Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 03:04:42
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: krokusy w wodzie  (Przeczytany 1232 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« : Grudzień 25, 2007, 13:50:47 »

Chciałam prosić o wskazówki dotyczące krokusów. Otórz dostałam od mikołaja widoczny na fotce zestaw, czyli pięć bulw krokusów i do tego wazoniki. Niestety instrukcja dotycząca kwiatków jest po angielsku..a ja nie całkiem rozumiem o co chodzi, ale wyszło mi na to, że roślinkom tym wystarczy do rozkwitu woda...i początkowo lodówka..  Czy ktoś ma pojęcie o co chodzi. Jak się nimi zająć żeby mi w domku ładnie urosły i zakwitły?? Nie chcę nic zepsuć, na dodatek termin ważności jest do końca grudnia jak dobrze zrozumiałam.

Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #1 : Grudzień 25, 2007, 14:04:43 »

Zoe założyła specjalny wątek na ten temat
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,4466.0.html
 Razz Razz Razz
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #2 : Grudzień 25, 2007, 20:36:55 »

Aiszo, link Zoe traktuje o hodowli w ziemi, nie o pędzeniu w wodzie.
Lwico, śliczny prezent  Cool.
Może przepisz tę instrukcję to cos poradzimy  Smile.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #3 : Grudzień 25, 2007, 21:59:27 »

a więc..to było na opakowaniu:

Growing instructions
For best performance: Fill with tap water to neck of vase. Seat bulb pointed side up in vase ensuring water does just touch the base of the bulb. Place vases in a cool dark and ventilated place (5-10"C - as cold as your fridge) or in your fridge for about 12-15 weeks. It is very important for the bulbs to be in this cold condition for root & flower development. Check water weekly. Do not allow to dry  out at any time. Once the shoots are 4cm tallplace in a bright position (18-20 "C is ideal).When in flower move to a cool bright position to prolong life. Turn occasionally as the flowers will grow towards the light.
 
Information
Bulbs must be planted no later than the end of December. Following the growing instructions in the first 12-15 weeks is vital for the successful flowering of this product. If the correct temperatures are not maintained the bulbs will not flower. Photography for guide purposes only. Grown from cultivated stock. Discard bulbs after flowering.
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
ursulka
Gość
« Odpowiedz #4 : Grudzień 25, 2007, 22:11:37 »

Masz napełnić wazoniki wodą aż po szyjkę, wsadzić cebulki tak aby tylko ledwie dotykały dupką wody. Ustawić w chłodnym, ciemnym, przewiewnym pomieszczeniu (tak zimnym jak masz w lodówce) albo w lodówce na 12-15 tygodni. To ważne aby były w chłodzie dla dobrego kwitnienia. Co tydzień sprawdzaj wodę. Nie dopuszczaj do ich przesuszenia. Jak wypuszczą zielone na 4 cm, to ustaw w jasnym miejscu o temperaturze 18-20 stopni. Kiedy powypuszczają kwiaty przestaw w jasne ale chłodne miejsce, aby dłużej utrzymać kwiaty. Co jakiś czas je obracaj, bo mogą wyginać się do światła.

Cebulki muszą być sadzone nie później niż do końca grudnia. Te 12-15 tygodni musisz przestrzegać instrukcji i przestrzegać podanych temperatur bo inaczej nie zakwitną.

W ostatnim zdaniu trzeba coś zrobić z cebulkami po kwitnieniu, ale zapomniało mi się co to 'discard' Sad    Przesuszyć ?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Grudzień 25, 2007, 22:14:20 »

Chyba wyrzucić.

Ja na twoim miejscu cebulki posadziłabym do doniczek z wilgotną ziemią tak by szyjki były na wierzchu. Całość wsadziła do reklamówki, zawiązała i do lodówki. (co kilka dni przewietrzyła)Natomiast wazoniki wykorzystałabym na preparowane cebulki hiacyntów jakie za chwilę pojawią się w sklepach ogrodniczych. Wtedy wystarczy nalać wody by piętka dotykała jej i postawić w widnym miejscu.

Zapisane
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #6 : Grudzień 25, 2007, 22:41:47 »

Ursulka, dziękuję bardzo za tłumaczenie. A Tobie Zoe za radę..ale boję się dac do ziemi. Od jesieni jaką ziemię nie kupię to coś z nią nie tak..w jednej przyniosłam ziemiórki, inna ma nie takie ph jak napisane, jeszcze inna zbija się w twarde jak kamień grudy po miesiącu. Woda też u mnie nie jest jakaś super lubiana przez roślinki (bo twarda i dość mocno chlorowana), ale i tak chyba mniej szkodliwa niż ziemia (do której zupełnie nie mam szczęścia) . Dziękuję Wam jeszcze raz..i biorę się za cebulki..w końcu grudzień się kończy. Pozdrawiam cieplutko
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #7 : Grudzień 26, 2007, 10:05:32 »

A próbowałaś wyprażyć ziemię w piekarniku? Fakt, giną też te dobre robale i zapach jest nieciekawy, ale pozbędziesz się skutecznie szkodników.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #8 : Grudzień 26, 2007, 19:57:02 »

Narazie się jeszcze nie dorobiłam piekarnika ani mikrofalki Smile , ale jak będę miała to napewno będę do takich celów używała Smile .
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
Aggi
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 773



« Odpowiedz #9 : Grudzień 26, 2007, 22:18:07 »

Aiszo  dobry pomysł z tym wypiekaniem ziemi ,tylko taką ziemię można użyć dopiero po około 2 miesiącach-prawda? Confused
Zapisane


Pozdrawiam Agata .
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #10 : Grudzień 26, 2007, 23:06:52 »

oooo...a o tym to ja pojęcia bladego nie miałam. Dzięki za doinformowanie Smile
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #11 : Grudzień 26, 2007, 23:25:42 »

Dlaczego trzeba czekać aż 2 miesiące od prażenia?
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #12 : Grudzień 26, 2007, 23:52:50 »

Nie wiem Sad. Ja po takim drastycznym "zachowaniu" nawoziłam biohumusem. I to dość szybko, nie po dwóch miesiącach. Robali nie miałam. Może niech się Zoe wypowie?
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Zoe
Gość
« Odpowiedz #13 : Grudzień 27, 2007, 13:19:26 »

Nie ma potrzeby czekać 2 miesięcy. Wystarczy, że przestygnie. Przy czym należy pamiętać, że wysoka temp nie niszczy składników typu fosfor i tp.  Taki zabieg stosuje się praktycznie wyłącznie do wysiewów. W czasie wschodów roślina jest najdelikatniejsza i praktycznie bezbronna. Jest również bardzo wrażliwa na chemię. Poza tym pojemniki z wysiewami najczęściej zabezpieczamy folią zatem kontakt z otoczeniem ta pozbawiona wszystkiego ziemia ma ograniczony. Rośłiny są w niej krótko zatem nie ma potrzeby dokarmiania. Natomiast braki składników powodują, że roślina szybko przyrasta w korzenie by znaleźć coś do jedzenia i o to także chodzi.

Natomiast do przesadzania jeśli kupiliśmy podejrzanie wyglądający produkt to wystarczy jeśli ziemię wsypiemy do doniczek, doniczki do wanny i solidnie podlewamy np. previcurem(na grzyby)lub np. Decisem jeśli chodzi o owady.
Po takim zabiegu dobę odczekać i można przesadzać. Dobę dlatego że nadmiar cieczy musi odcieknąć, preparat musi zrobić swoje. Część środków działa także w postaci gazowej i to musi się skończyć.
Zapisane
Aggi
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 773



« Odpowiedz #14 : Grudzień 27, 2007, 15:15:00 »

Zoe  bardzo cenne informacje -dzięki ,bo ja nie byłam pewna co do tego wypiekania.  Smile
Zapisane


Pozdrawiam Agata .
siostra9
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 14


« Odpowiedz #15 : Styczeń 30, 2008, 09:56:56 »

Nie chce zakładać nowego wątku, a moje pytanie też tyczy krokusów, ja z kolei kupiłam krokusy może z dwa tygodnie temu już w doniczce, właśnie mi przekwitają, co mam z nimi zrobić jak przekwitną, szkoda by mi było wyrzucić.
Zapisane

Smile ****** Smile ***** Smile
BarbaraWo
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1365


Siedlce...strefa 6a


« Odpowiedz #16 : Styczeń 30, 2008, 10:43:29 »

No właśnie - też jestem ciekawa? W ubiegłym roku po przekwitnięciu cebulka zmalała i aby jej nie wyrzucać wsadziłam do ogródka i zapomniałam...na jesieni sama się przypomniała - zakwitła tylko jednym kwiatkiem i znikła  Sad Może ktoś ma inne doświadczenia z taką cebulką?
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie
Barbara
Przyblokowy...
Jo37
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 41


« Odpowiedz #17 : Luty 13, 2008, 11:39:25 »

Większość moich krokusów i drobnych żonkili pochodzi z "odzysku" . Po przekwitnięciu staram się ,żeby jak najdłużej cebulki miały zielone listki ( podlewam zawsze na spodeczek ). Jeżeli ziemia jest już rozmarznięta i nie ma zapowiedzi silnych mrozów to przesadzam cebulki z zielonymi listkami do gruntu .Cebulki z zaschniętymi listkami wysadzam dopiero w drugiej połowie sierpnia do ogrodu . Większość cebulek kwitnie następnej wiosny .
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: