Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 15:24:49
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bluszcz i problemy  (Przeczytany 3880 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Emilia-E85
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 186



« Odpowiedz #30 : Lipiec 26, 2009, 15:03:56 »

Mery    Very Happy
twoje bluszcze są ogromne     Very Happy     Shocked
Ja mam dwa maluteńkie     Smile
mam nadzieję, że będą takie urocze jak twoje
Zapisane

Basiek7
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 92


Mazowieckie


« Odpowiedz #31 : Lipiec 27, 2009, 10:42:56 »

U mnie też już jeden w koszu wylądował. Kiedyś wydawało mi się, że to taka łatwa roślina... To się zdziwiłam...
A jakieś 2 miesięce temu kupiłam w Obi śliczne bluszczyki po 3 zł. Na początku było dobrze, ale potem coś się zaczeło dziać. Po lekturze na FF stwierdziłam, że to pleśń. Pan w sklepie kazał kupić Topsin (bo powiedziałam, że chcę też coś na rdzę do różyczki miniaturki). Popryskałam i czekam...

Tak wygląda jeden z bluszczy:


Zapisane

Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka Smile

pozdrawiam,
Basia
Hortus
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5


« Odpowiedz #32 : Lipiec 30, 2009, 17:13:50 »

Witajcie!
Kupiłam hederę z hamiplantu w LM, przesadziłam itd. niestety zaczyna mi marnieć, zraszam regularnie, utrzymuję glebę we względnej wilgotności, lecz mimo tego roślina nie wygląda zdrowo, dzisiaj trochę przycięłam, czy mam szansę ją odratować?
Zapisane
makosz11
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2840



« Odpowiedz #33 : Lipiec 30, 2009, 17:59:07 »

Doniczka ma podstawkę lub jest w osłonce? To postaw ją na dodatkowej znacznie większej podstawce z wodą by zwiększyć wilgotność otoczenia.Roślinki przechodzą stres - z wilgotnej atmosfery szklarni wywiezione do marketu niczym na pustynię a tam najczęściej zalewają im podłoże.Może jeszcze zajrzyj jak wyglądają korzenie bo na pewno ten torf produkcyjny w jakim były hodowane nie jest teraz najlepszym podłożem dla bluszczu.Poczytaj ten watek na pewno znajdziesz podpowiedz jak zaopiekować się swoją roślinką.
Zapisane

Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi : iść przez życie nie czyniąc hałasu.
Babcia_Wisia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 90



« Odpowiedz #34 : Sierpień 02, 2009, 12:54:37 »

Witam.makosz11 ma zupełną rację.Ach ten torf i ta produkcja na ilość.Myślę,ze rady doświadczonych forumowiczów pomogą najlepiej.
Ja też mam bluszcze rosną na północnej wystawie i mają się dobrze.Pokaże zdjęcia ale aparat poszedł nad jezioro,hahaha
Pozdrawiam Wisia Rolling Eyes
Zapisane

Nie wszystko złoto co się świeci....

Ps. Pozdrowienia z zielonego... Smile
Hortus
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5


« Odpowiedz #35 : Sierpień 02, 2009, 14:08:02 »

Mój bluszcz niestety jest bardzo słaby, nie dość, że  przebył długą drogę z Holandii to jeszcze na jakimś paskudnym podłożu rósł.. niestety jest tak marny, że obawiam się tylko straty.
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #36 : Sierpień 02, 2009, 14:24:30 »

Przesadzanie roślin zaraz po zakupieniu ich jest jedną z przyczyn dla których marnieją. Po przyniesieniu do nowych warunków panujących w domu, roślinę należy zostawić aby się do nich przyzwyczaiła. Przesadzenie powinno nastąpić dopiero po aklimatyzacji rośliny do panujących w danym pomieszczeniu warunków, tj. po  ok 4-5tyg. A bluszcze warto stawiać przy otwartych oknach lub w przeciągach bo dopływ świerzego powietrza to połowa sukcesu w ich przypadku.
Zapisane
Wiktor
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 549


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #37 : Sierpień 02, 2009, 14:34:22 »

Ja mam pytanie do Mery Smile
Czy swoje bluszcze na zimę przenosisz do chłodnego miejsca? Wink
Zapisane

Pozdrowienia!
             
Wiktor.  Smile
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #38 : Sierpień 02, 2009, 14:38:49 »

Brit nie mogę się z Tobą zgodzić Smile. Większość roślin, ktore mam w domu, także bluszcze były natychmiast po przynesieniu przesadzone do nowego podłoża i doniczki -jak dotąd (niektóre nawet kilka lat Mad) dobrze rosną Razz.
Jeśli chodzi o bluszcze konieczna jest właściwa wilgotnośc powietrza w pomieszczeniu, niezbyt wysoka temperatura i rozproszone światło, choć niektóre odmiany tolerują nawet ostre słońce. Podłoże powinno być dość przepuszczalne. Ja stosuję mieszankę ziemi uniwersalnej z dodatkiem włókna kokosowego. Obowiązkowo warstwa keramzytu na dnie Cool.

Edit: Wiktorze, nigdzie nie przenoszę swoich roślin, bo nie mam gdzie. Zimą u mnie temperatura mniej-więcej 23st. Bluszcze są z daleka od kaloryferów Smile.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Wiktor
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 549


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #39 : Sierpień 02, 2009, 16:53:23 »

Cytuj
Wiktorze, nigdzie nie przenoszę swoich roślin, bo nie mam gdzie. Zimą u mnie temperatura mniej-więcej 23st. Bluszcze są z daleka od kaloryferów Smile.
To dobrze, bo myślałem, że zimą może być im za ciepło. Ale jak u Ciebie tak ładnie rosną, to znajdzie się dla nich odpowiednie miejsce Smile
Zapisane

Pozdrowienia!
             
Wiktor.  Smile
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #40 : Sierpień 02, 2009, 18:36:55 »

Brit nie mogę się z Tobą zgodzić Smile. Większość roślin, ktore mam w domu, także bluszcze były natychmiast po przynesieniu przesadzone do nowego podłoża i doniczki -jak dotąd (niektóre nawet kilka lat Mad) dobrze rosną Razz.

A to widzisz. A ja mam odwrotne doświadczenia. wszystkie rośliny jakie przesadzałem od razu po przyniesieniu marniały w oczach. Przesadzone po miesiącu rosły. Wszystkie przykłady podaję z doświadczenia a nie z książek, a te są takie a nie inne.
Zapisane
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #41 : Sierpień 02, 2009, 18:51:13 »

To tylko dowodzi, że nie ma prostej reguły Mad Very Happy. Każdy musi u siebie przetestować reakcje roślin, w konkretnych warunkach (światła, wilgtności i wielu inych) Cool.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Emilia-E85
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 186



« Odpowiedz #42 : Sierpień 02, 2009, 21:00:28 »

O właśnie tak     Very Happy
ja się z tobą Mery zgodzę w 100 %
Zapisane

elajas
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 209


« Odpowiedz #43 : Sierpień 02, 2009, 22:31:05 »

Tylko tak trudno jest kupić rośliny wolne od patogenów i robactwa różnego.Jak dla mnie to trzeba do sklepu chodzić z lupką, dopiero zrobiłabym sensację.Z moimi bluszczykami ciągle mam kłopoty i już myślę co będzie zimą.Jeden stoi na balkonie w cieniu ciągle pryskany od przędziora z drugim jest lepiej ale nie mogę o nim zapomnieć nawet na chwilkę.
Zapisane

Mądrość jest tam gdzie mieszka pokora.                                                                                                                                      Pozdrawiam elajas
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: