Żeby nie zakładać nowego tematu to ja się tylko pochwalę szybciutko. Jestem w siódmym niebie

Po dokładnie roku (ROKU) trzymania storczyków na OIOMie , kupowania nowych i po drodze wyrzuceniu dwóch które zniszczyłam doszczętnie., doczekałam się u OIOMowych nowych korzeni powietrznych (są króciutkie, ale jest ich u każdego coraz więcej) i u jednego kupionego w styczniu wychodzi nowy pęd kwiatowy (i to nie z łodygi, a z pomiędzy liści

)
No po prostu promienieję szczęściem
Jak widać trzeba być bardzo cierpliwym i chyba czekać aż storczyk przystosuje się do nowych warunków. No i zasada "co za dużo to nie zdrowo" jest jakby przeznaczona wyłącznie dla falków
