Witam serdecznie!
Trafiłam na Wasze forum w trakcie szukania informacji na temat bugenwili, która kupiłam tydzien temu.
Dlaczego moja bugenwila ma pecha?
Bo trafiła na mnie... Osobe kompletnie niezaznajomą w temacie uprawiania tejże ślicznej roślinki, która w ciągu tygodnia potrafiła zrobic jej małe "ała" ... Gorzej - osobe kompletnie zieloną, jesli chodzi w ogóle o hodowanie roślinek - niestety....
Co się stało:
Czytałam, że bugenwila lubi dobrze nasłonecznione miejsca, więc po zakupie postawiłam ją na moim balkonie ( południowy). Akurat dni były wtedy bardzo słoneczne. Juz po dwóch dniach roślinka zaczęła wyglądac trochę inaczej - brzegi liści zbrązowiały i obsuszyły się - gdzie niegdzie miały takie suche plamy również w środku - a rózowe przylistki również obsuszyły się na brzegach i zbladły w tych miejscach. Pilnowałam, żeby wynosic roslinkę na noc do domu, kiedy miały byc przymrozki. Szybko niektóre paki kwiatowe zaczęły odpadać - te wysuszone, a obecnie - kiedy z uwagi na pogodę bugenwila jest w domu na oknie - odpadają równiez zdrowe pąki...
Co zmaściłam? Jak pomóc, jak naprawić?
Prosze o wskazówki i porady ogólne jak dobrze zajmowac się nią, by więcej krzywdy nie wyrządzić - czyli pielęgancja itp...