|
Zoe
Gość
|
 |
« : Wrzesień 16, 2007, 18:17:33 » |
|
W uprawie istnieje pięć gatunków narcyzów
Narcyz biały,zwany też narcyzem wonny (Narcissus poeticus) - o kwiatach białych, z krótkim, czerwonawym przykoronkiem. narcyz trąbkowy (Narcissus pseudonarcissus) - o kwiatach żółtych, z długim przykoronkiem (trąbką), niewłaściwie zwane żonkilami. Narcyz żonkil, żonkil (Narcissus jonquilla L.) - gatunek wielokwiatowy (o 2-6 kwiatach na jednym pędzie), o kwiatach żółtych i z żółtym przykoronkiem. Narcyz wielokwiatowy (Narcissus tazetta) Narcissus bulbocodium - niewysoki, o długim przykoronku w kształcie megafonu.
Wszystkich odmian naliczono sporo ponad 10.000. Dlatego podzielono je na 11 grup
Narcyzy trąbkowe Narcyzy wielkoprzykoronkowe Narcyzy drobnoprzykoronkowe, o małym przykoronku Narcyzy pełne Mieszańce triandus Mieszańce cyclamineus Mieszańce janquilla Mieszańce tazetta Mmieszańce poeticus Dziko rosnące gatunki i pierwsze mieszańce międzygatunkowe Pozostałe gatunki i odmiany
Źródło - wikipedia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #1 : Październik 10, 2007, 19:40:25 » |
|
Droga Zoe, mam troche nietypowe pytanie dotyczace cebul zonkili i ich sadzenia. Otoz, likwidowalismy w czerwcu poletko zonkili (w tym pare tulipanow), zeby na jesien posadzic cebulki w innym miejscu. Kolezanka doradzila mi, zebym wlozyla cebule do kartonu i zostawila go na zewnatrz . Tak tez zrobilam. Po tych paru miesiacach karton sei troche podgnil a cebule!!!!! Poplatane korzeniami i zaczynaja puszczac. Czy moge je w takim stanie posadzic do ziemi? Korzenie poobcinalam troche. Czy one nie zglupieja o tej porze roku w ziemi? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #2 : Październik 10, 2007, 21:28:28 » |
|
Nic nie obcinaj, posadź jak jest. Czy te skiełkowane przetrwają normalną zimę nikt nie da ci gwarancji. Tu wszystko będzie zależało od zimy.
Ja bym posortowała na te skiełkowane i te które mają tylko korzenie. Potem posadziła tak by jak wypadną to pozostał plac który da się zagospodarować. Jak będą pomieszane to w momencie wypadnięcia będą większe i mniejsze przestrzenie i nic z tym nie zrobisz.
Jest jeszcze jedna możliwość te mocno skiełkowane posadź do pojemników i zadołuj w gruncie potem przed mrozami możesz je wyjąć i zacząć pędzić. Jeśli zima się odrobinę spóźni będziesz miała na świeta.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ciotka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 17
|
 |
« Odpowiedz #3 : Październik 12, 2007, 22:52:07 » |
|
Kobieto, co ci przyszło do głowy  , żeby narcyzy wykopywć w czerwcu i trzymać do października.Najlepszy termin kopania narcyzów to połowa lipca a sadzić należy je w połowie sierpnia, maksymalnie wrzesień. Za długo leżały i dlatego wypuściły korzenie. Jest taka zasada na wszystkie cebule, że sadzi się wówczas gdy nie ma jeszcze korzeni.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
ciotka
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #4 : Październik 12, 2007, 23:53:41 » |
|
Mleko sie rozlało więc trzeba zaradzić.
Marysiu ja też kopałam w czerwcu kiedy w ubiegłym roku zmieniałam plan zagospodarowania. Trzymałam jednak w suchym i przewiewnym miejscu bez dostępu wody i cały czas były pod kontrolą. Spokojnie przechowały się do końca września.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 13, 2007, 18:14:28 » |
|
Kobieto, co ci przyszło do głowy , żeby narcyzy wykopywć w czerwcu i trzymać do października. Marysiu ja też kopałam w czerwcu kiedy w ubiegłym roku zmieniałam plan zagospodarowania. No wlasnie...  Moje plany zmiany ogrodu, musialy rozpoczac sie w czerwcu a zagospodarowanie cebuli przeciaglo sie az do teraz  , dlatego takie to mleko rozlane  . Niestety z wielu powodow nie dalo sie inaczej... Ale Zrobie tak jak mowisz Zoe, no coz roboty i tak od groma odwalonej, wiec w sumie nie mam chyba juz nic do stracenia. Dziekuje za porady 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
mamusia45
|
 |
« Odpowiedz #6 : Styczeń 07, 2008, 10:06:51 » |
|
witam do tej pory hodowałam tylko zwykłe żonkile które sobie rosły kilka lat w tym samym miejscu i nic im nie przeszkadzało w corocznym kwitnięciu teraz kupiłam żonkile mieszańce i ze względu na nornice posadziłam w doniczki .Czy należy jej co roku wykopywać i rozsadzać by kwitły ? Sąsiadka ma to kwitnie jeden kwiatek a obok same liście.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #7 : Styczeń 07, 2008, 15:03:33 » |
|
Ja niestety pojecia nie mam, tez mam zwykle i co roku mi kwitna, bez wykopywania z ziemi (nie wiem jak to bedzie tego roku po mojej akcji zonkilowej cha cha). Znajac nasza ukochana Zoe, pewnie znajdzie rade na twoj problem  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #8 : Styczeń 07, 2008, 18:02:31 » |
|
A propos mojej akcji zonkilowej Zoe! Chyba bede miala szczescie (albo mnie tak kwiatuszki kochaja  ), bo i te z korzonkami i te z obcietymi korzonkami zaczynaja dawac o sobie znaki  . No ale poki co to maja jeszcze troche czasu, wiec.... nie zapeszam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
Ingrid
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 55
|
 |
« Odpowiedz #9 : Styczeń 07, 2008, 21:34:23 » |
|
witam do tej pory hodowałam tylko zwykłe żonkile które sobie rosły kilka lat w tym samym miejscu i nic im nie przeszkadzało w corocznym kwitnięciu teraz kupiłam żonkile mieszańce i ze względu na nornice posadziłam w doniczki .Czy należy jej co roku wykopywać i rozsadzać by kwitły ? Sąsiadka ma to kwitnie jeden kwiatek a obok same liście.
Nornice nie jedzą narcyzów i nie ma potrzeby sadzić w koszykach , nie lubią też częstego wykopywania i dzielenia - cebule przybyszowe rosną powoli i stąd 1 kwiatek i dużo liści - z roku na rok będzie weselej , stanowisko półcieniste i wilgotna żyzna ziemia poprawią wzrost  . Uwielbiam żonkile 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam Ingrid
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 13, 2008, 19:42:19 » |
|
 Zoe moje zonkilki (po ich pazdziernikowym wysadzeniu) dzis wygladaja tak, dzieki za rady i wspomaganie duchowe hahaha ( ja to jednak mam troche szczescia ) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
całkiem zielona :)
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 14, 2008, 11:04:41 » |
|
Otóż sytuacja przedstawia się tak: Jakiś czas temu dostałam od chłopaka żonkile w takiej małej plastikowej doniczce. Są tam dokładnie trzy bulwy z wypuszczonymi już kwiatkami, ale są zakopane w bardzo dużym ścisku i zastanawiam się czy mogę ( i czy powinnam) przesadzić je do troszkę większej doniczki. Bulwy są ściśnięte jedna na drugą i jedna jest w połowie nad ziemią. Niestety nie mam aparatu żeby zrobić zdjęcie, ale liczę na waszą wyobraźnię  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 14, 2008, 16:58:39 » |
|
Dopóki kwitnie nic nie ruszaj. Tak się właśnie sadzi cebule do pędzenia na kwiaty.
Jak przekwitną to nic nie rozrywaj tylko przesadź do nieco większej doniczki i hoduj tak długo jak długo będa liście. One dośc szybko zaczna być brzydkie. Postaw więc doniczkę gdzieś w widnym miejscu ale tak by nie straszyła. Jak liście zaschną to przestań podlewać i schowaj doniczkę. Przeczytaj temat o pędzeniu cebulowych. Będziesz wiedzieć co dalej - jeśli oczywiście nie masz ogródka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kasja
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 692
|
 |
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 15, 2008, 20:43:36 » |
|
W ubiegłym roku dostałam doniczkę z kwitnącymi żonkilami. były to kwiaty pędzone. Cebule wyjęłam z doniczki po zaschnięciu liści, w maju. W sierpniu wysadziłam do gruntu. Teraz wypuściły ładne, zdrowe liście, ale nie mają pędów kwiatowych. Co dalej?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 16, 2008, 08:09:14 » |
|
Nic. Zostaw niech rosną. Tak się dzieje jeśli nie dało się szans roślinie na wyrównanie strat po pędzeniu. Być może straty były tak duże, że ten rok rośłina poświęci na odbudowanie zapasów. W przyszłym roku będziesz mieć piękniejsze kwiaty.
Dlatego już wielokrotnie pisałam, że takie cebule przesadzamy od razu do większej doniczki z dobrą ziemią i staramy się jak najdłużej utrzymać zielone liście. Lub od razu po przekwitnięciu wsadzamy do gruntu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #15 : Kwiecień 16, 2008, 08:36:45 » |
|
Prawidłowo piszemy : narcyzy! Nie jak w temacie , narcyze  . Cyt: Narcyzy nie są zbyt wymagające, rosną na dowolnych glebach ogrodowych:D
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #16 : Kwiecień 16, 2008, 08:50:50 » |
|
Tesiu, masz rację  Taka jest właśnie liczba mnoga od słowa "narcyz". "Narcyze" brzmią irytująco.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #17 : Kwiecień 16, 2008, 19:02:39 » |
|
"zakochany młodzieniec" męski  Narcyz 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #18 : Kwiecień 16, 2008, 19:38:33 » |
|
Dziewczyny, macie rację  , poprawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 16, 2008, 19:46:52 » |
|
Dziękuję, Aniu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|