ekspreskawowy
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 29
|
 |
« Odpowiedz #30 : Wrzesień 25, 2007, 12:01:25 » |
|
A ja mam takie pytanko dot. gloksynii Nabyłam w kwiaciarni ciemnoróżową pełną odmianę. Roślina była ciasno zapakowana w taką papierową tubę, po odpakowaniu okazało się że połowa liści jest połamana, za to gloksynia ma mnóstwo pąków. Obcięłam co bardziej uszkodzone liście, bo już zaczęły schnąć i mam zmartwienie - liści zostało dosłownie 6 a pąków w różnym stopniu rozwoju - 17!  Nie mam doświadczenia w uprawie gloksynii, więc jak myślicie - będą z nich kwiatki, czy lepiej zacząć roślinę zasuszać na okres spoczynku ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Marta
"Każdy jest takim skrzypkiem na dachu, co próbuje wydobyć ze swych skrzypiec prosty i miły ton, nie skręcając sobie przy tym karku "// Fiddler on the roof
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #31 : Wrzesień 25, 2007, 13:38:16 » |
|
A daj jej pokwitnąć  Jak jej się znudzi to zasuszy pąki... Do zasuszania masz jeszcze czas...  pogoda póki co ładna. Tylko podloże sprawdź. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #32 : Październik 03, 2007, 20:28:25 » |
|
Uff..- ledwo znalazłam ten wątek - był prawie w archiwum, ale pierwszej części nie mogę znaleźć, tak samo gardenii....... Ale wracam do tematu. "Porażona" Waszą doskonałością w ukorzenianiu i rozmnażaniu gloksynii - postanowiłam i ja spróbować - bez zaangażowania. I teraz mam za swoje:  Wszystkie odmiany są razem: moje,od pani z kwiaciarni i ze sklepu- i moje pytanie: kiedy je rozsadzić - czy już, czy jeszcze czekać ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
Asliae
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 320
bajarka ;)
|
 |
« Odpowiedz #33 : Październik 04, 2007, 10:23:00 » |
|
o, to i ja chyba muszę w wolnej chwili poczytać, skoro wasze metody działąją - u mnie te kawałki dużych listków jak na razie się tylko ukorzeniły i ani myślą czegokolwiek wypuszczać, heh...
ja niby czytałam kiedyś gdzieś tam, że powinno się przesadzić właśnie jak wypuszczą młode listki, ale jak tak na nie patrzę, to ja bym im jeszcze dała trochę czasu na podrośnięcie i dopiero wtedy przeprowadzka... Ale poczekajmy na rady ekspertów ^^"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #34 : Październik 04, 2007, 15:18:42 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
poli
|
 |
« Odpowiedz #35 : Październik 04, 2007, 17:12:48 » |
|
A moim listkom potworzyły się małe bulwy i pojawiło się kilka korznków, ale liście zaczęły więdnąć i chyba gnić  . Wcześniej były w wodzie ale przesadziłam je do ziemi i bardzo mało podlewam. Czy coś z nich będzie? Pozdrawiam Poli
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Pomorze, 7a
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #36 : Październik 04, 2007, 18:19:54 » |
|
Krysiu, tu masz poprzednią część: Dziękuję, poczytam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
monia24
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #37 : Październik 05, 2007, 10:55:46 » |
|
Witam serdecznie! Na ten wątek trafiłam po tym, jak w końcu dowiedziałam się jak nazywa się roślina, która od dwóch lat przepieknie mi kwitnie  I muszę powiedzieć, że po przeczytaniu pierwszej części zaraziłam się od Was miłością do tej roślinki i przy okazji sporo się na jej temat dowiedziałam. Mój jedyny okaz wyglada obecnie tak - jest chyba taką pospolitą gloksynią, jesli chodzi o kolor:  Kwitnie dwa razy do roku ( za każdym razem kompletnie wysycha), podlewam ją od góry  , nie była jeszcze zimowana. Od wczoraj moczę liście, żeba ją rozmnożyć i zaczynam polować na inne okazy Mam pytanko dotyczące zimowania - jak to zrobić, żeby na wiosne znowu zaczęła kwitnąć. Poproszę o dokładne wyłożenie tematu, bo nie chciałabym tego zmaścic, a wydaje mi się, że powinnam dac jej odpocząć...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maniek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 690
|
 |
« Odpowiedz #38 : Październik 05, 2007, 15:49:11 » |
|
Skoro masz ją 2 lata i po zaschnięciu znowu odżywa i kwitnie, to nic nie zmieniaj w sposobie pielęgnacji. Widać jest jej dobrze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #39 : Październik 05, 2007, 21:13:40 » |
|
Widać jest jej dobrze Amen I nie taka najzwyklejsza skoro ma gardziołko w kropki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #40 : Październik 05, 2007, 21:15:15 » |
|
Widziałąm ostatnio w OBI takie całe w kropki... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #41 : Październik 05, 2007, 23:09:59 » |
|
Monia, droga Imienniczko  - prześliczna ta Twoja sinningia - egzemplarz pokazowy. I koniecznie ją rozmnóż, znajdzie się z pewnością stadko chętnych Ja również przyłączam się do opinii, że skoro tak wygląda roślina, którą od 2 lat hodujesz, to nic absolutnie nie zmieniaj w sposobie pielęgnacji. Chciałabym, żeby wszystkie moje tak wyglądały Napisz więcej szczegółów o Twoim sposobie pielęgnacji: po każdym kwitnieniu zasuszasz? Jak to się ma do kalendarza? Kiedy kwitnie, a kiedy zasuszasz?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
monia24
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #42 : Październik 07, 2007, 19:10:11 » |
|
Wiecie, nie pomyślałam, żeby jej dac spokój, skoro jest jej dobrze...  Tak też zrobię. Jesli uda mi się ja zmutliplikować, to chetnie sie podzielę, tylko mi napiszecie co i jak... Dzięki i amen Monia123 Co do pielęgnacji, to w sumie z niewiedzy specjalnie nad nią nie chuchałam i nie dmuchałam  Tak jak pisałam, podlewam ją sobie od góry i nic ... Kwitnie w okolicach kwietnia/maja po tym jak sama sobie obsycha, a potem na przełomie września i października. Za każdym razem przekwita, podlewam normalnie kiedy obsycha, a potem szybciutko zaczynają wyrastac mikroskopijne listeczki, więc dalej podlewam i tak oto wyrasta po raz kolejny i kwitnie. Stoi sobie na oknie północnym (wczesniej w pokoju, teraz w kuchni) i kula się od wiosny, do wiosny... W tym roku raz na jakis czas była zasilana nawozem do roslin kwitnących. tellerka ja specjalnie do Obi pojechałam, ale niestety nic juz nie upolowałam, a strasznie mi się zachciało kolejnej. Spróbuje jeszcze przetrzebić kwiaciarnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #43 : Październik 07, 2007, 21:48:07 » |
|
Za każdym razem przekwita, podlewam normalnie kiedy obsycha, a potem szybciutko zaczynają wyrastac mikroskopijne listeczki, więc dalej podlewam i tak oto wyrasta po raz kolejny i kwitnie. Czy to znaczy, że obsycha (zasycha całkiem?) pomimo podlewania? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #44 : Październik 08, 2007, 06:15:33 » |
|
tellerka ja specjalnie do Obi pojechałam, ale niestety nic juz nie upolowałam, a strasznie mi się zachciało kolejnej. Spróbuje jeszcze przetrzebić kwiaciarnie  Szukam od dłuższego czasu (tzn odkąd jestem na forum  ) bez skutku. Nigdzie nie ma.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
monia24
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #45 : Październik 08, 2007, 12:14:27 » |
|
Czy to znaczy, że obsycha (zasycha całkiem?) pomimo podlewania? Monia no własnie tak się dzieje... Kiedy przekwita, zaczynaja padać liście, a potem usychają w oczach i kiedy własciwie trzeba te marne resztki wywalic, gdzieś tam w ziemi cos zaczyna sie pojawiać zielonego... Szukam od dłuższego czasu (tzn odkąd jestem na forum ) bez skutku. Nigdzie nie ma. Ja nawet zaczęłam myslec o wyhodowaniu tych gwiazdeczek z nasion, które znalazłam do kupienia na e-bay'u ale nie wiem, czy cos z tego wyjdzie... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #46 : Październik 08, 2007, 12:43:37 » |
|
Nie podejmuję się wysyłania gloksynii.... Jedną kiedyś dostalam, mistrzostwo świata w pakowaniu Ja się nie podejmuję zapakować tak, żeby się nie połamała... pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #47 : Październik 08, 2007, 23:45:19 » |
|
A to przypadkiem nie jest tak, że skończył się sezon na gloksynie w kwiaciarniach ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #48 : Październik 09, 2007, 08:47:04 » |
|
W OBI jest pełno gloksynii.. w tym nakrapiane. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #49 : Październik 09, 2007, 13:45:30 » |
|
Potwierdzam, w OBI na Okęciu widziałam niedawno przepiękne gloksynie Ale ja tu dziś po prośbie.... radźcie, Kobitki, bo nie wiem, co z tym fantem zrobić  Mianowicie moje gloksynie kwitły latem z różnym skutkiem, jak przekwitły postanowiłam od razu je zasuszyć, przestałam podlewać, potem obcięłam resztki liści i każdą bulwkę opisując (posiadam konkretne odmiany) włożyłam do pudełka a pudełko do garażu, gdzie jest trochę chłodniej niż w domu. Dziś przypadkiem postanowiłam tam zajrzeć i...  bulwy ożyły i 7 z nich (na 9) wypuszcza pędy (na razie oczywiście małe). Co robić? Posadzić do ziemi? Ale czy przy braku światła nie wyciągną się i nie będą słabo kwitły? A jeśli zostawię w pudełku, to czy przetrwają do wiosny? Boję się, że się powyciągają jak ziemniaki A to kilka moich kwitnących gloksynii 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #50 : Październik 09, 2007, 14:23:18 » |
|
W OBI jest pełno gloksynii.. w tym nakrapiane.  OOOO bardzo bardzo chcę. Ale jak kupowałam ostatnio fiołka to musiałam przysięgać mężowi, że to ostatni kwiatek do końca roku  Nie miałam wyjścia musiałam przysięgać, bo bardzo chciałam mieć tego fiołka. I co ja mam teraz zrobić. Do OBI mam daleko. Bez transportu się nie obejdzie. Będę ryczeć 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #51 : Październik 09, 2007, 14:27:38 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #52 : Październik 09, 2007, 14:33:27 » |
|
Muszę chyba wymyśleć jakiś fortel  , żeby jechać do Łodzi. Tylko to Obi tak daleko i wogóle nie po drodze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
monia24
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #53 : Październik 09, 2007, 16:01:54 » |
|
Hmmm... Do Warszawy pociągiem 2,5 godzinki... Rach, ciach i w jeden dzień oblecę...  A tak na poważnie, to skoro w jednym OBI są, to ja jutro upierdliwie zadzwonię do mojego i grzecznie zapytam, czy były, czy będą i dlaczego nie mają ... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #54 : Październik 09, 2007, 20:24:18 » |
|
Cytuję swój poprzedni post, gdyż bardzo zależy mi na poradzie Potwierdzam, w OBI na Okęciu widziałam niedawno przepiękne gloksynie  Ale ja tu dziś po prośbie.... radźcie, Kobitki, bo nie wiem, co z tym fantem zrobić  Mianowicie moje gloksynie kwitły latem z różnym skutkiem, jak przekwitły postanowiłam od razu je zasuszyć, przestałam podlewać, potem obcięłam resztki liści i każdą bulwkę opisując (posiadam konkretne odmiany) włożyłam do pudełka a pudełko do garażu, gdzie jest trochę chłodniej niż w domu. Dziś przypadkiem postanowiłam tam zajrzeć i...  bulwy ożyły i 7 z nich (na 9) wypuszcza pędy (na razie oczywiście małe). Co robić? Posadzić do ziemi? Ale czy przy braku światła nie wyciągną się i nie będą słabo kwitły? A jeśli zostawię w pudełku, to czy przetrwają do wiosny? Boję się, że się powyciągają jak ziemniaki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #55 : Październik 09, 2007, 21:52:26 » |
|
Ja ci Moniu nie poradzę... Gołym okiem widać, że za wcześnie zagoniłaś je do spania, ale co z tym fantem teraz zrobić nie mam pojęcia Pchnij PW do Zoe i Tellerki albo innego fachmana od tych krzaczków  A swoją drogą gdzie się kupuje takie cudne kolorki ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #56 : Październik 09, 2007, 22:22:44 » |
|
Dzięki JeyDee za odzew  Kupiłam bulwy częściowo na Allegro, a pozostałe w sklepie PNOS-u w W-wie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
monia24
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #57 : Październik 11, 2007, 19:22:28 » |
|
A ja trafiłam na niespodziankę w kwiaciarni  Kupiłam gloksynię już bez kwiatów za trzy złote  A najlepsze, że nie wiadomo jaki ma kolor  Będę czekać do wiosny, żeby się dowiedzieć 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lipka10
Aktywny

Offline
Wiadomości: 206
|
 |
« Odpowiedz #58 : Październik 12, 2007, 18:51:33 » |
|
Ze tez u nas nie robia takich promocji.A wogole to ciezko u nas z bulwami gloksyn.w jednym ogrodniczym juz bylam i pani powiedziala mi ,ze u nich to nigdy takich bulw nie mieli a szkoda.Chyba na wiosne usmiechne sie do ktorejs z was o zakup ich dla mnie w waszych sklepach i o wysylke do mnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Życzę milego dnia -Ania
|
|
|
lipka10
Aktywny

Offline
Wiadomości: 206
|
 |
« Odpowiedz #59 : Październik 24, 2007, 21:34:27 » |
|
a są gdzieś u was do kupienia ich bulwy?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Życzę milego dnia -Ania
|
|
|
|