|
kiczulka
|
 |
« Odpowiedz #180 : Lipiec 12, 2008, 10:07:23 » |
|
U mnie na tych pędach kwiatowych hoja wypuściła nowe pąki, inne zżółkły i same odpadły. Ja bym zostawiła nawet te czarne na końcach. Swoich liści nie obrywałam, są sobie z tymi plamkami, ale podobnie jak mery podlałam previcurem. Probeta mi poradziła, żeby ostrożnie, żeby nie popalić korzeni. Przekazuje radę dalej
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Ania
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #181 : Lipiec 17, 2008, 10:34:15 » |
|
A moja stanęła w miejscu, mam ją chyba z tego samego allegrowego źródła co Mery i Kiczulka. Też przyjechała z plamami grzybowymi, bo pech chciał, że akurat w tym czasie strajkowała poczta i spędziła półtora tygodnia w kartonie, zanim dotarła do mnie. O dziwo dobrze zniosła podróż i po przesadzeniu (wyjęłam ją z tej dziwnej doniczki z siatką dosypałam dołem i bokami luźnego podłoża), wkrótce zaczęła wypuszczać nowe zawiązki kwiatów i liście. Ale teraz coś jej nie pasuje, zrzuciła dwa razy pączki, liście stanęły w miejscu. Nie wygląda na chorą, liście są jędrne i bez plam, zajrzałam w korzenie, nie jest zalana. Zraszam ją delikatnie codziennie, stoi na zachodnim oknie (jest cieniowana) a ona się na mnie obraziła. Widocznie coś robię nie tak, tylko nie wiem co 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #182 : Lipiec 17, 2008, 20:30:13 » |
|
Ona lubi mieć bardziej wilgotno w czasie zawiązywania pączkow  . W kazdym razie takie wnioski wyciągnęlam z zachowania mojej. Wydaje mi się, że dotad była niemal przelewana  , a my hojomaniaczki znajace książkowe warunki poprawnej uprawy za mało podlewamy  ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #183 : Lipiec 18, 2008, 15:30:13 » |
|
Hmmm, to dziwne, miała dość mokro cały czas, aż się bałam, czy nie przedobrzyłam, dlatego zaglądałam jej wczoraj w "nogi". To podłoże które ma bardzo mocno nasiąka i długo pozostaje wilgotne, jeszcze jej nie wyczułam co lubi najbardziej. W tej chwili ona po prostu zamarła, ma zawiązki pączków, ale one się nie powiększają, ot takie zielone patyczki  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #184 : Lipiec 18, 2008, 16:30:30 » |
|
A nawozisz ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #185 : Lipiec 18, 2008, 16:33:26 » |
|
Tak, dostaje regularnie połowę dawki nawozu dla storczyków, woda przegotowana i odstana.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #186 : Lipiec 18, 2008, 16:37:37 » |
|
No to nie wiem, czemu marudzi  . Może niepotrzebnie cieniujesz ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #187 : Lipiec 18, 2008, 16:47:27 » |
|
Tzn. z tym cieniowaniem chodziło mi o to, że na oknie wiszą żaluzje i one ją chronią przed bezpośrednim słońcem, ma widno. Ja jednak stawiam na wodę, tzn. na nadmiar wody. Poczekałam teraz aż podłoże dobrze przeschło (ale nie na wiór, ziemia głęboko w doniczce była jeszcze lekko wilgotna) i podlałam delikatniej niż zwykle (miarką, żeby wiedzieć na przyszłość). Wydawało mi się, że ona raczej lubi mieć cały czas wilgotno, źle mi się wydawało? Multiflora jak na hoyę ma dość cienkie liście, stąd przyszło mi do głowy, że potrzebuje więcej wody, tzn. czytałam o tym gdzieś w wątku, nie pamiętam teraz gdzie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #188 : Lipiec 18, 2008, 17:01:13 » |
|
Sądząc po tym, co mówi Mery trochę wyżej, dobrze myślałaś.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #189 : Lipiec 18, 2008, 17:03:52 » |
|
Ale właśnie jak jej tak szczodrze lałam wodę to w tym czasie stanęła, sama już nie wiem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #190 : Lipiec 19, 2008, 18:50:38 » |
|
Lubi wodę ale z umiarem, jak widać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #191 : Lipiec 19, 2008, 18:54:28 » |
|
Czyli dobrze kombinuję, postaram się teraz żeby miała wilgotno, ale nie mokro, to podłoże ciężko wyczuć, nasiąka bardzo mocno, muszę ostrożnie podlewać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #192 : Lipiec 19, 2008, 19:01:23 » |
|
Moja stoi od południa, tylko kilka metrów (ze 2-3) od okna. Na początku prawie bałam się ją podlewać, oczywiście przeczulona jak wszystkie z nas na nadmiar wody  . Zawiązywała poączki i po chwili je zrzucała ( obsychały i opadały)  . Odkąd zaczęłam więcej podlewać żaden pączek nie opadł  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #193 : Lipiec 19, 2008, 19:05:20 » |
|
Mery ja jej na pewno nie zasuszyłam, raczej w drugą stronę, bałam się czy nie przedobrzyłam z podlewaniem. To podłoże, w którym ja kupiłam jak nasiąknie, to mokre i mokre.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #194 : Lipiec 19, 2008, 19:15:33 » |
|
To może rzeczywiście za dużo podlewałaś...  Spróbuj trochę zmiejszyć podlewanie i czas pokaże  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #195 : Lipiec 19, 2008, 19:19:09 » |
|
No zmniejszyłam, zmniejszyłam, pisałam o tym już wyżej  . Zaczęłam podlewać miarką, czekam na reakcję kapryśnicy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #196 : Lipiec 19, 2008, 19:20:53 » |
|
A dodatkowo uśmiechnij sie czasem do niej, pogadaj... śliczna dziewczyna z ciebie, to na pewno posłucha 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Izolda
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 633
Strefa 7a
|
 |
« Odpowiedz #197 : Lipiec 19, 2008, 19:25:49 » |
|
Ojejku Tellerko dziękuję za taki miły komplement  Ja już od dawna gadam z moimi roślinkami, czasem pokrzyczę, ale zazwyczaj grzecznie proszę i pytam czego by chciała, staram się obserwować wszystkie nowe nabytki i wyciągać wnioski, pozostaje czekać na odpowiedź multiflorki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
orange30
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 117
NaŻadnym zegarze nie znajdziesz wskazówki do życia
|
 |
« Odpowiedz #198 : Lipiec 19, 2008, 21:52:28 » |
|
Ja z moją jak na razie nie miałam problemów, tylko mam taki zwyczaj, że jak kupię jakiegoś kwiatka, to muszę przesadzić po swojemu do sprawdzonego podłoża. A tak na marginesie moja stoi już od czerwca na balkonie, ale nie ma tam zbyt wiele słonka, jedynie co ją troszkę osłabiło to mszyce, ale nie trwało to długo, rozprawiłam się odpowiednio z nimi  Moja była okazała, miała cztery pędy dosyć długie, ale w chwili obecnej jest "singlem". Pozostałe pędy pojechały w Polskę do kilku forumowiczek :)Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Halina 
|
|
|
|