Mam w ogrodzie rododendrona-dziwoląga

Kiedy wprowadziłam się tutaj rok temu, był już po kwitnieniu, więc wiedziałam o nim tylko tyle, że rododendron i że dość spory. Przesadziłam go jesienią w bardziej "twarzowe" miejsce i wiosną z niecierpliwością czekałam na kwiaty - a tu nic

Już myślałam, że mnie znielubił za to przesadzenie, ale jednak zakwitł. Trzy tygodnie temu, kiedy po kwiatach na wszystkich okolicznych rododendronach pozostało już tylko wspomnienie i resztki kwiatów ma jeszcze do tej pory

Znowu pomyślałam, że to wina przeprowadzki... Ale nie - wczoraj udało mi się drania zidentyfikować: jest to odmiana Bonito, bardzo późno kwitnąca, biała. Oprócz tego mam jeszcze kwitnącego w początku maja niewielkiego Purple Splendour (ciemno-różowy). Wpadłam na pomysł, żeby dokupić jeszcze ze dwa-trzy krzaczki kwitnące pomiędzy tymi dwoma, żebym mogła cieszyć się kwitnącymi rododendronami przez całe 3 miesiące
Znacie może jakieś ciekawe odmiany kwitnące od połowy maja do końca czerwca? Bardzo będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie
