pampalini
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 52
|
 |
« : Czerwiec 25, 2007, 09:37:39 » |
|
... nie wiem, czy mi się nie uda  Mam w domu przepiękny okaz, podlewam go raz na dwa tygodnie, w tym roku wypuscil trzy ponadmetrowe łodygi i ogólnie prezentuje się przepieknie, ale... Zauwazyłam ostatnio, że pomniejsze łodyzki - i liscie - żółkną i to z zastraszającym tempie. Nic nie zmieniałam jesli chodzi o kwiat, stoi tam gdzie stał, podlewam tak samo. Dodatkowo na dwóch listkach, ale tych zielonych, nie tych pożółkłych, pojawiły się czarne plamy. Nie ma żadnego nalotu, nie są suche ani mokre, po prostu zmienil się kolor liścia. Help 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
enjoy the silence
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 25, 2007, 09:55:50 » |
|
zdjecia  moze to choroba grzybowa,rownie dobrze zaszuszenie lub jednorazowe przelanie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pampalini
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 52
|
 |
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 25, 2007, 10:03:01 » |
|
Nie mam aparatu  Nie sądzę że go przesuszyłam, a juz z całą pewnoscią nie zalałam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
enjoy the silence
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 25, 2007, 10:05:05 » |
|
moze zoe ci pomoze,ale tak bez zdjecia ciezko bedzie stwierdzic,profilaktycznie podlej i spryskaj srodkiem grzybobojczym.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 25, 2007, 13:02:17 » |
|
Pampalini wpisz w wyszukiwarkę google -zamiokulkas- i tam dowiesz się dużo na temat o który pytasz. Powodzenia 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #5 : Lipiec 06, 2007, 19:55:47 » |
|
Witam nieśmialo na tym forum. Zamioculcas hm.... rosnąc to za bardzo nie rosnie ale za to kwitnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #6 : Lipiec 06, 2007, 19:57:04 » |
|
Brawo 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #7 : Lipiec 06, 2007, 21:10:39 » |
|
Gratuluję Dukrze (czy dobrze odmieniłam ?)kwitnącego zamioculkasa.Ja jednego już "zamordowałam"-fakt nie oglądłam go dokładnie przed zakupem,a był zainfekowany jakimś paskudztwem i nic nie pomogły opryski grzybobójczymi-nie przeżył.Drugiego którego nabyłam nie mogę zachęcić do wzrostu,chyba się na mnie obraził.Udało mi się wychodować z liści tego poprzedniego ale wypuściły po dwa listki i nie chcą więcej.Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
pampalini
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 52
|
 |
« Odpowiedz #8 : Lipiec 08, 2007, 09:10:20 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
enjoy the silence
|
|
|
|
iwona13
|
 |
« Odpowiedz #9 : Lipiec 08, 2007, 09:22:28 » |
|
ha!! moj tak samo wygladal !!!! i wiesz co sie okazalo?? poczatkowo myslalam ze stoi w przeciagu i ze mu to nie sluzy wiec go przestawilam pare dni temu jkaby lodga zaczela sie przechylac wiec podeszlam do niego nadusilam ziemie i normalnie palec mi wpadl !!!! okazalo sie ze GNIJE !!! ALE BYLAM WSCIEKLA !! a to dlateo ze jakis 2 miesiace temu kupilam go w kwiaciarni i baaardzo ostroznie go podlewalam co ok 3 tyg zeby go nie przelac a on gnije !! jak go przynioslam z kwiaciarni to jak przesadzalam do innej doniczki i wyciagnelam z tej sklepowej mial strasznie mokra ziemie i ciut pognite korzonki wtedy myslalam ze to normalne ( no chyba panie w kwiaciarni wiedza jak pielegnowac kwiatki)) bynajmniej poobcinalam wszystkie zgnile czesci wyplukalam pod woda korzenie i posadzilam go spowrotem w nowa ziemie i podlalam czystym biohumusem ... nie wiem czy dobrze zrobilam ale roslinka na razie nie zólknie dalej nie ma juz tych brazowych plam .. zobaczymy tylko czy przyjmie sie ta lodyga bez korzeni ktora odcielam od tych zgnilych juz jej czesci hmm
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lila2006
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3039
Kujawsko-pomorskie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #10 : Lipiec 08, 2007, 11:24:47 » |
|
Mój zamiokulkas też został przeze mnie przelany, dodatkowo miał tarcznika, a że nie byłam jeszcze uczestnikiem tego forum, więc zrezygnowałam z walki o niego. Tyle, że nie wyrzuciłam go tylko wyniosłam z doniczką do jasnego pomieszczenia gospodarczego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po jakimś (ale dość długim) czasie z zupełnie suchej ziemi zaczęły wyrastać nowe roślinki. Dopiero wtedy wyjęłam go z doniczki i dowiedziałam się, że on ma bulwy, które przetrwały i po wyschnięciu, które widocznie dobrze mu zrobiło, postanowiły obudzić się do życia. Dziś jeden listek ma ok. 10cm, ale z ziemi wychodzą 3 następne. Chyba przeżyje... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Lidka
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #11 : Lipiec 08, 2007, 11:29:22 » |
|
A tarczniki? Poszły sobie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
Lila2006
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3039
Kujawsko-pomorskie strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #12 : Lipiec 08, 2007, 11:31:13 » |
|
Albo umarły z głodu.  Ja liście obcięłam i samą doniczkę z ziemią wyniosłam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Lidka
|
|
|
pampalini
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 52
|
 |
« Odpowiedz #13 : Lipiec 08, 2007, 16:33:55 » |
|
No to przesadzałam go  i nie wiem, czy przeżyje bo wszystko zgniło  Z jednej bulwy zrobiła się galaretka. Nie wiem, jakim cudem mi się to udało, jeszcze zanim go kupiłam poczytałam sobie i wiedziałam że nie wolno go przelać... Podlewałam raz na dwa tygodnie, i to niedużo. Mam go pół roku, gdzieś miesiąc po kupnie, czyli w lutym odpalił jak szalony, wyrosło mu 5 nowych liści i mają teraz po 1,5 metra. Te plamki zauwazyłam jakieś 2 tygodnie temu. Będzie coś jeszcze z niego?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
enjoy the silence
|
|
|
|
iwona13
|
 |
« Odpowiedz #14 : Lipiec 08, 2007, 16:37:26 » |
|
ojej pampalini czyli mialam racje
kotus ja tak samo nie wiem czy bedzie cos jeszcze z mojego jak narazie to tfu tfu nic sie nie dzieje
trzeba tylko czekac
ale badzmy dobrej mysli
serdecznie cie pozdrawiam
( ja mam nadzieje ze te galazki ktore sa juz bez bulwy bo zostalu odciete wszystkie gnijace czesci tez sie ukorzenia )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
iwona13
|
 |
« Odpowiedz #15 : Lipiec 08, 2007, 16:40:04 » |
|
a zauwazylas takei jakby male moze 2mm jakby stonogi ? ja cos takieo mialam miedzy tymi gnijacymi bulwami ... ale wszystko oplukalam pod bierzaca woda zeby do nowej ziemi nie wsadzac tego swinstwa i nawet nie wiem co to za robaki byly hmm 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #16 : Lipiec 08, 2007, 21:52:49 » |
|
Miałam taką samą przygodę po zakupie.Przesadziłam i postawiłam wysoko aby o nim zapomnieć i z dwóch łodyg wyrosły jeszcze cztery,mało wody i tyle 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
|
iwona13
|
 |
« Odpowiedz #17 : Lipiec 09, 2007, 06:26:45 » |
|
ha ha  czyli jest szansa !!! supeeer
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pampalini
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 52
|
 |
« Odpowiedz #18 : Lipiec 09, 2007, 12:51:57 » |
|
A owszem, robaczki były. też wszystko wypłukałam 150 razy, przesadziłam i zalałam, tfu, leciutko zakropiłam  , środkiem przeciw grzybowi. No i zobaczymy....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
enjoy the silence
|
|
|
justi270
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 118
|
 |
« Odpowiedz #19 : Lipiec 11, 2007, 14:20:00 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
justi
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #20 : Lipiec 12, 2007, 08:45:55 » |
|
No to widać, nie da się tak do końca zabić  Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
iwona13
|
 |
« Odpowiedz #21 : Lipiec 12, 2007, 08:58:05 » |
|
no mój odpukac narazie rosnie , ale jakbym nie zajrzala do srodka do ziemi i cos by mnie nie natchnelo to tez bym go zabila
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #22 : Lipiec 12, 2007, 13:46:32 » |
|
to tez bym go zabila Można prosić o zmianę formy wyrażania swego zdania. Można by : to by mi zmarniał, zniknął, się nie uchował... itp. Niech w naszym forum będzie wdzięk, elegancja, delikatność Dziękuję i pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #23 : Lipiec 21, 2007, 21:02:20 » |
|
Witam pięknie to ja, od tego kwitnącego zamiokulkasa. Dalej nie rośnie, ale być może z powodu zbyt dużej donicy. Lubią ciasnawo. Jestem cierpliwa, poczekam.Podlewam częściej niż piszecie, ale przesadziłam go do bardzo lekkiej ziemi takiej włóknistej. Czasem dodaję do wody biohumusu. Stoi na jasnym, północnym parapecie okna. To całe moje doświadczenie zwiazane z tą rosliną. A to inne ujęcie obok kwitnąca gardenia: http://images30.fotosik.pl/33/2bbec92281fd6b40med.jpgPozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #24 : Lipiec 22, 2007, 17:11:20 » |
|
Hodowcy zamioculcasów łączcie się:
Ostatnio przegrzebałam Internet, bo sama szukałam wieści na temat zwyczajów zamioculcasa i dotarłam do tego opracowania . Myślę, że warto przeczytać całość, ale wklejam fragmenty.
A propos rozmnażania: W uprawie w pomieszczeniach rośliny nie zawiązują nasion. Jest kilka metod wegetatywnego rozmnażania zamiokulkasa. Można ukorzeniać w podłożu liść z ogonkiem (potraktowany preparatem do ukorzeniania). Sadzonka taka w ciągu jednego roku odtworzy całą roślinę. Sadzonki sporządzone z pojedynczych listków tworzą kłącze po 2 latach, a kompletną roślinę — po kolejnych kilku latach. W tym celu listek sadzi się w podłoże nieco ukośnie, aby nowe liście wyrastały na zewnątrz, i nawzajem się nie przerastały. Można też nacinać poprzecznie — najlepiej żyletką — lub przyłamywać ogonek liściowy poniżej jego części środkowej. Ranę trzeba pozostawiać na dobę do przeschnięcia, a następnie warto zasypać ją węglem aktywowanym lub drzewnym. W miejscu rany (nadłamanie może zdarzyć się przypadkowo) utworzy się bulwiaste kłącze przybyszowe — już po miesiącu pojawi się zgrubienie wielkości ziarna gorczycy, pokryte lepkim sokiem rośliny.
A propos doniczek: Większe okazy przesadza się pod koniec lata, kiedy ich kłącza silnie przyrastają. Doniczki nie powinny być zbyt duże, Gdy są za głębokie, z małym otworem w dnie, bez grubej warstwy drenażu (do 1/3 wysokości naczynia) roślihy;liny mogą szybko zamierać na skutek gnicia kłączy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #25 : Lipiec 22, 2007, 18:29:13 » |
|
Tesiu z zamiokulkasem/wolę spolszczoną nazwę/ jest jeszcze jeden problem. Niestabilność rośliny w małej doniczce. Swój musiałam błyskawicznie przesadzić do wiekszej, cięższej, ceramicznej, bo nie był w stanie utrzymać się w pionie  . Wiem istnieją osłonki, ale ja ich nieużywam, bo istnieje prawdopodobieństwo zalania rośliny. Kwiat na roślinie naturalnie zaschnął, nie sprawdzałam czy było nasionko.W miejscu obcięcia kwiatu wyrasta kolejne zgubienie. Zobaczę co z tego wyrośnie http://images30.fotosik.pl/34/efa401f4b989592bmed.jpgNa tym zdjęciu widać wielkość kwiatu. Pozdrawiam hodowców zamiokulkasa 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #26 : Lipiec 23, 2007, 08:28:56 » |
|
Kwiat na roślinie naturalnie zaschnął, No i popełniłaś błąd  Roślina bardzo dużo siły straciła na wytworzenie kwiatu i później na jego utrzymanie aż do uschnięcia. Na dodatek nie wyglądało to ładnie. Ja tam zawsze takie nieurodziwe kwiaty uszczykuję i już. Siła idzie na wzrost rośliny. I jeszcze jedno zamiokulkas wcale nie lubi nadtroskliwości. Ja swego podlewam raz na miesiąc a zasilam może raz na pół roku i jest zadowolony i rośnie jak na drożdżach.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #28 : Lipiec 23, 2007, 20:57:38 » |
|
Serdecznie witam Tesiu  Cały wieczór myślę czy jestem nadgorliwa tu i tam I nie wiem. Ale raczej nie jestem. Kwiatek na naszej roślince chciałam mieć, bo lubię osobliwości. Mój zamiokulkas nie wygląda najgorzej, tylko nie chce wypuszczać nowych listków, ale jak pisałam wcześniej jestem cierpliwa.  dla Ciebie Tesiu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #29 : Lipiec 24, 2007, 19:07:52 » |
|
dla Ciebie Tesiu. Serdecznie dziękuję  tzn. dziękuję nad dziękujami 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|