|
Zoe
Gość
|
 |
« : Lipiec 25, 2007, 12:21:42 » |
|
Zakładam ten temat by odpowiedzieć naszej nowej forumowiczce i myślę, że będzie przydatny i innym.
Zaraz po zakupie wyjmij roślinę z doniczki, sprawdź stan przerośnięcia bryły korzeniowej. Jeśli trzeba to od razu przesadź, ale do doniczki o średnicy tylko 2 cm większej i ziemi uniwersalnej. Przez 6 tygodni nie zasilaj bo najczęściej w ziemi są nawozy(pisze na opakowaniu). Potem systematycznie raz w tygodniu nawozem płynnym do roślin kwitnących, lub pelargonii, lub surfinnii.
często sprawdzaj czy na liściach nie pojawiły się drobne żółte okrągławe plamki bo to może być pierwszy sygnał żerowania przędziorka, co jest zmorą róż w domu.
Ziemię utrzymuj lekko wilgotną i powinna mieś dużo światła ale najlepiej nie na południowym parapecie. Jeśli południowy to za firanką.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kkasiaj
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 108
|
 |
« Odpowiedz #1 : Lipiec 25, 2007, 12:27:55 » |
|
Po prostu wow Zoe - dzięki serdeczne  Zrobiłam mniej wiecej tak jak powiedziałaś... co prawda nie spojrzałam na ową bryłę... ale chyba jest ok. Jakby co to będę rwać włosy a na razie po prostu ja pokocham 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kasia
|
|
|
kkasiaj
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 108
|
 |
« Odpowiedz #2 : Lipiec 30, 2007, 19:07:44 » |
|
ja nie wiem co się dzieje z moją różyczką  wygląda na to że gniją jej łodyżki tuż przy pąkach kwiatowych, mimo, że nie jest ani przelana, ani też nie ma sucho - to kilka listków jest jakby uschnietych... nie bardzo wiem co dalej mam z nią robić, a szkoda by jej było
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kasia
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #3 : Lipiec 31, 2007, 08:37:46 » |
|
ja bym na wszelki wypadek spryskała przeciwgrzybiczym srodkiem, byc może to szara pleśń? I wkleila zdjęcie to Zoe stwierdzi na pewno... Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kkasiaj
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 108
|
 |
« Odpowiedz #4 : Lipiec 31, 2007, 08:45:53 » |
|
tellerko - a jakiś szczególnie polecasz, czy po prostu mam iśc i poprosić o jakiś środek przeciwgrzybiczny ?? Jak wróce do domku to cykne fotke i wstawie  Dzięki
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kasia
|
|
|
|
|
kkasiaj
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 108
|
 |
« Odpowiedz #6 : Lipiec 31, 2007, 09:07:32 » |
|
w korzonkach dłubałam w sobotę, jak na mój gust wyglądały o.k. - ale ja sie za bardzo na tym nie znam, więc mogłam się mylić  ============ jeśli chodzi o kwiatki, to faktycznie wyglądają tak jak na 1 fotce, co zaś się tyczy listków - to one pozostają zielone, tylko, że po prostu suche, jak się je weźmie w palce to kruszą się, ale nie ma na nich żadnych pokazanych na zdjeciach oznak.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kasia
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #7 : Lipiec 31, 2007, 09:13:52 » |
|
Ja bym spróbowała.. wiem jak róże sa wrazliwe na chwilowe choćby przelanie. Róże mogą mieć więcej chorób...  wiem, bo mam kilka na tarasie... spróbuj jednak wstawić jakieś zdjęcia? Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kkasiaj
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 108
|
 |
« Odpowiedz #8 : Lipiec 31, 2007, 09:17:25 » |
|
Wstawię, ale po południu, teraz jestemw robocie - i sama rozumiesz tutaj niczego nie mam a może faktycznie trochę ją przelałyśmy z Julcią, ona podlewała kwiatka i może coś za dużo, prawdę mówiąc nie sprawdzałam... jeśli przelany - to przesadze, nie mniej jednak zakupie też to przeciwgrzybiczne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kasia
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #9 : Lipiec 31, 2007, 09:21:58 » |
|
Jak wstawisz zdjęcia to będę mogla porównac z obrazkami z książki o różach... Ale też oczywiście wieczorem, z domu Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lutka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 6
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 02, 2007, 11:18:34 » |
|
Już dwa lata kupuję różę miniaturową w doniczce. Za kazdym razem niemal od razu po przyniesieniu do mieszkania "pada" (w każdym mieszkaniu). Nie rozwijają się nawet pąki kwiatowe. Najpierw zaczynają żółkniec liście i opadają. potem kwiaty usychają. Nie wiem już o co chodzi. Podlewałam dużo, podlewałam mało, stały na słońcu i w cieniu, nawoziłam - wszystko na nic. Czemu? Znajomi mówią, że mają to samo. Już cięte róże dłużej utrzymują się w wazonie niż te w doniczce. O co chodzi z tym kwiatem? Napiszcie czy macie jakieś doświadczenia z nimi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Patrycja
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 02, 2007, 12:25:52 » |
|
Najlepiej poczytaj ten wątek od początku... tam sa ważne informacje  Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
MałgorzataK
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 264
|
 |
« Odpowiedz #12 : Październik 30, 2007, 12:11:53 » |
|
witam dostałam na imieniny różę w doniczce. Przez pierwsze dni wyglądała ładnie ale ostatnio zaczyna słabnąć żółkną jej liście i zasychają kwiaty a ziemia jest mokra. Czy ktoś może mi poradzić co zrobić. Wyniosłam ją na korytarz bo pomyślałam że może w domu ma za ciepło. Czekam na porady pozdrawiam Gosia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam 
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #13 : Październik 30, 2007, 13:31:39 » |
|
w domu ma za ciepło No ma Róża jest krzewem ogrodowym. Jeśli nie masz balkonu (gdzie czułaby się najlepiej), to powinnaś zapewnić jej warunki jak w zimnej szklarni - widno i chłodno.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 30, 2007, 16:01:40 » |
|
różę w domu też można hodować Zoe, błagam rozwiń temat 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 30, 2007, 17:36:17 » |
|
Różę też da się zalać. WITAJ ZOE  ,nareszcie jesteś,witam serdecznie ,od razu rażniej ,ja swoją róże miniaturke,trzymałam blisko balkonowego okna i podlewałam na spodek ,przeszła dobrze całą zime,i wsadziłam na działkę,bo wyczytałam że raczej padnie ,niż dalej da się uprawiać ,i na działce trzyma mi się już 2 rok ,na zime ja okopuje tak jak i zwykłe róże 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 30, 2007, 19:04:42 » |
|
Niekoniecznie musi paść. Kupujcie róże wiosną, będą miały cały rok na adaptację. Po zakupie, a jeszce lepiej od razu w sklepie przed zakupem sprawdzić system korzeniowy. Musi być dobrze rozwinięty. Jak będzie słaby nie kupować, chyba, że macie tzw. zieloną rękę. Jeśłi system korzeniowy jest porządny to najczęściej rośłina wymaga przesadzenia. I tu uwaga do doniczki tylko odrobinę większej od poprzedniej. Ziemia standardowa, ale dobrze jest dołożyć trochę piasku, a jak ktoś ma możliwość to dobrze rozłożonego kompostu. Gdzieś koło czerwca, lipca pobrać sadzonkę - tak na wszelki wypadek. Ponieważ zdrowe róże mają dość solidny system korzeniowy koło lipca zaglądnąć do doniczki bo może sie okazać, że tam już nie ma ziemi. W takiej sytuacji kolejne przesadzanie z uwagą jak poprzednio. Jeśli w ziemi były standardowe nawozy to dokarmianie zaczynamy po miesiącu i tu jak we wszystkich rośłinach doniczkowych lepiej mniej i częściej niż na raz i dużo. Ziemia powinna być wilgotna W obronie przed przędziorkami dobrze jest zraszać letnią wodą. Postawić w miejscu jak najwidniejszym i w miarę nie na słońcu, a jak już inaczej się nie da to cieniować w godzinach południowych, nie stawiać pod ścianą szczególnie tą południową lub południowo-zachodnią(balkony). Jak chcecie sprawdzić dlaczego to same stańcie tam w południe na godzinę.  bo co ja będę mówiła o stojącym powietrzu, odbiciach promieni cieplnych od ściany i takich tam innych Przez cały sezon ostrym sekatorem obcinać przekwitłe kwiaty. Na balkonie istnieje większe zagrożenie ze strony czarnej plamistości i mączniaka prawdziwego, dlatego należy najprzód sprawdzić np w necie jak wyglądają objawy i później w razie zauważenia reagować natychmiast. Na zimę znaleźć jak najchłodniejszy kawałek parapetu. I w zależności od temperatury dostosować podlewanie. Nie nawozimy. Roślina nie musi wówczas najładniej wyglądać. Wiosną zaczynamy od przesadzania i przycięcia. Tniemy około 0,5 cm nad pąkiem(liściem) skierowanym na zewnątrz krzewu. Cała filozofia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #19 : Listopad 18, 2007, 10:10:33 » |
|
Ja kiedyś kupiłam sobie śliczną miniaturkę, niestety przeniesienie do domu i zmiana "klimatu" zaszkodziły jej i zrzuciła listki w ciągu pierwszych dni. Ja nie wiedziałam jak się z nią obchodzić, myślałam, że już po niej i wyrzuciłam. Ponad rok temu kupiłam nową o innym kolorze i znowu to samo (to było w mieście gdzie studiuję a nie gdzie mieszkam), zaczęłam więc czytać jak pielęgnować takie kwiaty,i postanowiłam jej zrobić okres spoczynku, ale chyba zrobiłam to za późno i za mało podlewałam bo padła:( Już miałam nie kupować róż kiedy stwierdziłam, że dam i im i sobie jeszcze jedną ostatnią szansę i wreszcie nauczę się je pielęgnować, kupiłam w maju czy czerwcu ub.r. trzecią, żółciutką. I ta o dziwo mi pięknie rosła i długo kwitła i pięknie pachniała, czasami przelałam czasami wyschło ale wszystko zdzierżyła. W październiku zabrałam ze sobą na studia coby mieć na nią oko, bo w domu mi jej mama nie "upilnuje".Wtedy to zaczęły jej brzydnąć liście , żółknąć i powoli opadać.Czekałam aż ten proces dokończy się i wstawię do chłodniejszego miejsca i będę podlewać minimalnie,żeby nie wyschła. Czyli szykowałam ją do spoczynku.Ale wcześniej obciełam nożyczkami parę badylków (nawet łysych) i wsadziłam do wody z myślą,że się ukorzenią, ja wsadzę do świeżej ziemi i później wypuszczą listki itd. czyli "nowa odnóżka". Podlewałam żeby nie wyschła(może troszkę mniej niż normalnie), a ona wiecie co zrobiła????? Nie dość,że zgubiła liście i została prawie łysa to jeszcze nawypuszczała nowych badylków od których wyrastają tak jakby nowe świeżutkie listki!!!!!Takie chamidełko!!!!! I ja nie wiem co robić, na siłe kazać odpocząć czy ona już odpoczęła i chce nowy cykl zacząć i mam przesadzić do większej doniczki trochę i swieża ziemia?????? Pomóżcie!!!!!!!!! Bo nie chce jej stracić!!!!!!! Do ogrodu wysadzać za późno a poza tym ja chcą ją mieć jako kwiat pokojowy.Wszystko zrobię,żeby ją uratować i nauczyć się obchodzić z tymi kwiatami. Tym bardziej, że tydzień temu kupiłam kolejną różę  Aha, stała w temperaturze od października w trochę chłodniejszej niż normalnie, takiej. ok. 18-20 st. i ciut mniej słoneczka miała. ps. a badylki wypuszczają korzonki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
renan
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #20 : Listopad 19, 2007, 13:35:12 » |
|
Witam. Mam na imię Basia. Mój mąż na urodziny dostał od swojej mamy różę miniaturową. Do końca października ślicznie kwitła. Teraz co prawda wypuszcza nowe listki, ale są słabe i szybko więdną. Temperatura w pokoju, w którym stoi to około 15 stopni. Ma cały czas wilgotno. Nie wiem co mam zrobić, aby na wiosnę znowu zakwitła.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #21 : Listopad 19, 2007, 13:38:06 » |
|
Poczytaj wyżej 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
renan
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #22 : Listopad 19, 2007, 13:42:35 » |
|
No właśnie czytałam. Jak ją dostaliśmy to od razu sprawdziłam stan korzeni (bo przesadzałam ją do ładniejszej doniczki  ) i był w porządku. Niby robię wszystko tak jak pisaliście, ale ona mi marnieje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #23 : Listopad 19, 2007, 13:44:54 » |
|
A ja bym zwrocila szczególna uwagę w opisie Zoe na tekst: "I w zależności od temperatury dostosować podlewanie." Być może ma za mokro...?  Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
renan
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #24 : Listopad 19, 2007, 13:47:27 » |
|
Ziemia jest wilgotna, ale za mokro nie ma. Zastanawiam się czy może mieć za zimno?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #25 : Listopad 19, 2007, 13:57:18 » |
|
To jest połaczone.. im ma zimniej, tym powinna miec bardziej sucho (czyli mniej mokro). U mnie róże na tarasie zimują w donicach i zyją.... więc nie w temperaturze problem. W chłodnych i wilgotnych warunkach mogła się już przyplątać jakaś choroba grzybowa. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
zunia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 18
|
 |
« Odpowiedz #26 : Listopad 25, 2007, 16:39:15 » |
|
Witam.Ja również mam problem ze swoja różą miniaturową...To juz moja druga róża i objawy są identyczne...Po dwóch dniach liście zaczynają schnąć na wiórki,a kwiaty i pąki nie rozwijają się...Myślę że nie będę jej wyrzucać,tylko poczekam,może jeszcze odbije...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szaloony
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #27 : Luty 09, 2008, 14:30:52 » |
|
Piszę tu bo jestem kompletnym laikiem i nie mam pojęcia do jakiego gatunku zalicza się zwykła (ale jak najładniejsza) róża czerwona, a tylko tu mogę liczyć na to że mój temat nie zostanie usunięty  Chciałem się dowiedzieć czy możliwe jest wyhodowanie w domu róży ozdobnej do czerwca bieżącego roku, a jeśli jest to w jaki sposób i czy nie przekracza to moich marnych ogrodniczych umiejętności 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #28 : Luty 09, 2008, 17:08:55 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
szaloony
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #29 : Luty 09, 2008, 17:18:34 » |
|
Taka kwiaciarniana  Chociaż zależy ile taka miniaturowa się trzyma. Ogrodowa na pewno odpada. Nie wiem, naprawdę na kwiatach się kompletnie nie znam  Powiem prosto z mostu: prezent na rocznice dla ukochanej, a róża w którą włożę nieco wysiłku myślę że bardziej trafi w "mientkie" niż taka "fabryczna" z kwiaciarni. Myślałem żeby tą wyhodowaną ściąć, ale jakby taka doniczkowa długo się trzymała to byłaby lepsza. Dzięki za pomoc 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|