Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 16:44:00
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chińska róża część 4  (Przeczytany 26557 razy)
0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.
poli
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1092



« Odpowiedz #540 : Sierpień 07, 2007, 10:43:24 »

Jak to jest z tymi różami? Nie lubią przeciągów, ale mogą stać na balkonie? Nie zaszkodzi im wiatr? I pewnie na noc wnosicie je do domu? Moja ma dużo pączków i mam nadzieję, że ich nie zgubi jak wcześniejszych!
Pozdrawiam
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie
Pomorze, 7a
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #541 : Sierpień 07, 2007, 10:50:23 »

Moje stoją całe lato na tarasie i chyba nie jest im źle, bo ładnie kwitną Smile
Przed deszczem chronią je gałęzie jodły, przed wiatrem donice z wyższymi rślinami, słońce mają do południa.
Zapisane
Monia123
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 829



« Odpowiedz #542 : Sierpień 07, 2007, 11:08:10 »

Dollianiu, Twoja róża jest po prostu...boska!!! Liluś, dzięki za pocieszenie, że w moim wieku to tylko roztrzepanie - oby tak było jak mówisz  Mr. Green
Jagna, jeśli możesz wklej zdjęcia swoich piękności - fajnie jest pooglądać sobie cudne kwiaty  Very Happy
Od dwóch dni jestem posiadaczką balkonów z balustradami (do tej pory byłam posiadaczką jedynie balkonów), więc chyba przeniosę różyczki na balkony  Very Happy
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monia
Zoe
Gość
« Odpowiedz #543 : Sierpień 07, 2007, 12:11:29 »

Moniu coś cię było mało na forum?
Zapisane
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #544 : Sierpień 07, 2007, 12:50:59 »

Dzięki za wszystkie komplementy odnośnie mojej różyczki. Szkoda tylko, że się pogoda psuje (przynamniej w moim mieście) i słonko schowało się za chmurami. W ogóle, szkoda że juz sierpień Sad O, słyszę odgłosy burzy.
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #545 : Sierpień 07, 2007, 14:25:15 »

Przyniosłam kwiaty Smile Świeżutkie, prosto z aparatu Wink

Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #546 : Sierpień 07, 2007, 14:30:36 »

Dzięki za link do hibiskusów...Jeszcze wzdycham ... Rolling Eyes
 Shocked  Shocked
/ale wystarczy mi, że sobie popatrzę- nie chciałabym wszystkich mieć- za duży stress w hodowli  Wink  Very Happy /
Zapisane
Monia123
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 829



« Odpowiedz #547 : Sierpień 07, 2007, 15:09:19 »

Zoe, tak to prawda, ostatnimi czasy zdecydowanie rzadziej zaglądałam na forum. Zwyczajnie brak czasu: trzy latorośle, dwa psy, dwa koty, gwarek, ponad 100 doniczek (nie licząc tarasowych  Rolling Eyes ) i użeranie się z wykonawcami. Przykład z ostatniego tygodnia: dokładnie wczoraj miały się rozpocząć prace związane z zakładaniem ogrodu, a tymczasem szef firmy w zeszłym tygodniu wysłał nam maila, że jednak ma inne plany zawodowe i likwiduje firmę (dwa tygodnie wcześniej podpisał z nami umowę, a potem pytał, czemu jeszcze nie wpłaciliśmy zaliczki - i całe szczęście, że jej nie wpłaciliśmy  Twisted Evil ). Ale nie chcę zmieniać wątku.... szkoda słów i nerwów  Sad
Jagna - Twoja róża jest przepiękna  Very Happy  Jak będziesz ją ciąć, pamiętaj proszę o mnie - chętnie odkupię od Ciebie choćby małą sadzoneczkę  Smile  Znasz może nazwę odmiany?
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monia
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #548 : Sierpień 07, 2007, 16:37:16 »

Monia, nic nie będziesz kupować Smile Przypomnij się po prostu wiosną, to zrobię dla Ciebie sadzonkę i tyle. Dla siebie pewnie i tak będę robić, bo lubię tę różę, więc problem żaden Smile
Niestety, nie mam pojęcia co to za odmiana. Kupiłam ją w czymś w rodzaju OBI, na doniczce było napisane że hibiscus i tyle Sad Jednak co by to nie było, rośnie ładnie i zdrowo (odpukać), no i kwitnie bardzo obficie Smile

PS. Ewentualnie mogę zamienić na gwarka Wink
Zapisane
Monia123
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 829



« Odpowiedz #549 : Sierpień 07, 2007, 17:00:44 »

Wielkie dzięki Jagna - na pewno się przypomnę na wiosnę. A co do gwarka, hmm, no cóż, nie zamienię go za żadne skarby świata, a poza tym to już emeryt i w dodatku przeklina  Mr. Green
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monia
zjola
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 21


« Odpowiedz #550 : Sierpień 07, 2007, 18:02:13 »

Moniu, co zrobiłaś z tymi małymi białymi przecinkami. U mnie nadal sobie skaczą. W ostatecznosci polecili mi POLYSET, którym spryskałam rośliny, ale widać nie pomogło. Kiedyś używałam do szkodników na innych kwiatach wodę z rozgotowanych papierosów (skutkowało) i chyba muszę zrobić powtórkę tylko juz 3 dzień zapominam kupić papierosy.
Zapisane

zjola
Monia123
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 829



« Odpowiedz #551 : Sierpień 07, 2007, 18:32:38 »

Jolu, mi pomógł i na "przecinki" i na paskudne przędziorki, z którymi walczę od długiego czasu na moich marantowatych (straciłam już dwie rośliny, inne wyglądają tragicznie) środek owadobójczy w areozolu firmy POKON: Plant Spray AE (na dole napisane jest: zwalcza mszyce, wciornastki, mączliki i inne szkodniki - he, he, człowiek nie czuje jak mu się rymuje  Mr. Green ). "Przecinki" padły od razu, a przędziorki po pierwszym oprysku w 95% - myślę, że po drugim nie będzie po nich śladu  Very Happy  Wcześniej stosowałam na przędziory Magus 200 i Talstar - nic to nie dało - stare krowy latały po liściach aż dym szedł  Twisted Evil Życzę powodzenia w walce z robalami  Very Happy
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monia
zjola
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 21


« Odpowiedz #552 : Sierpień 07, 2007, 19:50:49 »

Dzięki za info. na pewno spróbuję.
Zapisane

zjola
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #553 : Sierpień 07, 2007, 21:14:41 »

Ja wszystko zabijam Karate. U mnie działa Twisted Evil
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #554 : Sierpień 08, 2007, 07:14:05 »

ok Monia, sadzonka róży jest Twoja Smile
A gwarka przeklinającego... chcę TYM BARDZIEJ  Mr. Green  Mój mąż byłby pewnie zachwycony, mógłby się od ptaszydła dużo nauczyć, bo ja się uparłam na uczenie go polskiego w bardziej cywilizowanej wersji Wink
Zapisane
Ooo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 292



« Odpowiedz #555 : Sierpień 08, 2007, 12:37:57 »

Mam małą sadzonkę bez korzonków jeszcze i chciałam zapytać za jaki czas puści korzonki (stoi w wodzie) i w jakim miejscu powinna stać.
Zapisane
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #556 : Sierpień 09, 2007, 08:13:00 »

A mi jest bardzo bardzo smutno. Od dawna już irytuje mnie sytuacja w moim mieście, które przecież było wojewódzkim, a teraz po prostu dogorywa. Wczoraj dostałam informację o likwidowaniu Świata Książki, co za tym idzie w mieście pozostanie JEDNA księgarnia, przeładowana szkolnymi podręcznikami. Gdy zlikwidują Empik, nie będzie można kupić zadnej dobrej książki. W ogóle o kupieniu czegokolwiek, co nie jest typowe, zwyczajne, komercyjne i odpowiednio tandetne w moim mieście nie ma co marzyć. Czemu o tym tutaj piszę?? Bo właśnie dzwoniłam do najwiekszej i najbardziej "konkretnej" kwiaciarni, gdzie - jak sądziłam - pani wie, o czym mówi. Pytałam o mozliwość kupienia dla mnie hibiscusa, nieco różniącego się od tych najbardziej typowych: żółtych, pomarańczowych i czerwonych. Zaznaczyłam, że takie już mam. Pani odrzekła, że inne hibiscusy to TYLKO  NAD  MORZEM  ŚRÓDZIEMNYM. U nas w Polsce nie ma w sprzedaży innych odmian. Nigdzie. Nawet nie jestem zła, tylko mi smutno. Mam dość tej miejscowości, naprawdę. Marzę o porcelanowych filiżankach. Mój mąż kupił mi taką, czysta porcelana - kupił CUDEM, przed gwiazdką, i jeszcze sprzedawczyni wielkie oczy zrobiła, bo nie sądziła, że ktoś się pokusi  Shocked Na co komu porcelana, jak wokół tyle ładnego fajansu?? Też mam wymagania!
A oto autentyczny dialog mój z pewną kwiaciarką:
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
- Proszę pani, czy są hibiskusy??
- Hibiskusy???? nnnieeee, ale mam... FIKUSY    Exclamation  Exclamation  Exclamation

No tak, to na "-us" i to na "-us", więc w czym różnica???
Zapisane

Madziarra
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 645



« Odpowiedz #557 : Sierpień 09, 2007, 09:39:19 »

No faktycznie Aniu współczuję, ale fachowość "kwiaciarek" juz nie raz mnie zaskoczyła! Byłam np. ostatnio w OBI i spytałam o hoje, pani z pewnością na twarzy powiedziała, że oczywiście są i zaraz przyniesie. Wyobraź sobie jakie było moje zdziwienie jak przyniosła Stefanotisa i kłóciła sie jeszcze ze mną, że ona w przeciwieństwie do mnie zna się na gatunkach kwiatów, a jak nie chcę takiej "hoi" to mogę nie kupować Rolling Eyes
Zapisane

Z pozdrowieniami Magda:)
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #558 : Sierpień 09, 2007, 09:46:00 »

No, więc właśnie. Ale i tak nic nie pobije sytuacji z jaką zetknęłam się w pewnej księgarni. Potrzebowałam do pracy magisterkiej "Klechdy polskie" Leśmiana. Nie było w bibliotece, więc spróbowałam kupić. Oto dialog:
- Są "Klechdy polskie" Lesmiana
- Nie, mamy "Kwiaty polskie" Tuwima. Podać??

Te "Kwiaty polskie" weszły na stałe do języka mojej rodziny i stały się przysłowiowe.
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: