 » |
|
usunęłam niedziałający link Tak wygląda moja podopieczna
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 17, 2006, 23:13:16 » |
|
Popraw link bo nie działa. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 17, 2006, 23:13:22 » |
|
to chyba coś jednak źle nanoisłam do swoich notatek muszę skorygować zapis.Powiedz że ta się nada dla początkujących
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 17, 2006, 23:16:54 » |
|
Jak myślisz czy te zatakowane liście odżyją czy raczej nie? Szkoda by mi było bo naprawdę pięknie przyrosła.Skąd to dziadostwo się wzięło,kurcze chyba będę musiała zareklamować siatki te w oknach skoro robale mi grasują w domu  Chre liście będą na razie osłabione. W zależności od tego jak bardzo zostały zaatakowane to tak będą wyglądać. Jak zrobią się żłóte to trzeba je będzie usunąć, ale z tym jeszcze poczekaj. To dziadostwo mogłaś przynieść z kwiaciarni.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #17 : Czerwiec 17, 2006, 23:45:11 » |
|
ale namieszałaś. Konkretnie wytłumacz jak krowie na miedzy która to roślina. Wybacz ale o tej godzinie mózg już wolniej pracuje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #18 : Czerwiec 18, 2006, 00:10:09 » |
|
tak jest już rzeczywiście późno jeszcze raz jak otworzysz tę galerię to pod pierwszym dużym okazem w czwartym rzędzie w dół ostatnia roślinka po prawej stronie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 18, 2006, 00:16:04 » |
|
No to o tym samym myślimy. Jak wyżej - ciepło, wilgotno w powietrzu i nie bezpośrednie słońce.
Dziś już ci nic z sensem nie napiszę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #20 : Czerwiec 18, 2006, 00:26:47 » |
|
No Zeberka ty też chyba już spać powinnaś. Albo ja coś pokręciłam albo ty. Teraz to już nic nie wiem. Jaki to gatunek? Jak rośnie? Jak wygląda? Oj idę spać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #21 : Czerwiec 18, 2006, 00:32:43 » |
|
Jutro też jest dzień .Tymczasem dobranoc miłej i slonecznej niedzieli w gronie rodzinnym pa
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #22 : Czerwiec 18, 2006, 19:02:31 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #23 : Czerwiec 18, 2006, 20:22:01 » |
|
No to ta jest prosta w uprawie. Rośnie jak badyle. Uważaj tylko na szkodniki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
MAGDA
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 192
|
 |
« Odpowiedz #24 : Czerwiec 21, 2006, 12:15:11 » |
|
bardzo ja lubia przedziorki [wiem z wlasnego doświadczenia],ale na nie mam sposob-plyn do naczń .gąbka i prysznic-po kilku takich zabiegach znikaja[wredne szkodniki  ]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Magda----a naprawde Bernadeta{strasznie}
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #25 : Czerwiec 21, 2006, 12:21:00 » |
|
Ja nie bawię sie w mycie tylko od razu pryskam. Niech wiedzą kto tu rządzi. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
MAGDA
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 192
|
 |
« Odpowiedz #26 : Czerwiec 24, 2006, 14:48:24 » |
|
na początku też pryskalam ale jakoś nie bardzo je to martwilo--po kilku dniach znow były .A po <,,ludwiku'' mam święty spokoj 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Magda----a naprawde Bernadeta{strasznie}
|
|
|
elvirczak
Aktywny

Offline
Wiadomości: 202
|
 |
« Odpowiedz #27 : Czerwiec 24, 2006, 18:01:00 » |
|
Ja musialam wykowac dwa opryski - ale udalo sie. A taki plyn do naczyn.. czy roslinka nie ucierpi przez niego? W koncu srodku do opryskiwania sa mocne - mozna rosline poparzyc, ale sa jednak tworzone DLA ROSLIN, wiec gdy uzywamy ich zgodnie z opisem na opakowaniu nie powinny roslinie zaszkodzic, natomiast na opakowaniu ludwika nigdy w opisie nie znalazlam wzmianki o antyprzedziorkowych wlasciwosciach 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
MAGDA
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 192
|
 |
« Odpowiedz #28 : Czerwiec 24, 2006, 18:19:19 » |
|
KOCHANA to jest sposób naszych babć1!! a z tego co wiem to przedziorki korzystają z suchego powietrza...[ja dorobiłam sie ich w sezonie kaloryferów}a ludwik jest płynem wrezcdo,,wszystkiego?""[oczywiscie musizs go potem splukać pozrądnie].W każdym razie moim kwiatkom nie zaszkozdil 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Magda----a naprawde Bernadeta{strasznie}
|
|
|
Misia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 39
|
 |
« Odpowiedz #29 : Czerwiec 25, 2006, 20:55:46 » |
|
ponoć dobre efekty przynosi też okręcenie roślinki foliowym workiem po uprzednim podlaniu i pozostawieniu na dzień lub dwa aby zaparowała.Ponoć to też babciny sposób,żeby ugotować te robale ale ja też sięgnęłam po oprysk celem ratowania pozostałych roślin bo niestety kalateę musiałam ogołocić ze wszystkich liści a raczej tego co z nich zostało.Teraz czekam na te nowe liski ,które zaczynają się pojawiać
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Misia
|
|
|
|