Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 21:15:13
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: MILIN???  (Przeczytany 5951 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #60 : Marzec 19, 2008, 21:04:59 »

Co do milina to masz rację- pójdzie do ziemi  Smile
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #61 : Marzec 20, 2008, 16:43:02 »

On w pierwszch 3 latach jest dość chimeryczny to raz a dwa przy jego systemie korzeniowym doniczka to dla niego koszmar.

Ja mam go 4 lata i dopiero po 2 roku zakwitł. Oraz po jednej przeprowadzce. W normalne zimy może przemarznąć więc ja dla spokoju ducha przycinam prowizorycznie i okrywam na każdą zimę. W tym roku zaglądałam do kartonu z liścmi w jaki jest zapatulony i nic tam się jeszcze nie rusza.

Elu dla ciebie takie postępowanie będzie musiało być normą. Bo jeśli nawet przemarznie do korzeni i odbije z nich to nie zakwitnie. On kwitnie na pędach które wyrosły z pędu ubiegłorocznego. Dlatego tnie się go jak z winogrona.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #62 : Maj 20, 2008, 10:08:50 »

Dostałam 4 sadzonki, prawdopodobnie milina. Tu są fotki  http://www.floraforum.pl/index.php/topic,871.msg153762.html#new.

I teraz mam zagwozdkę. Dać do ziemi, czy czekać aż w wodzie puszczą korzenie?
Chciałabym jeden, ten największy, posadzić za domem, gdzie będzie miał u podstawy niewiele słońca, tzn może ze 3-4 godziny dziennie, ale jeśli go poprowadzę na siatkę nad murem ciagnącym się za domem, to wyższa część będzie miała słońce ładnych kilka godzin. A grzeje tu, oj grzeje.
Pozostałe 3 chciałabym posadzić razem, z czasem zaplatać w warkocz i wyprowadzić na drzewko takie na plecionym pniu. I nie wiem, mogę w pojemniku, np w dużym wiadrze? Bo jego docelowe miejsce to jeszcze będzie koparką równane, ale nie wiem, za 2 lub 3 lata dopiero.
A największa zagwozdka to fakt, że mam spore wątpliwości co do tego, gdzie te kawałki mają górę a gdzie dół. Dostałam je już w wodzie, ale kurcze, mam wrażenie, że były wsadzone jak popadnie. Czy mogę je tak posadzić?  Czy lepiej ustalić gdzie góra a gdzie dół? A może dać sobie spokój z plecionym drzewkiem i wsadzić je poziomo w ziemię?
Ratunku !  Surprised
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #63 : Maj 21, 2008, 17:03:05 »

Witam
Ursulka...mam milina,kupiłam już gotowy w donicy.
W tamtym roku próbowałam odnogę ukorzenić w donicy...tak jak winogron{żywy nie ucięty kawał drewnianej gałązki,wetknęłam do donicy}.
Był trzymany do póżnej jesieni  Confused i niestety , nie wypuścił korzeni.
Proponuję do wody  Confused
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #64 : Maj 21, 2008, 17:53:58 »

Urszulko wpisz w wyszukiwarkę Milin i jak przesuniesz w dół to zobaczysz planszę jak ukorzeniać milin by sie przyjął.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #65 : Maj 22, 2008, 06:40:28 »

Zoe ta plansza jest na pierwszej stronie tego wątku, oglądałam. Tylko, że tam jest o sadzoneczkach z młodych pędów. Myślałam, że z tego badyla, co go dostałam (zdrewniały, gruby i ma korzonki powietrzne i liście) też się da, tylko inaczej. Podobnie jak z draceną. No nic, jak się nie da to nic nie tracę, bo już go wsadziłam do ziemi i zobaczymy... najwyżej padnie. Bo takich młodych pędów nie mam Sad  Chyba, żebym mu jakiegoś liścia wyskubała Confused
Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #66 : Maj 26, 2008, 08:21:18 »

Witam ponownie, ja znów z tym samym. Kupiłam na allegro 15 cm. sadzonki milinu, czy mogę je od razu wsadzić do gruntu czy przetrzymać je w doniczkach i wysadzić w przyszłym roku jak będą większe. Bardzo proszęo pomoc i pozdrawiam wszystkich Grażyna
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #67 : Maj 26, 2008, 08:31:26 »

Również nabyłam sadzonkę milinu- drugą ,i obie jak na razie trzymam w donicy- zsadziłam razem. I też się zastanawiam , czy nadal tak zostawić, czy wkopać... Jedna przezimowała w piwnicy...dobrze to zniosła... Nadal szukam dla nich odpowiedniego miejsca. Trzeba dobrze wybrać, bo ponoć bardzo rośnie i żeby się potem nie okazało , że jej miejsce nie pasuje... Confused

Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #68 : Maj 26, 2008, 08:47:43 »

Bardzo dziękuję Pani Elu, chwilę temu znalazłam w wikipedii informacją że najlepiej wysadzać do gruntu roślinki 2-3 letnie, więc będę musiała trochę jeszcze poczekać Sad. Tu gdzie mieszkam jest to roślna jeszcze nieznana i trudno ją kupić w sklepach ogrodniczych, mam spory kawałek do obsadzenia więc takie starsze sadzonki niestety nie na moją kieszeń Pozdrawiam gorąco Grazyna
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
malina.bi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17


« Odpowiedz #69 : Czerwiec 03, 2008, 16:57:11 »

Witam serdecznie.
Jestem szczęśliwą właścicielką kilkuletniego milina i co roku mam problem z łuskowatymi szkodnikami występującymi na zdrewniałych łodyżkach zawsze od spodu. Po ściągnięciu łuski wysypuje się z niej biały proszek,przypuszczam że to zarodniki tego paskudztwa i zupełnie nie wiem jak się tego pozbyć.Proszę o pomoc.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #70 : Czerwiec 03, 2008, 18:51:50 »

To misecznik. Jest to szkodnik nie choroba. Zatem po przycięciu milinu trzeba wykonać oprysk insektycydami i to co najmnie2 -3 razy co 5-7 dni. Chodzi o to by jaja jakie są pod ta skorupą rozpoczęły wzrost wówczas są najbardziej podatne na zniszczenie.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #71 : Wrzesień 24, 2008, 06:28:46 »

Pochwalę się Smile Dostałam w maju sadzonki milinu - takie badyle. Jeden, jawiększy, najgrubszy i najstarszy teraz wygląda tak:



Musiałam rozciąć butelkę, żeby go wyjąć.  Takie ma korzenie:

   

Ukorzeniałam w wodzie z dodatkiem ukorzeniacza i kawałkiem węgla drzewnego. Stał na balkonie, na słońcu, tylko mu dolewałam wody bo to straszny pijak. Powiem szczerze, jak rozcinałam butelkę to strasznie śmierdziało jakby jeziorem, ale korzenie nie są zgnite. Są jędrne, tylko trochę brudne Smile
Te mniejsze badylki wypuściły korzenie już wcześniej. Zsadziłam razem trzy takie pałki do wiadra i na wiosnę pójdą do gruntu, będę próbowała zrobić z nich drzewko. Ukorzeniane były w ten sam sposób co ta wielka pała.

 
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #72 : Wrzesień 24, 2008, 07:11:33 »

Ursulko- nie wiem czy uda ci sie zrobic z milinu drzewko- on ma ogromne przyrosty i kwitnie na tegorocznych gałązkach...Jeżeli przytniesz dla utrzymania formy- będzie zielony, ale nie kwitnący. Milin bardzo dużo w roku przyrasta...
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #73 : Wrzesień 24, 2008, 11:54:10 »

Dziewczyny to jest możliwe. Postępuje się podobnie jak z winogronem.
Ja bym zrobiła to z tą największą sadzonką bo ma najstabilniejszy pęd i najgrubszy co w tym wypadku nie jest bez znaczenia. Tak jak Ela zaznaczyła milin ma długie przyrosty i kwitnie na końcach tych pędów. Zatem by miały gdzie zwisać i tworzyły drzewko pień nie może być niższy jak jakieś 2-2,5 metra. Zanim taki ukształtujesz musisz mieć go do czego przywiązywać, a musi to być solidna podpora np.  słup podpierający balkon.  Po dorośnięciu do tej wysokości praktycznie nie będzie on widoczy bo zwisające pędy praktycznie go przysłonią. Można nie tworzyć pnia tylko corocznie dość nisko ścinać i większość pojawiających się nowych pędów przywiązać np. do latarni lub do innego słupa. Potem pędy będą się po nim pięły do założonej wysokości. Na danej wysokości mocuje się obręcz w postaci np. koła od roweru. Pędy nie mając do czego się przyczepić zaczną zwisać. Efekt podobny.

Natomiast te mniejsze potraktowałabym jako pnącze, pozwalając im się piąć po murze.
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #74 : Wrzesień 24, 2008, 13:25:15 »

Aaaa- tak to rozumiem- efekt może być wspaniały. Zobaczę jak moje zachowają się po zimie- to może pomyślę o czymś takim. Bo właściwie to nie mam po czym go puścić- więc takie rozwiazanie wydaje mi się dobre... Mam zsadzone 2 kolory- ale kiedy zakwitną - aż boję się myśleć. To dopiero dwuletnie sadzonki...
Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #75 : Październik 03, 2008, 14:32:21 »

Witam, dawno mnie nie było, znowu proszę o pomoc, pisałam już wcześniej o sadzonkach milinu, które kupiłam(15 cm) poszły jak wściekłe, poobcinałam po ponad metr i ładnie się rozkrzewił. Niestety od jakiegoś czasu pojawiły się na listkach takie brunatne plamki, te listki po jakimś czasie odpadają i są takie jakby podeschnięte wiecie może co to? A i dodam, że trzymam go w domu bo do ziemi  dopiero w przyszłym roku pójdzie, bardzo proszę o pomoc
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
Zoe
Gość
« Odpowiedz #76 : Październik 03, 2008, 14:41:11 »

Milinu przez zimę nie utrzymasz w domu. I tak zgubi liście. Jak masz kawałek ogrodu zadołuj razem z doniczką wierzch doniczki trochę poniżej powierzchni gruntu. Pędy zwiń lekko zwiąż i okręć agrowółkniną P-50.  Gdyby przyszły prawdziwe mrozy Nałóż na to spory karton i czymś przyciśnij, by wiatr nie zerwał.   
Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #77 : Październik 03, 2008, 14:46:51 »

Czyli jemu nic nie ma tylko gubi liście? Jak go teraz wsadzę do ziemi to już go pozakrywać? Nic mu się teraz nie stanie? A może wytaszczę go do garażu tam jest chłodno, jakoś się boję na dwór, on jest z marca tego roku , nie wiem czy ma to jakieś znaczenie. A jeśli można do chłodnego garażu to jak podlewać? dziękuję Zoe za pomoc i proszę o następną Smile Smile Smile Pozdrawiam Grażyna
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
Zoe
Gość
« Odpowiedz #78 : Październik 03, 2008, 14:54:33 »

Właśnie dlatego nie do garażu bo jak nie masz doświadczenia z podlewaniem roślin w zimie to zalejesz lub zasuszysz.

Jeśli masz możliwość to posadź teraz tam gdzie chcesz. Tylko ziemię okryj tak z 10 cm warstwą kompostu, trocin, kory lub co tam masz takiego. Mozesz okopcować tak jak róże, ale to już po zrzuceniu liści. Resztę pędów tak jak wcześniej pisałam.

Decyzja jednak należy do ciebie.
Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #79 : Październik 03, 2008, 15:02:29 »

Zrobię tak jak proponujesz, jutro idzie do ziemi, mam do Ciebie pełne zaufanie :)Jeszcze raz dziękuję za pomoc,pa
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #80 : Październik 03, 2008, 15:04:06 »

Aha jeszcze jedno pytanko, mój mur gdzie pójdzie milin ma jakieś 3 metry co ile posadzić roślinki żeby było dobrze i gęsto w przyszłym roku? Sory , że tak truje:)
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #81 : Październik 03, 2008, 15:04:57 »

3 metry długości, coś dzisiaj jestem niepozbierana
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
Zoe
Gość
« Odpowiedz #82 : Październik 03, 2008, 17:32:37 »

Milin ma roczne przyrosty większe niż twoja długość muru. Ja na razie posadziłabym jedna roślinę. Pamiętaj że milin naprawdę pokaże na co go stać dopiero od trzeciego roku.
Zapisane
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #83 : Październik 03, 2008, 18:12:13 »

A ja mam tych rozkrzewionych sadzonek 8 a to co pocięłam do słoika z wodą wpakowałam (chyba też z Cool i popuszczały korzenie, no i jeszcze 6 sadzonek do piachu i ukorzeniacza wsadziłam na próbę i też mi poszły. Może ktoś jest chętny na taką sadzoneczkę to się podzielę Smile
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
grazia2704
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 50



« Odpowiedz #84 : Październik 03, 2008, 18:30:07 »

Zoe a ja mam takie miejsce gdzie słoneczko jest gdzieś od 14 do końca dnia czy mogła bym am też je wsadzic?
Zapisane

Pozdrawiam Grażyna Smile
Zoe
Gość
« Odpowiedz #85 : Październik 03, 2008, 20:44:17 »

Rosnąć będzie, ale z kwitnieniem gorzej. To roślina południa. Potrzebuje słońca.
Zapisane
Strony: « 1 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: