Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 01:49:27
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: mój stefanotis gubi liście  (Przeczytany 13434 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
APLAN
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 110


« : Październik 14, 2007, 09:18:32 »

Może coś mi poradzicie,
mój stefanotis zaczął gubić liście, niedługo to suchy badyl zostanie  Crying or Very sad
Pięknie mi rósł od wiosny, kwitł dwa razy i wypuścił dużo pędów.
Teraz od jakiś dwóch tygodni liście robią się żółte (ale nie suche, takie jędrne) i odpadają. Młode pędy tez zrobiły się żólte.

Wcześniej nie zasilałam go żadnym nawozem, ostatnio ze dwa razy podlałam go wodą z biohumusem .
Może to wina nawozu?

A tak prezentuje się roślina


Poradżcie coś  Smile
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie. Magda
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Październik 14, 2007, 09:27:18 »

Winą nawozu byłoby wówczas gdyby żółknięcie wystąpiło po podlaniu nim.

Roślina wygląda na zagłodzoną, ale przyczyny mogą być dwie. Albo za mało składników albo za dużo.
Zatem jeśli gubi przede wszystkim starsze liście to najprawdopodobniej za dużo, jeśli gdzie popadnie to za mało.  Napisz zatem dokładniej.

Poza tym sprawdź czy nie trzeba go przesadzić.
Zerknij zatem do doniczki.
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #2 : Październik 14, 2007, 09:35:19 »

Przy okazji - producent Biohumusu zapewnia, że nie można go przedawkować.
Zoe, zgodzisz się z tym ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
APLAN
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 110


« Odpowiedz #3 : Październik 14, 2007, 10:09:29 »

to obstawiam ,że za dużo, gubi raczej starsze liście, a ostatnio trochę z tym biohumusem zaszalałam.
Umiar jest najbardziej wskazany, ja jak się dorwę do czegoś to kapota  Evil or Very Mad
I tym Biohumusem tak go podlewałam ostatnio bez umiaru.
Wcześniej wcale go nie nawoziłam i rósł jak na drożdżach.

Dzięki Zoe za rady, jeszcze doniczkę obadam, może już do przesadzenia się kwalifikuje Smile
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie. Magda
Kamyczek
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1062



« Odpowiedz #4 : Październik 14, 2007, 10:12:54 »

Ja mojego nie nawoże w ogóle,a zimą kilka/naście listków rownież się takich robi i ogólnie kwiatek spada na formie.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Październik 14, 2007, 12:13:31 »

Aplan jeśłi rośłina nie jast zalana to włóż ją z powrotem i wstaw do wanny. Podlej tak by wypływała woda. Poczekaj godzinkę az obcieknie i kolejny raz podlej. Poczekaj godzinkę i jeszcze raz podlej, poczekaj....... tak z 5-6 razy. Wypłuczesz wówczas nadmiar nawozu. Wyjmij roślinę z doniczki postaw na ścierkę  w którą zawiniesz całą bryłę. Następnie obciskając odsącz trochę wody. Jak ścierka zrobi się mokrawa to ją wykręć i ponownie zawiń korzenie i obciskaj. Tylko tak z czuciem. Potem wstaw z powrotem do doniczki i na dość długo zapomnij o podlewaniu. Kiedy ziemia przeschnie (sprawdź palcami ) to dopiero pomyśl o ewentualnym przesadzaniu.

Dziewczyny nie mam dobrego doświadczenia z firmą Pokon. I nawozy tej firmy jak tylko mogę omijam.
Poza tym pamiętajmy o czym już pisałam te dawki na opakowaniu są dobre ale dla roślin posadzonych w gruncie. Dla doniczkowych trzeba zmniejszyć conajmniej o 1/3 w sezonie. Potem coraz bardziej. Na poczatku września o 1/2 a w martwy czas o 3/4
Zapisane
APLAN
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 110


« Odpowiedz #6 : Październik 14, 2007, 12:38:58 »

Zoe, dzięki.
Zaraz biorę się za robotę
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie. Magda
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #7 : Październik 14, 2007, 18:09:10 »

Zoe, piszesz o firmie Pokon, a masz zdanie na temat Biohumusu ? Ten którego ja używam produkuje Ekodarpol.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Zoe
Gość
« Odpowiedz #8 : Październik 14, 2007, 20:05:18 »

JD nie znam tej firmy. Trudno mi się zatem wypowiadać o ich produktach.
Mogę natomiast napisać jak ja podchodzę do nawozów i nawożenia.


Przede wszystkim staram się dostosować nawozy do posiadanych roślin. Nie zwracam uwagi czy jest to biohumus czy czysto chemiczny środek. Dlatego, że roślinie potrzebne są określone związki chemiczne. Ważnę dla mnie jest jedynie czy związki są w formie łatwo czy trudno dostępnej dla rośliny.

Do roślin o ozdobnych liściach oraz do pozostałych jeśli nie pokazały się zawiązki pączków kwiatowych używam nawozu który ma jak najbardziej zrównoważony skład.
Natomiast do rośłin które mają poczatki pączków kwiatowych szukam takiego który ma dużo fosforu przy ograniczonej do minimum ilości azotu. I tak bardzo nie jest dla mnie ważne czy jest to nawóz do rośłin kwitnących czy do porzeczek.
Innym kryterium jest czy rośłina należy do kwasolubów czy nie. Do wszystkich kwasolubów najczęściej używam nawozu do azalii.

Co do dawkowania to tak jak napisałam wyżej i tego ściśle przestrzegam.
Inną ważną  sprawą jest to by był to nawóz w płynie.
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #9 : Październik 14, 2007, 23:01:05 »

Zoe, dzięki serdeczne i super, bo ja tak samo podchodzę do nawozów  Very Happy .
Z poprawką na to, że ostatnio zaczęłam się wdawać w grymasy konkretnych gatunków. Skoro nękam hodowcę  Wink  i on jest łaskaw podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą, to głupio byłoby nic z tą wydartą wiedzą nie zrobić    Cool
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
dwafutra
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27


« Odpowiedz #10 : Listopad 03, 2007, 23:59:21 »

Przyniosłam z pracy przekwitniętego Stephanotisa. Wiem że jest to wrażliwa roślina ale szczegółów dotyczących nawożenia i uprawy nie znam. Czym najlepiej ją nawozić i w jaki sposób? Czy ona przechodzi na jesień w stan spoczynku? Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie Smile  A oto ten Stephanotis  Very Happy



A tu listki nowe które wypuszcza:
 
Zapisane
Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #11 : Listopad 04, 2007, 10:26:59 »

Od marca do sierpnia podlewamy go obficie, by ziemia była stale wilgotna, a zimą tylko tyle, by całkiem nie wyschła. Nie zasilamy  zimą. No i niższa temperatura  wskazana Confused
Zapisane

lidka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 980


Podkarpacie 6a


« Odpowiedz #12 : Listopad 07, 2007, 13:17:37 »

Ładny ten stefek.Jeśli zastosujesz rady naszych dziewczyn to na pewno zakwitnie Ci ponownie.A jakbyś kiedyś chciała się podzielić szczepką to byłabym cheppy.Pozdrawiam Lidka
Zapisane

Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął,
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia,
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno...
                    ks.Jan Twardowski
kaska.k
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400



« Odpowiedz #13 : Listopad 11, 2007, 11:40:49 »

witam  Smile

Ja też od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką tej roślinki.Miałam już ją kiedyś,kwitła bardzo obficie każdego roku,ale niestety po 8 latach postanowiła nie reagować na wszelką reanimację Sad Jednak rodzice zrobili mi wczoraj bardzo miłą niespodziankę i przywieźli mi to cudo  Very Happy   Mam w związku z tym pytanie: moja roślinka jest posadzona w normalnej doniczce,ale widać,że wewnątrz jest w takim malutkim "czymś",w związku z tym chciałam zapytać czy mam ją przesadzić?

Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie Smile
Zapisane

BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #14 : Listopad 11, 2007, 16:29:52 »

witaj Very Happy ,lepiej nie , :smile:ona rośnie dzięki "temu malutkiemu" Mad,podlewaj na spodek ,do wiosny ..sprytnie robią z tym malutkim ,
Zapisane

kaska.k
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400



« Odpowiedz #15 : Listopad 12, 2007, 12:13:23 »

Dziękuję Basiu za odpowiedź,ale wydawało mi się, że to raczej hamuje rozrastanie się korzeni...   Confused   
Zapisane

Ivy
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24


« Odpowiedz #16 : Grudzień 08, 2007, 14:27:00 »

Mój stefek też coś po da na duchu. Tu listek opadanie, tam cała witka. Liście wiotkie i w ogóle oklapły. Szkoda, bardzo go lubię i smutno patrzeć jak tak zwisa z podpórek. Jednak zima to najgorszy czas dla roślin.
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #17 : Grudzień 09, 2007, 11:56:04 »

chyba zalałeś ...szybciutko podstaw ręcznik papierowy ,niech wyciąga wodę i zmieniaj ręczniki ,aż do ostatniego ...suchego  Confused
Zapisane

Saori
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445



« Odpowiedz #18 : Grudzień 09, 2007, 16:12:22 »

Miałam kiedyś Stefanotisa, ale jak moja siostrzenica się do niego dobrała, to z biedaka nic nie zostało Sad Najbardziej lubiła paznokietkami robić w liściach dziury, jak nikt nie patrzył.
Zapisane

Post mortem est nulla voluptas - więc korzystaj pókiś żyw Smile
Pozdrawiam
Monika
http://saori.fotosik.pl/albumy/449330.html
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #19 : Styczeń 08, 2008, 07:09:19 »

Pokazywałam w zakupach mojego kwiatka. Po przekwitnięciu zaczęły opadać liście, przy czym najpierw robią się we wzorek  Sad  Dzikich lokatorów nie ma - szukałam z lupą, i widać, że wypuszcza chyba nowy pęd. Mam nadzieję, że  mimo braku liści, ocaleje......
 
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
kwieciara
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


« Odpowiedz #20 : Styczeń 12, 2008, 23:56:42 »

Mój stefanotis jest na wykończeniu doradźcie co zrobić czym spryskać.               
Zdjęcia nie mogę zrobić ale postaram się opisać.
Liście żółkną jak na poprzednich fotkach ale do tego ma na liściach i łodygach jakby pleśń a jak to zetrę to w środku są takie żółte jakby jajeczka jest to bardzo lepkie aż listki się świecą.Nie wiem czym to zlikwidować bo jak zostanie dłużej to kwiatek padnie a było by mi go szkoda bo jest już duży.Doradźcie co zrobić będę bardzo wdzięczna za co z góry dziękuję.
Zapisane
Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #21 : Styczeń 13, 2008, 09:24:01 »

Kwieciara masz tarcznki! Trudna walka-niestety.

"W uprawie domowej tarczki owadów należy usunąć za pomocą twardej szczoteczki lub patyka , a miejsca po ich żerowaniu posmarować mieszaniną wody z szarym mydłem lub płynem do mycia naczyń i denaturatem. Całą roślinę można spryskać preparatem Actelic 50EC, MOSPILAN 20SP,CONFIDOR 200SL."
Zapisane

kwieciara
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


« Odpowiedz #22 : Styczeń 13, 2008, 18:36:34 »

Dzięki spróbuję ratować może się uda

Pozdrawiam Renia
Zapisane
barbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #23 : Styczeń 16, 2008, 23:29:39 »

właśnie znalazłam tę stronkę i dusza mi urosła:) Very Happy
mam troszkę roślinek, ale głównie zielonych bo o kwitnących brak mi pojęcia.Rośnie towarzystwo bujnie i nawet ponad swoje książkowe rozmiary.Ale ja wciąż marzę o kwitnących!
właśnie zakończyła żywot moja troskliwie pielęgnowana gardenia. Sad
Nie pomogły rady książkowe....Wypuszczała nowe listki i pąki a następnie wszystko zrzucała,kilkakrotnie,aż w końcu zamarły gałązki-została jedna:( Zostałam obdarzona nowymi gatunkami-anturium i storczykiem,szalenie mi zależy na ich posiadaniu.Anturium :kwiaty stały dość długo,zbrązowiały,liście są ładne,błyszczące i jędrne ale na kilku zauważyłam owalne żółto-brązowe plamy.Podlewam tak aby utrzymać lekką wilgotność ziemi i nie wiem co dalej,boję się,że coś mu nie służy.Storczyka otrzymałam z kwiaciarni z lekko przyschniętymi korzeniami w pierwszej warstwie-mam nadzieję,że to nie początek końca,bo wygląda zupełnie dorodnie.Sęk w tym,że nie mam pojęcia kiedy zaczynają się kłopoty z tymi kwitnącymi pięknościami.Na pewno już służyliście sobie radą w podobnych sytuacjach i przepraszam jeśli się powtarzam ,ale ilość korespondencji jest tak olbrzymia,że nie wyobrażam sobie znaleźć właściwego wątku... :?chyba,że nabiorę w końcu wprawy;)
A, stefanotis też się na mnie obraził,po 2 latach-opadł i usechł-ręce chyba porządnie umyję!!!!Pomóżcie mi nie stracić nowych roślinek! Jeśli mi się uda to znów porwę się na gardenię-cudnie pachnie!!!  Rolling Eyes
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #24 : Styczeń 16, 2008, 23:51:14 »

Cześć Barbe  Smile
Na stronie głównej masz u góry po prawej stronie okienko wyszukiwarki. Wpisz tam nazwę kwiatka, o którym chcesz poczytać a tematy same ci wyskoczą  Cool.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
barbe
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #25 : Styczeń 18, 2008, 12:29:29 »

Dzięki,poczytam  sobie z ciekawością:D

Zapisane
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #26 : Wrzesień 29, 2008, 10:20:06 »

Mój stefek w ciągu kilku dni zgubił większość liści, zżółkły i odpadły, stare i młode, wszystkie. Wcześniej na tym samym miejscu rósł dobrze, wypuścił mnóstwo młodych liści. Nie zalany, nie zasuszony. Nie mam pojęcia co mu się stało. Macie jakieś pomysły?
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #27 : Wrzesień 30, 2008, 15:16:14 »

Przeciąg? Przędziorek lub inne robactwo?  Confused  Brak jakiegoś składnika pokarmowego w podłożu? Przyczyn moze być wiele. Może zrób zdjęcia liści z bliska, opisz gdzie stoi i jak się z nim obchodzisz i... poczekaj na diagnozę i rady Mądrych Głów  Very Happy .
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #28 : Wrzesień 30, 2008, 17:37:53 »

Robaków nie ma. Ale przeciąg może być. Stoi przy oknie które czasem rozszczelniam. Myślicie że da się uratować? Tak wygląda jeden z ostatnich liści.  Confused

Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #29 : Wrzesień 30, 2008, 22:14:23 »

Napisz jeszcze jak długo go masz, czy hodujesz od sadzonki czy kupiłas dorosłego i kiedy miał wymieniane podłoże.
Na zdjęciu wygląda jakby miał pędy załamane pod ostrym kątem  Confused.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: