To i ja skorzystam i się popytam. Moją zielistkę nabyłam za grosze w jakimś markecie. Nie wyglądała najlepiej, ale teraz jest chyba jeszcze gorzej. Wszędzie piszą, że jest to bardzo łatwa roślinka (w kwestii pielęgnacji, utrzymania itp). A u mnie wszystkie liście mają brązowe końce. Potem powoli zasychają, kurczą się i po jakimś czasie wyrywam takiego zasuszonego kikutka i wyrzucam

. Myślałam że ją przelewam, więc ograniczyłam podlewanie. Bez zmian. Jakie mogą być powody tego brązowienia (to nie jest tylko mały czubeczek - mi brązowieje tak na minimum 2 cm)?? I jeszcze jedno pytanie: co robić z tymi brązowymi końcówkami? Zostawić czy jak? Nie wygląda to najładniej... Aha - zielistka stoi sobie na szafie przy samym balkonie - na pewno nie ma za ciemno (choć nie najjaśniej bo zima). Może za zimno?