Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 03:40:47
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chińska róża część 1  (Przeczytany 20277 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Grzesiek
Gość
« : Czerwiec 21, 2005, 14:44:39 »

Moża sie tu coś dowiedzieć na temat Chińskiej róży???
co lubi, czego nie, jak często podlewać, gdzie ją trzymać żeby kwitła itd.
Zapisane
kfiat
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 25


« Odpowiedz #1 : Czerwiec 23, 2005, 12:50:13 »

cześć
z tego co wiem chińska róża jest dosyć łatwa w uprawie. hoduje się ją w domu a latem można również na zewnątrz. Lubi umiarkowane ciepło, światło ale (jak większość roślin) nie bezpośrednie nasłonecznienie, podlewać należy ją dosyć obficie w okresie wzrostu cały czas kompost musi być wilgotny - zimą mniej. Zraszac można tylko liście ale nie za często - kwiató zraszac nie wolno. Nawozić ją trzeba regularnie od czerwca do września co miesiąc nawozem dla roślin doniczkowych. Jeśli będzie źle nawożona lub będzie miała za sucho mogą opadac jej pączki. Nie wiem nic o szkodnikach charakterystycznych dla tej rośliny ale ponoć gdy się zaklimatyzuje i nie będziemy jej zmieniać warunków uprawy no i przestrzegać podstawowych zasad opisanych powyżej - rośnie bez problemu i nie jest bardzo wymagająca.
Zapisane

Sprawdź nowe
kfiat
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 25


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 23, 2005, 12:51:40 »

aha .. z tego co gdzieś czytałem krązyły pogłoski o rzekomej rakotwórczości chińskiej róży - nie potwierdziły tego jednak żadne badania naukowe.
pozdrawiam
Zapisane

Sprawdź nowe
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #3 : Lipiec 05, 2005, 09:13:05 »

Rolling Eyes
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #4 : Lipiec 08, 2005, 14:56:55 »

TAK JAK MÓWIŁAM MOZE BYĆ TO MĄCZNIAK, CHOROBA GRZYBOWA, LUB MSZYCE, BO TO ON EPOZOSTAWIAJĄ LEPKĄSPADZ NA KTÓREJ POTEM ROZMNAZAJĄ SIE GRZYBY
rADZĘ DOBRZE UMYĆ KWIAT POD PRYSZNICEM, KAŻDY LISC Z OSOBNA, DO ZIEMI WSADZIĆ TABLETKI  SZKODNIKOBÓJCZE, NAJLEPIEJ tarcznik, I JEZELI SĄ TO SZKODNIKI TO OPRYSKAĆ CZYMS NA TO PASKUDZTWO, A JEŻELI TO GRZYBY TO CZYMS [PRZECIW GRZYBOM,
A MOZE TWOJEJ RÓZY BRAKUJE NAWOZU?
NIE JEST W STANIE WYŻYWIĆ NOWYCH ROSNĄCYCH LISCI I GUBI STARE?

PRZYJRZYJ SIE DOBRZE LISCIOM, NAJLEPIEJ POD LUPĄ
I JAK MOZESZ PRZESLIJ FOTKĘ CHOREGO LISCIA
POZDRAWIAM
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 15, 2006, 14:51:41 »

moze kogos zainteresuje i zakocha sie w tych pieknych kwiatach jak ja.. Embarassed  Embarassed
tak do poogladania


[/URL]



oraz polecam ta strone do poogladania
http://hibiscusmania.free.fr
Zapisane

Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #6 : Kwiecień 15, 2006, 15:05:44 »

Witam . Muszę wprowadzić sprostowanie do tematu. Wiele (a nawet większość) żródeł mówi że hibiskus zwany ketmią jet różą chińską. Tak naprawdę róża chińska to kamelia. Jeśli się mylę to dajcie kolejne sprostowanie. Tak samo wiele ludzi mówi na hipeastrum amarylis co jest wielkim błędem bo hipeastrum najpierw wypuszcza liście z cebuli a amarylis najpierw kwitnie. Z resztą są tu różnice w budowie kwiatu.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 15, 2006, 15:08:38 »

roza chinska to hibiskus a nie cameilia z tego to wiem,czyli rosa-sinensis
Zapisane

Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #8 : Kwiecień 15, 2006, 15:12:16 »

Może masz rację. Ja nie jestem "wielbicielką hibiscusów". To co napisałam kilka razy usłyszałam i przeczytałam , ale moje moje żródło może być złe. A może to twoje żródło jest kiepskie? Laughing
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #9 : Kwiecień 15, 2006, 15:14:25 »

Cytat: "kasia"
cameilia

Pisze się  Camellia japonica jeśli już albo Kamelia japońska.  Wink
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 15, 2006, 15:18:47 »

skoro wiesz jak sie pisze to musisz wiedziec ze ten kwiat raczej rozy chinskiej nie przypomina
http://www.kulturberichte.de/topfpflanzenkulturen/camellia/camellia.htm
http://www.gartendatenbank.de/genus/camellia


a tu jak byk napisane
http://dom.gazeta.pl/czterykaty/1,57585,1569585.html
ktos chciałbyc uszczypliwy ale mu nie wyszło.i nie o to tu chodzi na forum
Zapisane

Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #11 : Kwiecień 15, 2006, 15:21:24 »

Jeśli różą chińską jest hibiskus to nie przypomina. Jeśli kamelia jest różą chińską to wtedy hibiskus nic wspólnego nie ma z różą chińską.
Z resztą czy hibiskus przypomia różę? Róża co prawda pochodzi z chin , ale z żadnej strony jej nie przypomiana.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 15, 2006, 15:23:20 »

roza chinska to polska nazwa os łacinskiego rosa sinensis,
popatrz sobie na pełne odmiany hibiskusa a wtedy zobaczysz jak bardzo jest podobna do rozy

i skoro wiesz lepiej to po co sie pytasz
Zapisane

Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #13 : Kwiecień 15, 2006, 15:29:47 »

W tym linku który podałaś jest napisane że hibiskus jest z rodziny malwowatych . Jak mu się przyjrzeć to jest faktycznie podobny do malwy .
Nie chcę się z tobą kłucić bo na pewno masz rację jeśli się na tym znasz.
Jednak Tak jak ja to chyba nie znasz się na różach więc nie mów że hibiskus jest do niej podobny bo to nieprawda. Jeśli należy do malwowatych to dlaczego nazwano go różą a nie malwą chińską?
Kamelia też mi nie przypomina róży choć z tych dwóch to kamelia bardziej.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 15, 2006, 15:39:45 »

jasne ze hibiskus jest z malwowatych i z tym sie zgadzam
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #15 : Kwiecień 15, 2006, 15:40:49 »

a kłócic pisze sie przez ó Wink
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #16 : Kwiecień 15, 2006, 15:42:37 »

dla mnie moje kwiaty to hibiskusy lub rosa sinensis, a nazwy polskie pozostawiam innym niech nazywaja sobie jak chca,taka nazwa sie przyjeła wiec zgłaszaj pretensje do tego kto ta nazwe wymyslił
Zapisane

Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #17 : Kwiecień 15, 2006, 16:19:06 »

Ja tez spotkalam sie z tym iz hibiskusa nazywa sie roza chinska, moze nie ma on nic wspolnego ze zwyklymi rozami, ale kto powiedzial ze ma miec, poprostu ktos kiedys stwierdzil ze przypomina mu roze i basta.
Hibiscus rosa sinensis czyli ketmia roza chinska
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #18 : Kwiecień 15, 2006, 16:25:19 »

całkowicie sie zgadzam Razz
Zapisane

Anonymous
Gość
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 15, 2006, 16:33:21 »

Tak to jest z różnymi potocznymi nazwami, ciągle pokutują żelazne liście (aspidistra), palma madagaskarska (pachypodium lamerei) i różne inne. Różą chińską jest hibiskus, kamelia to kamelia, a nazwy pewnie z powodu podobieństwa kwiatów są stosowane zamiennie, mimo, że niepoprawnie.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 15, 2006, 18:13:54 »

Dziewczyny, dla tych czasem zabawnych nazw warto je znać.
Ale jeśli chcemy się konkretnie dogadać używamy oficjalnego języka.
Kto powiedział, że posługiwanie się nazwami zwyczajowymi deprecjonuje kogoś lub czyjąś wiedzę.
Jeśli będę rozmawiała z tzw. prostym człowiekiem "oficjalnym"językiem ogrodnika to nie tylko, że się nie dogadam, ale w jego oczach wyjdę na zarozumialca, co się wywyższa.
A dla tych purystów powiem, że często wśród dotorów i docentów w rozmowach prywatnych słyszy się nazwy zwyczajowe.

To forum podczytują ludzie którzy nie znają nazw łacińskich i używanie zwyczajowych czyni teksty czytelniejszymi, a nic nie stoi na przeszkodzie dawać w nawiasach nazwy łacińskie.
Zapisane
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 15, 2006, 19:30:03 »

zgadzam sie,ale najwyrazniej ktos tutaj chcial sie uwazac za zarozumialca Wink
Zapisane

Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #22 : Kwiecień 15, 2006, 19:45:17 »

Ja zazwyczaj podaje obie nazwy jezeli sa mi znane. Ktos kto nie wie jaka jest zwykla nasza nazwa moze skorzystac z wyszukiwarki np. google i juz bedzie wiedzial. Wystarczy tylko poszukac, jak to mowia dla chcacego nic trudnego. Czasami osoba piszaca nie zna innej nazwy wiec podaje taka jaka zna. A my wtedy mozemy dopisac reszte. Niestety wiekszosc osob czeka na gotowe, a wystarczy troszke wlasnej checi
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #23 : Kwiecień 15, 2006, 21:39:14 »

Każdy może mieć swoje zdanie , a wy się czepiacie mnie. Nie chciałam nikogo urazić. A forum to miejsce gdzie wyraż się własne myśli i poglądy. Nie wywyższam się i was nie poniżam poprostu tak myślę jak myślę i basta. Czy to żle że wyrażam swoje zdanie . Można przeciż dyskutować na taki temat. To nie znaczy że należy zmieniać nazwę tej rośliny( to by było bez sensu) . Tyle gadania o zwykłą wymianę poglądów.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Zoe
Gość
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 16, 2006, 06:49:32 »

Gadanie to też wymiana poglądów.
Nikt ci nie zarzuca wywyższania się, ja tego zwrotu użyłam dla określenia konkretnej sytuacji, a nie do określania cudzych postaw.
Drażnią cię nazwy zwyczajowe - masz do tego prawo, jak również by o tym mówić, ale inni też mają prawo do swoich poglądów.
Moim poglądem w danej sprawie jest, takie przedstawianie swojego zdania, by było ono zrozumiałe dla drugiej strony, bez względu na to kim  ta duga strona jest. I tylko taki był sens mojej wypowiedzi.
Trzymam się jak najdalej od oceniania cudzych postaw.

I ten wątek proszę uważajmy za zamknięty.
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 16, 2006, 21:48:24 »

pozwolcie jednak, ze doloze swoje 3 grosze. bardzo cierpie z powodu nieznajomosci polskich popularnych nazw, wrecz wychodze czasem na tumana, ktory nie wie o czym pisze czy mowi. Oczywiscie nie ma to raczej nic wspolnego z tym forum. Jakis czas temu dyskutowalem z facetem, ktory handluje nasionami i ktory podaje caly czas nazwe dla Delonix regia - plomien Afryki. Zapytalem sie go jakis czas temu skad on wzial taka nazwe a on na to, ze to on ja wymyslil, jest swietna, jest ekspertem od roslin i bedzie propagowal ta nazwe a nie delonix. Nastepnie opatentowal moja metode wysiewu delonix jako swoja. Musze sie przyznac, ze bez wzgledu na to co sadzicie to jestem zdecydowanym wrogiem uzywania nazw wylacznie polskich, kazda roslina z "nadania" powinna miec obowiazkowo nazwe lacinska a oprocz tego mozna jeszcze dolaczyc nazwe popularna - polska. Aby uzasadnic podam 2 anegdoty:
1. w sklepie: czy jest orange juice.? Nie, jest tylko pomaranczowy
2. tez w sklepie: czy jest orange dzus? jest, czy pani podac? Oczywiscie, moze byc jablkowy
obydwie anegdoty sa autentyczne.
polska nazwa sukulentu drzewko szczescia definiuje kilka roznych gatunkow z rodziny crassulaceae.
Mam wiec prosbe- jak piszemy o roslinach a na tym sie troche znamy - nie robmy ludziom wody z mozgu. Inaczej do konca swiata niektorzy nie beda wiedziec, ze roze maja kolce a kaktusy ciernie.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #26 : Kwiecień 17, 2006, 13:12:49 »

W opracowaniach skierownych do powszechnego użytku na terenie kraju przyjmuje się nazwę polską a w nawiasach łacińską. Dla uniknięcia dalszej dyskusji na ten temat zastosujmy się do tego zwyczaju.
I jeśli któryś z moderatorów czyta tekst w którym brak nazwy łacińskiej (bo nie wszyscy nawet wiedzą, że istnieje więc trudno by szukali) przyjmijmy na siebie ten obowiązek uzupełnienia jej.

I tym razem mam nadzieję będzie to koniec dyskusji na ten temat.
Zapisane
Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #27 : Kwiecień 18, 2006, 12:58:35 »

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alazowate
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
MAGDA
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 192



« Odpowiedz #28 : Kwiecień 18, 2006, 13:32:51 »

mnie róze nie lubia -co zwinę szczepke to gnije. Ale mam pytanie . KOL. na roże ktora od 3 lat nie kwitła. Kazalam jej adc nawoz do kwitnacych i spryskiwać liście[dodam ze ostatnio ją przesadzila}co ma zrobić jeszcze zeby jej zakwitla??? Acha roza ma ok 6 lat
Zapisane

Magda----a naprawde Bernadeta{strasznie}
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #29 : Kwiecień 18, 2006, 13:39:00 »

roze co roku na wiosne trzeba silnie przyciac bo kwitnie tylko na młodych gałązkach,potrzebuje duzo swiatła,spryskiwania nie polecam,mozna przez nieuwage popryskac paki ktore potem odpadna,lepiej jak to juz było polecane ustawic doniczke na kamykach zalanych woda tak by dno nie dotykało wody,woda bedzie parowac i nawilzac powietrze,oprocz tego proponuje nawoz do roslin kwitnacych,ale bez przesady,lepiej dac mnie,zaczac od minimalnej dawki,lepiej do kazdego podlewania ale w połowicznym stezeniu niz raz na 2 tygodnie duza dawke,kwiaty ukazuja sie codzien nowe,jeden utrzymuje sie 2 dni, wydaje mi sie ze powodem nie kwitniecia tak starej rosliny jest brak ciecia,z tym ze wykonuje sie je wczesna wiosna,jezeli kolezanka wykona to teraz to troche i tak poczeka na kwiaty,najpierw roslina musi wypuscic mase nowych pedow na ktorych pojawia sie paki,najlepiej uszczknac wszystkie pedy na koncach,dzieki temu roslina sie rozkrzewi
Zapisane

Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: