suziieee
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 1
|
 |
« : Grudzień 02, 2007, 08:59:54 » |
|
Witam!
Mam problem. Kiedy dostaję jakiekolwiek róże i wstawiam je do wody, po paru godzinach ich liście zaczynają schnąć, a następnego dnia są całkowicie oklapnięte. Próbowałam odcinać im łodygi na skos, ale to bez różnicy, bo i tak jest to samo. Trzy dni temu dostałam 20 pięknych białych, wysokich róż. Wstawiłam je (bez odcinania) do wysokiego,dużego wazonu i postawiłam na oknie. Wieczorem chciałam podkręcić kaloryfer, więc przełożyłam je na stół obok bojąc się, że będzie im na gorąco. Już wczoraj zaobserwowałam, że kilka z nich ma oklapnięte główki. Liście o dziwo nie są suche. Dziś już prawie wszystkie są główkami do dołu. Co robic? Czym to jest spowodowane? i Czy mogę jeszcze odratować moje róże?
Proszę o pomoc. Z gory dziekuje. Zuzia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #2 : Grudzień 03, 2007, 10:06:46 » |
|
Czy ci się uda nie wiem. Spróbuj starego sposobu Zagotuj wodę w garnku i niech sie gotuje. Wyjmij róze z wazonu, wypłucz nalej świeżej wody i postaw blisko garnka. Teraz weż każdą z osobna i obetnij powiedzmy 10 cm pędu i natychmiast na kilkanaście sekund wstaw końcówkę do wrzątku, potem natychmiast do wody.
Jeśli trafisz i obetniesz bańkę powietrza to wszystko powinno być dobrze.
Pamiętajmy, że kwiaty tnie się w szklarniach hurtowo. Przechowywane są w chłodniach, potem w zimych kwiaciarniach. I przynosząc do ciepłego domu rośliny trzeba sporo przyciąć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #3 : Grudzień 03, 2007, 11:01:26 » |
|
ja stosuję podobną metodę ....tylko uciętą końcówkę ...rozbijam tłuczkiem na taką "lekką miazgę" i wkładam do wrzątku na parę sekund  ,to jest sposób mojej babci (św,p.)  przekazywany z pokolenia na pokolenie ,nie zdażyło się ,by się nie rozwinęła ,moja własna z ogrodu  ,choć raz zdarzyło się że oklapła kupna z kwiaciarni  ,wywnioskowałam że musiała długo stać w tej kwiacierni 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #4 : Grudzień 03, 2007, 11:12:09 » |
|
Ja klapnięte róże reanimuję w wannie. Na dno wanny leję zimną wodę (na wys. ok. 20 cm), przycinam końcówki łodyg i całe kwiaty zanurzam w wodzie. Zostawiam na jakiś czas. Zawsze mi zmartwychwstają 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
bazyla
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 295
woj. mazowieckie ; strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #5 : Grudzień 03, 2007, 13:00:55 » |
|
Ja klapnięte róże reanimuję w wannie. Na dno wanny leję zimną wodę (na wys. ok. 20 cm), przycinam końcówki łodyg i całe kwiaty zanurzam w wodzie. Zostawiam na jakiś czas. Zawsze mi zmartwychwstają  Ja robię tak samo - zawsze róże wyglądają poźniej jak świeżusieńko ucięte.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #6 : Grudzień 03, 2007, 15:04:03 » |
|
Można też używac odżywek do kwiatów w wazonie...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #7 : Grudzień 03, 2007, 15:32:55 » |
|
Tak sobie pomyślałam, że o jednym jeszcze trzeba wspomnieć. Jeśli tuż pod kwiatem, pąkiem pojawi się brązowa obwódka na szypułce to nic ich nie uratuje lub uda ci się że jedna na dziesięć wstanie. To częsty przypadek przekarmiania, szczególnie w tym okresie kiedy jest ciemno, a w szklarniach nie ma doświetlania. Zatem jeśli zobaczysz brązowiejącą szypułkę pod kwiatkiem to ten pęd wrzuć do kosza.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
xxx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 8
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 17, 2009, 12:10:47 » |
|
Mam pytanie. Czy jeśli kupię różę w kwiaciarni, taką do wazonu, a potem ją odhoduje i wsadzę do ogrodu, to ,czy jest to że tak powiem legalne i można spokojnie takie coś robić, czy jednak takie coś nie powinno mieć miejsca?  Pytam o to z ciekawości, bo słyszałam że to nie jest do końca ,,uczciwe''.  Proszę podzielcię się ze mną swoim zdaniem. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #10 : Marzec 17, 2009, 13:27:15 » |
|
A da się tak zrobić?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pacenka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 37
|
 |
« Odpowiedz #11 : Marzec 17, 2009, 14:01:00 » |
|
Przyniesione do domu cięte róże zamiast zanurzać we wrzątku przypalam nad palnikiem gazowym - oczywiście, końcówki łodyg.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
awarta
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 256
prawie Bielsko-Biała :) strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #12 : Marzec 17, 2009, 14:38:38 » |
|
Auuuu! Toż to same tortury w tym wątku. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pacenka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 37
|
 |
« Odpowiedz #13 : Marzec 17, 2009, 15:43:52 » |
|
Czego się nie robi dla urody!?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
xxx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 8
|
 |
« Odpowiedz #14 : Marzec 18, 2009, 10:20:34 » |
|
Da się tak zrobić Agnieszko.  Od razu po zakupie róży, w domu obcina się kwiat (róża nie powinna stać, w wazonie aż padnie). W małą doniczkę z nawilżoną ziemią wtykasz gałązkę (bez kwiatu) i to cała filozofia.  Można ewentualnie przeciąć gałązkę na pół i wsadzić dwie do jednej doniczki (większa szansa na powodzenie). Radziłabym skupić się bardziej na zraszaniu niż podlewaniu, aby róża nie zaczęła gnić. Zapomniałam jeszcze o jednym, dobrze by było, jakby przy gałązce było kilka listków.  Kilka razy tak zrobiłam, a potem wsadziłam je do ogródka. Bardzo ładnie rosną i kwitną, od wiosny aż do późnej jesieni. Zarzucono mi, że to jest nie fer i że to jest coś w stylu ,,piractwa''  dla tego z ciekawości zapytałam o to i w dalszym ciągu proszę o odpowiedz. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #15 : Marzec 18, 2009, 12:18:04 » |
|
No proszę. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim.  Ja nie widzę w tym nic złego. A jakie argumenty przytaczał Twój znajomy?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
xxx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 8
|
 |
« Odpowiedz #16 : Marzec 18, 2009, 13:14:01 » |
|
Coś tam mówił, że tak nie można, bo to coś w stylu kradzieży. Mów jeszcze, że kupuję kwiat z 8-)a 3zł i po miesiącu mam taki za 30zł i takie tam. Musisz spróbować wyhodować taką róże, bo w sklepach ogrodniczych zazwyczaj nie mają takich ładnych gatunków. Bardzo ładnie rosną, często też kwiat jest na takiej prostej łodydze jak w kwiaciarni. Trzeba za każdym razem obcinać przekwitający kwiat, to róża będzie kwitła tak długo, aż przekwitnie,  czyli jak tylko będziesz chciała, to będzie kwitła do późnej jesieni. Jak kiedyś usłyszysz coś na ten temat,że to jest ,,nielegalne''  to daj znać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #17 : Marzec 18, 2009, 13:21:32 » |
|
Ale przecież podobnie jest z nieukorzenionymi odnóżkami, które kupujemy np. hoi. Kupujesz taką odnóżkę tanio, ukorzeniasz, za jakiś czas roślina się rozrasta i jest kilka razy więcej warta. Moim zdaniem to nic złego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
xxx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 8
|
 |
« Odpowiedz #18 : Marzec 18, 2009, 13:28:51 » |
|
Moim też, ale szukam jakiegoś podtwierdzenia, czy cuś, żeby przestała się mię czepiać. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|