Mam w domu kilka rodzajow nawozow do kwiatow domowych.
* do kwitnacych
*do zielonych
*uniwersalny
*do kaktusow i sukulentow
*do paproci
*do palm, juk i dracen
Pomijajac te do paproci, palm, i uniwersalny mam problem z uzywaniem reszty.
Mianowicie nie wiem czy w danym momencie mam uzyc 1 czy 2. Powiedzmy
-mam skrzydlokiwata ,ktory jest mlody i czuje ze niepredko zakwitnie, to mam go podlewac woda z nawozem do roslin kwitnacych czy zielonych?????
-i tak samo np. z fiolkami, jesli mi nie kwitna?
-a co np. z "czerwono"listna fittonia albo bordowa koniczynka? chyba nawoz do zielonych sie nie nadaje? czy mam kupic nawoz do roslin o ozdobnych lisciach czy uniwersalny?
-a np. zamioculcasy, echmee, grubusze to mam podlewac do zielonych czy tym do kaktusow i sukulentow?
Bo juz sama nie wiem
