Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 21:17:56
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Swainsona formosa  (Przeczytany 3224 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #30 : Sierpień 21, 2007, 17:49:27 »

Jeden mały sukces na 10 prób, tak mi wychodzi  Confused  Wszystkie nasiona traktowałam tak samo, zupełnie nie wiem, w czym problem...  Rolling Eyes  Neutral
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #31 : Sierpień 24, 2007, 14:27:39 »

Pierwszy prawdziwy listek jest już całkiem spory - i śmiesznie kudłaty Wink  Mr. Green

Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #32 : Sierpień 24, 2007, 17:23:46 »

Do stycznia zdąży się rozkrzewić Wink  Wink
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #33 : Sierpień 24, 2007, 17:26:00 »

Niech się rozkrzewia choćby i do lutego, byle mi kiedyś zakwitł...  Rolling Eyes  Mr. Green
Zapisane
nena100
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1792



« Odpowiedz #34 : Wrzesień 13, 2007, 16:40:47 »

Jagna jak tam twoja roslinka?? Minelo juz kilka dobrych dni...
Zapisane

wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
       ........gdy glowa pelna marzen........
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #35 : Wrzesień 13, 2007, 16:43:00 »

Na pewno dobrze rośnie  Very Happy
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #36 : Wrzesień 13, 2007, 16:45:32 »

Świntuch jakby trochę zwolnił...  Rolling Eyes  Ale mimo wszystko rośnie  Laughing
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #37 : Wrzesień 13, 2007, 16:46:35 »

i to najważniejsze Mr. Green  Mr. Green
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
nena100
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1792



« Odpowiedz #38 : Wrzesień 13, 2007, 16:48:11 »

no wlasnie!  Trzymam kciukasy !
Zapisane

wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
       ........gdy glowa pelna marzen........
tomek137
Gość
« Odpowiedz #39 : Wrzesień 15, 2007, 08:57:32 »

niech ci urosnie dorodny okaz
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #40 : Wrzesień 16, 2007, 14:51:41 »

ni zachwalajta tak naprzód pomalu ,niech rośnie  Mr. Green
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #41 : Październik 11, 2007, 20:56:20 »

Niniejszym donoszę, że mój groszek poległ  Crying or Very sad
Na polu bitwy uległ okropnemu kotu, który go staranował, zmiętolił i wyrzucił z doniczki  Evil or Very Mad  A miał już osiem listków...  Rolling Eyes  Groszek, nie kot, miał listki...
Zapisane
dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #42 : Październik 11, 2007, 21:46:21 »

Tak mi przykro Crying or Very sad . A może nie wszystkie korzonki naruszone - to odbije Question .
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #43 : Październik 12, 2007, 06:44:04 »

Doniu, rzecz w tym, że roślinka, mimo zmiędolenia (kot zamiótł ogonem i strącił doniczkę - tak to było) roślinka wydawała się być w całości - tyle, że wysypała się razem z ziemią z doniczki. Pozbierałam toto, wetknęłam z powrotem w doniczkę, i miałam nadzieję, że wszystko się pozbiera - niestety, ona wzięła i zdechła Sad
Czytałam, że ona ma bardzo wrażliwe korzonki, które nie znoszą być niepokojone. Jednym z podstawowych zaleceń było to, żeby nasionka wysiewać do dużych doniczek, żeby nie trzeba ich było przesadzać - bo szturchane korzonki mają tendencję do obrażania... No, mojego groszka korzonki najwyraźniej się obraziły Sad
Ale nic to, na wiosnę zamówię nowe nasionka Wink
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #44 : Październik 12, 2007, 09:45:23 »

No przykro nam...  Crying or Very sad
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #45 : Październik 12, 2007, 10:00:30 »

Groszkowi też jest przykro... w kompoście  Sad
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #46 : Październik 12, 2007, 11:17:49 »

Szkoda...
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #47 : Październik 12, 2007, 20:56:15 »

wielka szkoda  Razz ,a ten kocur to by u mnie miał szlaban na ......żarcie Evil or Very Mad
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #48 : Październik 12, 2007, 21:28:17 »

Cytat: "BASIA TEL"
a ten kocur to by u mnie miał szlaban na ......żarcie


Ten kocur niedawno przestał być kocurem - może to była jego słodka zemsta  Rolling Eyes
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #49 : Październik 12, 2007, 21:31:24 »

Ale dlaczego akurat taka Question  Question
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #50 : Październik 12, 2007, 21:33:56 »

Bo to kot... złośliwa bestia...  Twisted Evil  Wiedział, co mnie zaboli  Evil or Very Mad  Mr. Green
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #51 : Październik 12, 2007, 21:37:18 »

Nie wiem, czy wspominałam, ale od zimy mieszka u mnie w ogrodzie pies przybłęda - ktoś go wyrzucił z domu. Wiosną uparł się na jednego hiacynta i wykopywał go osiem razy Twisted Evil
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #52 : Październik 12, 2007, 21:49:24 »

To ja opowiem historię suki mojej siostry  Mr. Green
Otóż jest to goldenka (u nas to rodzinne Wink ), z zacięciem ogrodniczym. Możliwe, że jeszcze większym, niż moje własne suki...  Rolling Eyes  Kiedyś moi rodzice wyjechali na urlop, a w domu została siotra - z suką Smile Przez prawie dwa tygodnie suczydło miało luzy, siostra nie bardzo się przejmowała spustoszeniami (wychodząc ze słusznego, skądinąd, założenia, że lepiej naprawić raz a dobrze przed powrotem mamy, niż codziennie poprawiać Wink ), ale w końcu nadszedł dzień przed Wielkim Powrotem i siostra wyruszyła do ogrodu na zwiady. W kącie znalazła zryty kawał grzędy, a obok stęrtę jakichś usychających badylków - w panice posadziła wszystko, uklepała, podlała i jeszcze się pomodliła w intencji, coby się przyjęło - cokolwiek to było.
Oczywiście, dziewczę nikomu nie wspomniało o spustoszeniu posianym przez sukę, i moja biedna mama któregoś dnia oniemiała widząc bujnie rosnącą kępę czegoś, co ona osobiście przed samym wyjazdem wykopała...
Moralik z tej historii jest taki, że nie należy o wszystko zło posądzać piesków Twisted Evil  Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #53 : Październik 12, 2007, 21:52:57 »

Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green  z pewnością, tylko na własne oczy widziałam, jak wykopywał Twisted Evil  Mr. Green
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #54 : Październik 12, 2007, 21:54:33 »

Ja nie mogłam nic sadzić w obecności mojego samojeda Ikarka (niestety ś.p.). Szkoda, że nie mogę pokazać miny z jaką patrzył na moje poczynania. To było pomieszanie zaciekawienia i ironii okraszone samojedzim uśmiechem. Niestety Ikar zawsze miał inną koncepcję na posadzone roślinki i okazywał to wykopując je i przynosząc mi do poprawki.
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #55 : Październik 12, 2007, 21:55:09 »

E tam  Laughing  Tylko ci się zdawało  Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #56 : Październik 12, 2007, 21:56:08 »

Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #57 : Październik 12, 2007, 22:01:27 »

Cytat: "Lila2006"
Niestety Ikar zawsze miał inną koncepcję na posadzone roślinki i okazywał to wykopując je i przynosząc mi do poprawki.


Miałaś szczęście, że przynosił... Moje co wykopią - pożerają  Twisted Evil  Mr. Green
W końcu poszłysmy na kompromis: one mi nie ryją w kwiatkach, a ja za to ich nie opieprzam za rycie w trawniku... Znaczy, opieprzam z umiarem...  Embarassed
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #58 : Październik 12, 2007, 23:54:23 »

Mój zeżarł całą kukurydzę ( a miała już z metr wysokości), a o kwiatkach świeżo posadzonych nawet nie mówię. Ale nie przynosił mi ich, tylko traktował, jak super zabawkę (a swoich zabawek miał multum) Evil or Very Mad  Evil or Very Mad  Evil or Very Mad
Ale popatrz w te jego oczka Laughing  Laughing
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #59 : Październik 13, 2007, 13:57:51 »

Cytat: "Lila2006"
Niestety Ikar zawsze miał inną koncepcję na posadzone roślinki i okazywał to wykopując je i przynosząc mi do poprawki.


Przecież to super zabawa z panią, taka jak aport.. pani zakopuje, a on wykopuje Wink

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: