Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« : Maj 24, 2006, 07:57:56 » |
|
 To jest kobea pnąca. Wysiałam kilka nasion jakieś dwa tygodnie temu i zaczynają kiełkować. Na opakowaniu napisali że należy ją pikować więc jest na rozsadniku. Poradźcie mi gdzie ją wsadzić jak podrośnie?(oczywiście przy podporze ale czy na słońcu czy w cieniu , może nie lubi wiatru?) Jaką lubi ziemię?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Maj 25, 2006, 06:21:49 » |
|
Kobea pnąca (Cobaea scandens) /Sępota/
Pochodzi z Meksyku. Pędy kanciaste wiotkie kruche dorastające przeciętnie do 3-4 metrów w sprzyjających warunkach nawet do 7 metrów. Liście pierzasto złożone zakończone wąsami czepnymi. Jesienią przebarwiają się na fioletowo-czerwony kolor. Kwiaty duże (do 7 cm),dzwonkowate na początku zielonkawe później fioletowo-purpurowe z bardzo charakterystyczną budową kielicha. Osadzone na długich szypułkach, wyrastają pojedynczo z kątów liści. Kwitnąć zaczyna najczęściej od połowy lipca. Rozmnażamy przez wysiew nasion pod koniec lutego lub na początku marca. Wsadzamy nasiona na sztorc do doniczek o średnicy 9 cm. W temperaturze około 20 0C wschody następują po 21-25 dniach. Nasiona przed siewem dobrze jest namoczyć. W słoiku zalewamy nasiona wodą o temperaturze pokojowej i pozostawiamy na noc. Do gruntu wysadzamy po połowie maja w rozstawie, co 50 cm Stanowisko słoneczne, osłonięte. Gleba przepuszczalna i nie nazbyt żyzna. Chcąc uzyskać ładnie kwitnącą roślinę od połowy czerwca zasilamy nawozami fosforowo-potasowymi z minimalną dawką azotu. W przeciwnym razie uzyskamy dużą masę liści i bardzo słabe kwitnienie. Stałą zasadą jest usuwanie przekwitłych kwiatów w celu zmuszenia rośliny do tworzenia nowych kwiatów. Dla uzyskania nasion wybieramy kilka kwiatów i pozwalamy roślinie zawiązać nasiona. Wszystkie inne przekwitłe kwiaty usuwamy. Ponieważ naturze jest to roślina wieloletnia możemy pokusić się o zimowanie roślin. Wówczas roślinę przeznaczoną do przechowania najlepiej od razu uprawiać w pojemniku. Można ten pojemnik wkopać do podłoża. Roślina będzie wymagała częstego podlewania i co 2 tygodnie zasilania. Przed przeniesieniem do pomieszczenia przycinamy roślinę na wysokość 10-15 cm. Temperatura zimowania 8-12 0 C. Ograniczamy podlewanie do niezbędnego minimum. Tyle tylko by rośliny nie zasuszyć. Jeśli nam się uda utrzymać roślinę to w marcu możemy przystąpić do rozmnażania przez sadzonki. Temperatura w czasie ukorzeniania powinna wynosić co najmniej 25 0 C. Otrzymamy wówczas rośliny, które zakwitną znacznie wcześniej niż te rozmnażane z siewu. Ciekawostką jest, że w zapylaniu kwiatów uczestniczą także nietoperze. Kwiaty wyrastają na bardzo odpornych na zerwanie szypułkach, co pozwala utrzymać ciężar łasucha.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #2 : Maj 25, 2006, 06:47:38 » |
|
Zoe - jesteś niesamowaita. Tyle informacji. Jak się cieszę że można pokusić się o przechowanie. Myślałam że jest jednoroczna. Fajnie że zapylają ją nietoperze- umnie jest ich trochę to może będę miała okazję zobaczyć je z bliska. Kochana jesteś nieoceniona. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Maj 25, 2006, 07:10:43 » |
|
Miło mi. I cieszę się, że było coś co cię zaciekawiło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 09, 2006, 09:11:12 » |
|
Witam. Te co już wykiełkowały dopiero teraz trochę ruszyły. Wzeszły w tym czasie gdy było zimno i mokro a podobno tego nie lubią. Wzeszło chyba cztery roślinki. Mają na razie po dwa liście. W tym tempie chyba w tym roku nie zakwitną. Może spróbuję je przechować w piwnicy i w przyszłym roku doczekam się kwiatów. Zauważyłam że jest bardzo wrażliwa na warunki atmosferyczne. Na pewno ją trochę za późno ją wysiałam. Zrobiłam to na początku maja a z moich obserwacji wynika że należało to zrobić pod koniec lutego. Człowiek uczy się na własnych błędach.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 10, 2006, 06:35:16 » |
|
Ano. Na pocieszenie zapamiętaj sobie, żę jeszcze sporo błędów przed tobą. Gdybyś wiedziała ile ja jeszcze popełniam(mówię tylko o ogrodniczych). A tak na poważnie to tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza. U nas też zimno, a wczoraj też mokro. Teraz znowu chmury nadciągają.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szczyp
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 24, 2006, 14:50:57 » |
|
Witam! Mam pytanie! Jak i kiedy zebrać nasiona z tej pięknej rośliny?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 24, 2006, 18:43:16 » |
|
Nasiona muszą być suche. Teraz możesz zbierać te które kwitły latem. Najlepiej urwij cały suchy owoc a nasiona wyłuskasz po dokładnym wysuszeniu w domu. Nie zrywaj nasion niedojrzałych bo nic z tego nie będzie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 27, 2007, 06:27:20 » |
|
Wczoraj pierwszy raz wysiałam kobeę do doniczki w domu. Czy doniczkę postawić na kaloryforze? W domu mam temperaturę 19-20 st. Wysiałam chyba za późno. Czy mam szansę na kwiatki w tym roku? Jaki to nawóz z minimalną dawką azotu? Na pewno nie uniwersalny. Do roślin kwitnących?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
Gagatek
Aktywny

Offline
Wiadomości: 763
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 28, 2007, 14:11:30 » |
|
Minimalne dawki azotu są w nawozach do warzyw. Szukaj nawozu do pomidorów albo papryki. Ta roślina którą miałam w tamtym roku nie zakwitła - zbyt późno wysiana.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Agata
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #10 : Lipiec 06, 2007, 18:50:11 » |
|
Jakiej pomocy oczekujesz? mamy przykleić te końcówki pędów? Nie rozumiem?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #12 : Lipiec 07, 2007, 01:01:13 » |
|
wypuści pędy to jeszcze będzie bardziej gęsta Potwierdzam (całuski Tesiu, niezmiennie  ). Ja hoduję kobee od kilku lat i co roku przycinam je 2-3 razy w ciągu sezonu - opóźnia to kwitnienie, ale nie mam wyjścia - zarosłoby mi to zielsko balkon, salon i piwnice  . A kobea w ogóle kwitnie dość późno - tak od połowy lata (o ile lato jest słoneczne).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 06, 2008, 15:23:12 » |
|
Ponieważ temat kobei pęta się w kilku miejscach, więc reaktywuję wątek. Kupiłam dwudziestocentymetrowe sadzonki, bo w swoje umiejętności siania nie bardzo wierzę. I co? I nic! Mam trzymetrowy pęd zieleniny, ani kwiatka, ani pączka, ani nawet kawałka kawałka pączka. Wiem, że kwitnie późno. Ale mieć roślinę od połowy kwietnia i nie mieć praktycznie z niej żadnej radości? To była ostatnia moja próba.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
Krystal
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 06, 2008, 15:32:48 » |
|
Aniu, ja miałam podobnie (choć z nasion). Urosła pięknie (choć wlazła mi w bez - ale to szczegół  ), a zakwitła dopiero na przełomie września i października. Jaka byłam zła, jak potem w listopadzie targałam z tego bzu ciągle kwitnącą kobeę!... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #15 : Marzec 26, 2009, 10:32:48 » |
|
Reaktywuję watek  Kupilam Ci ja kobee nasionka. Posialam i cztery dni po siweie widze, że wschodzą. No i oczy przecieram, bo kiedys to i dwa tygodnie się czekało... Nie pamietam gdzie, ale wyczytalam gdzies, ze dobrze jest nasiona namoczyc przed siewem - to mamoczylam na jakies 3 dni, bo o nich zapomnialam. Wylowilam takie jakies galaretowatą mazia pokryte i pewna, ze stracona w tym roku ta kobea - wsadzilam kątem do pudelka po lodach, gdzie siedzą wysiane tunbergie. No i bede miala problem teraz zeby to towarzystwo popikowac teraz... Ale od przybytku glowa nie boli. Mozliwe, zeby to namoczenie pomoglo w tak szybkim wzejsciu kobei??? Ad postów o kwitnieniu: kobee sie sieje w koncu lutego. Takze dobrze, ze moja wzeszla ekspresowo, bo tym sposobem mam szanse na kwiaty. To jest roslina o dlugim okresie wegetacji i kwitnie poźno, lipic - sierpień. Ja z uporem maniaka sadze w donicy na balkonie, ale Bogiem a prawdą najokazalej rośnie w gruncie. No, ale dobra i ta balkonowa namiastka....  Popatrzcie TUTAJ- alez komus sie pieknie udala kobea!!! I to w donicy!!! Zazdraszczam!!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
liwias
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 185
|
 |
« Odpowiedz #16 : Marzec 26, 2009, 11:01:12 » |
|
Ja też już w lutym posiałam kobeę i mam teraz całkiem spore (15 cm) siewki. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale uszczknęłam już wierzchołki w nadziei, że nie będą zbyt wybujałe przed rozsadzeniem. To samo zrobiłam z wysianą w jednym czasie tunbergią. Kobeę miałam dwa lata temu na balkonie z wystawą wschodnią. Rosła jak szalona, musiałam przycinać, bo emigrowała do sąsiadów obok  . Jak dla mnie ładnie rosnąca i bezproblemowa roślina. Gorzej było z tunbergią, którą wsadziłam wtedy do jednego pojemnika razem z kobeą. Być może została przez nią zdominowana W tym roku je rozdzielę i mam nadzieję, że obie będą się miały dobrze. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #17 : Marzec 26, 2009, 11:35:48 » |
|
Bardzo dobrze zrobilas uszczykując kobee!  Ale nie sadz ich z czymkolwiek, bo one robia mnóstwo korzeni i są zachlanne na wodę, skladniki odzywcze i miesce. Jednym slowem zagluszą wszystko. Tunbergie w zeszlym roku popikowalam po 8 szt do plaskich mis. W środek wetknęłam im drabinke i dosłownie szalały. Tylko też jak Ci sie przypomni to uszczykuj co i raz. Powodzenia! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
liwias
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 185
|
 |
« Odpowiedz #18 : Marzec 26, 2009, 13:07:05 » |
|
Dziękuję za rady. To w takim razie kobea spędzi to lato samotnie  . A tunbergia do mis! Bo wtedy nie dość, że miały za towarzystwo kobeę, to jeszcze siedziały w takim podłużnym korytku i wyglądały strasznie mizernie  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #19 : Marzec 26, 2009, 14:49:59 » |
|
Oj nie!!! Kobea zarosla skrzynki (ona nawet potrafi rozwalic skrzynke korzeniami!) i tunbergia nie miala szans. Popatrz w ten link - tam na zdjęciu widzisz, jaką wielgachną donicę trzeba dac kobei? A i to wcale nie żadna rewelacja dla niej. Ona do skrzynek zupelnie sie nie nadaje, niestety.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 03, 2009, 11:42:31 » |
|
oto moje kobee, troche poźno wysiane w tym roku... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
iwona55
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1033
łódzkie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 03, 2009, 12:12:28 » |
|
Kobea na balkonie była przepiękna.Ile bylo odnóżek wsadzonych do tej donicy? Mam skrzynkę a raczej skrzynię .Wchodzi do niej 5-6 wiader ziemi,stoi pod ścianą na której zawieszona jest kratka.Chyba idealne miejsce dla kobei.Moze w maju uda mi się kupić sadzonki na ryneczku,bo wysiać to już chyba za pożno.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 03, 2009, 14:40:08 » |
|
Czy ja wiem czy tak strasznie poźno?? Moze spróbuj... Nasiona nie majątek; jak nie wzejdą kupisz sadzonki... Taka wielka skrzynia bedzie idealna dla kobei.
A w tej donicy chyba z 5 naliczylam; niespecjalnie to widac.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
|
Katarzyna
|
 |
« Odpowiedz #23 : Czerwiec 29, 2009, 12:15:47 » |
|
Ja jestem posiadaczką mojej pierwszej Kobe dopiero od dwóch miesięcy  Wcześniej wysiewał mi M fasolkę lub grosze ( chcieliśmy żeby zarosło ściankę za huśtawką od sąsiada )efekty były mizerne  Dostałam małą sadzonkę i zasadziłam ją razem z fasolką >>> obie rosną wyśmienicie >>> oczywiście Kobe bije wszystko o głowę  M powiedział że teraz tylko Kobe będziemy wysiewać ( wżyciu by nie pomyślał że z takiej małej roślinki wyrośnie taki okaz  ) , no chyba że uda mi się ją przezimować i zrobić nowe szczepki  Tak wygląda dziś > pierwsza największa > dalej są fasolki  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #24 : Czerwiec 29, 2009, 12:31:04 » |
|
A moja jest teraz taka:  Dziś albo jutro dostanie dużą kratkę do śmigania w górę 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
liwias
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 185
|
 |
« Odpowiedz #25 : Czerwiec 29, 2009, 12:32:06 » |
|
Moją kobeę wysadziłam trochę za wcześnie do skrzynek balkonowych i mocno ją wiatr potarmosił. Myślałam, że już nic z niej nie będzie, ale szkoda mi było wyrzucić, więc zrobiłam prowizoryczne "opatrunki" z patyków. I niespodzianka - nawet nieźle rośnie. Może trochę wolniej niż ta dwa lata temu, ale za to ma już całkiem spore pąki kwiatowe. Wtedy zakwitła dopiero w sierpniu. Może kolor ma na to jakiś wpływ, bo poprzednio miałam fioletową, a teraz posiałam białą. Oczywiście pochwalę się jak zakwitnie...
A tunbergia już pięknie kwitnie...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #26 : Czerwiec 29, 2009, 12:33:40 » |
|
Kasiu Twoja kobea powinna mieć większy pojemnik. W takiej małej skrzyneczce to jej bedzie ciężko... Moich sześć sadzonek mieszka w donicy fi 35; ile litrów ziemi tam wchodzi to nie wiem, ale na zimę wyrzucać ziemię będę na raty - bankowo... Koniecznie ją nawoź, ona jest żarłoczna jak nie wiem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
|
Katarzyna
|
 |
« Odpowiedz #27 : Czerwiec 29, 2009, 12:37:22 » |
|
Podsypałam jej gnojaka > czy jeszcze podlewać jakimś  Skrzynka rzeczywiście mała, ale nie przypuszczałam że tak ładnie urośnie  Tak to jest jak się nie przeczyta wszystkich wiadomości  W przyszłym roku będzie miała nową wielką skrzynkę 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
maga
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1024
mazowieckie, 6a
|
 |
« Odpowiedz #28 : Czerwiec 29, 2009, 12:52:51 » |
|
A, jak ma gnojaka to OK. Ja swoją nawożę nawozem do kwitnących florovitu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nazywam się magda i jestem hojoholiczką 
|
|
|
liwias
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 185
|
 |
« Odpowiedz #29 : Czerwiec 29, 2009, 12:54:41 » |
|
Ja nie mam warunków na dużą skrzynkę na balkonie Pochwalę się pączkami (na razie  ) Zdjęcie zrobione przed chwilą... A to tunbergia: A co do nawozu to zapodałam wczoraj roślinom na balkonie pałeczki nawozowe z Zielonego Domu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|