Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 15:57:31
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czym różni się bluszcz domowy od ogródkowego?  (Przeczytany 13737 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Asikk
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 110


« : Maj 22, 2007, 08:13:06 »

Witam,

Zdobyłam kilka gałązek bluszcza. Rósł w ogródku. Czy można go posadzić do doniczki, aby rósł teraz w domu? Czym różnią się odmiany bluszcza rosnące w domu od tych ogródkowych?

Pozdrawiam
Asikk
Zapisane

Pozdrawiam
Asikk Smile
baszalotta
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38


« Odpowiedz #1 : Czerwiec 19, 2007, 23:04:03 »

ba! też chciałabym to wiedzieć Smile
Zapisane
Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 20, 2007, 09:54:08 »

Ja juz próbowałam, daremnie. Bluszcz sie pięknie ukorzenił rósł zdrowo do zimy. W zimie zaczął chorować ( miał u mnie za ciepło).Może trzeba stopniowo przyzwyczajać do innych warunków??
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
nakab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #3 : Lipiec 20, 2007, 15:08:48 »

O jakim bluszczu mówimy, o trójklapowym czy Hedera?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #4 : Lipiec 20, 2007, 17:15:15 »

Nakab -  trójklapowy to winobluszcz.
Zapisane
nakab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #5 : Lipiec 20, 2007, 17:36:27 »

Tak, tylko Hedera raczej nie rośnie w ogródku, lubi cień.
A tricuspidata często nazywają bluszczem
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #6 : Lipiec 20, 2007, 18:06:03 »

A co rośnie na ścianach po północnej stronie w ogródkach, na starych drzewach np na cmentarzach, i wieeeeeeeeeelu innych miejscach jak nie bluszcz którego nazwa rodzajowa to właśnie Hedera.

Proszę przestań błaznować.
Zapisane
nakab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #7 : Lipiec 20, 2007, 19:08:15 »

Cytat: "Zoe"
A co rośnie na ścianach po północnej stronie w ogródkach,

Moi znajomi mają ogródki od południowej strony budynków.
Reszta - no comment.
Zapisane
pszubart
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 37



« Odpowiedz #8 : Lipiec 20, 2007, 19:52:55 »

Anglo-sasi, większość pnączy określają mianem Bluszcza (Ivy).
Oto przykłady:
Bluszcz pospolity (Hedera helix) - Angielski bluszcz,
Cissus rombolistny (Cissus rhombifolia) - Gronowy bluszcz,
Epipremnum złociste (Epipremnum aureum) - Diabelski bluszcz,
Filodendron pnący (Philodendron scandens) - Salonowy bluszcz,
Zielistka rozpierzchła (Chlorophytum comosum) - Pajęczy bluszcz/Pajęcza roślina,
Plektrantus australijski (Plectranthus australis) - Szwedzki bluszcz/Szwedzka begonia.
 Smile
Zapisane

Pozdrawiam wszystkich.
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #9 : Lipiec 20, 2007, 22:50:38 »

Cytat: "nakab"
Moi znajomi mają ogródki od południowej strony budynków


A co to ma do tematu?!
Zapisane

nakab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #10 : Lipiec 20, 2007, 23:11:17 »

Cytat: "tellerka"
Cytat: "nakab"
Moi znajomi mają ogródki od południowej strony budynków


A co to ma do tematu?!

To samo co w poście Zoe
cytuję: A co rośnie na ścianach po północnej stronie w ogródkach
Zapisane
ewalukas
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 844


« Odpowiedz #11 : Lipiec 20, 2007, 23:14:07 »

Ale Zoe potwierdziła Twój wyżej napisany post, że hedera lubi cień. Dlatego napisała na północnej stronie. Twój post o południowej stronie jakoś nie pasuje do niczego.
Zapisane
nakab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #12 : Lipiec 21, 2007, 01:48:49 »

Widzę, że zawiązuje się feministyczna koalicja. (Podobnie jak w temacie – ziemia).
Zadałem konkretne pytanie, cytuję:
O jakim bluszczu mówimy, o trójklapowym czy Hedera?

I nie otrzymałem konkretnej odpowiedzi tylko takie, cytuję:
Nakab - trójklapowy to winobluszcz. (tak jakbym nie wiedział)
A co rośnie na ścianach po północnej stronie w ogródkach, na starych drzewach np na cmentarzach, (a bo ja to wiem co, może mech albo Lichenes, gdzie są północne ściany w ogródkach?)
Proszę przestań błaznować.

Różni ludzie różne pnącza nazywają bluszczami, co zresztą napisał pszubart.
Bez sprecyzowania o co chodzi nie można precyzyjnie pisać.
I to by było na tyle.
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #13 : Lipiec 21, 2007, 12:54:21 »

Cytat: "nakab"
Widzę, że zawiązuje się feministyczna koalicja


Feminizm jest Twoim wymysłem - może warto się zastanowić nad tym, że duża liczba FORUMOWICZÓW ma inne zdani od Twojego? narazie zaciekłym antyfeminizmem (nie będe przypominać Twoich lekceważących wypowiedzi do mnie)  Ty się wykazujesz.
I jeżeli nie zaprzestaniesz tego typu wypowiedzi bedzie nam bardzo przykro rozstać się z Tobą.

Moim zdaniem masz bardzo duża wiedzę, ale wykorzystujesz ją w celu okazania innym wyższości i lekceważenia zamiast pomocy. TUTAJ, na tym Forum, nie jest to mile widziane.

Nie było trudno się zorientowac że osoba pytająca nie rozróżnia bluszczy, a Ty, zamiast pomóc, tworzysz w kolejnym temacie źródła konfliktów. Tak trudno po prostu odpowiedzieć na pytanie na miarę swojej wiedzy?!

Swoją męską manię wyższości prezentuj prosze gdzie indziej.

Pozdrawiam.
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #14 : Lipiec 21, 2007, 15:55:46 »

Nie mieszajmy do tego nazw zwyczajowych angielskich, owszem dobrze je znać, ale to nie ma nic do rzeczy w tym temacie.



Cytuj
Tak, tylko Hedera raczej nie rośnie w ogródku, lubi cień
To twoje słowa Nakab
Jest to co najmniej dziwne stwierdzenie. Dlatego mój post wyrażał zdziwienie.

Hedera jest nazwą rodzajową wszystkich bluszczy i tych domowych i tych ogródkowych. Rozróżnienie dopiero następuje w gatunkach.

Natomiast winobluszcz należy do rodziny Parthenocissus a więc zupełnie innej więc twoje stwierdzenie


Cytuj
O jakim bluszczu mówimy, o trójklapowym czy Hedera?


sugeruje że winobluszcz trójklapowy i hedera to są dwa gatunki bluszczy co jest ewidentną nieprawdą.

Zastanów się zatem co piszesz i jak piszesz, a nikt nie będzie się czepiał, bo tutaj lubimy  ludzi którzy piszą jeśli naprawdę wiedzą o czym piszą. Tym postem wykazałeś brak wiedzy już z zakresu szkoły średniej.  

O fenimiźmie i innych tego typu bzdurach to zacznij pisać na jakimś czysto męskim forum. Tam znajdziesz zrozumienie. Tutaj dbamy o to by pisać o faktach, a nie swoich wymysłach i bardzo proszę o dostosowanie się. Następny tego typu post skutkować będzie ostrzeżeniem.
Zapisane
pigula
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 481


Najpiękniejsze gwiazdy są w Piasecznie. strefa 6b


« Odpowiedz #15 : Wrzesień 12, 2007, 15:14:50 »

To ja się podepnę pod temat.

Jeśli gdzieś to było, przepraszam. Szukałam i jakoś znaleźć nie mogłam.

Chodzi mi o najzwyklejszy bluszcz pospolity (Hedera helix L.). Jest go w moich okolicach sporo, rośnie na cmentarzu, na kilku okolicznych murach, działce teściowej itp.
Jak go rozsadzić? Chciałabym wziąć jakieś szczepki i przenieść na moje osiedle (mam, takie płotki i mur śmietnika do osłonięcia - byłby idealny). Próbowałam i jakoś nie wychodziło. Bluszcz marniał. I taki brany z korzonkami i taki bez.
Może, ktoś z was mi pomoże? Smile
Zapisane

Witam serdecznie, Marta Very Happy
Zoe
Gość
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 12, 2007, 19:04:18 »

Teraz trochę za późno. Poczekaj do wiosny. Najprzód posadź taki pęd z korzonkami do jakiejś rynienki. Jak zuważysz, że zaczyna rosnąć to dopiero na działkę.
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #17 : Wrzesień 13, 2007, 09:58:00 »

Mo bluszcz stoi już następny rok w donicy, o sie nie mogę zdecydować dgdzie go na stałe posadzić...Najlepiej żeby sie po czym piął- jak na razie nie ma na czym...Poczeka do wiosny...Stał zimą w tej donicy za domem na polu . Gdyby był w ziemi to na pewno byłby ze 3 razy większy- a ytak ziemi mało i choć podlewam to widocznie nie to co mu pasuje...Wiosną na pewno posadzę...

 
Zapisane
Dogmatti
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1


« Odpowiedz #18 : Luty 06, 2009, 22:35:03 »

Mam pytanie... Jestem laikiem w temacie bluszczy ...
 Poszukuję Bluszczu, ale nie znam nazwy...
Bardzo Mi się podobał, gdyż miał niespotykane ubarwienie...
Bluszcz ten posiada drobne listki nakrapiane jasno żółtawymi
i... co specyficzne niebieskawymi plamkami...
Może ktoś z Was ma taki i zna nazwę...?
Zapisane
Talita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



« Odpowiedz #19 : Luty 06, 2009, 23:39:34 »

Ja też dołączam się do próśb o informacje o bluszczach i różnicach pomiedzy tymi które rosną na dworze, a tymi które kupujemy w doniczkach, do hodowania w domu. Kocham bluszcze i zawsze było ich sporo w moim otoczeniu. Jednak i mi nie udało sie dobrze hodowac bluszcu "z dworu" w domu, a mocno zastanawiam sie czy teraz nabyte bluszcze "domowe" dadza się zaadaptowac do hodowania w doniczce na pewnym płotku, który chciałam nim okryc. Dom który kupilismy jest nimi otoczony i mur jest pieknie nimi porośniety i co ciekawe jest go wszędzie pełno i w zacieniemiu i w słońcu.



No tak pewnie to jest wlaśnie ów winobluszcz i mało sie znam?  Confused

Post dołączony: Luty 07, 2009, 00:03:26
A ponieważ nie jestem w żadnej mierze specem od roślin, ale za to jestem bardzo chętna aby dużo sie o nich dowiadywac dołącze jeszcze trochę zdjęc moich bluszcyków i ciekawie nastawiam ucha na postawione powyżej pytanie i wszelkie o nich wiadomości  Very Happy pozdrawiam wielewiedzących forumowiczów! Smile


to mój bluszcz ogrodowy z bliska Smile


to nabyty niedawno bluszcz pokojowy, który mam ochote rozhodowac aby obrósl mi płotek na zewnatrz


i druga odmiana tegoż samego... Wink
Za każda rade i porade bede wdzięczna  Smile
Zapisane

Nie trać głowy, życie chce cię po niej pogłaskać Smile))
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #20 : Luty 07, 2009, 10:27:03 »

Tak jak już się domyślasz,pnącze  na murze to winobluszcz.W domu nie będzie rósł.Bluszcze pokojowe nie wytrzymują na dworze polskich zim ,musisz poszukać w centrach ogrodniczych bluszczy ogrodowych.Nie napisałaś w profiiu skąd jesteś,w zimniejszych rejonach kraju bluszcze mogą zmarznąć do poziomu śniegu i puszczanie ich na mur czasami kończy się katastrofą.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
tomboj0
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 20


« Odpowiedz #21 : Luty 07, 2009, 22:49:58 »

Rozróżnienie bluszczu (hedera) ogrodowego od domowego jest arbitralne. Wyróżnia się około 10 gatunków botanicznych i dziesiątki a może nawet setki odmian. Problem z bluszczem w domu jest taki, że bluszcz musi być zimowany, inaczej ciężko go przetrzymać w dobrej kondycji. Ciężko jest kupić oznaczoną odmianę bluszczu, który na ogół jest sprzedawany jako "mix". Dane dotyczące mrozodporności są sprzeczne, dlatego pozostaje eksperyment. Oto moja kolekcja bluszczów ogrodowych (nie wszystkie są na zdjęciach), obecnie uprawiam w ogrodzie około 20 odmian.

http://tomboj0.fotosik.pl/albumy/354309.html

Bluszcz najlepiej się czuje w miejscach cienistych, najlepiej pod okapem drzew liściastych, gdzie doskonale zimuje pod okrywą z liści. Na ogół przyjmuje się, że roślinki te preferują glebę alkaliczną - jednak moje rosną nawet na dosyć kwaśnych stanowiskach. Opierając się na własnym doświadczeniu mogę powiedzieć, że bluszcz jest tym bardziej mrozoodporny im ma mniejsze liście i ma mniej kolorów. Zachęcam do eksperymentów.
Zapisane
Talita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



« Odpowiedz #22 : Luty 08, 2009, 12:35:10 »

Tomboj(?)trudno mi zastosowac odmianę Smile sliczne te twoje bluszcze. Domyślam się, że to odmiany ogrodowe? Takie bluszcze też są w naszym ogrodzie, oczywiście nie w takiej róznorodności, nie mam np. takich pobielonych odmian, ani tych takich rasowo wąskich. Jak pisałam już gdzieś w innym miejscu kupiliśmy dom z roślinami, i domowymi i ogrodowymi... wyłapujemy co i raz jeszcze nowe roślinki i jeszcze...a o wszystkich chcemy coś wiedziec Very Happy innymi słowy dzieki za garśc informacji. Moje zapedy, aby rohodowywac bluszcze domowe na dworze wzięły sie z tego, że musze rozchodowac pnącza, które zakryją niezapiekny płotek, ale wyrastac bedą z doniczek a nie z ziemii(pod płotkiem jest beton)może po prostu rozhoduje je na lato, a na zime zabiorę do domu?A może bluszcze ogrodowe da sie hodowac w doniczkach?

Post dołączony: Luty 08, 2009, 12:39:45
A...i dla Małgosi, jestem z Pomorza(ok.10 km.na poludnie,od Gdańska) Smile pozdrowionka!
Zapisane

Nie trać głowy, życie chce cię po niej pogłaskać Smile))
tomboj0
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 20


« Odpowiedz #23 : Luty 08, 2009, 14:25:32 »

Bluszcze najczęściej kupuję w kwiaciarniach i  od razu sadzę do gruntu. W szkółkach na ogół wybór odmian jest skromny. Porzuciłbym raczej nadzieję na pokrycie betonowego płotka bluszczem odmianowym (może z wyjątkiem "Goldenheart") - chyba, że plotek jest w jakiś sposób ogrzewany - zimne betonowe podłoże i bezpośrednie wystawienie na wiatr z pewnością skończy się przemrożeniem pędów. Ponadto bluszcze odmianowe potrafią rosnąć naprawdę powoli. Raczej nie ma innych pnączy zimozielonych czepiających się murów niż bluszcz. Z pozostałych dosyć dobrym, oryginalnym pnączem do okrywania betonowych murków a przytym mało ekspansywnym i  dosyć łatwym do kupienia jest przywarka japońska - istnieje kilka odmian.
pozdrawiam
tomek
Zapisane
Talita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



« Odpowiedz #24 : Luty 08, 2009, 21:05:01 »

Dzieki Tomboju-Tomku!  Very Happy
Póki co chyba zastosuję metode najprostszą, mianowicie sprawię sobie pojemne donice i wysieję nasturcję i wilec Wink jako jednoroczne są i urodziwe i dobrze kryjące. Bluszcze zostawię sobie na murki z ziemią poniżej, a i tych u nas nie brak  Very Happy To prawda, że bluszcze rosną strasznie powoli. Moja Babcia, która ma spore osiagi w hodowli i bluszczy i winobluszczy traktuje je hojnie florowitem i rosną jak szalone. Pozdrowionka. Ewa 
Zapisane

Nie trać głowy, życie chce cię po niej pogłaskać Smile))
przylaszczka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 19


świętokrzyskie - strefa 6b


« Odpowiedz #25 : Luty 10, 2009, 00:18:19 »

Talitko, piszesz, że pod płotkiem jest beton. Ciekawe jak daleko od ogrodzenia jest ziemia.
Bo może pokusisz się o posadzenie np. winobluszczu (ten na Twoim zdjęciu) powiedzmy metr od muru, skierujesz w stronę ogrodzenia i do góry. A winobluszcz rośnie bardzo szybko, po kilka metrów rocznie. Może sadzonkę zrobic z długiego pędu - łatwo się ukorzenia.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie Aga
Talita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



« Odpowiedz #26 : Luty 10, 2009, 09:47:29 »

Dzięki kochani, za chęc pomocy! Wytlumaczę bliżej w czym problem, bo wkradło sie pewne nieporozumienie. Mój "płotek" nie jest betonowy, ale drewniany i mocno ażurowy...i mocno nieurodziwy. Po prostu musieliśmy skutecznie zabudowac zagrodę dla psów(a dlaczego, to odsyłam ew. zainteresowanych do psiego wątku, gdzie opisałam, co tez nasze husky zdziałały na okolicy...)We wrześniu wprowadzilismy sie do kupionego domu, ze spora ok. 1000 m. działką, na ktorej w spadku po poprzednikach została nam dziwna i dziś już raczej niespotykana piwniczka betonowa na tyłach domu, która ze wszystkich zastosowań najlepiej nadaje sie na schron p.pancerny Smile, a w większości znalazla sie w psiej zagrodzie. Poniewaz widok na to wszystko mam centralnie z okna kuchennego, na obudowanych płotkach, wymyslilam sobie rozhodowac pnacza, żeby mi sie miło patrzyło z okna(kuchenne okno mam z północnej strony, a i betonowa ziemianka czy jak to zwał tez jest w połowie ocieniona przez dom, choc płotek który widze najbardziej juz jest raczej w pełnym słońcu)Tym niemniej płotek jest drewniany i przewiewny, ale pod spodem jest beton tego piwnicznego kazamatu...i stad pomysł, aby wyhodowac jakieś pnącza z doniczek-myslałam o szerokich, takich"korytkowatych donicach"i czymś co pieknie pokryje mi te drewniane konstrukcje. Widzę, jednak juz sama ze pomysł z bluszczami chyba nie był trafiony, bo przeciągów nie lubią, słońca pełnego, tez nie, a na płotku centalnym  mialyby go w bród, no i zdecydowanie za wolno rosną...jeśli doradzicie mi jakieś inne dośc ekspansywne pnacze, które nie jest specjalnie kaprysne bede wdzięczna. Krąży mi po głowie pewne pnacze ktore rosło jak chwast, pieknie kwitło na bialo, ale o ile dobrze słyszałam miało bardzo niezdrowe owoce w takich ślicznych zielonych torebeczkach (bardzo dekoracyjnych) Boje sie jednak bo czesto bawią się u mnie male dzieci i jak by ktores pokusiło sie spróbowac...
Zapisane

Nie trać głowy, życie chce cię po niej pogłaskać Smile))
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #27 : Luty 10, 2009, 10:50:01 »

Rdest Auberta jest pnączem nieposkromionym,zimy u ciebie bez problemu przetrzyma,przyrosty roczne 10 m.Na ażurowy płot jak najbardziej się nadaje,bo owija się wokół podpór.Bardzo ekspansywny ,kwitnie niezmordowanie na biało,ale nie słyszałam żeby był trujący.Możesz go posadzić pare metrów dalej w gruncie i skierować na płot.Jeśli zdecydujesz się na uprawę w pojemniku ,szukaj naprawdę olbrzymiego.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Talita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



« Odpowiedz #28 : Luty 13, 2009, 20:09:12 »

Dzięki Małgosiu! Obejrzałam sobie polecany rdest w internecie i bardzo mi sie spodobał. Teraz próbuje go zdobyć, ale póki co nie udaje mi się. Może uda mi się na allegro, albo odnajdę gdzieś w sprzedaży wysyłkowej... Pozdrawiam.
Zapisane

Nie trać głowy, życie chce cię po niej pogłaskać Smile))
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #29 : Luty 13, 2009, 21:12:57 »

Na wiosnę kupisz bez problemu w każdym centrum ogrodniczym.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: