|
tellerka
|
 |
« : Wrzesień 21, 2007, 12:55:07 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 21, 2007, 12:59:04 » |
|
Tellerko, bo to pilna potrzeba była.. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 21, 2007, 13:00:21 » |
|
Wiolek od Ciebie paczuszka doszła, dziękuję - moja wyjdzie w poniedziałek.
A jeszcze o skrętniku - masz w tym pojemniczku dziurki, tak? Może woda od spodu...?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
wiolek
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 21, 2007, 13:02:17 » |
|
to jest pudełko po lodach, dziurki w ilości przeogromnej wypaliłam gwoździem, wsadzam to raz na jakiś czas do miski z wodą, jest przykryte folią
chciałam się spytać czy ktoś próbował z nasionek? czy one się zawiązują? pytam bo pręciki różnych kolorów potarłam i teraz nie wiem czy to ma sens..
------- ale się zakręciłam w tych postach...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
(L) Wioletta
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 21, 2007, 17:02:10 » |
|
Dodam jeszcze zdjęcie z archiwalnego numeru 'Kwietnika' - artykuł W.Gawrysia "Dlaczego skrętnik ?" (4/1997): po kliknięciu powiększy się 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 21, 2007, 19:05:15 » |
|
Ach pysiu...! Czemu tak póżno...!  Już wsadziłam, za późno...  Klamka zapadła - zrobiłam tak jak wiolek...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
wiolek
|
 |
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 21, 2007, 19:13:19 » |
|
Natito i tak też jest dobrze, zobacz na link u góry, wklejony przez Astrid
|
|
|
|
|
Zapisane
|
(L) Wioletta
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 22, 2007, 09:43:13 » |
|
Wiolek i tak na pierszy raz jest OK, no nie:) Potem będziemy testować inne sposoby 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 22, 2007, 09:55:01 » |
|
A teraz sprawozdanie: pocięłam listki na kawałki, zanurzyłam końcówki w ukorzeniaczu, wetknęłam w ziemię leciutko pod kątem i przykryłam workami, do których uprzednio nadmuchałam powietrza... I teraz powiedzcie - kiedy przyjdzie czas na podlewanie? Nie podlalam od razu, bo podobno skrętniki szybko gniją.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 22, 2007, 10:26:07 » |
|
Dziewczyny, tylko nie przesadźcie z tymi workami Jeśli listki są sztywne worek nie jest potrzebny. Ponieważ teraz zaczyna się czas kaloryferów, to w ogóle bez przykrycia może im być za sucho, ale wystarczy folia podziurkowana, pod nadmuchanym i zamkniętym na mur workiem może być za wilgotno. Mnie wychodzi, że kawałkom skrętnika najlepiej jest w mnożarce. Myślę, że dobrze ją zastąpi jakieś pudełko z przezroczystego plastiku z wypalonymi dziurami. Natita, podlewasz jak listki fiołka - kiedy podłoże przeschnie, ale przed osiągnięciem suchości pieprzu  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 22, 2007, 10:40:29 » |
|
Dzięki za rady:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
bachud
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 729
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 25, 2007, 07:22:32 » |
|
Ja swojego nakrywałam workiem foliowym czy koszulką z obciętymi rogami (małe dziurki były) i dodatkowo codziennie na troszkę czasu zdejmowałam żeby sie przewietrzył. Prawie cały czas miał wilgotno (nie mokro) i na szczęście nie gnił.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Barbara
|
|
|
|
wiolek
|
 |
« Odpowiedz #12 : Październik 09, 2007, 08:47:22 » |
|
uprzejmie donoszę, że korzonki widać i w tych wsadzonych do ziemi i w tych w wodzie Renatko a jak u Ciebie? w tym samym czasie wsadzałyśmy
|
|
|
|
|
Zapisane
|
(L) Wioletta
|
|
|
|
natita
|
 |
« Odpowiedz #13 : Październik 17, 2007, 20:23:04 » |
|
Wiolek, u mnie jeszcze nic nie widać... A jak Tobie udalo się zobaczyć korzonki...?  Aż tak głęboko im nie zaglądam Ale są zielone, nie zasychają, nie gniją, więc na razie się nie martiwę...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie warto być dobrym - to się nie liczy... Liczy się ta jedna wpadka, która zdarzyć się może każdemu, a za którą dostanie się publiczny lincz bez jednego choćby pytania.- lekcja ff
|
|
|
|
wiolek
|
 |
« Odpowiedz #14 : Październik 17, 2007, 22:34:16 » |
|
jak? wygrzebałam, nie mogłam się doczekać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
(L) Wioletta
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 18, 2007, 07:36:44 » |
|
Ja wypróbowałam sposób z wycięciem nerwu głównego. I gwarantuję, że jest w 100% skuteczny. Po raz pierwszy rozmnażałam skrętniki i udało się. Wychodzą już pierwsze roślinki. Jeden liść był wsadzony w ziemię kwiatową zmieszaną z perlitem a drugi w sam perlit. Ten w ziemi stał sporo dłużej zanim wypuścił młode. Przypominam ten sposób zatem: przecięłam liść wzdłuż wyrzucając nerw główny, do ziemi na głębokość ok 1 cm, podlałam, przykryłam przezroczystą okładką i to wszystko. Najpierw stało to na lodówce a potem na oknie. Wszystko trwało w przybliżeniu 2 m-ce.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 18, 2007, 19:23:58 » |
|
Metoda Wyraka jest metodą naszego znajomego hodowcy/pasjonata Wydaje się prostsza niż ta na obrazku Eli.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
Kamyczek
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 18, 2007, 19:26:58 » |
|
Ja po prostu wsadziłam do ziemi pociachane kawałki i podlewałam kiedy trzeba było.  I się ukorzeniły,czekam teraz na listki. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 18, 2007, 19:30:47 » |
|
Ja po prostu wsadziłam do ziemi Ogonkiem ? Jasne, że tak można, też tak robiłam. Chodzi o to, że jak się przetnie wdłuż to z każdego bocznego nerwu może wyrosnąć nowa roślinka, a to zwiększa szanse na posiadanie nowego egzemplarza (bo z sadzonkami różnie bywa, potrafią zdechnąć od niczego  ).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 18, 2007, 19:31:55 » |
|
Kamyczku, zmieniłaś coś czy ja czytać nie umiem ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 18, 2007, 19:34:59 » |
|
Metoda Wyraka jest metodą naszego znajomego hodowcy/pasjonata Dokładnie tak 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #23 : Październik 18, 2007, 19:38:30 » |
|
listeczki od JD uschły Widać nie było im pisane Ja też to i owo zmarnowałam, chociaż twoje listki akurat żyją (możliwe, że jeszcze  ). Nie przejmuj się, cały czas robię podchody z rozmnażaniem, więc na wiosnę dokonamy maniany sadzonek 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #24 : Październik 18, 2007, 20:09:39 » |
|
Przyznaję z wielkim wstydem, że wszystkie listeczki od JD uschły Przyznaję z wielkim wstydem, że wszystkie listeczki od JD zeszły na zgniliznę w ciągu pierwszego tygodnia od wsadzenia... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #25 : Październik 18, 2007, 20:13:41 » |
|
a w czym sadziliscie?moze ziemia za zbita,musi byc bardzo luzna,przykrywaliscie czyms?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
nowira
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3682
łódzkie - strefa 6B
|
 |
« Odpowiedz #26 : Październik 18, 2007, 20:29:06 » |
|
Część już była w doniczusiach, a listki pocięłam na 3 części i wsadziłam do mieszanki włókna kokosowego z perlitem. Siedziały w mini-szklarence.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #27 : Październik 18, 2007, 20:30:51 » |
|
a w czym sadziliscie?moze ziemia za zbita,musi byc bardzo luzna,przykrywaliscie czyms? Stawiam na to, że dobiła je nadmuchiwana szklarenka mego własnego patentu (gdzieś w wątku skrętnikowym zamieszczałam jej zdjęcie). A tak im chciałam dogodzić... Nawet podlałam je z pipety automatycznej, by miały znormalizowaną ilość wody przypadającą na jeden skrawek... Niestety drugiego podlania już nie doczekały 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 18, 2007, 20:33:40 » |
|
hmm..a moze sam piasek byłby lepszy?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #29 : Październik 18, 2007, 20:36:15 » |
|
Moim zdaniem zarówno przy fiolkach jak i przy skrętnikach nie wolno przesadzić z wodą.. łatwiej zniosą suszę niż przelanie. Sadzonki Jagódki miały bardzo sucho... Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|