Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 16:12:26
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: tuja  (Przeczytany 6757 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
wojtek1
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 26


« : Maj 25, 2007, 19:26:00 »

witam
Pojawiły się na mojej tuji jakieś ciekawe robale , możeci odpowiedzić mi co to jest.
[URLu=http://www.fotosik.pl/showFllSize.php?id=afca1035ada97f82][/URL]




Dzięki za odpowiedzi.

Pozdrawiam
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Maj 26, 2007, 09:34:13 »

To misecznik tujowiec. Poczytaj http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=455
Zapisane
wojtek1
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 26


« Odpowiedz #2 : Maj 26, 2007, 16:37:53 »

Witam
Problem dotyczy tylko jednej tuji(tylko jedną posiadam-na balkonie).Czy moge usunąć te robale mechanicznie , czy to coś da??
Dzięki śliczne za odpopwiedz , myślę ,że w sklepie dostane coś na tego szkodnika.
Pozdro.
Zapisane
libra
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #3 : Lipiec 11, 2007, 18:29:05 »

tarczniki jeśli ich jest mało można zdrapywać ręcznie .powodzenia
Zapisane

libra
libra
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #4 : Lipiec 11, 2007, 18:36:33 »

Mam również własny problem. Moje tuje rosną w szeregu od 10 lat. W tym roku 3 z nich zrobiły się smutne. Nie mają szkodników, są właściwie nawiezione i podlane a są miękkie, wiotkie i giętkie jakby były zwiędnięte . Co robić? Proszę o radę.
Zapisane

libra
M.G
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #5 : Listopad 03, 2007, 19:01:35 »

Witam 10 lat temu przy grobie rodziców babcia posadziła tuje, drzewko jest piękne ale rośnie coraz większe i to mnie przeraża. Babcie nie chce jej wycinać a ja najchętniej bym ją usunęła. Czy zna ktoś preparat który pomorze uśmiercić jej korzenie. Pozdrawiam
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #6 : Listopad 03, 2007, 19:05:36 »

Cytat: "M.G"
Babcie nie chce jej wycinać a ja najchętniej bym ją usunęła. Czy zna ktoś preparat który pomorze uśmiercić jej korzenie. Pozdrawiam
i co odczujesz jak uśmiercisz Crying or Very sad  Neutral  Sad
Zapisane

M.G
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #7 : Listopad 03, 2007, 19:11:15 »

i co odczujesz jak uśmiercisz . Co odczuje nic korzenie jej nie wbiją sie w trumny i ciała pochowanych tam osób . i nie będą podnosić do góry pomnika . To chyba wystarczający argument
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #8 : Listopad 04, 2007, 12:44:22 »

Cytat: "M.G"
korzenie jej nie wbiją sie w trumny i ciała pochowanych tam osób . i nie będą podnosić do góry pomnika . To chyba wystarczający argument
a to o to chodzi ,to jest ARGUMENT ,myślałam akurat ,odwrotnie ...że chcesz na przekór...i wybacz jak to się myśli ...o tych co uśmiercają .myśli same latają Wink  Rolling Eyes
Zapisane

BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #9 : Listopad 04, 2007, 12:46:29 »

i wybacz że wogóle zabrałam głos w tej sprawie ..zawsze najpierw piszę ...a potem pomyślę...nie wiem czym uśmiercić ...bo ja właśnie z tych ..co ratują Wink
Zapisane

Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #10 : Listopad 17, 2007, 23:37:54 »

Miałam ten sam problem z migdałkiem który wymarzł i zdziczał. Siekiera podszła w ruch i resztę pnia polałam Randapem. Za tydzień powtórzyłam. Cisza nic nnie odrosło .
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
M.G
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #11 : Listopad 25, 2007, 22:27:37 »

Dzięki za rade, na wiosne zastosuje RANDAP mam nadzieje że pomoże. DZIĘKI
Zapisane
rafal123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #12 : Czerwiec 02, 2008, 16:45:38 »

Witam mam pytanko na temat podlewania tui. Sadzonki zostały posadzone niedawno. Jak często je podlewać, w jakich porach dnia można to robić. Czy podczas podlewania można lać wodę na samą roślinę, jak dużo wody itd. dzięki za ewentualną odpowiedź pozdrawiam
Zapisane
Monia68
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3870



« Odpowiedz #13 : Czerwiec 03, 2008, 21:39:31 »

Wszystkie rośliny w ogrodzie podlewa się rano lub wieczorem kierując strumień wody na korzenie. Jak często? Wszystko zależy od pogody Smile
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam,
Monika
Mój ogród
Kolekcja
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #14 : Sierpień 07, 2008, 11:57:54 »

Witajcie - mam pytanie dotyczące sadzenia tui.

1. Chcąc uzyskać pokrój żywopłotu z tui brabant - jak gęsto je sadzić? Co pół metra wystarczy czy trzeba 30cm? I kiedy należy je wsadzić żeby mieć pewność, że się przyjmą (ziemia chyba kwaśna, bo po drugiej stronie drogi las mieszany a na działce rosną sosny samosiejki) - jesienią można, czy czekać do wiosny?

2. Odnośnie sosen samosiejek (przy okazji, bo nie chcę nowego wątku zakładać) - jak je przesadzić żeby rosły dalej? (przesadzić je muszę, inaczej zostaną zniszczone Sad ) Czy potrzeba je czymś podsypać, coś im zapewnić?
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #15 : Sierpień 14, 2008, 13:34:52 »

Mąż powiedział:

To zależy jakiej wielkości tuje sadzisz i jak szybko chcesz mieć żywopłot przez który nic nie widać. Brabanty w dobrych warunkach przyrastają o około 30 cm na wys. i jakieś 5-7 cm w na szerokość rocznie, wiec jeśli zależy Ci na szybkim efekcie to lepiej posadzić gęściej. Jak będą rosły rzadziej to końcowy efekt będzie taki sam, ale trzeba poczekać kilka lat więcej. Jak mogę coś poradzić to dobrze jest brabanty troszkę podcinać co roku - oczywiście nie od dołu, tylko z boków, strzyc je tak jak normalny liściasty żywopłot, tyle że obcinać same koncóweczki gałązek (max 5 cm) - wtedy robią się o wiele bardziej gęste.
Co do terminu sadzenia to ja zdecydowanie wolę sadzić rośliny zimozielone na wiosnę. Kilka razy mi się zdarzyło, że posadzone jesienią nie zdążyły się wystarczająco ukorzenić do zimy i załatwiła je susza fizjologiczna (to wtedy gdy woda jest w glebie, ale nie jest dostępna - bardzo często wczesną wiosną jest tak, że ziemia jest jeszcze zamarznięta, rośliny nie nie mogą pobierać wody, a na część nadziemną przygrzeje słońce i roślina usycha z braku wody).
Sosny samosiejki są raczej trudne do przesadzenia, bo mają zazwyczaj jeden bardzo długi pionowy korzeń. Po prostu trzeba się starać wykopać je jak najgłębiej (na bryłę korzeniową raczej nie ma co liczyć, bo z reguły cała ziemia z nich odpada), posadzić i  po prostu solidnie podlewać. Podsypywanie nawozu pod nowo posadzone rośliny i tak nie ma większego sensu bo nie mają czym go pobierać (korzenie włośnikowate  zdole do pobierania wody i soli mineralnych pojawiają się dopiero po 7 - 10 dniach więc jezeli podsypać nawóz to 2 -3 tygodnie po posadzeniu. Coś co można zrobić to przed posadzeniem posypać korzenie preparatem do ukorzeniania - to chyba najbardziej pomoże, ale generalnie przy sosenkach samosiejkach to trzeba liczyć, że przyjmie się ok. połowa przesadzonych. I jeszcze jedno: raczej nie warto przesadzć samosiejek starszych niż 2-letnie, przy starszych efekt będzie taki, że przez rok albo dwa będą stały w miejscu i prawie nie urosną, a młode powiny rosnąć całkiem nieźle.
Zapisane

Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #16 : Sierpień 14, 2008, 13:54:42 »

Ślicznie dziękuję, za tę poradę w rączki całuję Very Happy Pozdrowienia dla męża Very Happy
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #17 : Sierpień 14, 2008, 14:06:44 »

Nie ma problemu. Po prostu nie zauważyłam postu.
Zapisane

Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: