Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 22:53:40
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ...roślina obumiera a ja nie wiem dlaczego...  (Przeczytany 5725 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kaspar
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


WWW
« : Kwiecień 08, 2006, 08:15:09 »

Nie mam pojecia jak pielęgnować tą rośline,od kilku miesiecy popadła w stan agonii,gubi liście,usychają łodygi.Załączam zdjecia bo z nazwy nie potraie jej wymienić.Może ktos powie mi jak ją ratować i jak należycie pielęgnować.

Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 08, 2006, 10:19:02 »

Crassula ovata,sukulent - polska nazwa drzewko szczescia juz prawdopodobnie bez korzeni na wskutek nieprawidlowej pielegnacji. Nic sie nie martw - zacznijmy od tego w czym roslina usiluje rosnac - doniczka i podloze - czekamy na szczegoly. Przy okazji pozdrawiam krajana, tez jestem z Gdanska
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 08, 2006, 11:31:18 »

I jeszcze jak ze światłem wygląda na niedoświetloną, a to wybitnie światłolubne "zwierzę".
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 08, 2006, 16:55:16 »

Tak wygląda liść peperomii przy zapewnieniu zmiennej temperatury i bardzo dużej wilgotnści.
  Podobnie zareaguje jeśli temperatura będzie zbyt niska i duża wilgotność.
Zapisane
morderca kwiatuszków
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 09, 2006, 13:02:43 »

Wiem, że to dosyć oryginalne pytanie, ale... jak wykończyć "drzewko szczęścia", żeby wyglądało to na naturalną śmierć? Twisted Evil
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 09, 2006, 14:12:31 »

Oddać komuś po co od razu wykańczać.
Zapisane
Kaspar
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


WWW
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 09, 2006, 15:12:54 »

Ja to drzewko szczęścia odziedziczyłem po babci. Jeszcze w październiku było imponująco rozwinięte. Jednak nie zdążyłem zapytać jak należy je dalej pielęgnować by pozostało w tak idealnym stanie.Zanim wpadlem na pomysł poszykania fora o tematyce zwiazanej z roslinami to mi szczęście drzewko opuściło.Postaram sie postawić je na parapecie nasłonecznionym.Obecnie jest w ziemi torfowej,korzenie jeszcze posiada,przynajmniej ich część.Dziekuje za porady.

P.S. A jak z podlewaniem drzewka szczęścia? Wodolubne czy raczej warunki pustynne??
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 09, 2006, 15:44:48 »

Dzrewko szcęścia jest gruboszem przystosowanym do gromadzenia wody.
Więc jeśli ma ono jakiś wygląd jescze to postaw go niekoniecznie na słońcu, ale postaw go tam na stałe. Podlewaj kiedy wierzchnia warstwa ziemi jest sucha. Podlej porządnie i ewentualny nadmiar wody jaki wycieknie usuń z podstawki i czekaj znów do momentu aż wierzchnia warstwa /na głębokość połowy palca/ przeschnie. Jesli zapewnisz jej takie warunki przez całe lato to odżyje.  Zimą jeśli temperatura jest w mieszkaniu niższa ogranicz podlewanie. Roślina i tak przechodzi okres spoczynku.
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 09, 2006, 16:07:53 »

Wywal ziemię torfową! Daj mu 80 procent części mineralnych (żwir, gruby piach, nie z morskiej plaży! ) i resztę ziemi. Lubi podłoże lekko kwaśne.
Zapisane
morderca kwiatuszków
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


« Odpowiedz #9 : Kwiecień 09, 2006, 16:33:13 »

Cytuj
Oddać komuś po co od razu wykańczać.

Ale to nie mój kwiatek. Pewna niemiła osóbka, z którą mieszkam pod jednym dachem, wykończyła moją roślinkę. A z tego drzewka jest ogromnie dumna... Twisted Evil

Już mam wyrzuty sumienia...
Zapisane
Kaspar
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


WWW
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 17, 2006, 13:27:12 »

Niestety wygląda na to że system korzeniowy szlag trafił.Teraz powiedzcie mi jak zrobić odszczepki z tej rośliny, póki co górne pędy wciaz sie rozwijają, roslina obumiera od dołu.Moze obciąć te gałązki które jeszcze żyją i wstawic je do szklanki z wodą do momentu wypuszczenia korzeni??
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 17, 2006, 14:38:51 »

Po pierwsze zetnij wszystkie wyglądające na zdrowe części szczytowe.
Przygotuj pojemnik z wodą o temp. pokojowej. Włóż tam swoje sadzonki.
Przygotuj tyle małych pojemniczków /po śmietanie, jogurcie/ lub doniczek ile jest sadzonek.
Kup ziemię do rozsad lub do wysiewu nasion. One są sterylizowane tzn poddane zabiegom likwidującym większość patogenów, jaj szkodników i nasion chwastów. Przygotuj również po 2 ołówkowej grubości patki do każdej doniczki wys. 15-20 cm. i trochę sproszkowanego węgla drzewnego(choćby od grila)
Po paru godzinach wyjmij swoje sadzonki. Połowę z nich posadź takiej wielkości jak uciąłeś tylko oberwij listki z 2 węzłów (miejsce przyczepienia liści). Ucięty koniec sadzonki obsyp zęglem drzewnym i wsadz do doniczki lekko obciskając ziemię wokół pędu. Drugą połowę sadzonek skróc o jeden lub dwa węzły ( w zależności jakiej są długości i nad ziemię musi wystawać 2 pary listków) i postępuj dalej tak jak z poprzednimi.  Wszystkie doniczki podlej, wółż po 2 patki do doniczki po przeciwnych stronach Nałóż na to woreczki foliowe i zawiąż lub załóż recepturkę na doniczkę. Utworzy się mini szklarenka.
Doniczki postaw na świetle ale z dala od parapetu.  Codziennie te woreczki trzeba otworzyć i przewietrzć, aby rośliny nie pleśniały.
Dlaczego kazałam ci skócić część sadzonek? Jeśli zostały zaatakowane wiązki przewodzące wodę i pokarmy to w początkowym okresie tego nie widać. Widać będzie jak się grzybnia rozrośnie. Więc ucinając sadzonki nie widzisz czy są już zainfekowane. Skracając część sadzonek zwiększasz szansę na to, że będą zdrowe. Więc jeśli zgniją te dłuższe może uda się tym krótszym.
W dobrym układzie ukorzenią się i jedne i  drugie i nadmiar ostrożności okaże się zbyteczny. Ale w przypadku chorób grzybowych lepiej dmuchać na zimne.
Zapisane
Kaspar
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


WWW
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 17, 2006, 16:00:23 »

Wielkie dzieki!Tak własnie zrobie...o efektach kuracji poinformuje Smile
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 17, 2006, 18:37:24 »

Ja bym się upierała żeby sadzonki posadzić do bardziej przepuszczalnego podłoża, wszak to sukulent, nie lubi dłuższego przemoczenia, a w ziemi do siewu może mu być za mokro. Do tej ziemi dorzuciłabym piasek lub żwir - pół na pół. Jeżeli chodzi o mnie to sadzonki wkładam do perlitu - do kupienia w sklepach ogrodniczych, może też występować pod nazwą agroperlit (wygląda jak kuli styropianu). Jest obojętny chemicznie, bez patogenów, tworzące się w nim korzenie mają dostęp do powietrza. Jak napisała wyżej Zoe skrócone sadzonki do podłoża, jak masz pod ręką ukorzeniacz, nie zaszkodzi zanurzyć w nim końce pędów (proszek oprócz środków pobudzających wytwarzanie korzeni zawiera też substancje grzybobójcze). Listki, które oberwiesz przed posadzeniem sadzonek możesz położyć na podłożu, powinny po jakimś czasie w miejscu oderwania wypuścić korzonki. Przyspiesza ukorzenianie sadzonek ciepło, ale od spodu - czyli możesz położyć pojemniki z sadzonkami na czymś ciepłym. Jeżeli masz telewizor lub monitor komputerowy w pobliżu okna (żeby rośliny miały światło), możesz postawić na nich pojemniki - będą podgrzewane od spodu - to patent Wojtka.
Zapisane
witch
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #14 : Lipiec 03, 2006, 13:37:40 »

mam problem, moja crassula zdycha, więdnie, ma liście pokryte jakimś szarym nalotem.. poza tym od spodu sa czerwone- czy istenieją jakieś szanse zeby ją uratować?
chciałam jeszcze dodać ze jestem bardzo początkujacym hodowcą, mam ją od 10 lat, ale wcześniej nie przywiązywałam do niej takiej uwagi, bo wszystko było  w porzadku, wiec prosze o rady
Zapisane

pozdrawiam Iza
Zoe
Gość
« Odpowiedz #15 : Lipiec 03, 2006, 14:32:34 »

Odwiedź sklep ogrodniczy i kup środek
na mączniaka rzekomego jeśli ten szary nalot jes rzeczywiście szary a nie biały(białawy) i jest na spodniej stronie liścia
lub na mączniaka prawdziwego jeśli nalot jest na wierzchniej stronie liścia i jest białawy.

Z tym czerwonym pod spodem musisz określić dokładniej. Pamiętaj my go nie widzimy i jeśli nie możesz dołączyć fotografii to opisz dokładnie.

Zwykłe przeziębienie jak i gruźlica objawiają się kaszlem.  Potrzebny dokładniejszy opis.
Zapisane
witch
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #16 : Lipiec 04, 2006, 11:35:18 »

dziękuję za radę. niestety nie mam możliwości zrobienia zdjęcia mojej crassuli. postaram sie wiec jak najdokładniej opisać te listki, a więc: listki pokryte są nalotem (chyba faktycznie on jest biały, bo jest na górnej stronie liści) a obwódki liści (czasem niektóre całe liście- od spodu) są purpurowe
Zapisane

pozdrawiam Iza
Zoe
Gość
« Odpowiedz #17 : Lipiec 04, 2006, 12:02:26 »

To mączniak prawdziwy.
Zapisane
motyl
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #18 : Lipiec 10, 2006, 22:22:54 »

cześć wam... Smile ja mam niestety inny problem z drzewkiem szczęścia...mam ich już kilka...od dawna...i są w dobrym stanie...ale niestety bardzo się rozrosły niektóre są już bardzo wysokie...i nie weim jak im teraz nadac odpowiedni kształt...mają dużo gałązek i nie wyglądają zbyt ładnie....czy drzewko szczęścia można jakoś samemu formować? jeżeli tak to jak mam to zrobić? jeżeli ktoś się orientuje byłabym bardzo wdzięczna za pomoc...

pozdrawiam serdeznie  Smile
Zapisane
Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #19 : Lipiec 10, 2006, 22:25:51 »

Mozna poskracac pedy tak jak chcemy a wtedy powypuszcza nowe i bedzie wygladalo zgrabnie i mlodziej.
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
Aneta19
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


« Odpowiedz #20 : Wrzesień 17, 2006, 11:07:36 »

z moim drzewkiem szczęścia od dwóch dni zaczęło robić sie coś niedobrego - jego jedna część szczytowa dotychczas rosła i była twarda, a od dwóch dni zaczęła się "pokładać" i jest miękka; nie wiem czy to ważne, ale wcześniej 2 razy spryskałam drzewko preparatem na mączniaka, no i jeszcze jedno - z pozostałymi odnogami nic się nie dzieje, a nawet wypuszczają nowe listki; co to moze byc i jak sobie z tym poradzić? no i jeszcze jedno - po powierzchni ziemi chodzą jakieś fruwające robaczki Sad

załączam zdjęcia:



Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #21 : Wrzesień 18, 2006, 16:58:57 »

Nie wiem jak sie nazywaja te robaczki, ale pojawiaja sie jak roslina zostala przelana, jak zaczyna gnic itp. Chyba żywią sięgnijacymi czesciami rosliny.
Ta miekkosc rosliny w niektorych partiach tez by na to wskazywala..
Czy roslina byla zbyt intensywnie podlewana? Moze wyjmij ja delikatnie z doniczki i sprawdz korzenie-moze wymaga przesadzenia..
Zapisane
Aneta19
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


« Odpowiedz #22 : Wrzesień 18, 2006, 17:55:23 »

jakieś 2 miesiące faktycznie była przelana, potem przestałam ją podlewać a teraz robiłam to raz na 2 tygodnie; drzewko zostało wyjete z ziemi i ... korzeni praktyczie nie bylo a te, kore były to 'rozsypywały" się w ręce, gdy odejmowałam ziemię; w ziemi spotkałam długą niespodziankę ... dżdżownicę:) - czy jej obecność też na coś wskazuje? Smile
moze jeszcze coś byc z tego drzewka, czy lepiej odciąć zdrowe części i rozsadzić?

w załączeniu zdjęcie.

Zapisane
Amonet
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 46



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 23, 2006, 12:30:08 »

Ja bym radziła pobrać sadzonki .
Zapisane

Pozdrawiam
KaRo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 318



WWW
« Odpowiedz #24 : Wrzesień 23, 2006, 12:54:17 »

Jeśli jeszcze jest z czego-to pobierz sadzonki  i rób nowe rosliny. Shocked Jesli nie wypłucz to wszystko co zostało,bardzo delikatnie te część podziemną i wsadź do nowej doniczki z nową ziemią ale do kaktusów,a jak nie masz to  do ziemi do kwiatów  dodaj piasku nawet z piaskownicy w stosunku 1:1.Ziemia ta ma być leciutko wilgotna.Gdyby Crassula się przewracała oprzyj ją lub podwiąż.Miejsce jasne,widne ale nie w oknie ani w bezposrednim słońcu.
Twoja roślina rosła w zbyt ciężkiej ziemi i została zalana.System korzeniowy jest zniszczony  ale jest szansa na regenerację.Ten gatunek lepiej przesuszyć niz przelać.

Zapisane

KaRo
Aneta19
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


« Odpowiedz #25 : Wrzesień 30, 2006, 17:23:34 »

pobrałam sadzonki i od tygodnia się ukorzeniają; teraz sama się przekonałam, że ziemia uniwersalna wcale nie jest tak uniwersalna; ma jeszcze pytanie: jest maksymalny czas na trzymanie sadzonek w ukorzeniaczu? nie chce teraz przedobrzyć
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #26 : Październik 01, 2006, 11:35:48 »

W ukorzeniaczu pędy się tylko zanurza i wyjmuje po czm od razu wsadza do ziemi. Ukorzeniacz to substancja zawierająca chormon przyspieszający wytwarzanie korzeni. Nie trzymaj więc w nim sadzonek.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: