Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 02:31:34
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: gerbera  (Przeczytany 1927 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Misia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 39


« : Maj 10, 2006, 20:48:27 »

Część kwiatów chyba zaczyna już przekwitać czy już je wykręcić czy poczekać ,nie wiem płatki opadną same i wtedy czy już jak wyglądają jakby były podwiędnięte Question  Rolling Eyes
Zapisane

Pozdrawiam Misia
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Maj 11, 2006, 06:04:49 »

Kwiatostan u gerbery nazywa się koszyczkiem bo w środku są prawdziwe kwiaty tyle, żę bardzo małe. Ta środkowa część kwitnie okółek po okółku. Jeśli większość jest przekwitnięta(z reguły wyższa od nierozwiniętych to należy taki kwiatostan usunąć. Można go dohodować w wazonie.
Zapisane
Misia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 39


« Odpowiedz #2 : Maj 11, 2006, 22:04:29 »

Kurcze nigdy bym nie pomyślała że ten środeczek to kwiat.
Tam z tego środeczka osypuje się jakiś pyłek to chyba znak, że te kwiatuszki przekwitły.Czy to znaczy, że już wszystkie powinnam usunąć? Widzę ,że zaczynają się pojawiać nowe kwiaty może wtedy szybciej się rozwiną?
Zapisane

Pozdrawiam Misia
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Maj 12, 2006, 16:36:22 »

To co się osypuje to pyłek kwiatowy. Ten który tak troskliwie zbierają pszczoły. Nawet na kwiat cięty do sprzedzrzy ścina się jak rozwinie się 2 okólek kwiatków. Bo to  nie jeden kwiat a masa maciupkich kwiatków. I tylko one związałyby nasiona gdyby je zapylić. Te duże płatki to tylko wabik. By kwiat był widoczny z daleka. Oczywiście dla owadów zapylających. Ty do wazonu możesz wykręcić jak ma co najmniej połowę okółków rozwiniętych.
Jak chcesz sprawdzić co piszę to przyglądnij się przez lupę.
Zapisane
Kamilacamila
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Odpowiedz #4 : Wrzesień 02, 2007, 15:38:48 »

A powiedzcie mi czy jak wysadze sobie gerebery z nasionek to czy zakwitna mi jeszcze tego samego roku czy dopiero na drugi? Dziękuję za odpowiedz.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 02, 2007, 15:40:08 »

Raczej w następnym roku.
Zapisane
poli
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1092



« Odpowiedz #6 : Wrzesień 07, 2007, 12:04:39 »

Moja gerbera przestała kwitnąć i część listków stała się jakaś miękka i powycinałam je. Myślałam, żeby wprawić ją w stan spoczynku ale zaczęła wypuszczać mnóstwo nowych listków. I co teraz? Wynieść do piwnicy i nie podlewać, czy zostawić w spokoju? I czy wogóle jest szansa, że zakwitnie na wiosnę ponownie, czy to taki "jednorazowy" kwiatek?

Pozdrawiam
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie
Pomorze, 7a
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2007, 14:29:16 »

Zostaw w pokoju.  Roślina sama sobie zrobi okres spoczynku jak tylko zmniejszy się ilość światła. Rośłina sama ci o tym powie a ty podlewaj ją tylko wówczas gdy naprawde potrzeba. Potem znów ruszy i będzie kwitła.
Zapisane
poli
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1092



« Odpowiedz #8 : Wrzesień 07, 2007, 15:14:41 »

Dziękuję, dostosuję się.


Pozdrawiam
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie
Pomorze, 7a
bazyla
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 295


woj. mazowieckie ; strefa 6b


« Odpowiedz #9 : Październik 15, 2007, 17:47:17 »

Proszę o poradę w sprawie gerbery. Dostałam wczoraj tę roślinę w doniczce, gerbera jest już przekwitnięta, zostało tylko kilka liści, jest też dość podsuszona, ale liście nie są wiotkie.

I mam pytanie: czy tą gerberę można jakoś pielęgnować / reanimować, aby rosła sobie (może nawet kiedyś znowu kwitła?) czy też mam ją wyrzucić traktując jak roślinę sezonową?

Od razu bardzo serdecznie proszę, jeśli napisałam nie w tym temacie co potrzeba o przeniesienie w odpowiednie miejsce. Szukałam info w wyszukiwarce, ale nic nie znalazłam...

Szkoda mi wyrzucać tę roślinkę...  Confused Jej poprzednia właścicielka tak właśnie planowała z nią zrobić.
Zapisane
Saori
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #10 : Październik 15, 2007, 19:48:08 »

Ja bym jej nie wyrzucała. Moja miała robaki na liściach i skąpo kwitła, ale po wycięciu oblezionych liści i dość obfitym podlewaniu, odwdzięczyła się 5 kwiatami. W piątek dokupiłam jej koleżankę, tak więc teraz mam pomarańczową i czerwoną.
Zapisane

Post mortem est nulla voluptas - więc korzystaj pókiś żyw Smile
Pozdrawiam
Monika
http://saori.fotosik.pl/albumy/449330.html
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #11 : Październik 15, 2007, 20:34:05 »

Cytat: "bazyla"
. Szukałam info w wyszukiwarce, ale nic nie znalazłam...

Bo wyszukiwarka po awarii forum  marnie działa Evil or Very Mad
 Ja tez dostałam gerberę miniaturkę w prezencie. Jako roślinę sezonową. Teraz jest ze mną 3 lata Shocked Więc tak: ( o matko, nie zaczyna się zdania od więc Mr. Green  Mr. Green ) Po 1,5 roku już wylądowała w kuble na śmieci. Jak taką bidulkę zobaczyłam, to mi się żal zrobiło i wyciągnęłam ją z powrotem i przesadziłam. Teraz mam cudnie kwitnący kwiat praktycznie przez cały rok! Stare liście padają, nowe wyrastają, no i kwiaty!!!!. U mnie stoi na południowo-zachodnim oknie.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
bazyla
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 295


woj. mazowieckie ; strefa 6b


« Odpowiedz #12 : Październik 17, 2007, 09:18:27 »

Aiszo, Twoje słowa to jak miód na moje serce!

Z gerberą postąpiłam podobnie jak Ty: przesadziłam do świeżej ziemi, podlałam i ustawiłam na parapecie zachodnim. Teraz czekam na jakąś jej oznakę powrotu do życia.

Znaczy się - jest nadzieja  Very Happy
Zapisane
Rafal
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 44



« Odpowiedz #13 : Lipiec 01, 2009, 17:44:07 »

Czy ta gerbera miniaturka da się jeszcze uratować, czy już tylko śmietnik??? Nie było mnie kilka dni a tu takie coś....  Nie wiem co się jej stało, ale liście sa jakby obsypane jakims jakby szarawym proszkiem.... i tak wogóle to widziałem na niej też jakby taką maluśką muszkę...







Zapisane
luki1993pies
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 725


http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12083.new


« Odpowiedz #14 : Lipiec 01, 2009, 17:47:36 »

Ja bym powiedział że to szara pleśń... Ale niech eksperci się wypowiedzą Smile
Zapisane

Wszystko co zielone i się rusza jest piękne;];]
Moje kwiatuchy:
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12083.new.html#new
Moje ogrodowe kwiaty Very Happy
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12549.new.html#new
Zapraszam i pozdrawiam Łukasz
elinka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 159



« Odpowiedz #15 : Lipiec 01, 2009, 18:00:13 »

Myślę,że to mącznik i ja bym ją wyrzuciła niestety... Sad
Zapisane

Rafal
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 44



« Odpowiedz #16 : Lipiec 01, 2009, 19:01:39 »

Tak myślałem, że to już koniec... no nic Wink Dzięki za odpowiedzi.
Zapisane
luki1993pies
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 725


http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12083.new


« Odpowiedz #17 : Lipiec 01, 2009, 19:12:06 »

Na pewno jej się nie da uratować, bo serce rośliny padło, gdyby nie serce, to dało by się uratować... Przykro mi
Zapisane

Wszystko co zielone i się rusza jest piękne;];]
Moje kwiatuchy:
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12083.new.html#new
Moje ogrodowe kwiaty Very Happy
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12549.new.html#new
Zapraszam i pozdrawiam Łukasz
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: