|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #271 : Sierpień 17, 2007, 16:15:16 » |
|
To może mi napisz jeszcze, jak przekonać męża do posiadania kota????? Bardzo prosto, w Twoim wypadku  Mąz lubi psiaki, prawda? No. To mu tłumaczysz, że pies będzie sam nieszczęśliwy w mieszkaniu, kiedy Wy siedzicie w pracy  A potem mu mówisz, że są takie koty, które mają bardzo psi charakter i pokazujesz main-coona na jakimś ładnym obrazku. Jak nie pęknie, to jest zatwardzialec jakiś  No, a potem przynosisz kotka, "prawdziwego main-coona" (tylko kotek musi być jeszcze dosyć mały), a jeszcze potem, kiedy mąż się zorientuje że Waszego kota z main-coonem łączy tylko nazwa gatunkowa, jest już za późno, bo już wpadł i już jest zakochany Teraz tak. Sposób jest sprawdzony do momentu, w którym przynosisz kota... U mnie zadziałał perfekcyjnie  Na to, co później, to gwarancji nie dam, bo ja faktycznie przyniosłam do domu main-coony... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #272 : Sierpień 17, 2007, 16:22:41 » |
|
Problem jest jeden - zasadniczy. Pies z nami nie mieszka. Pomieszkuje. Czasami. Mój mąż bardzo chce psa, ale to z różnych względów chwilowo utrudnione. Koty lubi z daleka. Nie chce mieć kota w domu i basta. Kot jest pierwsza sprawą jakiej mi kategorycznie odmówił po 10 latach bycia razem, więc i "pojeździć mu po sumieniu" za bardzo nie mogę. Odpadają argumenty typu: ty nigdy,,, ty zawsze,,, ty stale,,, Poza tym, ja w życiu nie spotkałam się z main-coonem. Pojęcia nie mam, kto zacz  Ponadto, obawiam się, że jakoś odbiegłyśmy od tematu chińskiej róży... Chociaż - mój mąż argumentuje, że mi kotek wszystkie chińskie róże i inne kwiatuszki poniszczy  Kasia już mi dała parę cennych rad, które jeszcze zastosuję, ale obawiam się, że moge ponieść klęskę... Może w kawiarence w wątku o zwierzątkach, wyjasnisz mi co to ten maincoon??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ooo
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
|
 |
« Odpowiedz #273 : Sierpień 17, 2007, 17:47:18 » |
|
Pysia coś się nie odzywa  może przesadza 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maniek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 690
|
 |
« Odpowiedz #274 : Sierpień 17, 2007, 17:52:11 » |
|
Ale ten wątek prężnie sie rozwija  Jak pisałem wczoraj, tak zrobiłem dziś. Poszedłem do 4 "wiejskich kwiaciarń" i hibiskus był tylko w jednej  miał pojedyncze, pomarańczowe kwiaty i był bardzo rozrośnięty. Kosztował 32 zł. Nie kupiłem, bo, po pierwsze: wole pełne, po drugie: był za duży (pomyślałem, że może uda się gdzieś kupić mniejszego i tańszego). I tak dzisiejszy plany zakupienia chińskiej róży spełzł na niczym (za to kupiłem 2 cebulki pełnego, fioletowo-różowego zimowita  odbiłem sobie, a co!).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ooo
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
|
 |
« Odpowiedz #275 : Sierpień 17, 2007, 18:01:39 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamyczek
|
 |
« Odpowiedz #276 : Sierpień 17, 2007, 19:34:36 » |
|
Ale piękne  ,kusicie dziewczyny,oj kusicie  ,jednak miejsca brak i jak kupie to wyląduje na wycieraczce. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lila2006
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3039
Kujawsko-pomorskie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #277 : Sierpień 17, 2007, 19:51:42 » |
|
Jesteście okropne, chyba zacznę omijać ten wątek szerokim łukiem. A te hibiskusy są przepiękne. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Lidka
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #278 : Sierpień 17, 2007, 19:52:13 » |
|
No więc poszłam do kwiaciarni przy gs'ie. Były dwa. Takiego samego rozmiaru czyli duże (jakieś 40cm wysokości i tyle samo na szerokość), jeden z rozwiniętym pąkiem, drugi jeszcze nie, prawdopodobnie tego samego koloru. Wybrałam tego, który już kwitł. Odmiana chyba najpospolitsza z możliwych. Obok nich stała kremowa gardenia, ale tego etapu jeszcze nie przerabiam... Oto on: Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że roślina wymaga reanimacji. Zauważyłam to już w kwiaciarni, ale skoro przyszłam tam dziś już drugi raz, to mimo wszystko go kupiłam. I tu bym prosiła o diagnozę i poradę... Oto objawy: (zdecydowanie lepiej widać po kliknięciu i powiększeniu miniaturki; przepraszam, ale lepszych nie dałam rady wydusić z aparatu)  zdjęcie 1 - na spodniej stronie liści jest jakby poprzyklejane takie płaskie, białe, przeźroczyste "coś" w dość dużej ilości, schodzi po zdrapaniu paznokciem 2 - obok tego co powyżej jest też drugi rodzaj, lekko pomarańczowe, obłe, nieprzylegające tak jak te poprzednie, w zdecydowanie mniejszej ilości 3 i 4 - na wierzchniej stronie liści widać brązowy nalot 4 - tu trochę widać żółte cętki na liściach. Część liści jest właśnie tak żółto-jasnozielonkawo nakrapiana. 5 - pod spodem liści jest podobny nalot jak na wierzchu tylko czarny i w kulistych skupieniach 6 - a tu na nierozwiniętym pąku jakieś pomarańczowe małe dziadostwa
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #279 : Sierpień 17, 2007, 20:13:49 » |
|
Aha, zapomniałam jeszcze dodać, że w doniczkę przy brzegach wbite były 2 drewniane patyczki, podobne do tych, którymi podpiera się pędy kwiatowe falków. Do patyczków przypięte były klamerką niektóre pędy hibiskusa. Wydaje mi się, że to chyba taki trik, żeby go trochę ścisnąć, by nie wyglądał na aż takiego wielkoluda. Wyjęłam te patyczki, bo jakoś mi nie pasowały, patrzę, a one są obrośnięte takim białym nalotem podobnym do kolonii pleśni na starym, wilgotnym chlebie... Gdyby nie to, że akurat mamy burzę, zaraz poleciałabym go czymś pryskać... Mam w domu: Karate, Mospilan, Actellic, Talstar, Nissorun, Amistar i Nimrod. Zastanawiałam się nad Karate i Amistarem na początek. Boję się, że mi naprzechodzi dziadostwa na resztę kwiatków domowych. I jaki z tego morał... Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie hibiskusa... Ale nie żałuję, fajny jest... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lila2006
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3039
Kujawsko-pomorskie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #280 : Sierpień 17, 2007, 20:21:38 » |
|
Może i odmiana najpospolitsza ale bardzo ładna, by nie powiedzieć śliczna. Faktycznie ma trochę kłopotów, ale myślę, że jak sie nim zajmiesz to odwdzięczy Ci się za uratowanie życia. To Karate na początek chyba będzie OK. Wprawdzie nie wiem co to za robale ale z tego co czytałam Karate działa na większość. Trzymam kciuki za Hibcia. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Lidka
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #281 : Sierpień 17, 2007, 20:24:17 » |
|
Jest piekny Pysiu, i wcale nie taki pospolity. Ale dla mnie żaden nie jest pospolity  Zakochałam się w tych kwiatach tak bardzo, że podoba mi się absolutnie każdy. Ta ich delikatność jest nieporównywalna z niczym. A Twój Pysiu ma śliczny kolor.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #282 : Sierpień 17, 2007, 20:37:56 » |
|
Dziękuję za miłe słowa A i jeszcze jedno - on jest w podłożu kokosowym. Zmienić mu na ziemię, czy lepiej nie ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #283 : Sierpień 17, 2007, 20:41:26 » |
|
Pysiu, pisz PW do Zoe, bo to wygląda na jakąś inwazję  . Ja tu w ogóle przyszłam tylko za tobą, bo normalnie mi się ten temat nie otwiera (Laleczko Aniu  ). zyskałam mężowski szacunek, że zdechłe kwiatki stawiam na nogi w kilka godzin Jagna, przez ciebie oplułam sobie nowy monitor, ale jak już tu jestem to dorzucę swoje 3 grosze - mnie kwiatka daje: moja mama (niektórzy wiedzą jaki jest kaliber tego łgarstwa  ), moja teściowa (w to uwierzy każdy kto ją zna), koleżanka, bo się nie zna, druga koleżanka, co chciała wyrzucić na śmietnik (wersja rozbudowana : no sam zobacz, ona jest chyba głupia, przecież to piękna roslina...), etc.etc... Jak zostanę nakryta z reklamówką kwiaciarni w ręku to jest to rupieć co rok przestał w sklepie i "w końcu właścicielka poszła po rozum do głowy i sprzedała za 2 zł". A teraz sobie idę i niech nikt za mną nie woła, bo ogłuchłam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #284 : Sierpień 17, 2007, 20:41:49 » |
|
Wydaje mi się, że zawsze lepiej zmienić ziemię, obejrzeć korzenie. Ja przesadziłam swoje hibiscusy do bardzo lekkiej, puszystej ziemi z dodatkiem włókna kokosowego, wymieszanej z perlitem - perlit dokupiłam. Na spód doniczek wsypałam warstwę keramzytu, a doniczki kupiłam GLINIANE. Mniejsze jest prawdopodobieństwo zalania hibiscusa, woda szybciej odparowuje. Hibiscus - powtórzę za Kasią - musi mieć lekkie, przewiewne podłoże, nie toleruje ziemi zbitej, "ciasnoty w doniczce".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #285 : Sierpień 17, 2007, 20:44:36 » |
|
JeyDee, czy ta "Laleczka Ania" to było do mnie  Czy mogę sobie nieskromnie przypisać tak sliczne przezwisko?? Myślałam, że wiesz iż nick pochodzi od mego nazwiska...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #286 : Sierpień 17, 2007, 20:50:32 » |
|
Dzięki, a priv do Zoe już poszedł 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #287 : Sierpień 17, 2007, 20:57:32 » |
|
Myślałam, że wiesz Pewno, że wiem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #288 : Sierpień 17, 2007, 21:37:22 » |
|
ja bym poszla z kwiatkiem jutro do kwiaciarni i albo zarzadała zwrotu czesci kosztow albo srodek chemiczny-za darmo  przeciez to zmasowany atak robactwa,maczlik bodajze z tego co widac po pozostalosci po czesci jaj i pewnie cos inneg tez bo fotek dobrze nie ogladałam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Róża
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 394
|
 |
« Odpowiedz #289 : Sierpień 18, 2007, 06:03:22 » |
|
stalo sie-zaraziliscie mnie hibiskusomania...  pierwsza szczepke rozy mialam wziasc od mojej mamy, zwykla, czerwona, ale pierwsza (nie mam skad wziasc innej  )... jednak stalo sie cos strasznego!!!!!!!!!!!!!!! moja mama pracuje na wyjazdach wiec miesiac jest, miesiac jej nie ma. zawsze najbolesniej odczuwa to wlasnie jej roza! chociaz tata o nia dba i podlewa tak jak to robila moja mama to kwiatek i tak zawsze zrzuca liscie...  czy wierzycie w cos takiego ze kwiaty... jak to sie mowi... tesknia? moja mama wraca i roza zaczyna odbijac... zawsze zrzucala tylko pare lisci, ale to co sie z nia stalo ostatnio bylo tragiczne! zupelnie wylysiala!! naprawde zostaly tylko badyle!!! dolaczam zdjecie bo mam pytanie nastepujace: czy w takim jej stanie moge wziasc szczepke? czy taka szczepka sie przyjmie i czy nie zaszkodzi to roslinie?  te listki ktore widac to po dwutygodniowym pobycie mojej mamy-kwiatek ozywa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #290 : Sierpień 18, 2007, 06:21:42 » |
|
tej roslinie teraz i tak jest potrzebne silne ciecie,wiec pobierz sczepki z wierzcholkow ale nie ze wszystkich,powinna odbic.A rosliny raczej tak reaguja na zmiane warunkow w tym przypadku pewnie twoj tata leje mniej lub wiecej wody,czesciej lub rzadziej :cool
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #291 : Sierpień 18, 2007, 18:19:22 » |
|
Pysiu najprzód Karate na drugi dzień Amistarem.
Po 3-4 dniach daj Nissorun, a na następny dzień powtórz amistarem
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #292 : Sierpień 18, 2007, 18:22:23 » |
|
Dzięki Zoe, tak właśnie zrobię.
A jeszcze z ciekawości zapytam - co to za robactwo oprócz tego grzyba ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #293 : Sierpień 18, 2007, 21:52:50 » |
|
Mały update do mojego hibi... Tak wyglądał gdy dotachałam go do samochodu.... A tak dzis po południu.  Teraz pąk jest jeszcze wiekszy... więc byc może jutro... o ile słonko zaświeci... Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lila2006
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3039
Kujawsko-pomorskie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #294 : Sierpień 18, 2007, 21:55:00 » |
|
Ale dorodny. A na ten kwiat na pierwszym zdjęciu dałam się nabrać. Dopiero jak powiększyłam to się okazało co to za "oszustwo". 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Lidka
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #295 : Sierpień 18, 2007, 22:01:36 » |
|
ja zrobiłam fotke tej odmiany hibiskusa ale bordowego,w obi,kiedys wkleje 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #296 : Sierpień 18, 2007, 22:04:50 » |
|
to się okazało co to za "oszustwo". Mam nadzieję, że ta reklama (ponoc kwiaty mają byc tej wielkości) będzie prawdziwa... jutro lub pojutrze sie okaże Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #297 : Sierpień 18, 2007, 22:22:52 » |
|
dałam się nabrać Ja się nabrałam drugi raz - wygląda łobuz jak mańkowa ślazówka 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #298 : Sierpień 19, 2007, 09:43:13 » |
|
Reklama nie kłamała... Dziś rano córka przybiegła... 'mamo mamo, kwiatek Ci rozkwitł!' Ma 'tylko' 17 cm średnicy. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #299 : Sierpień 19, 2007, 10:04:46 » |
|
No i padł ostatni bastion... (a to się Dolli ucieszy  ). Tellerciu, jakbyś kiedyś... w jakiejś przyszłości... chciała mu coś obciąć... to ja stoję przy samych drzwiach z nosem rozpłaszczonym na szybie... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|