Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 08, 2012, 22:22:01
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ZAMIOCULCAS cz 2  (Przeczytany 17490 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Monika_Mu
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20



« Odpowiedz #180 : Kwiecień 28, 2009, 11:27:57 »

Dzięki Aniula
Zapisane

Pozdrawiam Monika:)
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #181 : Kwiecień 28, 2009, 12:26:40 »

Monika_mu wystarczyło,że raz przelałaś a potem nie wysuszyłaś dokładnie, dlatego wszystkie bulwy zgniły.
Na przyszłość :lej wodę z jednej z jednej strony doniczki (nie całą), przy następnym podlewaniu po przeciwległej stronie. Nigdy nie zalejesz w ten sposób.

Wiesz co, tutaj ktoś eksperymentował i ukorzenił obciętą łodygę. Nie wiem czy łodyga wytworzyła bulwę i jak to się wszystko skończyło ale możesz spróbować. Poszukaj w tym wątku albo w poprzedniej części. Powinno coś być o tym jak tej osobie poszło ukorzenianie.
posty 112( z pojedynczych listeczków) i 119 (z całej łodygi liścia) str 4
Łodyga była zgniła przy podstawie i tylko zgniliznę odcięłam. Włożyłam do kubka z wodą i zapomniałam o nim. Puścił i korzenie (można już było posadzić w ziemi ale znów zapomniałam)  i wytworzył bulwy wokół łodygi (w tym stadium posadziłam) i na bulwach puścił kiełki  i...... stoi jak zahibernowany i nic sie nie dzieje  Smile. Czekam.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Monika_Mu
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20



« Odpowiedz #182 : Kwiecień 28, 2009, 14:52:26 »

Możliwe, że był zalany jak go kupiłam, mam go od nieco ponad miesiąca, podlałam go tylko raz, właśnie po około miesiącu i już przed moim podlaniem jedna bulwa na wierzchu zaczynała gnić.
Ale dziękuję za radę, jak zdecyduję się nan następnego to właśnie tak będę go podlewać.
Zapisane

Pozdrawiam Monika:)
Mania
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 973


Zamojszczyzna - strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #183 : Maj 07, 2009, 06:10:46 »

Dla odświeżenia wątku pokażę Wam piękny i kwitnący okaz mojej znajomej.



Zapisane

Marcia2405
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 349



WWW
« Odpowiedz #184 : Maj 07, 2009, 08:24:55 »

Witam serdecznie...
Mam pytanko do znawczyń Smile Mój zamioculcas przez całą zimę sobie zrobił labę, co mu oczywiście wybaczam, a jakoś pod koniec marca wypuścił mi 3 pędy (gałązki) nie wiem jak to nazwać. Miały już po 5 cm, i się zatrzymały (zwykle bardzo szybko rozwijał nową gałązkę a teraz stoją już miesiąc) jedna z nich umarła z raczej nie znanych mi przyczyn, ani nie uschła, ani nie zgniła. Ot tak się zwinęła i nie wiem dlaczego. Powiedzcie mi co mogę mu zrobić żeby zaczął puszczać gałązki....
Zapisane

liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #185 : Maj 07, 2009, 08:50:12 »

Witam serdecznie...
Mam pytanko do znawczyń Smile Mój zamioculcas przez całą zimę sobie zrobił labę, co mu oczywiście wybaczam, a jakoś pod koniec marca wypuścił mi 3 pędy (gałązki) nie wiem jak to nazwać. Miały już po 5 cm, i się zatrzymały (zwykle bardzo szybko rozwijał nową gałązkę a teraz stoją już miesiąc) jedna z nich umarła z raczej nie znanych mi przyczyn, ani nie uschła, ani nie zgniła. Ot tak się zwinęła i nie wiem dlaczego. Powiedzcie mi co mogę mu zrobić żeby zaczął puszczać gałązki....

Miałam to samo, pomacaj u podstawy. U mnie tak jakby nadgniły, a potem to wszystko wyschło. Po "oraganoleptycznych" oględzinach listki zostały mi w palcach  Sad
Co ciekawsze u góry były ślicznie zielone i wygladały po prostu tak jakby zatrzymały się w tej fazie wzrostu i smacznie zasnęły.
Teraz od 3 - 4 miesięcy cisza - mój kwiatek chyba się obraził i nie pokazał nawet 1 listka Smile

Maniu - znajoma ma chyba dobre rączki do kwiatków  Very Happy
Zapisane
Marcia2405
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 349



WWW
« Odpowiedz #186 : Maj 07, 2009, 10:34:16 »

Dziękuję za odpowiedź, sprawdziłam jeden jest jeszcze normalny (nie miałam odwagi go ciągnąć żeby nie urwać żywego) a drugi usechł. Ograniczę mu ostro podlewanie bo z tego co widzę to źle go podlewałam (a robiłam to raz w tygodniu ale bardzo słabo) i będę go podlewać raz na 3 tygodnie. Może wtedy się odwdzięczy. Smile
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #187 : Maj 07, 2009, 11:02:47 »

Maniu cudny zamioculcas  Very Happy doniczka wydaje się za malutka w stosunku do całej rośliny i o to chodzi ! Very Happy  Wszyscy przesadzają do większych doniczek i dziwią się, że nie puszcza liści  Surprised a tu jest wreszcie podwójnie kwitnący dowód na konieczność ciasnoty.

Post dołączony: Maj 07, 2009, 11:11:08
i będę go podlewać raz na 3 tygodnie. Może wtedy się odwdzięczy. Smile

Marcia:  i nie mocz całej ziemi tylko lej z jednej strony doniczki (trochę suchego zostanie)a następne podlewanie po przeciwległej. W ten sposób nigdy nie zalejesz.
Nie wysuszysz go nawet, gdy podlejesz 1 raz w miesiącu (a zimą raz na 2-3 miesiące)
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Marcia2405
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 349



WWW
« Odpowiedz #188 : Maj 07, 2009, 21:24:57 »

Ok, podleczymy Malucha nawet nie wiedziałam że aż tyle można go nie podlewać Smile
Mój ma doniczkę dość wąską ale dla równowagi jest ona włożona w osłonę o szerszym dnie. Wygląda równomiernie i wiem że się nie przewróci Smile
Zapisane

Slawores
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 49



« Odpowiedz #189 : Maj 27, 2009, 06:07:11 »

Hmmm, czyli zamiokulkasa to mam mniej podlewać niż moje kaktusy? Bo kaktusy dostają wodę 2 razy w tygodniu i raz na tydzień w zimie i rosną bardzo ładnie. Co prawda tej wody jest tylko takie malutkie chlap i koniec. Zamio lepiej podlewać rzadziej i obficiej czy częściej i mniejszą ilością wody? Tzn. lepiej np szklanka na miesiąc, czy ćwierć szklanki co tydzień?
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #190 : Maj 27, 2009, 08:43:09 »

Slawores,
ćwierć szklanki na miesiąc jeśli mała doniczka (średnica 10-15cm).
 Zalejesz - zgniją pseudobulwy. Przesuszysz - nic mu nie będzie.
Lubi mieć sucho i ciasno. W naturze rośnie na skałach Afryki Pn..
 U mnie w pracy jest wielki okaz o którym nauczyliśmy się nie pamiętać bo już raz, po obfitym podlaniu, pogniły u podstawy najpiękniejsze liście . Nie podlewany nawet przez 2 miesiące wypuścił nowe  Very Happy.
Obfite podlewanie w najlepszym wypadku powoduje wyginanie i "kładzenie się" liści. Jeśli chcesz mieć zwarty pokrój (pionowe szable) to nie przemocz całej ziemi przy podlewaniu.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #191 : Maj 27, 2009, 11:09:24 »

Właściwie to zaczynam się gubić w informacjach dotyczących podlewania tej rośliny.
Albo ja mam taki okaz, który przeczy regułom Smile.
Ostatnio zaczął strasznie rozkładać liście na boki, a podlewany był jakiś miesiąc wcześniej i to małą ilością wody. Ziemia sucha jak pieprz. Stwierdziłam, że czas na przesadzanie (ostatnio był przesadzony rok temu). Wsadziłam do nowej ziemi i podlałam i proszę liście stoją na baczność Smile Wynika z tego, że mój "rozkłada się" kiedy ma za sucho: może wiotczeją mu wtedy liście?
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #192 : Maj 27, 2009, 13:47:01 »

"Kładzenie liści" (nie rozkładanie) : łodyga w poziomie (albo zwisie), opiera się o kant doniczki : nie zwiotczała, nie zgniła ale bez podpórki nie utrzymuje pionu (ani skosu).
 Reguł nie ma, są tylko zalecenia i optymalne warunki przy których roślinka nie powinna "zejść"  Smile.
Liwias, piszesz o tym który Ci gnił? Wydobrzał i się nie chwalisz? Gratulacje  Very Happy





Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #193 : Maj 27, 2009, 17:06:49 »

Tak, to ten nieszczęśnik  Smile
Już sama nie wiem co z nim było - młode listki podgniwały przy podstawie, a jak wyjęłam przy przesadzaniu to okazało się, że bulwy są takie pomarszczone, jakby za bardzo wyschły. I miały jak dla mnie dziwny kolor - były takie żółtawe i lekko "szkliste". Może ktoś wie jak właściwie powinny wyglądać?
A i jeszcze jedna bulwa wyglądała jakby była nadgryziona, takie dosyć spore uszkodzenie. Może najpierw go zalałam, a później przesuszyłam? I stąd to uszkodzenie?
Nie mam pojęcia, co z nim było, ale teraz wygląda całkiem nieźle. I mam nadzieję, że tak pozostanie, bo bardzo go lubię Smile
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #194 : Maj 27, 2009, 17:11:36 »

Zdrowa bulwa wygląda jak zdrowy kartofel  Smile (post 112 i 119 str. 4 w tym wątku)
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #195 : Maj 27, 2009, 18:18:00 »

Dziękuję! To w takim razie moje bulwy wyglądały jak kartofle na przednówku Wink Zwiędnięte i pomarszczone ... Pewnie przesuszyłam.
A myślałam, że przesuszenie zamioculcasa jest fizycznie niemożliwe Smile
Zapisane
kwiatolek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 207



« Odpowiedz #196 : Czerwiec 06, 2009, 13:13:36 »

Z moim kwiatkiem niestety musiałam się pożegnać, chyba go zalałam. Podlewałam na bulwę wynikiem czego łodygi zaczęły po kolei odpadać. Szkoda, że z mojej niewiedzy go straciłam Sad No ale dołączyłam do Waszego forum by się podszkolić u fachowców Very Happy
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #197 : Czerwiec 09, 2009, 11:32:38 »

Z moim kwiatkiem niestety musiałam się pożegnać, chyba go zalałam. Podlewałam na bulwę wynikiem czego łodygi zaczęły po kolei odpadać. Szkoda, że z mojej niewiedzy go straciłam Sad No ale dołączyłam do Waszego forum by się podszkolić u fachowców Very Happy

Łodygi, jeśli jeszcze nie wyrzuciłaś, wstaw do wody. Tak tak, do wody. Wypuszczą korzenie a potem bulwy i odbudują roślinkę. Długo to trwa ale satysfakcja ogromna  Very Happy
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
kwiatolek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 207



« Odpowiedz #198 : Czerwiec 09, 2009, 12:30:01 »

Niestety pożegnałam się już z nim. Sad
Zapisane

XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #199 : Czerwiec 09, 2009, 12:33:03 »

Przykro mi Paulina. Polak mądry po szkodzie na pewno znajdzie się ktoś kto podzieli się z tobą tą roślinką.
Zapisane

makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2840



« Odpowiedz #200 : Sierpień 14, 2009, 21:27:02 »

cz.3 - http://www.floraforum.pl/index.php/topic,13345.0.html
Zapisane

Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi : iść przez życie nie czyniąc hałasu.
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: