Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 17:40:41
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 5 6 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: mały ogródek jagny  (Przeczytany 9838 razy)
inna jagna
Gość
« : Lipiec 16, 2007, 20:39:08 »

Słowo się rzekło, kobyłka nie zając. Przy najbliższej okazji zrobię lepsze zdjęcia - te poniżej są dzisiejsze, szare i smutne, robione między burzą a deszczem... Ale z grubsza coś tam widać.

Ale zanim będą zdjęcia - mały opis sytuacji. Ogródek przynależy do szeregowego domku, ma 8,5 m szerokości. Wprowadziliśmy się tutaj równo rok i jeden dzień temu, od tej pory ręce sobie urabiam, żeby z tego, co było totalnym ugorem wydusić trochę życia  Wink

Na zdjęciu poniżej - widok z tarasu. To, co stoi w donicach na pierwszym planie to fuksja Annabell i hibiskusy, które mają robić w niedługiej przyszłości za drzewko.



Teraz narożnik z tyłu. To drzewo to modrzew, na drabinkę wspina się biała glicynia i powojnik Nelly Moser (zasadzone zeszłej jesieni, więc jeszcze mikre toto). Na siatce z tyłu pnie się rdest, akurat na tym zdjęciu nie bardzo go widać, ale jest.



A tutaj moja "grzęda". Na pierwszym planie fuksja Waltz Jubelteen, za nią jeszcze kwitnący rododendron. Na drabince zawieszonej na sośnie siedzi pomarańczowa lonicera i biały clematis - młode, więc niezbyt okazałe jeszcze. Oprócz tego grzędę okupuje mniejszy rododendron (świntuch, wcale mi znie zakwitł   Confused  ), hortensja, funkie i różne drobiazgi. Pomiędzy tym wszystkim mieszka kilkaset cebulek - wiosną było pięknie Smile



Poniżej "grzęda" z drugiej strony - tutaj przede wszystkim fuksje (Florama i Liebestraume), oprócz tego hosta, funkie i paprocie z tyłu. A, i mały jeszcze cisek Wink Ten bajzel z tyłu należy do sąsiada. Pies również Wink



Teraz będzie bardziej kolorowo Wink Na fotce - ściana przy tarasie, a na niej fuksje Claudia i Mantilla oraz takie niebieskie kudłate coś, czego polskiej nazwy za Boga nie mogę sobie przypomnieć...



Tutaj Claudia w zbliżeniu...


... a tutaj Jej Wysokość Mantilla Wink :



I inna z moich ulubienic, Waltz Jubelteen:



Teraz Queen of Hearts:



Pinokkio:



Liebestraume:



i na deser - Florama:


No, to na razie tyle fotek, ale jeśli coś ładnego mi zakwitnie, albo w ogóle coś się w ogródku zmieni na korzyść, chętnie się pochwalę Smile
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #1 : Lipiec 16, 2007, 20:50:11 »

Zazdroszczę przepięknych fuksji. A ogródek faktycznie przytulny. Jak te wszystkie roślinki urosną i zakwitną, będzie cudnie  Mr. Green
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #2 : Lipiec 16, 2007, 21:02:55 »

Śliczne fuksje Very Happy
Zapisane

rene10x
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1295



« Odpowiedz #3 : Lipiec 16, 2007, 21:26:23 »

tez sie dolacze piekne masz fuksje  Laughing
Zapisane

pozdrawiam
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #4 : Lipiec 16, 2007, 21:48:23 »

Wiedziałam, że się moje dziewczynki spodobają Wink Mam ich zresztą znacznie więcej, tylko nie wszystkie mi już kwitną - większość konsekwentnie oskubuję, żeby uformować z nich drzewka, a kilka mam jeszcze takich zupełnie niedużych... może jeszcze zakwitną w tym roku, ale pewności nie mam...
Mam już też zaplanowane kolejne "fuksiarskie" zakupy, ale to na wiosnę dopiero. Już się nie mogę doczekać  Wink
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Lipiec 17, 2007, 07:44:31 »

Jagna gdybym była na twoim miejscu to ten mur robiłby za rabatę kwiatową a na dole trawnik kilka krzewów posadzonych tak by zasłaniały dolną część muru niekoniecznie rządkiem sadzone, a z boku przy schodach tarasu spore oczko wodne z ewentualną fontanną. Całość podlewana automatem, także doniczki na murze.
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #6 : Lipiec 17, 2007, 09:07:58 »

Zoe, z tym murem z tyłu ogrodu to jest śmieszna sprawa. Tak naprawdę on wcale nie przylega do naszego ogrodu, tam jest jakiś metr "publicznej drogi", który sobie częściowo zawłaszczyłam (bo i tak do nikąd nie prowadzi, kończy się na płocie sąsiadów, w którym nawet nie ma furtki). Ale nie mogę tam zrobić niczego, czego bym nie mogła w każdej chwili zlikwidować - pewnie skończy się na potężnej ilości wiszących doniczek i jakichś pnączach... Tyle, że na razie pod murem leży sterta dziadostwa - stare dachówki, jakieś kamienne płyty i takie tam. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pozbędę się tego w przyszłym miesiącu i wtedy przystąpię do dzieła Smile
Natomiast jeśli chodzi o oczko wodne, to jest to moje marzenie, niestety z gatunku tych nie do spełnienia. Ja mam dwa golden retrievery - dla nich woda to raj, korzystają z każdej kałuży tudzież placka błota Wink Przy nich żadne oczko nie ma szans. Ale fontanna... Szczerze mówiąc, z góry założyłam, że o wodzie w ogródku mogę zapomnieć, do rozważania fontanny nawet nie doszłam, a to się może sprawdzić! Dzięki za rozszerzenie horyzontów! Smile
Zapisane
tellerka
Administrator
Rezydent
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #7 : Lipiec 17, 2007, 13:37:20 »

Są w sprzedaży (w Polsce, w Castoramie) takie fontanny z zamkniętym obiegiem wody - pojemnik z pokrywą do zakopania w ziemi i pompka. Oczywiscie zamiast sitka mozna zamontować figurę.
Myslę, że to jest dobry sposób .... na niekłopotliwą fontannę.
Sama mam taki mniejszy rozmiar na tarasie.

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #8 : Lipiec 17, 2007, 17:24:13 »

Jagna, bardzo ładny ogródek Smile Zazdroszczę fuksji. Dwa lata temu miałam nawet całkiem ładny egzemplarz, ale, niestety, zmarniał... I też marzę o oczku wodnym Smile
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #9 : Lipiec 22, 2007, 16:04:55 »

Dzisiaj mam kilka zdjęć tego, co oprócz fuksji kwitnie w moim ogródku Wink

A kwitnie sobie, ciągle jeszcze, rododendron, na ten przykład...



... własnymi rączkami wyhodowane z nasionek surfinie...



... i lobelie...



... i to, co nie pamiętam, jak się po polsku nazywa Wink



Begonie też kwitną...





... i pelargonie też Smile



No i... moje fuksje wciąż dobrze się mają, jak choćby te poniżej Wink





Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #10 : Lipiec 22, 2007, 21:47:38 »

Wszystkie kwiaty wspaniale się prezentują Laughing
Zapisane

tellerka
Administrator
Rezydent
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #11 : Lipiec 22, 2007, 21:59:56 »

Na 4 zdjeciu coś z balansem bieli czy one s takie niebieskie?  Rolling Eyes

Pozdrawiam Smile
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #12 : Lipiec 22, 2007, 22:12:28 »

Są niebieskie Smile
No, fiołkowo-niebieskawe, jeśli chodzi o ścisłość Wink
Zapisane
Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #13 : Lipiec 23, 2007, 21:49:00 »

Znowu będą mi się śnić fuksje Mr. Green  Nie wiem czy dobrze widziałam, zdjęcie z powojnikiem i glicynią, ale radzę glicynię poprowadzić na drzewo a na kratce powojnik. Glicynia jest b.silnym pnączem i za pare lat zgniecie kratkę.
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #14 : Lipiec 23, 2007, 22:03:34 »

Joasiu, takie właśnie jest założenie co do glicynii... na drzewo z nią Wink Tam już na nią czeka specjalna gruba gałąź, z której będzie mogła do woli korzystać. Tyle, że na razie to glicynia-osesek, że się tak wyrażę. Takie małe chuchro Wink Potrzebuje tej kratki, bo mi nie wylezie na modrzewia o własnych siłach, sierota Wink Docelowo to sobie w ogóle wymyśliłam, że glicynia pójdzie po drzewie, a powojnik po glicynii... No, a po kratce nie będę płakać, jak mi szlag ją trafi - przynajmniej będę miała dowód na to, że mam poważne rośliny Wink

A fuksje to mi się śnią całkiem regularnie... Wink
Zapisane
Anna Maria
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 50



WWW
« Odpowiedz #15 : Lipiec 24, 2007, 08:30:00 »

Piękne fuksje, u mnie zawsze zjadają je przędziorki, przestałam kupować.
Ale bardziej Ci zazdroszczę mojego ulubionego powojnika... miałam Nelly Moser, niestety tylko rok.
Inne wielkokwiatowe miałam przez 5 lat, ale "załatwiła" je zima 2005/2006 - wiosną 2006 posadziłam już tylko botaniczne, a te nie są już tak piękne Sad

Podziwiam surfinie wyhodowane z nasion!!
Pelargonii mam kilka kolorów, w tym też taką różową Wink bardzo lubię białą i ciemno-czerwoną, właściwie bordo.

Piękne masz kwiaty i piękne są te zdjęcia!
Zapisane

Anna Maria;
Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #16 : Lipiec 24, 2007, 09:01:38 »

Botaniczne są  c u d o w n e ( ale drogie)
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #17 : Lipiec 24, 2007, 09:09:12 »

Cytat: "Anna Maria"
Podziwiam surfinie wyhodowane z nasion!!


Przyznam Ci się, że ja też, chociaż może z innego, niż Ty, powodu Wink
Kupiłam całą masę nasion w dwóch kolorach (niebieskie i łososiowe) z założeniem, że będę je miała we wszystkich oknach i na murku oddzielającym nas od sąsiada. W sumie miałam chyba 8 torebek, po 20 nasion każda - uchowało się z tego 10 (słownie: dziesięć) sztuk  Evil or Very Mad  Ładnie wschodziły, a podem padały jak muchy Sad Zauważyłam, że dopóki trzymały się w miarę prosto, wszystko było ok - ale jak tylko któraś ciut się przekrzywiła, tak, że łodyżka dotykała podłoża - już było po niej. Przez długi czas po wykiełkowaniu one mają bardzo delikatne łodyżki, zwężające się do nasady - tam ich grubość nie ma nawet milimetra...
Tak czy owak, więcej surfinii z nasion hodować nie będę  Evil or Very Mad   Kropa  Neutral
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #18 : Lipiec 24, 2007, 14:11:17 »

Dlaczego nie zaprawiłaś nasion, zgorzel siewek to powszechna choroba.
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #19 : Lipiec 24, 2007, 14:41:20 »

No nie zaprawiłam, bo te nasiona były czymś potraktowane przez producenta   Evil or Very Mad  Każde nasionko było w takiej tyciej pigułeczce z żółtego proszku, że niby je było łatwiej wysiewać. I owszem, było łatwiej o tyle, że każde nasionko mogłam sobie położyć na osobnej peletce, ale to co potem, to katastrofa  Neutral
Przy czym wcale nie jestem pewna, czy to była zgorzel. To przewężenie łodygi u surfinii jest normalne, poza tym one nie umierały od strony łodyżki, a raczej od tych listków, które dotykały podłoża  Sad Może błędem było nie wysianie ich wszystkich razem "na kupie", wtedy jakoś by się tam o siebie wzajemnie opierały i może więcej by ich z tego wyszło cało. Nie mam pojęcia, w każdym razie ja więcej eksperymentować nie będę. Kosztowało mnie to w sumie znacznie więcej, niż gdybym kupiła po prostu 10 odchowanych sadzonek, że o czasie, który poświęciłam na pielęgnowanie tych małych drani, nie wspomnę Wink
A w ogóle ja wcale nie planowałam surfinii - zdecydowałam się na nie tylko dlatego, że urzekł mnie ich kolor - na fotografii były zupełnie niebieskie, nigdy takich nie widziałam. No i nadal nie widzę, bo to, co mi wyrosło jest wściekle fioletowo-granatowe Wink Ładne bardzo, ale nie to, co miało być jednak Wink
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #20 : Lipiec 24, 2007, 14:50:51 »

Mam dwie surfinie i na kazdej zostawiłam po 5 kwiatków na nasionka. Zebrałam wczoraj nasionka. Zaprę się i będę hodowała !  Moze cos sie uda ?  
Wczesniej z jednej poobcinałam czubeczki - siedzi sobie w pojemnikach 6 takich maluszków od 15 czerwca. Są zielone, nawet wypusciły po pączku ale obskubałam. Myślę, że jak tyle siedzą, to chyba przetrwają.
No nic, ten rok mam eksperymentalny Smile
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #21 : Lipiec 24, 2007, 15:03:53 »

Życzę powodzenia w takim razie Smile
Ja słyszałam i czytałam, że bardzo trudno jest wyhodować dorodne surfinie z nasion w domowych warunkach - nawet z kupnych nasion. Z "własnoręcznie zdobytych" jeszcze trudniej i - znowu podobno, bo nie sprawdzałam osobiście - praktycznie niemożliwe jest wtedy uzyskanie roślin identycznych z matecznymi. W hodowlach im robią jakieś czary-mary, wszystko jest, zdaje się, sztucznie zapylane...
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #22 : Lipiec 25, 2007, 14:06:03 »

Dzisiaj mogę pokazać hortensję Wink
Ostatnio była, biedaczka, trochę wymęczona po deszczach i nie miała szans sprawdzić się jako modelka, ale dzisiaj wygląda już całkiem inaczej Wink





I jeszcze pąki passiflory... Czekam z niecierpliwością, kiedy się otworzą...



Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #23 : Lipiec 25, 2007, 16:40:16 »

Jagna Smile hortensja śliczna Smile Ja swoją posadziłam w zeszłym roku, nota bene pięknie kwitnącą, a w tym roku nic...słabo przyrasta, nie kwitnie - chyba nie przepada za sosnami.

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
Zoe
Gość
« Odpowiedz #24 : Lipiec 25, 2007, 19:59:57 »

I zdjęcia niczego sobie.
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #25 : Lipiec 25, 2007, 21:49:31 »

Dzięki, Zoe Smile Dzisiaj miałam troszkę więcej czasu, to i potraktowałam modelki ciut poważniej Wink

A co do hortensji (to już do Moniki), to myślę, że ta Twoja jeszcze się pozbiera. Ja mam dwie - jedną w donicy przed domem (to ta ze zdjęć) i drugą, w ogródku... pod sosną Wink Ta druga była posadzona jesienią, jako małe "cuś" - też mi nie kwitnie, chociaż ładnie rośnie. Już się z tym właściwie pogodziłam, że kwiatów w tym roku nie będzie, ale... dzisiaj zauważyłam na niej dwa nieśmiałe pączki Wink Nie zanosi się na kwiaty giganty, ale zawsze to miła niespodzianka. Może te "podsosenne" właśnie tak mają, że dłużej trzeba czekać na kwitnienie Wink
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #26 : Lipiec 26, 2007, 06:16:03 »

Jagna, mam nadzieję, że masz rację  Very Happy Spróbuję posadzić jeszcze inne odmiany, może będą lepiej rosły :

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
Zoe
Gość
« Odpowiedz #27 : Lipiec 26, 2007, 13:39:01 »

Podoba mi sie twoja inwencja w tych zdjęciach i myślę, że do drugiej edycji konkursu poszukasz w swojej głowie, a później zrealizujesz fajny zamysł.
Zapisane
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #28 : Lipiec 27, 2007, 01:20:21 »

Hmmm... Inwencja inwencją, ale jeszcze musi być model Wink
A swoją drogą... Prawie wszystkie zdjęcia, które do tej pory wstawiałam na forum, były robione na szybko i w warunkach - delikatnie mówiąc - przeciętnych, jeśli chodzi o światło. Właściwie nie powinnam ich w ogóle wstawiać - tu biję się w pierś aż huczy - ale... No, przynajmniej wiadomo, co u mnie rośnie Wink
Te ostatnie zdjęcia robiłam przy dobrym świetle, nie musiałam się spieszyć, żeby zdążyć przed deszczem, no i faktycznie, widać różnicę... Wiesz, ja lubię bawić się światłem i kolorem, a sama wiesz pewnie najlepiej, że na to trzeba czasu i światła właśnie. Tym bardziej, że mam taką zasadę, którą łamię tylko w wyjątkowych wypadkach - używam photoshopa w minimalnym stopniu. I właściwie mogłabym na ten temat dużo, ale... to może ja się z tym przeniosę do kawiarenki, żeby tutaj nie zaśmiecać wątku Wink Włożę tam kilka fotek, które lubię Smile
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #29 : Lipiec 27, 2007, 16:21:55 »

No to mamy wspólny temat.
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 6 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: