Sierra7,
wspaniale, że doczekałaś się kiełków. Możesz podzielić się wrażeniami i odpowiedzieć na kilka pytań?
1) zasadziłaś nasioka "z torebki" czy jakies specjalne (w dorozumieniu przywiezione z dalekiej wyprawy),
2)trzymałas je w ciemnym miejscu.
3) trzymałas je specjalnej mnożearce czy w mini - szklarence (chałupniczej roboty z foliówki i gumki), a może kryształ wodny?
3) i najważniejsze: ile czekałaś na kiełki
Inwigiluję Cię tak dokładnie nie przez złośliwość, tylko dlatego, że sama zasiałam kawę i bardzo się boję, że nasionka mogły ordynarnie zgnić z nadmiaru wody i ciepła.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam