moja bawelna niestety nie przezyla remontu

zreszta tak jak wiekszosc kwiatkow... to gdzies przypadkowo robotnicy zwalili doniczke to nie pilnowany kot stracil... poza tym wszedzie pelno kurzu i zaprawy... mnie niestety nie bylo przez prawie caly okres rremontu wiec nie mial sie ktpo zajac kwiatkami i teraz zostalam prawie z niczym

ale staram sie odbudowac moja kolekcje-nasionka bawelny juz mam kupione i niedlugo bede siala

nie odpuszcze

moja byla juz troche wieksza niz twoja, elu, ale niestety nie zrobilam jej w pore zdjecia i sie nie mam czym pochwalic