Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 03:30:03
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kobea pnąca  (Przeczytany 13823 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« : Maj 24, 2006, 07:57:56 »



To jest kobea pnąca. Wysiałam kilka nasion jakieś dwa tygodnie temu i zaczynają kiełkować. Na opakowaniu napisali że należy ją pikować więc jest na rozsadniku. Poradźcie mi gdzie ją wsadzić jak podrośnie?(oczywiście przy podporze ale czy na słońcu czy w cieniu , może nie lubi wiatru?)
Jaką lubi ziemię?
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Maj 25, 2006, 06:21:49 »

Kobea pnąca            (Cobaea scandens)
/Sępota/


Pochodzi z Meksyku.
Pędy kanciaste wiotkie kruche dorastające przeciętnie do 3-4 metrów w sprzyjających warunkach nawet do 7 metrów.
Liście pierzasto złożone zakończone wąsami czepnymi. Jesienią przebarwiają się na fioletowo-czerwony kolor.
Kwiaty duże (do 7 cm),dzwonkowate na początku zielonkawe później fioletowo-purpurowe z bardzo charakterystyczną budową kielicha. Osadzone na długich szypułkach, wyrastają pojedynczo z kątów liści.
Kwitnąć zaczyna najczęściej od połowy lipca.
Rozmnażamy przez wysiew nasion pod koniec lutego lub na początku marca. Wsadzamy nasiona na sztorc do doniczek o średnicy 9 cm. W temperaturze około 20 0C wschody następują po 21-25 dniach. Nasiona przed siewem dobrze jest namoczyć.
W słoiku zalewamy nasiona wodą o temperaturze pokojowej i pozostawiamy na noc.
Do gruntu wysadzamy po połowie maja w rozstawie, co 50 cm
Stanowisko słoneczne, osłonięte. Gleba przepuszczalna i nie nazbyt żyzna. Chcąc uzyskać ładnie kwitnącą roślinę od połowy czerwca zasilamy nawozami fosforowo-potasowymi z minimalną dawką azotu. W przeciwnym razie uzyskamy dużą masę liści i bardzo słabe kwitnienie.
Stałą zasadą jest usuwanie przekwitłych kwiatów w celu zmuszenia rośliny do tworzenia nowych kwiatów.
Dla uzyskania nasion wybieramy kilka kwiatów i pozwalamy roślinie zawiązać nasiona. Wszystkie inne przekwitłe kwiaty usuwamy.
Ponieważ naturze jest to roślina wieloletnia możemy pokusić się o zimowanie roślin.
Wówczas roślinę przeznaczoną do przechowania najlepiej od razu uprawiać w pojemniku. Można ten pojemnik wkopać do podłoża. Roślina będzie wymagała częstego podlewania i co 2 tygodnie zasilania.
Przed przeniesieniem do pomieszczenia przycinamy roślinę na wysokość 10-15 cm.
Temperatura zimowania 8-12 0 C. Ograniczamy podlewanie do niezbędnego minimum.  Tyle tylko by rośliny nie zasuszyć.
Jeśli nam się uda utrzymać roślinę to w marcu możemy przystąpić do rozmnażania przez sadzonki. Temperatura w czasie ukorzeniania powinna wynosić co najmniej
25 0 C. Otrzymamy wówczas rośliny, które zakwitną znacznie wcześniej niż te rozmnażane z siewu.
Ciekawostką jest, że w zapylaniu kwiatów uczestniczą także nietoperze. Kwiaty wyrastają na bardzo odpornych na zerwanie szypułkach, co pozwala utrzymać ciężar łasucha.
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #2 : Maj 25, 2006, 06:47:38 »

Zoe - jesteś niesamowaita. Tyle informacji. Jak się cieszę że można pokusić się o przechowanie. Myślałam że jest jednoroczna.
Fajnie że zapylają ją nietoperze- umnie jest ich trochę to może będę miała okazję zobaczyć je z bliska. Very Happy
Kochana jesteś nieoceniona. Wink  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Maj 25, 2006, 07:10:43 »

Miło mi. I cieszę się, że było coś co cię zaciekawiło.
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #4 : Czerwiec 09, 2006, 09:11:12 »

Witam. Te co już wykiełkowały dopiero teraz trochę ruszyły. Wzeszły w tym czasie gdy było zimno i mokro a podobno tego nie lubią. Wzeszło chyba cztery roślinki. Mają na razie po dwa liście.  W tym tempie chyba w tym roku nie zakwitną. Może spróbuję je przechować w piwnicy i w przyszłym roku doczekam się kwiatów.
Zauważyłam że jest bardzo wrażliwa na warunki atmosferyczne.
Na pewno ją trochę za późno ją wysiałam. Zrobiłam to na początku maja a z moich obserwacji wynika że należało to zrobić pod koniec lutego. Człowiek uczy się na własnych błędach.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 10, 2006, 06:35:16 »

Ano.  Na pocieszenie zapamiętaj sobie, żę jeszcze sporo błędów przed tobą. Gdybyś wiedziała ile ja jeszcze popełniam(mówię tylko o ogrodniczych).
A tak na poważnie to tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza. U nas też zimno, a wczoraj też mokro. Teraz znowu chmury nadciągają.
Zapisane
szczyp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #6 : Wrzesień 24, 2006, 14:50:57 »

Witam! Mam pytanie! Jak i kiedy zebrać nasiona z tej pięknej rośliny?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 24, 2006, 18:43:16 »

Nasiona muszą być suche. Teraz możesz zbierać te które kwitły latem.
Najlepiej urwij cały suchy owoc a nasiona wyłuskasz po dokładnym wysuszeniu w domu. Nie zrywaj nasion niedojrzałych bo nic z tego nie będzie.
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #8 : Marzec 27, 2007, 06:27:20 »

Wczoraj pierwszy raz wysiałam kobeę do doniczki w domu. Czy doniczkę postawić na kaloryforze? W domu mam temperaturę 19-20 st. Wysiałam chyba za późno. Czy mam szansę na kwiatki w tym roku? Jaki to nawóz z minimalną dawką azotu? Na pewno nie uniwersalny. Do roślin kwitnących?
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #9 : Marzec 28, 2007, 14:11:30 »

Minimalne dawki azotu są w nawozach do warzyw. Szukaj nawozu do pomidorów albo papryki. Ta roślina którą miałam w tamtym roku nie zakwitła - zbyt późno wysiana.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #10 : Lipiec 06, 2007, 18:50:11 »

Jakiej pomocy oczekujesz? mamy przykleić te końcówki pędów? Nie rozumiem?
Zapisane

Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #11 : Lipiec 06, 2007, 20:30:54 »

Nie dość, że wypuści pędy to jeszcze będzie bardziej gęsta i przy sprzyjającej pogodzie na pewno zakwitnie.  U mnie leje od 3 dni Shocked  Shocked
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #12 : Lipiec 07, 2007, 01:01:13 »

Cytat: "Teśka"
wypuści pędy to jeszcze będzie bardziej gęsta

Potwierdzam (całuski Tesiu, niezmiennie  Very Happy ).
Ja hoduję kobee od kilku lat i co roku przycinam je 2-3 razy w ciągu sezonu - opóźnia to kwitnienie, ale nie mam wyjścia - zarosłoby mi to zielsko balkon, salon i piwnice  Mr. Green .
A kobea w ogóle kwitnie dość późno - tak od połowy lata (o ile lato jest słoneczne).
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #13 : Wrzesień 06, 2008, 15:23:12 »

Ponieważ temat kobei pęta się w kilku miejscach, więc reaktywuję wątek.
Kupiłam dwudziestocentymetrowe sadzonki, bo w swoje umiejętności siania nie bardzo wierzę. I co? I nic! Mam trzymetrowy pęd zieleniny, ani kwiatka, ani pączka, ani nawet kawałka kawałka pączka. Wiem, że kwitnie późno. Ale mieć roślinę od połowy kwietnia i nie mieć praktycznie z niej żadnej radości? To była ostatnia moja próba.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #14 : Wrzesień 06, 2008, 15:32:48 »

Aniu, ja miałam podobnie (choć z nasion). Urosła pięknie (choć wlazła mi w bez - ale to szczegół Wink), a zakwitła dopiero na przełomie września i października. Jaka byłam zła, jak potem w listopadzie targałam z tego bzu ciągle kwitnącą kobeę!... Mad
Zapisane
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #15 : Marzec 26, 2009, 10:32:48 »

Reaktywuję watek Smile

Kupilam Ci ja kobee nasionka. Posialam i cztery dni po siweie widze, że wschodzą.
No i oczy przecieram, bo kiedys to i dwa tygodnie się czekało...
Nie pamietam gdzie, ale wyczytalam gdzies, ze dobrze jest nasiona namoczyc przed siewem - to mamoczylam na jakies 3 dni, bo o nich zapomnialam.
Wylowilam takie jakies galaretowatą mazia pokryte i pewna, ze stracona w tym roku ta kobea - wsadzilam kątem do pudelka po lodach, gdzie siedzą wysiane tunbergie.
No i bede miala problem teraz zeby to towarzystwo popikowac teraz...
Ale od przybytku glowa nie boli.

Mozliwe, zeby to namoczenie pomoglo w tak szybkim wzejsciu kobei???

Ad postów o kwitnieniu:
kobee sie sieje w koncu lutego. Takze dobrze, ze moja wzeszla ekspresowo, bo tym sposobem mam szanse na kwiaty. To jest roslina o dlugim okresie wegetacji i kwitnie poźno, lipic - sierpień.

Ja z uporem maniaka sadze w donicy na balkonie, ale Bogiem a prawdą najokazalej rośnie w gruncie. No, ale dobra i ta balkonowa namiastka.... Smile

Popatrzcie TUTAJ- alez komus sie pieknie udala kobea!!! I to w donicy!!! Zazdraszczam!!!
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #16 : Marzec 26, 2009, 11:01:12 »

Ja też już w lutym posiałam kobeę i mam teraz całkiem spore (15 cm) siewki.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale uszczknęłam już wierzchołki w nadziei, że nie będą zbyt wybujałe przed rozsadzeniem. To samo zrobiłam z wysianą w jednym czasie tunbergią.

Kobeę miałam dwa lata temu na balkonie z wystawą wschodnią. Rosła jak szalona, musiałam przycinać, bo emigrowała do sąsiadów obok Smile. Jak dla mnie ładnie rosnąca i bezproblemowa roślina.
Gorzej było z tunbergią, którą wsadziłam wtedy do jednego pojemnika razem z kobeą. Być może została przez nią zdominowana Smile
W tym roku je rozdzielę i mam nadzieję, że obie będą się miały dobrze.  Confused
Zapisane
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #17 : Marzec 26, 2009, 11:35:48 »

Bardzo dobrze zrobilas uszczykując kobee!  Cool

Ale nie sadz ich z czymkolwiek, bo one robia mnóstwo korzeni i są zachlanne na wodę, skladniki odzywcze i miesce. Jednym slowem zagluszą wszystko.

Tunbergie w zeszlym roku popikowalam po 8 szt do plaskich mis. W środek wetknęłam im drabinke i dosłownie szalały.
Tylko też jak Ci sie przypomni to uszczykuj co i raz.

Powodzenia!  Very Happy
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #18 : Marzec 26, 2009, 13:07:05 »

Dziękuję za rady.
To w takim razie kobea spędzi to lato samotnie  Smile.
A tunbergia do mis! Bo wtedy nie dość, że miały za towarzystwo kobeę, to jeszcze siedziały w takim podłużnym korytku i wyglądały strasznie mizernie  Sad.
Zapisane
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #19 : Marzec 26, 2009, 14:49:59 »

Oj nie!!!
Kobea zarosla skrzynki (ona nawet potrafi rozwalic skrzynke korzeniami!) i tunbergia nie miala szans.
Popatrz w ten link - tam na zdjęciu widzisz, jaką wielgachną donicę trzeba dac kobei? A i to wcale nie żadna rewelacja dla niej.
Ona do skrzynek zupelnie sie nie nadaje, niestety.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #20 : Kwiecień 03, 2009, 11:42:31 »

oto moje kobee, troche poźno wysiane w tym roku...
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
iwona55
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1033


łódzkie strefa 6b


« Odpowiedz #21 : Kwiecień 03, 2009, 12:12:28 »

Kobea na balkonie była przepiękna.Ile bylo odnóżek wsadzonych do tej donicy?
Mam skrzynkę a raczej skrzynię .Wchodzi do niej 5-6 wiader ziemi,stoi pod ścianą na której zawieszona jest kratka.Chyba idealne miejsce dla kobei.Moze w maju uda mi się kupić sadzonki na ryneczku,bo wysiać to już chyba za pożno.
Zapisane

maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #22 : Kwiecień 03, 2009, 14:40:08 »

Czy ja wiem czy tak strasznie poźno?? Moze spróbuj...
Nasiona nie majątek; jak nie wzejdą kupisz sadzonki...
Taka wielka skrzynia bedzie idealna dla kobei.

A w tej donicy chyba z 5 naliczylam; niespecjalnie to widac.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
Katarzyna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1451



« Odpowiedz #23 : Czerwiec 29, 2009, 12:15:47 »

Ja jestem posiadaczką mojej pierwszej Kobe dopiero od dwóch miesięcy  Smile
Wcześniej wysiewał mi M fasolkę lub grosze ( chcieliśmy żeby zarosło ściankę za huśtawką od sąsiada )efekty były mizerne Sad
Dostałam małą sadzonkę i zasadziłam ją razem z fasolką >>> obie rosną wyśmienicie >>> oczywiście Kobe bije wszystko o głowę  Very Happy
M powiedział że teraz tylko Kobe będziemy wysiewać ( wżyciu by nie pomyślał że z takiej małej roślinki wyrośnie taki okaz  Very Happy ) , no chyba że uda mi się ją przezimować i zrobić nowe szczepki  Confused
Tak wygląda dziś > pierwsza największa > dalej są fasolki  Very Happy

Zapisane

maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #24 : Czerwiec 29, 2009, 12:31:04 »

A moja jest teraz taka:

Dziś albo jutro dostanie dużą kratkę do śmigania w górę Wink
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #25 : Czerwiec 29, 2009, 12:32:06 »

Moją kobeę wysadziłam trochę za wcześnie do skrzynek balkonowych i mocno ją wiatr potarmosił. Myślałam, że już nic z niej nie będzie, ale szkoda mi było wyrzucić, więc zrobiłam prowizoryczne "opatrunki" z patyków.
I niespodzianka - nawet nieźle rośnie. Może trochę wolniej niż ta dwa lata temu, ale za to ma już całkiem spore pąki kwiatowe. Wtedy zakwitła dopiero w sierpniu.
Może kolor ma na to jakiś wpływ, bo poprzednio miałam fioletową, a teraz posiałam białą.
Oczywiście pochwalę się jak zakwitnie...

A tunbergia już pięknie kwitnie...
Zapisane
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #26 : Czerwiec 29, 2009, 12:33:40 »

Kasiu Twoja kobea powinna mieć większy pojemnik. W takiej małej skrzyneczce to jej bedzie ciężko...
Moich sześć sadzonek mieszka w donicy fi 35; ile litrów ziemi tam wchodzi to nie wiem, ale na zimę wyrzucać ziemię będę na raty - bankowo...
Koniecznie ją nawoź, ona jest żarłoczna jak nie wiem Smile
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
Katarzyna
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1451



« Odpowiedz #27 : Czerwiec 29, 2009, 12:37:22 »

Podsypałam jej gnojaka > czy jeszcze podlewać jakimś  Confused
Skrzynka rzeczywiście mała, ale nie przypuszczałam że tak ładnie urośnie  Smile
Tak to jest jak się nie przeczyta wszystkich wiadomości  Sad
W przyszłym roku będzie miała nową wielką skrzynkę  Smile
Zapisane

maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #28 : Czerwiec 29, 2009, 12:52:51 »

A, jak ma gnojaka to OK.
Ja swoją nawożę nawozem do kwitnących florovitu.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
liwias
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 185



« Odpowiedz #29 : Czerwiec 29, 2009, 12:54:41 »

Ja nie mam warunków na dużą skrzynkę na balkonie Smile
Pochwalę się pączkami (na razie Smile) Zdjęcie zrobione przed chwilą...


A to tunbergia:


A co do nawozu to zapodałam wczoraj roślinom na balkonie pałeczki nawozowe z Zielonego Domu.
Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: