|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #90 : Styczeń 07, 2008, 19:40:17 » |
|
Generalnie lepiej, żeby nie wypuszczały, ale skoro nie ma niskich temperatur...w razie mrozów lepiej przykryć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #91 : Styczeń 07, 2008, 20:24:54 » |
|
juz je troche poprzykrywalam, ale moze jeszcze troche pierzynki naklade...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #92 : Styczeń 07, 2008, 20:32:43 » |
|
Właśnie, żeby nie zmarzły, szkoda byłoby...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Aga2
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 602
Agnieszka kujawsko-pomorskie
|
 |
« Odpowiedz #93 : Styczeń 08, 2008, 21:50:04 » |
|
Mój zawilec japonski Przykrywam go na zimę igliwiem z sosny rosnacej obok Mam go już z 6 lat -rozrasta się Rośnie po północnej stronie sosny (zawsze półcień) Bardzo miły akcent w ogrodzie kwitnie gdy jest już mało kwitnących roślinek
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni planety, ludziom pozostałoby cztery lata życia . Bez pszczół nie ma zapylania, a więc też roślin, zwierząt i ludzi" A Einstein.
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #94 : Styczeń 08, 2008, 23:49:25 » |
|
I modelka przy nim równie śliczna 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #95 : Styczeń 09, 2008, 06:18:08 » |
|
Mój zawilec japonski Przykrywam go na zimę igliwiem z sosny rosnacej obok To chyba zbędna fatyga - u mnie ten zawilec rośnie bez okrywania. bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #96 : Styczeń 09, 2008, 17:56:56 » |
|
to to tez zawilec???...hmmm ile jeszcze nie wiem.... Moj sasiad je ma, podziwiam je z za plotu ha ha. A modeleczka naprawde przesliczna!!! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
mamusia45
|
 |
« Odpowiedz #97 : Luty 02, 2008, 09:53:41 » |
|
Jeśli ciekawość to pierwszy stopień do piekła ,to zgniję na samym dnie.Moje zawilce zimowały w piwnicy w doniczkach, wyjęłam teraz jednego ,a tam pięknie ukorzeniona roślinka wypuszcza pędy .Szczyt szczęścia . Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #98 : Luty 02, 2008, 18:42:06 » |
|
u mnie to zawilce sa ciekawskie haha, to one wychylaja coraz bardziej listki z ziemi... Wiem, ze to niezbyt dobrze, bo gdyby porzadnie przymrozilo  , to nie wyjdzie im to na dobre. W tym sek, ze przy tutejszym dziwnym humorku pogody nie wiem co dla zawilca lepsze: przykrywac i narazic na zgnicie (bo wiekszosc to temp. plusowe), lub nie okrywac i w razie mrozu narazic na zmarzniecie  . I tak sie to kolo zamyka, dam szanse naturze, niech sobie radzi... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
mamusia45
|
 |
« Odpowiedz #99 : Luty 02, 2008, 19:23:29 » |
|
tak na mój rozu to trzeba pozostawic to naturze, przecież zawilce nie są roślinami śródziemnomorskimi
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
mamusia45
|
 |
« Odpowiedz #100 : Luty 03, 2008, 13:33:17 » |
|
Skoro wiesz w którym są miejscu możesz naszykować jakieś kartony i obserwuj prognozy, jak będą zapowiadać większe przymrozki ,możesz nałożyć na nie karton. Staraj się by kartony były tylko tyle nałożone ile to będzie konieczne ,by roślina wiedziała ,że jest jeszcze zimno i nie spieszyła się z rośnięciem. To tylko moje zdanie jeśli ktoś ma inne doświadczenie nie będę polemizować. całuski posyłam .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nena100
|
 |
« Odpowiedz #101 : Luty 05, 2008, 17:58:50 » |
|
W tym sek, ze najwieksze przymrozki tego roku to -3 bylo i to noca... Taka tutaj zima tego roku  , ale obserwuje moich podopiecznych i poki co to chyba wszystko ok  , jedyna moja nadzieja, ze zima mnie nie "wydyma"  . Skorzystam jednak bardzo chetnie z twoich rad, lub rad Monii i kiedy nadejda mrozy postaram sie o moje zawilce. Dziekuje!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen ........gdy glowa pelna marzen........
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #102 : Luty 09, 2008, 08:57:01 » |
|
Swoją drogą dziwnie się dzieje z tymi roślinami- anemone coronaria wyszły już ponad przykrycie, a blanda nie dają jeszcze znaku życia...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
mamusia45
|
 |
« Odpowiedz #103 : Luty 13, 2008, 07:25:19 » |
|
No i miały rację te blanda widocznie są mądrzejsze...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #105 : Luty 13, 2008, 09:21:49 » |
|
Mam nadzieję, że tak będzie- bo prognozowano, że zginą w ziemi...Nie było , jak do tej pory ostrej zimy- to może wszystko skończy się dobrze...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Canna0
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 137
|
 |
« Odpowiedz #106 : Sierpień 28, 2008, 17:56:55 » |
|
I co ja mam zrobić? Posadziłam kilka bulwek zawilca wieńcowego w dużej skrzynce na balkonie i pięknie kwitły. Dość długo nie było mnie latem w domu, i jak wróciłam to nie było już części zielonych nad ziemią; nie wiem czy to natura, czy "czuła opieka" TŻ. A teraz w końcu sierpnia zaczyna kilka roślinek wychodzić z ziemi. I co, wykopać je we wrześniu i zielone części odciąć, czy niech sobie jeszcze porosną, ale jak długo ewentualnie? Jak sądzicie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Anna
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #107 : Sierpień 28, 2008, 18:40:08 » |
|
Zwilec wieńcowy nie zimuje w skrzynce. Będzie tak długo aż nie zetnie go mróz. Potem możesz poszukać bulwek podsuszyć i przechować do wiosny. Najlepiej jednak kupić wiosną nowe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #108 : Sierpień 28, 2008, 21:28:48 » |
|
Zoe, zastanawiam się, co zrobić z tymi w gruncie...wykopać czy późną jesienią przykryć i liczyć na niezbyt mroźną zimę? Ostatniej zimy problemu nie było.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #109 : Sierpień 28, 2008, 21:34:56 » |
|
Moniko zrobisz jak zechcesz ale ja już zrezygnowałam i co roku kupuję nowe. Kosztują grosze, a jest pewność kwitnienia. Te zimowane w jakichkolwiek warunkach i sposobach nigdy nie dają mi tego co za pierwszym razem. Zatem przeżyją i zakwitną to dobrze nie przeżyją to ich sprawa. Niemniej to tylko moje zdanie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #110 : Sierpień 28, 2008, 21:40:17 » |
|
Zoe, szczerze mówiąc zgadzam się z Tobą  U mnie są po 40 gr, więc nie majątek, a wolałabym mieć kwiaty  Kupię chyba teraz, bo jest duży wybór- wiosną widziałam mniej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Canna0
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 137
|
 |
« Odpowiedz #111 : Sierpień 29, 2008, 11:42:44 » |
|
Zrobię jak radzicie, dzięki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Anna
|
|
|
|