Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 02:22:11
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Które hoje nie kwitną ?  (Przeczytany 960 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« : Listopad 26, 2007, 21:39:08 »

Widzę tu sporo gatunków i sporo znawców więc chciałbym wykorzystać sytuację i dowiedzieć się : które hoje nie kwitną w naszych warunkach mieszkaniowych ?

Swego czasu pracowałem u pewnego miłośnika tego rodzaju  i jemu np. /mimo świetnych warunków i doświadczenia/ nie udało się doprowadzić do kwitnienia H. imperialis.

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #1 : Listopad 27, 2007, 11:34:35 »

H. imperialis ma u mnie pęd kwiatowy i to potężny więc rokuje duuuże nadzieje - reszta w formie jak na razie zielonki (choć większość jednak z pędami kwiatowymi) - słyszałam że bardzo trudno jest doprowadzić w warunkach domowych do kwitnienia h.lauterbachii i h.globulose
Wiesz tak abstrachując od Twojego pytania są osoby którym zwykła carnosa nigdy nie kwitła,
a poza tym jak płachta na byka działa na mnie termin znawca użyty w stosunku do hobbysty czy miłośnika - chyba nikt tu na forum do tego tytułu nie pretenduje.
Wszyscy w tym wątku mamy jakieś niewielkie kolekcje i uprawiamy je dłużej lub krócej i możemy się swoim doświadczeniem w jakimś stopniu podzielić - choć to i tak jak sam się orientujesz jest względne bo każdy ma swój własny ekosystem i nie będzie on taki sam jak u Ciebie czy u mnie, także nasze własne przyzwyczajenia uprawowe są różne.
I tak podziwiam Madziarę że udało jej się doprowadzić do kwitnienia polyneurę bo mi np. wypuszcza tylko liście i ogólnie rośnie kiepsko i jeszcze kilka osób które mają sukcesy w uprawie niektórych innych gatunków.
Zapisane

bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« Odpowiedz #2 : Listopad 27, 2007, 17:06:08 »

Cytat: probeta
H. imperialis ma u mnie pęd kwiatowy i to potężny więc rokuje duuuże nadzieje

To jeszcze za wcześnie. żeby wyrokować - u mojego pracodawcy zawsze zrzucała pąki. W tej firmie, w której kupił tę hoję też nie kwitła. Oni uważali, że ten gatunek w ogóle w mieszkaniu nie zakwitnie. A zatem: trzymam kciuki !


 
Cytat: probeta
słyszałam że bardzo trudno jest doprowadzić w warunkach domowych do kwitnienia h.lauterbachii i h.globulose

To bardzo cenne informacje. Zobaczymy : może ktoś zgłosi, że u niej jednak zakwitła.
O h. lauterbachii też słyszałem. że nie kwitnie w mieszkaniach - dlatego właśnie mój szef jej nie chciał kupić.


Cytat: probeta
Wiesz tak abstrachując od Twojego pytania są osoby którym zwykła carnosa nigdy nie kwitła,

U mnie i u moich wszystkich znajomych ten akurat gatunek kwitnie regularnie - może jakieś odmiany ?. Sam miałem kłopot z H.c. Compacta Variegata - nie kwitła kilkanaście lat, ale jednak w końcu doczekałem się kwiatów.


Cytat: probeta
a poza tym jak płachta na byka działa na mnie termin znawca użyty w stosunku do hobbysty czy miłośnika - chyba nikt tu na forum do tego tytułu nie pretenduje.

Użyłem terminu  'znawca' w sensie 'wieloletni praktyk'. Na żadnym innym forum gdzie bywam nie widzę tak wielkiego zainteresowania hojami jak tutaj. Kiedyś przejrzałem dyskusję o moim ulubionym gatunku i stwierdzam, że kilku dyskutantów z czystym sumieniem mogę zaliczyć do znawców przedmiotu.

Cytat: probeta
I tak podziwiam Madziarę że udało jej się doprowadzić do kwitnienia polyneurę bo mi np. wypuszcza tylko liście i ogólnie rośnie kiepsko i jeszcze kilka osób które mają sukcesy w uprawie niektórych innych gatunków.

Może masz rację, że to mikroklimat w konkretnym mieszkaniu - ale może są jakieś typy w obrębie jednego gatunku i dlatego niektóre nie chcą kwitnąć ?

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #3 : Listopad 27, 2007, 21:09:44 »

wiesz mnie interesuje inny przypadek - dla mnie akurat bardzo uciążliwy a z jego opisem spotkałam się w sieci tylko raz i to przy hoi calycinie z którą ja nie mam żadnych kłopotów i u mnie on nie występuje.
Przy innych hojach tego w necie nie spotkałam. Dotknęło to natomiast moją archiboldianę i tu pytanie czy jest to zjawisko osobnicze? -  jeśli nie, to co wpływa na takie zachowanie hoi?
O czym mowa? - otóż o zasuszaniu pędów gdy skieruje się je do dołu. Jest to bardzo uciążliwe gdyż wąsy jakie ta hoja wypuszcza są bardzo długie i zanim one opadną pod ciężarem wyrastających liści czepia się wszystkiego co spotka na swej drodze, co przy wąskich oknach i braku miejsca jest kłopotliwe.
Nie spotkałam zdjęć tej hoi bardzo rozrośniętej - nie może nie tak, spotkałam zdjęcia chyba z Malezji gdzie hoja ta była prowadzona na takich stojakach które po obrośnięciu stwarzały jakby "latające talerze" - i tu pytanie czy to ta przypadłość kazała im tak skonstruować tą podpórkę ?
Z początku myślałam że to przyszczypanie klipsem powoduje obsychanie pędu więc następne nie przywiązywałam tylko zahaczyłam o liść samej rośliny , ale to nie pomogło bo pędy i tak zaschły.
Nie mogę poprowadzić jej bez ograniczeń w górę - mam wobec tego prośbę by jeśli ktoś znajdzie jakiś artykuł o takich przypadkach lub miał sam taki problem z tą hoją lub innymi  niech o tym napisze.
Ja osobiście skłaniam się do teorii o cechach osobniczych , gdyż jak napisałam o calycinie mnie to nie spotkało - ale czy na pewno?
Zapisane

bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« Odpowiedz #4 : Listopad 28, 2007, 16:27:08 »

Problem, który tu poruszyłaś, występuje u wielu gatunków roślin : często rośliny płożące nie mogą się piąć i odwrotnie - pnące nie potrafią zwisać.
Na to nie ma reguły : niektóre gatunki dobrze sobie z tym problemem radzą, inne tylko do pewnego stopnia a jeszcze inne wcale.

Wracając do problemu kwitnienia nie spodziewałem się  takiego obrotu sprawy : nikt tu nie narzeka, z czego wynika, że hoje dobrze kwitną w naszych warunkach.

Szczerze zazdroszczę, bo dla porównania, to wśród moich ulubionych stapeliowatych uzyskanie kwiatów /nie mówiąc już o nasionach/ u wielu gatunków /np. Edithcolea grandis czy Caralluma socotrana/ jest poważnym problemem.

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #5 : Listopad 28, 2007, 16:52:53 »

sporo hoi tak,  dobrze kwitnie - szczególnie te o drobnych kwiatach - kłopot jak zwykle jest z sekcją eriostemma - ale może dlatego że wszyscy mamy młode rośliny - jak będzie potem to się okaże, wiele hoi sporo osób trzyma dla ozdobnych liści - więc kwiaty w tym wypadku są drugorzędne i pewnie dlatego nie narzekają - a i sporo kwiatów jest co tu kryć po prostu takie sobie i nie ma się czym zachwycać sama przy brevialacie (gdyby nie to że się jej pozbywam) poobrywałabym kwiatostany bo strasznie śmieci.
Na archiboldianie mam już zalążki kwiatów - choć nie spodziewam się jeszcze kwitnienia - jest za ciemno i pewnie je zrzuci.
Chyba większym problemem przy hojach jest ukorzenianie niektórych odmian niż doprowadzenie ich do kwiatów... no i miejsce dla nich  Confused jak dla większości kwitnących musi być widne a z tym w mieszkaniach krucho... sam jesteś "zbieraczem" więc wiesz coś o tym Cool

skąd sprowadzałeś takie rarytaski? wkleiłbyś zdjęcia w kaktusach - proszę...
Zapisane

bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« Odpowiedz #6 : Listopad 29, 2007, 15:36:01 »

Niestety, zdjęć nie mam , bo Caralluma socotrana zatruła się nawozem sztucznym i aktualnie sam jej poszukuję - natomiast Edithcolea w ogóle u mnie nie kwitła. Kupiłem ją  w tej holenderskiej szkółce, której link podałem.

Rzeczywiście, te drobnokwiatowe hoje nie są aż tak atrakcyjne - chociaż jak się dobrze przyjrzeć, to pewnego uroku i w nich się można doszukać. Dlatego właśnie  szukam H. macgillivrayi - bo kwiaty ma piękne i duże a najważniejsze, że w mieszkaniu szefa kwitła corocznie /tak jak H.carnosa/.

Co do zapachu, to rzeczywiście jest bardzo intensywny - kiedy moja H. carnosa kwitnie to trudno jest usnąć mimo otwartych okien.

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: