Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Porady domowe, Zdrowie, Dom, Ogród, Kuchnia
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 01:49:42
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: mój stefanotis gubi liście  (Przeczytany 13434 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #30 : Październik 01, 2008, 13:51:37 »

Kupiony ponad dwa lata temu dorosły, rósł dobrze i wypuścił dużo młodych pędów i liści. Załamany nie jest, tylko na zdjęciu tak wyszło. Jutro dorobię zdjęcie pod innym kątem. Młode pędy same się tak w większości pozawijały.
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #31 : Październik 01, 2008, 16:22:34 »

Ok, a kiedy miał zmieniane podłoże ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #32 : Październik 01, 2008, 16:27:25 »

Zapomniałam napisać, przesadzałam go na wiosnę tego roku.
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #33 : Październik 01, 2008, 16:39:58 »

Hmm...
To zagłodzony nie ma prawa być.
Jesteś pewna, że nie zaczęło na niego dmuchać zimno ?
Albo gorąco z grzejnika?

Jeśli odpowiedź brzmi "nie", to moim zdaniem powinnaś obejrzeć mu korzenie.
Wiem co pisałaś, ale być może zalągł się jakiś szkodnik.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #34 : Październik 01, 2008, 17:24:16 »

Grzejniki mam zakręcone bo w domu jest ciepło. Na którąś noc zostawiłam rozszczelnione okno, ale mrozu w nocy nie było, ok 8-9 st. Na wszelki wypadek kupię ziemię i sprawdzę korzenie. Jak myślisz, da sie go odratować? Tak ładnie mi rósł... Confused
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #35 : Październik 01, 2008, 23:22:44 »

Nie potrafię ci odpowiedzieć, bo akurat ze stefanotisem mam mało doświadczenia (żeby nie powiedzieć żadne).
Dostałam śliczny okaz od Anntaris i w zasadzie on sobie rośnie jak chce. Wyprostowałam mu tylko pędy, bo były pozałamywane i od czasu do czasu dostaje nieco wody. Ponieważ ma się nieźle, więc uznałam, że albo lubi suszę albo podłoże długo trzyma wilgoć.
To co pisałam wyżej odnosi się do żółknięcia liści jako takiego, bo bez względu na gatunek, objawy dolegliwości bywają takie same. I z reguły oznaczają jakieś kłopoty w doniczce, chociaż przyczyn może być wiele.

A w ogóle czytałaś sam początek wątku ? Może tam masz odpowiedź.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #36 : Październik 02, 2008, 06:21:58 »

Czytałam JeyDee. Tam jest o zalaniu i przenawożeniu. Nie bardzo mi to pasuje.
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
Zoe
Gość
« Odpowiedz #37 : Październik 02, 2008, 15:41:27 »

Faktycznie przyczyn może być kilka. Dla niego temperatury jakie panują nocą za oknem to stanowczo za nisko. Stąd być może raptowne opadanie liści. Jeśli po przesadzeniu kwitł to trzeba było około sierpnia parzesadzić do nowej ziemi. Wiesz zapewne także, że nie lubi jak zmienia mu się pozycję. Ludzie wręcz znaczą miejsce w którym stał i jego pozycje w stosunku do światła.

Najprawdopodobniej zostanie goły. I masz dwa wyjścia, albo wyrzucić, albo przyciąć, przesadzić do nowej ziemi (kup taką z nawozami o przedłużonym działaniu i z keramzytem.) i postawić na parapecie i czekać na reakcję kwiatka. Powinien odbić. Trochę to potrwa. Najlepiej by było jeśli postawisz go na parapecie okna którego nie otwierasz, lub możesz otworzyć wieczorem zdejmując roślinę z parapetu.  Ideałem byłby kwietnik tak metr od południowego okna, wówczas nie musiałby być ruszany co na pewno by mu się spodobało.
Zapisane
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #38 : Październik 02, 2008, 18:09:28 »

Dzięki Zoe. Spróbuje go uratować. Potnę i zobaczę co będzie. Mam kwietnik ok. metra od południowo - zachodniego okna, miejsce jakoś się znajdzie, siła wyższa. Mam nadzieję, że mu tam dobrze będzie.
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #39 : Październik 19, 2008, 17:53:11 »

Moje stefkowi został jeden listek.  Smile Jak go podcinałam, to zauważyłam, że coś jakby tam wyłaziło, nie cięłam za mocno i teraz już widać że odrasta! Bardzo się cieszę!  Very Happy



Sam zaplótł warkoczyki, to nie ja.  Mad
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
beata09
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #40 : Listopad 09, 2008, 19:59:52 »

Mój stefanotis od jakiegoś czasu zaczął blednąć. W sklepie ogrodniczym powiedziano mi, że to może być oznaka braku żelaza. Spryskałam go juz 2 razy (w odstępach 1 - tygodniowych) florovitem - żelazo i jak na razie dalej nie bledną ale i nie ciemnieją. Na liściach zostają ciemne plamy i nie wiem czy mam je spłukać czy maja tak zostać. Czy dobrze robię?
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #41 : Listopad 10, 2008, 00:20:13 »

A nie dolega mu po prostu brak światła ?

I dobrze by było go pokazać.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
szulbe
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 776



WWW
« Odpowiedz #42 : Listopad 23, 2008, 14:10:46 »

Witam!
Nie wyrzucajcie pochopnie stefków, które zgubiły wszystkie liście. Mój "staruszek" po wiosennym kwitnieniu ołysiał totalnie. Już pogodziłam się z jego stratą (myślałam, że to ze starości) opłakałam, wyniosłam to co zostało na korytarz i ... wyjechałam na dwa tygodnie, zlecając mężowi podlewanie roślin. I podlewał, stefka trochę też. A jak wróciłam, to zauważułam, że śpiące pąki nabrzmiały i postanowiłam zobaczyć, co z tego będzie. Postał trochę w bezruchu, postał i w końcu powypuszczał nowe pędy. Dziś właściwie nie widać już, że to "zmartwychwstaniec". 
A co do biohumusu. W handlu są dwa jego rodzaje: organiczny i organiczno-mineralny. Myślę, że organicznego nie można przedawkować nawet lejąc nierozcieńczony, bo to po prostu próchnica produkowana przez dżdżownice zawieszona w wodzie (kiedyś można było też go kupić w formie suchego granulatu, ostatnio jednak dawno nie widziałam). Nazwa "biohumus organiczno-mineralny" jest trochę myląca, bo to dość stężony roztwór soli mineralnych wzbogacony próchnicą. I tym jak najbardziej można zasolić glebę, a nawet "spalić" rośliny lejąc nierozcieńczony do doniczki.
Pozdrawiam
Zapisane

"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie".
- I całe szczęście!
XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #43 : Grudzień 10, 2008, 11:12:07 »

Pomocy Sad.
Mój Stefanotis zaczyna chyba umierać Sad. Na początku rosną a potem nagle coś mu się stało i zaczął liście zniżać. Nie ma za sucho i nie ma za mokro. Nie wiem czy tak zareagował na zmianę mieszkania czy to że go nie przesadziłam. Czy jest szansa na to że jego stan się poprawi? Czy nie da się go uratować już?
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #44 : Grudzień 10, 2008, 11:17:37 »

Ja wszystkie rośliny kupowane na pałąkach od razu rozplątuję (od czasu nabycia h.calyciny, która była gigantycznym pędem, owiniętym na kółku ileś razy i w połowie złamanym).
Nie zawsze od razu przesadzam, ale zawsze sprawdzam czy pęd główny nie jest uszkodzony.
Poza tym, czytałaś ten wątek od początku ? Z niego wiele wynika.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #45 : Grudzień 10, 2008, 14:00:13 »

Tak czytałam JD. I nie wiem co może mu dolegać może to że go nie przesadziłam mu zaszkodziło Sad. Tak jak dziewczyny mówią w zwykłą ziemie on dalej jest w tym torfie co był. Za nim kupowałam roślinę to ją oglądałam  w sklepie a potem w domu czy gdzieś nie jest uszkodzona. Jeszcze 2 tygodnie temu puszczała liście a z dnia na dzień zaczęła marnieć. Więc po prostu można powiedzieć że albo zmiana miejsca jej zaszkodziła albo to że nie została przesadzona
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #46 : Grudzień 10, 2008, 14:38:13 »

Sam brak nowego podłoża to chyba nie (wstyd się przyznać, ale mój stefanotis od Anntaris do dziś siedzi w torfie  Embarassed).
A oglądałaś pod kątem robactwa ? Przędziorka, wełnowca...
Tak czy owak wyjmij go z doniczki i obejrzyj korzenie. Mógł być zalany wcześniej i teraz się to ujawniło.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
stokrotka :)
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1264


Kujawsko-Pomorskie (strefa 6b)


« Odpowiedz #47 : Grudzień 10, 2008, 14:49:44 »

Ja mojego Stefka dostałam w sierpniu w zeszłym roku, a przesadziłam do nowego podłoża dopiero wiosną tego roku.. Miał kwiatki, więc uznałam, że lepiej go nie ruszać..  Very Happy Więc również wydaje mi się, że to nie jest wina podłoża..  Confused
Mój ma takie klapnięte liście jak ma za sucho -  torf bardzo szybko wysycha.. Ale liście Twojego wyglądają jakoś dziwnie - zdjęcie tak wybarwiło, czy one faktycznie są takie dziwne  Confused
Zapisane

nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #48 : Grudzień 10, 2008, 17:10:52 »

Ja swoich też nie przesadzałam w nową ziemię. Opuszczają liście, gdy mają sucho, po podlaniu liście sie podnoszą. Zwróć uwagę czy po podlaniu woda wycieka dołem z doniczki. Jeśli tak to znaczy, że w środku ziemia jest sucha. Podlewaj małymi porcjami co kilka minut, tak, żeby ziemia trochę nasiąkła.
Zapisane

stokrotka :)
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1264


Kujawsko-Pomorskie (strefa 6b)


« Odpowiedz #49 : Grudzień 10, 2008, 18:41:48 »

Ja mojego podlewam zawsze na podstawek - ma troszkę większy, bo to chlejus jest  Smile Rośnie dobrze i nawet kwitł mi latem  Very Happy
Zapisane

XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #50 : Grudzień 10, 2008, 20:48:23 »

Nie zdjęcie jest troszkę jaśniejsze może z powodu nocy.  Wydaje mi się że chyba został przesuszony Sad Sad. Ale czytałam że ma mieć wilgotno więc co tydzień dolewałam mu troszeczkę wody i albo raz go przeoczyłam albo pożałowałam mu wody  Shocked. Dziękuje dziewczyny za rade. Podlałam go mocniej teraz mam nadzieje że się podniesie ma niektóre liście po zasuszane ale łodyga dalej jest zielona.
Zapisane

stokrotka :)
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1264


Kujawsko-Pomorskie (strefa 6b)


« Odpowiedz #51 : Grudzień 11, 2008, 09:42:56 »

Ja jak był jeszcze w torfie podlewałam go co dwa dni aż wsiąknął całą wodę z podstawka, ale to było latem.. Zimą jak zaczynały klapać liście - średnio dwa razy w tygodniu, bo ten torf prawie nie trzyma wody.. Tak było znaczy się u mnie  Very Happy Mam nadzieje, że Ci Stefek wydobrzeje, bo one tak łądnie kwitną  Very Happy
Zapisane

Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: