Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 05, 2012, 06:18:40
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: woda do podlewania  (Przeczytany 10321 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Zoe
Gość
« Odpowiedz #30 : Styczeń 12, 2008, 16:32:02 »

JD wszystkie bakterie zbudowane są tak samo, nikt jednak nie badał odporności tych organizmów na dany środek.

Weźcie jednak pod uwagę, że korzenie potrzebują przede wszystkim tlenu, a z aspiryny czy wody gazowanej uwalnia sie chyba CO2. Tak więc ostrożnie z tym "napowietrzaniem". Jednorazowe podlewanie ma swój sens tylko niech nikomu nie przyjdzie do głowy robić to często lub co gorsze cały czas, bo szybko pojawi sie w naszej klinice, a my będziemy zachodzić w głowę co się stało.
Zapisane
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #31 : Styczeń 12, 2008, 16:36:31 »

JeyDee bakterie to bakterie - o ile mnie pamięć nie myli to penicylina jest wydzielana z grzyba, to nie jest polopiryna ale też związek który został wyselekcjonowany z roślin więc dlaczego ma roślinom szkodzić? oczywiście stosowany w odpowiednich dawkach. Do czego służy roślinie ? mogę się tylko domyślać że chodzi o jakieś reakcje wodorowe czyli o lepsze przewodzenie pokarmu ale czy słusznie się domyślam ? nie wiem.
Natomiast dyskusja którą przytoczyłam miała na celu uświadomienie że to tylko profilaktyka dla roślin tak samo jak dla człowieka.
Co do usuwania osadów z wapnia to jednak lepsze jest i bezpieczniejsze stosowanie cytryny. Nic nie zastąpi jednak naszej umiejętności wyczuwania roślin i opiekę nimi zgodnie z ich wymaganiami - żadne cud techniki i eksperymenty - one są tylko po to by w razie jakichś niewielkich kłopotów móc lepiej i skuteczniej interweniować a i tak później to wszystko zależy od naszego rozpoznania i samej rośliny.

Hihihi... widzę że mamy z Zoe takie same zdanie - po co poprawiać coś co dobrze działa? Z wiekiem dochodzę do wniosku że najprostsze rzeczy są najlepsze...

Zoe z tym napowietrzaniem to chodziło mi o to że bąbelki powietrza podnoszą ziemię dzięki czemu dociera do niej więcej tlenu choć patrząc z drugiej strony to to samo można zrobić jakimś cienkim patyczkiem jak przy trawnikach.
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #32 : Styczeń 12, 2008, 17:05:35 »

Witam serdecznie.
Chcialam tylko " powiedzieć", że wspomniany przez JeyDee kwas askorbinowy to nie asiryna tylko witamina C. Natomiast  aspiryna to kwas acetylo-salicylowy.Bakterii raczej nie zabije, ale kwas jak to kwas obniży ph gleby. Jeszcze trzeba wziąść pod uwagę w jakiej postaci  podajecie roślinie. Np. w tabletce Polopiryny S jako podloże dodaje się węglan wapnia.Nigdy nie dodawałam takich wynalazków. Podlewałam deszczówką.Ale też muszę po waszych wypowiedziach coś zmienić, bo nie wszystkie rośliny tolerują samą deszczówkę.
Zapisane

probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #33 : Styczeń 12, 2008, 17:14:13 »

ale JeeDee pytała o aspirynę a nie o kwas askorbinowy - czy się mylę ? to chyba nie jest to samo?
Ja pisałam o aspirynie coś pomyliłam?
potrzeby by był chemik do wyjaśnienia tylko czy to takie ważne? Może z punktu widzenia rośliny. Wszystkie substancje które pobiera z właściwego ph są dla rośliny bardziej przyswajalne, może to o to chodzi w tym wszystkim.
Zapisane

BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #34 : Styczeń 13, 2008, 09:27:22 »

 Confused Confused Confused  Smile Smile Smile
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #35 : Styczeń 13, 2008, 10:32:57 »

No i masz, zdawało mi się, że pisałam odpowiedź a tu pusto  Confused.

Przede wszystkim - dzięki Dukra13 za sprostowanie   Cool. Mówimy cały czas o aspirynie i ja oczywiście pomyliłam kwasy.
Beatko, chemik nam na nic, już prędzej farmaceuta, ale też zgadzam się, że problem nie jest wart poszukiwania specjalisty  Wink.
Wychodzi mi, że zgadzamy się co do jednego - aspiryna może być sporadycznie użyta do zakwaszenia podłoża i to wszystko.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
ciocia_mlotek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 140



« Odpowiedz #36 : Sierpień 12, 2009, 15:18:16 »

Ja mam dość komfortowo jeśli chodzi o wodę kranową bo mam ujęcie ze źródła górskiego:). Niestety musi być jednak twardawa bo na ziemi w doniczkach pozostawał osad. Zaczęłam więc przegotowywać. Ale tak się zastanawiam - ja mam wodę w domu grzaną w boilerze. Myślicie, że wystarczy nalać do butelki takiej gorącej wody z boilera i postawić na parę dni? Bo szczerze mówiąc przy tej ilości wody jaką ja zużywam gotowanie jej pochłania mi mnóstwo czasu i pieniążków(wszystko mam cholercia elektryczne).
Ostatnio zaczęłam też zbierać deszczówkę(tu gdzie mieszkam nawet nie znają słowa przemysł:)  ). Ale jednak nadal nurtuję mnie ta woda z boilera - wystarczy?
Zapisane

makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2840



« Odpowiedz #37 : Sierpień 12, 2009, 20:14:42 »

Też się zastanawiałam nie raz nad korzystaniem z wody z bojlera bo ile to czajników muszę przegotować na dodatek w konspiracji by napoić moje roślinki...Od jakiegoś czasu taką odstałą wodą z bojlera podlewam paprocie, które rosną w łazience i nie widzę żadnych zmian w roślinach czy w podłożu. W pokoju rosnąć nie chciały w łazience mają się doskonale, rozrosły się.
Zapisane

Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi : iść przez życie nie czyniąc hałasu.
ciocia_mlotek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 140



« Odpowiedz #38 : Sierpień 12, 2009, 20:27:57 »

No ja akurat żadnych paproci nie mam:). Bardziej chodzi o te osady na ziemi - niezdrowe diabelstwo. Ale to gotowanie wody doprowadza mnie do szału. I moich lokatorów również. Ja na nich krzyczę, że za długo siedzą pod elektrycznym prysznicem a potem sama 10 czajniuków wody wstawiam.
Zapisane

lesnik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 69

Kotlina Kłodzka strefa 6a


« Odpowiedz #39 : Sierpień 12, 2009, 22:34:01 »

Ciociu , kup w zoologicznym odczynnik do badania twardości wody , zmierz twardość i wszystko będzie jasne. A prościej: czy wczajniku tworzy się tzw. kamień? Jeżeli tak, woda jest twarda, jeżeli nie, masz wodę miękką.
Zapisane
ciocia_mlotek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 140



« Odpowiedz #40 : Sierpień 13, 2009, 00:33:42 »

Ale ja wiem, że moja woda jest twarda. Jedyną sprawą jaką rozważam teraz to czy wystarczy odstana gorąca woda z boilera czy też muszę za każdym razem przegotowywać.
Zapisane

lesnik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 69

Kotlina Kłodzka strefa 6a


« Odpowiedz #41 : Sierpień 13, 2009, 07:10:49 »

Trzeba pomierzyć twardość tej wody. Część związków wapnia podczas ogrzewania wody pewnie się wytrąca w postaci nalotu na ścianach naczynia, nie wiadomo jednak ile ich zostaje.
Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: