No więc obejrzałam... i nic nie wypatrzyłam

Korzonki są cieniutkie, były oblepione ziemią i farfoclami. Ale zapachu podejrzanego nie było, ani żadnych innych niepożądanych objawów. Zmieniłam ziemię na mniej przepuszczalną (tamta była z dodatkiem piasku) i postawiłam trochę dalej od okna.
Właściwie to obstawiałbym bardziej brak światła niż nadmiar, bo listki mają długie łodyżki i są jakby powyciągane... ale z kolei wyczytałam, że przy słabszym świetle liście są większe, a ta moja ma raczej malutkie. Zobaczymy co dalej.
Zauważyłam też u tej rośliny ciekawe zachowanie - chyba przeszkadza jej dotyk

W miejscach, gdzie liść opiera się np. o doniczkę, zaczyna się robić brązowa plama ktora stopniowo się powiększa. Muszę uważać żeby każdy listek był w powietrzu, taka to nietykalska królewna
