|
poli
|
 |
« Odpowiedz #540 : Sierpień 07, 2007, 10:43:24 » |
|
Jak to jest z tymi różami? Nie lubią przeciągów, ale mogą stać na balkonie? Nie zaszkodzi im wiatr? I pewnie na noc wnosicie je do domu? Moja ma dużo pączków i mam nadzieję, że ich nie zgubi jak wcześniejszych! Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Pomorze, 7a
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #541 : Sierpień 07, 2007, 10:50:23 » |
|
Moje stoją całe lato na tarasie i chyba nie jest im źle, bo ładnie kwitną  Przed deszczem chronią je gałęzie jodły, przed wiatrem donice z wyższymi rślinami, słońce mają do południa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #542 : Sierpień 07, 2007, 11:08:10 » |
|
Dollianiu, Twoja róża jest po prostu...boska!!! Liluś, dzięki za pocieszenie, że w moim wieku to tylko roztrzepanie - oby tak było jak mówisz Jagna, jeśli możesz wklej zdjęcia swoich piękności - fajnie jest pooglądać sobie cudne kwiaty Od dwóch dni jestem posiadaczką balkonów z balustradami (do tej pory byłam posiadaczką jedynie balkonów), więc chyba przeniosę różyczki na balkony 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #543 : Sierpień 07, 2007, 12:11:29 » |
|
Moniu coś cię było mało na forum?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #544 : Sierpień 07, 2007, 12:50:59 » |
|
Dzięki za wszystkie komplementy odnośnie mojej różyczki. Szkoda tylko, że się pogoda psuje (przynamniej w moim mieście) i słonko schowało się za chmurami. W ogóle, szkoda że juz sierpień  O, słyszę odgłosy burzy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #545 : Sierpień 07, 2007, 14:25:15 » |
|
Przyniosłam kwiaty  Świeżutkie, prosto z aparatu  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #547 : Sierpień 07, 2007, 15:09:19 » |
|
Zoe, tak to prawda, ostatnimi czasy zdecydowanie rzadziej zaglądałam na forum. Zwyczajnie brak czasu: trzy latorośle, dwa psy, dwa koty, gwarek, ponad 100 doniczek (nie licząc tarasowych  ) i użeranie się z wykonawcami. Przykład z ostatniego tygodnia: dokładnie wczoraj miały się rozpocząć prace związane z zakładaniem ogrodu, a tymczasem szef firmy w zeszłym tygodniu wysłał nam maila, że jednak ma inne plany zawodowe i likwiduje firmę (dwa tygodnie wcześniej podpisał z nami umowę, a potem pytał, czemu jeszcze nie wpłaciliśmy zaliczki - i całe szczęście, że jej nie wpłaciliśmy  ). Ale nie chcę zmieniać wątku.... szkoda słów i nerwów Jagna - Twoja róża jest przepiękna  Jak będziesz ją ciąć, pamiętaj proszę o mnie - chętnie odkupię od Ciebie choćby małą sadzoneczkę  Znasz może nazwę odmiany?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #548 : Sierpień 07, 2007, 16:37:16 » |
|
Monia, nic nie będziesz kupować  Przypomnij się po prostu wiosną, to zrobię dla Ciebie sadzonkę i tyle. Dla siebie pewnie i tak będę robić, bo lubię tę różę, więc problem żaden  Niestety, nie mam pojęcia co to za odmiana. Kupiłam ją w czymś w rodzaju OBI, na doniczce było napisane że hibiscus i tyle  Jednak co by to nie było, rośnie ładnie i zdrowo (odpukać), no i kwitnie bardzo obficie  PS. Ewentualnie mogę zamienić na gwarka 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #549 : Sierpień 07, 2007, 17:00:44 » |
|
Wielkie dzięki Jagna - na pewno się przypomnę na wiosnę. A co do gwarka, hmm, no cóż, nie zamienię go za żadne skarby świata, a poza tym to już emeryt i w dodatku przeklina 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
zjola
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 21
|
 |
« Odpowiedz #550 : Sierpień 07, 2007, 18:02:13 » |
|
Moniu, co zrobiłaś z tymi małymi białymi przecinkami. U mnie nadal sobie skaczą. W ostatecznosci polecili mi POLYSET, którym spryskałam rośliny, ale widać nie pomogło. Kiedyś używałam do szkodników na innych kwiatach wodę z rozgotowanych papierosów (skutkowało) i chyba muszę zrobić powtórkę tylko juz 3 dzień zapominam kupić papierosy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zjola
|
|
|
Monia123
Aktywny

Offline
Wiadomości: 829
|
 |
« Odpowiedz #551 : Sierpień 07, 2007, 18:32:38 » |
|
Jolu, mi pomógł i na "przecinki" i na paskudne przędziorki, z którymi walczę od długiego czasu na moich marantowatych (straciłam już dwie rośliny, inne wyglądają tragicznie) środek owadobójczy w areozolu firmy POKON: Plant Spray AE (na dole napisane jest: zwalcza mszyce, wciornastki, mączliki i inne szkodniki - he, he, człowiek nie czuje jak mu się rymuje  ). "Przecinki" padły od razu, a przędziorki po pierwszym oprysku w 95% - myślę, że po drugim nie będzie po nich śladu  Wcześniej stosowałam na przędziory Magus 200 i Talstar - nic to nie dało - stare krowy latały po liściach aż dym szedł  Życzę powodzenia w walce z robalami 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam, Monia
|
|
|
zjola
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 21
|
 |
« Odpowiedz #552 : Sierpień 07, 2007, 19:50:49 » |
|
Dzięki za info. na pewno spróbuję.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zjola
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #553 : Sierpień 07, 2007, 21:14:41 » |
|
Ja wszystko zabijam Karate. U mnie działa 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #554 : Sierpień 08, 2007, 07:14:05 » |
|
ok Monia, sadzonka róży jest Twoja  A gwarka przeklinającego... chcę TYM BARDZIEJ  Mój mąż byłby pewnie zachwycony, mógłby się od ptaszydła dużo nauczyć, bo ja się uparłam na uczenie go polskiego w bardziej cywilizowanej wersji 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ooo
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
|
 |
« Odpowiedz #555 : Sierpień 08, 2007, 12:37:57 » |
|
Mam małą sadzonkę bez korzonków jeszcze i chciałam zapytać za jaki czas puści korzonki (stoi w wodzie) i w jakim miejscu powinna stać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #556 : Sierpień 09, 2007, 08:13:00 » |
|
A mi jest bardzo bardzo smutno. Od dawna już irytuje mnie sytuacja w moim mieście, które przecież było wojewódzkim, a teraz po prostu dogorywa. Wczoraj dostałam informację o likwidowaniu Świata Książki, co za tym idzie w mieście pozostanie JEDNA księgarnia, przeładowana szkolnymi podręcznikami. Gdy zlikwidują Empik, nie będzie można kupić zadnej dobrej książki. W ogóle o kupieniu czegokolwiek, co nie jest typowe, zwyczajne, komercyjne i odpowiednio tandetne w moim mieście nie ma co marzyć. Czemu o tym tutaj piszę?? Bo właśnie dzwoniłam do najwiekszej i najbardziej "konkretnej" kwiaciarni, gdzie - jak sądziłam - pani wie, o czym mówi. Pytałam o mozliwość kupienia dla mnie hibiscusa, nieco różniącego się od tych najbardziej typowych: żółtych, pomarańczowych i czerwonych. Zaznaczyłam, że takie już mam. Pani odrzekła, że inne hibiscusy to TYLKO NAD MORZEM ŚRÓDZIEMNYM. U nas w Polsce nie ma w sprzedaży innych odmian. Nigdzie. Nawet nie jestem zła, tylko mi smutno. Mam dość tej miejscowości, naprawdę. Marzę o porcelanowych filiżankach. Mój mąż kupił mi taką, czysta porcelana - kupił CUDEM, przed gwiazdką, i jeszcze sprzedawczyni wielkie oczy zrobiła, bo nie sądziła, że ktoś się pokusi  Na co komu porcelana, jak wokół tyle ładnego fajansu?? Też mam wymagania! A oto autentyczny dialog mój z pewną kwiaciarką: - Dzień dobry, w czym mogę pomóc? - Proszę pani, czy są hibiskusy?? - Hibiskusy???? nnnieeee, ale mam... FIKUSY  No tak, to na "-us" i to na "-us", więc w czym różnica???
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Madziarra
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 645
|
 |
« Odpowiedz #557 : Sierpień 09, 2007, 09:39:19 » |
|
No faktycznie Aniu współczuję, ale fachowość "kwiaciarek" juz nie raz mnie zaskoczyła! Byłam np. ostatnio w OBI i spytałam o hoje, pani z pewnością na twarzy powiedziała, że oczywiście są i zaraz przyniesie. Wyobraź sobie jakie było moje zdziwienie jak przyniosła Stefanotisa i kłóciła sie jeszcze ze mną, że ona w przeciwieństwie do mnie zna się na gatunkach kwiatów, a jak nie chcę takiej "hoi" to mogę nie kupować 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Z pozdrowieniami Magda:)
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #558 : Sierpień 09, 2007, 09:46:00 » |
|
No, więc właśnie. Ale i tak nic nie pobije sytuacji z jaką zetknęłam się w pewnej księgarni. Potrzebowałam do pracy magisterkiej "Klechdy polskie" Leśmiana. Nie było w bibliotece, więc spróbowałam kupić. Oto dialog: - Są "Klechdy polskie" Lesmiana - Nie, mamy "Kwiaty polskie" Tuwima. Podać??
Te "Kwiaty polskie" weszły na stałe do języka mojej rodziny i stały się przysłowiowe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|