Witajcie. Ostatnio odkryłam piękno storczyków i postanowiłam zacząc je uprawiac. Mam więc już 9 różnych storczyków, w tym 4 falki, 1 sabotka, 2 dendrobia, 1 kateję i 1 wilsonarę (to chyba jest oncidium). Ale widzę, że z niektórymi coś już złego sie dziej. Katlei oraz sabotkowi żółknie po jednym liściu a falek ma na spodzie jednego liścia dziwne plamik. Bardzo prosiłabym Was o pomoc w zdiagnozowaniu co też może im dolegac???? Załaczam zdjęcia tych niepokojacych mnie objawów.
Z góry serdecznie dziekuję za pmoc w postawieniu diagnozy. Jak będę wiedziała co się im dzieje - wtedy bede mogła szukac rozwiązania tych prolemów.
pozdrawiam
hmmm, nie wiem jak sie dołącza zdjęcia


o, właśnie takie plamki. dodatkowo ten falek miał kilka tarczników, które zdjęłam i starannie przetarałam wszystko spirytusem.
Kwitł pieknie i bez końca ( ponad 1/2 roku) - i nagle jego końce łodygi zaczęły przysychac i nie powstawały juz kolejen paki. Cos mu ewidentnie dolega.
a tu żółknaca katleja

sabotek co ma jednego pączka - tez zaczyna żółknąc

paralityczne dendrobium nobile - czy cos z niego będzie???

i ostatnia - wilsonara, która tak dziwnie se hmm "kurczy", wysycha?
