gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #210 : Wrzesień 09, 2008, 21:43:25 » |
|
W sensie te szyszeczki? I one tak sobie przez cały rok są, a kiedy zakwitną, to od nich zależy?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #213 : Wrzesień 10, 2008, 17:07:07 » |
|
No pewnie tak  Powodzenia z mimozami  Ja wczoraj dopiero zacząłem moczyć nasiona i dziś planuję je razem z tytoniem zasiać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #214 : Wrzesień 10, 2008, 18:43:05 » |
|
Na moich nasionach/ terebce/ pisze moczyć 48 godzin... Mnie mokły nawet więcej, bo najnormalniej zapomniałam o nich...  Za to po 4 dniach wyszły...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #215 : Wrzesień 10, 2008, 18:54:25 » |
|
Ja niedawno moczyłem właśnie kilka dni i nie wzeszły, dlatego też pomyślałem, że za długo siedziały w wodzie, więc tym razem wysieję je po jednym dniu. Zresztą wiosną też nie pozwalałem im za długo nasiąkać, a wyrosły ładnie  Co tam instrukcja? O kwitnieniu też różnie pisze 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #217 : Wrzesień 11, 2008, 07:09:09 » |
|
Moje bez żadnego moczenia zaczęły wschodzić już po kilku dniach. Osobiście moczę jedynie nasiona palm - żadnych innych.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
DieSte
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 7
|
 |
« Odpowiedz #218 : Wrzesień 14, 2008, 15:17:20 » |
|
Moi drodzy, to ja się pochwalę, że znalazłam sposób, aby przekonać moją albicję do rośnięcia  Wcale nie rosła i pojawiały się plamki na listkach, listki odpadały. Więc kilka dni ją przesuszyłam, a potem podlewałam tylko i wyłącznie wodą mineralną i tylko i wyłącznie do podstawki, późnym popołudniem  I obracałam codziennie doniczkę o 1/4  Niby nic takiego, a dumna z niej jestem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #219 : Wrzesień 15, 2008, 00:33:02 » |
|
A to jakoś tak przyczynowo skutkowo i logicznie wywnioskowane, czy po prostu wymyślone jak gdyby na przykład plucie do doniczki wczesnym rankiem po umyciu zębów? Moja mimoza właśnie tez ma plamki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
DieSte
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 7
|
 |
« Odpowiedz #220 : Wrzesień 15, 2008, 10:22:35 » |
|
I tak i tak  Obracanie wynikło z tego, żeby ją ładnie z każdej strony wystawić na słonko, przesuszyłam bo myślałam, że może ma za mokro, ale jak dalej nie rosła, to przyszło mi na myśl, że to tak jak z fiołkami - do podstawki. Więc co by nie przelać, podlewam co 3 dni. A woda niegazowana.... to już mój wymysł, ale się sprawdza  Albicja rośnie i zniknęły plamki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #221 : Wrzesień 15, 2008, 20:45:12 » |
|
No to czyli miałaś tą albicję przelaną, tak? Ja z zapotrzebowania mimoz na związki mineralne wiem tylko, że roślina pobiera sama azot z powietrza, a jakie jony z wody wpływają na nią pozytywnie to już nie wiem... Zresztą woda wodzie nierówna  A wiesz może, czy mimoza jest kwasolubna, czy bardziej woli lekkie zawapnienie? Bo ja w ślepo z moją niewiedzą strzeliłbym, że odczyn obojętny do lekko kwasowego (a może też w druga stronę lekko zasadowy?)  Niby dobrze rośnie nawet na glebach słabo urodzajnych, ale ja nie wierzę w zbyt szeroką tolerancję...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
eluszek
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #222 : Wrzesień 20, 2008, 15:27:48 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #223 : Wrzesień 20, 2008, 15:49:59 » |
|
O brak łodyżki sie nie martw  Moja też na początku tak miała i myślę, że źle zrobiłem wsadzić ją ostatecznie do doniczki zostawiając kawałek łodyżki ponad ziemią, bo się przewraca i dlatego tez musi być cały czas podparta. Ja użyłem zwykłego, bambusowego patyka... Po zamieszczonych zdjęciach widzę, że wcale nie masz łodygi. Jeśli dobrze widać, to niezbyt okazale wygląda Twoja roślina  Wydaje się być żółta, ale może to wina oświetlenia... Ja bym ją przesadził do świeżej ziemi, a wcześniej obejrzał korzenie. Jeśli chodzi o podlewanie to starałbym się zapewnić roślinie wilgotność podłoża, ale nie przelewał (pamiętaj, że nie można opryskiwać). No i odpowiednia ekspozycja jeśli chodzi o strony świata... W pokoju z oknem na północ raczej bym jej nie trzymał, ale wiadomo też, że po przesadzeniu roślina musi postać sobie krótko w cieniu. Tak mniej więcej zrobiłbym ja, ale poczekaj jeszcze na innych, może lepiej doradzą Gdzieś tam wcześniej napisałem posta z wskazówkami odnośnie uprawy mimozy, które wyczytałem i do których się stosuję. Jeśli mam być szczery co do kondycji mojej rośliny, to odpadają jej masowo ostatnimi czasy liście, ale wypuszcza jednocześnie wciąż nowe "pąki" kwiatów (nie mam możliwości wstawienia zdjęć). Być może ma to związek z jesienią...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #224 : Wrzesień 20, 2008, 19:18:21 » |
|
Jeśli roślina ma powyżej 20 cm wys. to można ją w połowie przyciąć żeby się rozkrzewiła. Ja swoje ściąłem przy samej ziemi i teraz zaczynają wypuszczać boczne pędy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
eluszek
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #225 : Wrzesień 22, 2008, 15:21:10 » |
|
Właśnie postanowiłam, że przesadzę moją roślinkę, lecz wcześniej postanowiłam się jej dokładnie przyjrzeć z każdej strony i przeżyłam szok!! Prawie wszystkie korzenie są pod doniczką, tzn. w przestrzenie miedzy doniczką a osłonką, w którą jest wstawiona doniczka! Domyślam się, że przy obfitszym podlewaniu woda przesiąkała przez ziemie i gromadziła się w tej przestrzeni a korzenie się tam zadomowiły! Nie wiem co robić, czy przyciąć te korzenie czy zostawić tak jak jest. I nie bardzo wiem jak się zabrać za przesadzanie bo musiałbym większość tych korzeni jednak obciąć.... gruszkinawierzbie, kolor to po części wina oświetlenia, ale troszeczkę też się odbarwiła ostatnimi czasy... Dziękuje za porady 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #226 : Wrzesień 22, 2008, 18:26:37 » |
|
Ostatnimi czasy to mi się też odbarwiły i normalnie jesień czuć  A co do przesadzenie i kłopotów z korzeniami, to myślę, że musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co dla Ciebie stanowi większa wartość: niezbyt dorodna roślinka, czy doniczka? Ja bym spróbował wyjąć z doniczki roślinę tak, żeby jak najmniej ją uszkodzić. Później bym habezia wsadził do nowej doniczki i obserwował, czy się przyjmie, a jeśli nic z tego, to do starej doniczki zasiałbym nową mimozę... Ale nie sugeruj się tym co ja piszę, bo ostateczne zdanie należy wyłącznie do Ciebie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #227 : Wrzesień 22, 2008, 20:26:14 » |
|
Ja swoje wywaliłem na śmietnik. Wkurzyły mnie bo zgubiły wszystkie liście i sterczaly same kikuty. Zostawiłem tylko te przycięte.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
goll
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 844
|
 |
« Odpowiedz #228 : Wrzesień 22, 2008, 21:58:01 » |
|
Leszku, to ja jestem lepsza nie chwaląc się.Moje(twoje) mimozy mają się póki co dobrze.Nie rosną jakoś tam powalająco szybko, ale są, nie opadają, a ja się nimi wiele nie zajmuję.Czasami zapominam je nawet bpodlać ,a one i tak nie reagują.Jak się trzęsłam nad nimi to potrafiły zrzucić część liści tak od niechcenia, teraz nic takiego nie zauważyłam.RosnA powoli, raczej w cieniu, bo o tej porze roku nie ma tu słońca, i tylko myślę co z nimi robić zimą ,jak pielęgnować. Gdybym jeszcze umiała wstawiać zdjęcia...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lucyna strefa 6b świętokrzyskie
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #229 : Wrzesień 28, 2008, 22:08:02 » |
|
Ktoś coś o ukorzenianiu mimozy? Jakieś doświadczenie? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
gruszkinawierzbie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 281
6b
|
 |
« Odpowiedz #231 : Październik 04, 2008, 13:54:48 » |
|
Ja mam tylko jedną siewkę, bo tylko jedna wyrosła. Rośnie już jakiś czas i chociaż brak jej nadal liści odpowiednich dla mimozy, to nic nie zapowiada, żeby padła. Poza nią mam nadal swój okaz, który przestał już gubić liście, a zamiast tego gubi "pąki" kwiatowe (jeśli można użyć określenia "pąk"). Rośnie sobie teraz nie za szybko i nie za marnie i jest ogołocony od dołu, ale stara się nadrobić wypuszczaniem nowych gałązek. Z zabiegów jakie ostatnimi czasy zastosowałem na swojej mimozie, to ograniczenie podlewania (a przez jakiś czas podlewanie przez podsiąkanie mniej więcej jak pisała DieSte) oraz zakopanie w ziemi poszatkowanej skórki banana (jak w wątku o skórce banana, uznałem że pomoże to na kwitnięcie mimozy) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bonita
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 76
|
 |
« Odpowiedz #232 : Październik 06, 2008, 13:05:21 » |
|
Mam mimozę wielkości 30cm zaczęła gubić liście proszę podpowiedzcie jak z nią postępować aby się nie zniszczyła
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #233 : Październik 06, 2008, 21:18:34 » |
|
Istnieje już wątek dotyczący mimozy. Przeczytaj go a na pewno znajdziesz jakieś wskazówki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|