Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 07, 2012, 19:44:21
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Róże cz. 2  (Przeczytany 19155 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #30 : Wrzesień 24, 2007, 19:47:09 »

a ja mam rozyczki od Gagatka i ladnie juz rosna:) moje stare roze podwoily objetosc, schowalam sie cala za jednym krzakiem. Na wiosne bedzie radykalne ciecie bo inaczej to by urosly pedy na 4 metry.
Gagatek szkoda ze nie bylo cie wtedy w domu, pozdrawiam
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #31 : Wrzesień 24, 2007, 20:21:09 »

Witam. Dawno tu nie zaglądałam. Mi też szkoda że się nie zobaczyłyśmy.  Crying or Very sad
Byłam wtedy na uczelni.
O tej porze jak widziałaś jest już resztka róż ale tata mi powiedział że wcale nie wybierałaś najpiękniejszych bo stwierdziłaś że u ciebie wszystko urośnie  Wink  Zapraszam ciebie i innych w moje strony na wiosnę . Wtedy jest największy wybór. Zajeżdżałaś jeszcze do kogoś?
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #32 : Wrzesień 24, 2007, 22:33:00 »

Chętnie się wybiorę  Cool
Zaglądaj więc na pw wiosną Smile

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #33 : Październik 04, 2007, 01:08:39 »

No jak to dobrze, ze forum juz jest czynne. Agatko nie zajezdzalismy do nikogo, bo czas nas  naglil. Posadzilam te roze nastepnego dnia, wszystko na raz, az mnie w krzyzu lupalo.  Dobrze , ze nie kupilam wiecej, bo sie okazalo, ze akurat miejsca starczylo na te 17 krzakow. Wszystko sie bardzo rozroslo dzieki deszczom i opiece moich rodzicow wiec musialam zrobic reorganizacje ( Dzikich roz nie kupowalam bo najpierw musze rozmowic sie z sasiadem dzierzawca, ktory usunal znaki graniczne z naszej dzialki. Niestety prawnik sie klania).  Jak chcesz zobaczyc jak wygladaja moje stare i nowsze rozyczki ( te bez lisci maja jakies 90 cm a wsadzalam w zeszlym sezonie takie malutkie rabatowe) to wejdz prosze na strone www.jadamsit.com/temp   tam sa rozne zdjecia z Londynu i z karnawalu i takie roznosci ale ostatni link to zdjecia  z wyjazdu  do Polski i moj maz umiescil tez moje rozyczki Mr. Green
Kto chce obejrzec zapraszam. Pozdrawiam serdecznie Very Happy
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #34 : Październik 04, 2007, 07:13:18 »

Fajne fotki  Very Happy
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #35 : Październik 04, 2007, 07:28:31 »

No nieźle mieliście upakowany samochód i przy okazji pokazałaś nam kąsek swojej buźki.

A tak z ciekawości, liczyłaś ile macie tych róż w ogródku bo ze zdjęć wynika, że sporo.
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #36 : Październik 04, 2007, 09:59:44 »

Ile roz to ? Musze policzyc: najstarsza po babci, pnaca, prawie biala, pachnaca cytryna ma jakies 50 lat. Odbila z korzenia na nowo, bo podczas budowy zostala kompletnie zniszczona. 2 pnace ciemnorozowe ( zawsze cielam je nisko, robily sie wielkie krzaki) po deszczach sa jednak pnace. Jednej  juz nie tne, o niej pisalam , ze nie chce zakwitnac. Ma dlugie pedy i jeden w tym roku zakwitl, a druga widac na zdjeciu ( ja jestem w srodku, to jest jedna roza). Nastepnie 1 taka krzaczasta pomaranczoworozowa, kolo tej wielkiej i 2 biale wielkokwiatowe. Po drugiej stronie domu sa 3 rabatowe wielokolorowe, 3 czerwone rabatowe ( maja po 1m) , dalej 5 rozowych rabatowych, 3 biale wielkokwiatowe i 1 historyczna rozowa. Pod lipa niestety rosnie 1 parkowa zolta i 2 uratowane dzikie ( nie mam pojecia jakie, wsadzilam 10 cm patyczki a po roku maja juz 1 metr) i dalej 1  rugosa. Przy 3 stronie domu rosnie 11 czerwonych rabatowych ( Nina Witbul czy jak im tam) .
To teraz policze do kupy ; 36 roz . Jak zrobia kanalizacje we wsi i bedzie mozna zrobic chodniki jak sie patrzy to jeszcze z 5 roz dosadze.
Agatko ja wybralam piekne roze Very Happy ,  brzydkich u was nie widzialam Mr. Green
Pozdrawiam
Zapisane
janusz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #37 : Marzec 04, 2008, 21:48:13 »

Ja też zaplanowałem u siebie posadzić pnące róże w ogródku przed domem. Miejsce już wybrałem, żeby latem było słonecznie i bez cienia. Kupiłem materiał (tzw łaty budowlane) i zrobiłem z nich kratkę, później pomalowałem i już tylko wymienić ziemię pod kratką w miejscu gdzie będą róże i kupić sadzonki. tak wygląda przygotowana kratka (ma 200 cm wysokości i 320 cm długości)




Jest początek marca więc należało by już je niebawem kupić i wsadzić do ziemi. To będą róże pnące. Zauważyłem przypadkiem w markecie (Tesco) w kartonikach takie szczepki róż pnących o sztywnych dosyć i grubych pędach (ramblery) w cenie 3,99 zl/sztukę. Moim zdaniem to bardzo tanio - czy one mogą być jakieś niedobre wybrakowane itp ze względu na tak niską cenę? Mają ładne 3 pędy i bryłę korzeniową owiniętą włókniną i są zalakowane jakimś woskiem żeby nie wysychały i nie parowały zanim trafią do ziemi. Co o różach z takiego źródła sądzicie?
Zapisane

Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre...
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #38 : Marzec 04, 2008, 21:56:41 »

Jeżeli odpowiadają ci ramblery to bierz. Nie ma przepisu, że z marketu nie wyrosną, zwłaszcza jak ktoś ma pojęcie o uprawie (a ty masz  Smile).
Co prawda zawsze mówiłam, że wolę róże z "przyzwoitego" miejsca, ale ja mam tylko balkon, więc nad jedną różą mogę grymasić.
Tyle, że im szybciej kupisz tym lepiej, bo krócej będą w markecie.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #39 : Marzec 04, 2008, 21:58:54 »

Cena jest normalna, ja też róże pnące kupowałam i się przyjmowały. Na temat ramblerów niech się wypowiedzą fachowcy.
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #40 : Marzec 04, 2008, 22:00:36 »

Ktoś na forum, nie pamiętam kto, (nie ty, JeyDee?) pisał, że lepiej przyjmują się te w doniczce niż te z gołym korzeniem. Potwierdzam tą prawidłowość.
Ale może... te pierwsze, gdy nie stoją tak dlugo w cieple, będą dobre?

Bardzo ładna krateczka Smile

A może jednak warto przejść się do szkółki i wybrać róże o znanych właściwościach?
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #41 : Marzec 04, 2008, 22:04:25 »

Owszem, ja to pisałam, ale to była dyskusja różanych nowicjuszek  Wink.
Poza tym była mowa o hodowli w donicy. W gruncie wszystko jednak zachowuje się inaczej i myślę, że Janusz może sobie pozwalać na dowolną wersję krzaka.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
janusz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #42 : Marzec 04, 2008, 22:27:12 »

Róż nigdy wcześniej nie miałem, ale przecież kiedys musi być "pierwszy raz" Very Happy

Zastanowiłem sie prze moment że ponieważ kratka jest szeroka czy może dać tak żeby po środku była jedna pnąca klimber a po bokach z obu stron ramblery. Chyba może tak być prawda?

Wracając z pracy w zeszłym tygodniu zajechałem do szkółki którą mam po drodze do domu z Wrocławia a tam sadzonka róży pnącej klimber w małej doniczce transportowej kosztowała 28 zł. Niezła różnica ceny: 3,99 zl a 28 zł
Zapisane

Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre...
Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #43 : Marzec 04, 2008, 22:44:41 »

Pytanie techniczne- czy te łaty masz bezpośrednio w ziemi ( tylko zabezpieczone jakim mazidłem ?) - nie polecam z własnego doświadczenia.  Smile Będzie za kilka lat problem a róże będą już duże i zaplątane.  Chyba że masz dokręcone płaskowniki , kątowniki lub specjalne okucia?- Na zdjęciu nie widać.
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #44 : Marzec 04, 2008, 22:54:44 »

Janusz, ja bym posadziła odwrotnie - ramblera pośrodku, a klimbery po bokach.
Tak mi wychodzi z tego artykułu:
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/roze---krolewskie-piekno-w-kazdym-ogrodzie-id9.html
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
janusz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #45 : Marzec 04, 2008, 23:09:43 »

Cytuj
czy te łaty masz bezpośrednio w ziemi ( tylko zabezpieczone jakim mazidłem ?)

Tak  Confused chyba nie przewidziałem aż takiej destrukcji drewna przez wilgoć w ziemi. Co prawda pomalowalem czesc podziemna takim czarnym mazidlem do uszczelniania dachow papowych (Abizol) pozostał mi po budowie Smile Moze to wystarczy.

Cytuj
Janusz, ja bym posadziła odwrotnie - ramblera pośrodku, a klimbery po bokach.
Muszę się przespać z tym tematem i postarać się szybciej działąć bo wiosna tuż...tuż...
Jak kupię i wsadzę róże do ziemi zrobię i poślę fotkę do tego topicu. Dzięki za rady
Zapisane

Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre...
dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #46 : Marzec 04, 2008, 23:23:51 »

Wydaje mi się, że to zabezpieczenie przed próchnicą drewna jest niedostateczne. Wiem z praktyki, że bardzo skuteczne jest gotowanie części, które znajdą sie w ziemi, w zużytym oleju silnikowym. Część nadziemną maluje sie gorącym olejem. Przecież ta konstrukcja musi wytrzymać kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt lat.
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #47 : Marzec 04, 2008, 23:25:39 »

Zauważyłem przypadkiem w markecie (Tesco) w kartonikach takie szczepki róż pnących o sztywnych dosyć i grubych pędach (ramblery) w cenie 3,99 zl/sztukę.

Janusz, nie wiem jak u was, ale w krakowskim Tesco takie same róże stoją już od ponad miesiąca (tak się składa, że bywam tam ostatnio co tydzień). Miałabym pewne obawy co do tego, czy one po takim czasie spędzonym w markecie, będą rosły tak jak powinny... No ale może te we Wrocławiu nie stoją tam aż tak długo  Wink
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #48 : Marzec 04, 2008, 23:27:59 »

To jest podstawowy kłopot z różami z marketu - zaraz po dostawie mogą być świetne, a po 2 miesiącach spędzonych w sklepie do niczego.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #49 : Marzec 05, 2008, 12:24:20 »

Na posadzenie tych róz jest jeszcze czas - nie wiem jak we Wroclawiu.. w Warszawie spadł dziś snieg i rano było -3C. Chyba nie ma co się spieszyć. Róże byly dostepne w ub.roku w castoramie i marketach gdzieś do maja chyba.
Może pomyśl o betonowych fundamentach? Dziura w ziemi, nalać betonu, zaczekać. A na wierzch dokrecić tą kratkę...

To jest podstawowy kłopot z różami z marketu - zaraz po dostawie mogą być świetne, a po 2 miesiącach spędzonych w sklepie do niczego.

I zapewne dlatego jest rożnica między różami z golym korzeniem i w doniczce - te drugie lątwiej znoszą przechowywanie w markecie...
Zapisane

Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #50 : Marzec 05, 2008, 14:00:43 »

Z mojego doświadczenia wiem że parę lat wytrzyma, zależy jak ziemia czy przepuszczalna-ale potem  Sad Ja mam piaszczystą a wytrzymały 4 lata
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
ZENONCIE
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2



« Odpowiedz #51 : Marzec 07, 2008, 00:22:12 »

czy ktoś wie gdzie kupić w Polsce sadzonki róży Paul' Himalayan Musk ?
Zapisane

ZENONCIE
janusz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #52 : Marzec 07, 2008, 09:44:22 »

Z mojego doświadczenia wiem że parę lat wytrzyma, zależy jak ziemia czy przepuszczalna-ale potem  Sad Ja mam piaszczystą a wytrzymały 4 lata

No to popełniłem błąd przy montażu. Nie wziąłem pod uwagę, że grzyby i pleśnie tak szybko mogą zniszczyć drewno wkopane w ziemię, nawet po zabezpieczeniu. Teraz nawet nie bardzo mogę poprawić bo po wykopaniu otworu w ziemi i włożeniu kratki - to co w ziemi zalalem betonem zeby się nie ruszała. Ponoć beton tez częściowo chroni przed wilgocią w ziemi.
Zapisane

Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre...
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #53 : Marzec 07, 2008, 09:46:56 »

No zaraz, to twoja krata stoi w ziemi czy w betonie ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #54 : Marzec 07, 2008, 10:06:52 »

Janusz, tak na przyszłość: jeśli chcesz się bawić w betonowanie, to w ten beton wstawia się stalowe okucie, do którego mocowane jest drewno. Okucie może być różne, ale generalnie chodzi o to, żeby po pierwsze - drewno nie siedziało w ziemi, a po drugie - w razie potrzeby łatwo jest takie drewienko wymienić  Cool Smile
Można też stosować wersję uproszczoną: robi się specjalne okucie, dość długie i zakończone szpicem, i wbija się bezpośrednio w ziemię - a dalej tak samo, jak w wersji z betonem Smile
Zapisane
Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #55 : Marzec 07, 2008, 11:08:19 »

Domowym sposobem -wystarczą 2 płaskowniki lub 1 kątownik na każdą belkę (oczywiście odp. długości i szerokości)wypróbowane.
Jak chcesz to uratować myślę Confused że obok tego betonu zrobić prawidłowo i domocować do kraty
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #56 : Marzec 07, 2008, 15:40:32 »

Widziałam takie gotowe okucia w Auchan...
Zapisane
janusz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #57 : Marzec 08, 2008, 21:55:01 »

Troche odbiegamy od wątku o samych różach, mam nadzieję że moderator wybaczy Smile
Zeby wyjaśnic wątpliwosci pokażę to na rysunku.

Tak zrobiłem (i jest to nie najlepiej):


Tak powinno być zrobione:


Metalowe ocynkowane sztyce można rzeczywiście kupić w marketach typu OBI lub Castorama bez problemu za kilkanaście zł/szt. Nie zrobilem tego i pewnie za kilka lat będę tego żałował, ale na razie u mnie jest jak jest i nie ma sensu tego rozwalać.

Może się pospieszyłem ale dziś już są róże przy tej drabince. Kupiłem jednak w markecie (te po 3,99 zl/szt)
Bryła korzeniowa jest b. ładna i całość korzenia była wilgotna więc myślę że nie będzie problemu z przywróceniem ich do życia Smile Pędy zaczynają już puszczać odrobinkę młode pędy.
Dałem pod korzeń obornik (taki sklepowy z worka foliowego) przysypałem warstwą ziemi około 10 cm i wtedy włożyłem sadzonkę - i tak każdą po kolei. Aha - i jeszcze ziemię rodzimą wymieszałem z 2 workami (80 l/każdy) ziemi odkwaszonej do roślin zielonych.

W sumie cenowo wygląda u mnie to tak:
- materiał drewniany na kratkę (2 m wysoka i 3,2 m szeroka) - ok. 30-40 zl
- obróbka drewna we własnym zakresie (bezcenne  Very Happy )
- drewnochron 1 l - 14 zl
(Abizol do impregnacji części podziemnej miałem pozostały po jakiejś pracy)
- wkręty - ok 7 zl
- róże sadzonki (8 szt - chyba troche za gęsto) - 32 zl
- ziemia odkwaszona (2x80 l) - 26 zl
- obornik (3 kg w woreczku) - 6 zł

i do tego chęci i trochę czasu.
Napisałem to nie po to żeby się pochwalić ale po to żeby jeśli ktoś będzie chciał podobną kratkę z różami wykonać to będzie już miał pojęcie ile to może go kosztować i jak nie popełnić błędu (który ja popełniłem)

pozdrawiam
Janusz
Zapisane

Kobieta jest jak lilia - subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre...
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #58 : Marzec 08, 2008, 21:58:58 »

Bardzo rzeczowo, dziękuję za cenne informacje Very Happy
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #59 : Marzec 09, 2008, 00:33:32 »

Miejmy nadzieję że jednak beton troche ochroni paliki..
Ale może bez pniki... zawsze, w razie PILNEJ potrzeby mozna roze na zime bardzo krotko przyciąć i zmienic kratke.
Ze stratą rozłożystych gałęzi ale bez straty rosliny.
Zresztą..  z czasem.. gdy nasz kolega rozsmakuje się w różach... byc może zechce zmienic gatunki Wink

Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: