dotisz
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #30 : Wrzesień 18, 2007, 18:18:42 » |
|
Mam taką jedną pół metrową piękność. Wytrzymała ze mną już ponad 12 lat. Inną jej koleżankę z pięknymi odrostami "zalałam". Tej co została nie rozpieszczam nadmiernie. Siedzi w dużej doniczce, podlewam ją raczej skąpo. Tak samo postępuję teraz już w wszystkimi kaktusami i sukulentami. Ale jak to mówią mądra Dorota po szkodzie. Najpierw utopiłam ładnych kilka sztuk. Teraz dokładnie sprawdzam czy kaktusik czasem nie lubi suszy. Mam jedną dużą donicę z kaktusami, które podlewam raz na dwa tygodnie i to tak raczej symbolicznie. Jeśli już tak się zdarzy że długo jakiegoś kolczastego stwora nie podlewaliśmy to dla niego dobrze. Lepiej przy Pachypodium, podlać ją rzadziej a więcej niż często. Tylko ziemia musi być przepuszczalna i dobrze robi drenaż z keramzytu na dnie. Wtedy nawet jak będzie miała za dużo wody, to ją zrzuci na dół. Uff! Ale się rozgadałam. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Dorota
A wszystko przez te kolce
|
|
|
BarbaraWo
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1365
Siedlce...strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #31 : Wrzesień 18, 2007, 18:25:48 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
dotisz
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #32 : Wrzesień 18, 2007, 20:05:58 » |
|
To tylko jedna z moich ulubienic w otoczeniu nagarbii, senecio/ w tle/ i kaktusa bożonarodzeniowego. Moi ulubieńcy to właśnie Pachypodium w odmianach, Euphorbie i Hoje. Lekki rozrzut, ale co tam. Euphorbia leuconeura  Pachypodium densiflorum
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Dorota
A wszystko przez te kolce
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #33 : Wrzesień 18, 2007, 21:12:43 » |
|
O widzisz, to ja mam właśnie takie pachypodium  Wiecznie zapominam jakie ma nazwisko Czy z twoich doświadczeń wynikają jakieś różnice w obsłudze ? Między densiflorum a lamerei ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #35 : Grudzień 27, 2007, 15:52:45 » |
|
To pokażę swoje, spadek po emerytce, mam go w pracy. Szkoda, że nie mam jego wcześniejszego zdjęcia. Przez prawie rok tak bardzo chorował, że nie miał w ogóle liści. A każde kolejne od razu czerniały na czubku. Dogodziłam mu dopiero trafnością ziemi, ale już nie pamiętam jakiej. Chyba robiłam mieszanki z różnych ziem, plus włókno kokosowe i trochę torfu.  Drugie, mniejsze mam w domu. Stoi na parapecie u syna i grzeje kuper, he, he, syn ma piątkę kaloryfer nastawia, suszy się jak śliwka węgierka 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #37 : Grudzień 27, 2007, 16:04:44 » |
|
A moje już starciły lisćie i też są brzyskie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #38 : Grudzień 27, 2007, 18:58:16 » |
|
Kwitną wam te giganty ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #39 : Grudzień 28, 2007, 09:30:45 » |
|
Ten poniżej to mam w domu, u syna w pokoju.  A i słyszałam, że pachypodium nie znosi przeciągów. Bardzo nie znosi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #40 : Grudzień 28, 2007, 10:19:13 » |
|
Śliczny podobno mojej sąsiadce kwitł kiedys tak mówiła ale jest dosyć duży bo ma 2.20 metra ale mi się nie chce wierzyć że jej kwitł
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #41 : Grudzień 28, 2007, 10:32:08 » |
|
Maja całkiem możliwe, że kwitł. Podobno zdolność kwitnienia osiągają, gdy dochodzą do wysokości 1,30 m.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #42 : Grudzień 29, 2007, 18:50:27 » |
|
Maja całkiem możliwe, że kwitł. Podobno zdolność kwitnienia osiągają, gdy dochodzą do wysokości 1,30 m.
No to mam jeszcze chwilkę ze swoim 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #43 : Grudzień 30, 2007, 09:48:02 » |
|
Ja to sobie dopiero długo poczekam moje ma dopiero 55cm
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #44 : Maj 08, 2008, 18:14:14 » |
|
Po przesadzeniu tego, co mam w domu, dostał takiego kopa, że zrobił mu się na czubku pióropusz. Poniżej widać początki kopa.  A to ciąg dalszy kopa   To wszystko jest świeżutkie - 2 tygodniowe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #46 : Maj 08, 2008, 18:36:04 » |
|
Basiu trzy lata go nie przesadzałam. Też zrobiłam wielkie oczy, jak go obejrzałam po tygodniu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kasja
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 692
|
 |
« Odpowiedz #47 : Maj 08, 2008, 19:58:50 » |
|
Miałam śmieszną przygodę z pachypodium. Postanowiłam przywieźć je jako pamiątkę znad morza. Uszczknęłam kawałek ze stojącego w hallu domu wczasowego okazu, nazbierałam kamyków i muszelek na plaźy, wzięłam nawet słoiczek żwirku z plaży. W domu posadziłam je zgodnie z zasadami sztuki, na wierzchu ziemi posypałam żwirek, ułożyłam kamyki i muszelki. Po krótkim czasie zauwazylam, że roślina pada i dzieje się z nią coś dziwnego. Okazało się, ze żwirek jest słony i sól z wodą "wykończyła" moją pamiątkę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #48 : Maj 23, 2008, 12:43:18 » |
|
Dziewczyny, wiatr przewrócił moje piękne pachypodium stojące na parapecie balkonowym. Czubek utrącony. Co teraz? Przytwierdzić go i modlic się, aby przyrósł czy zabezpieczyć "ranę" i czekać aż odbije w bok?? Ratunku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #49 : Maj 23, 2008, 12:49:18 » |
|
A ten czubek trzyma się "na włosku" czy odleciał całkiem ? Bo jak odleciał to chyba się nie zrośnie  . Ale za to rozkrzewi się  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #50 : Maj 23, 2008, 13:31:04 » |
|
Odleciał całkiem całkiem. Ok, a w oczekiwaniu na rozkrzewienie powinnam zabezpieczyć czymś ranę? Ale mi zepsuł humor ten wypadek...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #51 : Maj 23, 2008, 15:00:59 » |
|
O jej, Agnieszko, ale mi przykro:(. Na pewno ranę powinno się czymś zabezpieczyć, żeby nie wdało się "zakażenie", ale nie mam pojęcia czym. Gdzieś kiedyś coś słyszałam czym powinno się posypać, ale nie wiem kiedy i co. W każdym razie zapewne z czasem się rozkrzewi, choć mnie zdecydowanie bardziej podobają się pojedyncze. A możesz spróbować czubek ukorzenić, to będziesz miała dwie. Ale naprawdę bardzo, bardzo ostrożnie, bo zgnije.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #52 : Maj 23, 2008, 15:17:47 » |
|
Posypać można węglem albo cynamonem. To nie o tym pachypodium wszyscy kaktusiarze mówią, że nie da się rozmnożyć z odrostu ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #53 : Maj 23, 2008, 15:22:03 » |
|
Może tak, może nie. W każdym razie, mój jak był mały, to miał dzieciaka przy samej ziemi. Dałam go siostrze, coś jej marnie rósł, ale już go nie ma.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #54 : Maj 23, 2008, 15:35:53 » |
|
Dzięki, lecę zasypywać  Lulu ja tez wolę pojedyncze, niestety wiatr zdecydował za mnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #55 : Maj 23, 2008, 15:45:25 » |
|
Agnieszko, a jak wysokie było? Bo im większe, tym większy żal  , szczególnie że został pozbawiony czynnika wzrostu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #56 : Maj 25, 2008, 20:16:21 » |
|
Lulu ,mój przesadzony ..milczy dalej ...chyba go zasuszyłam ,jak wyjmowałam ..to takie suche miał korzenie. Ale pije wodę ze spodka,bardzo mało mu serwuje 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #57 : Czerwiec 02, 2008, 10:24:06 » |
|
Moje biedne pachypodium  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #58 : Czerwiec 02, 2008, 10:49:16 » |
|
Ja swojego na balkon dałam  ..i nic
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #59 : Czerwiec 02, 2008, 13:38:02 » |
|
Famelia - no rzeczywiście nieciekawie to wygląda  . Basiu - a podlewałaś go w zimie? Ja swoje podlewałam, rzadko, ale podlewałam. Jednak w domu jest ciepło, zasuszyłyby się inaczej. Może trochę więcej wody. Hm, no sama nie wiem  Mój po przesadzeniu wystrzelił jakie 6 cm wzwyż. No słowo! W ciągu miesiąca 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|