Drodzy forumowicze.
Mam problem ze swoją daturą. Jest dwuletnia. W zeszłym roku przyatakował ją przędziorek, ale go zwalczyłam i odbiła.
W tym roku coś zaczęło jej się dziać pod liśćmi, jakby znowu przędziorek, więc ją spryskałam.
I zatrzymała się w rozwoju. Normalnie jakby zapadła w sen zimowy, taka wegetacja. Nie chce drgnąć, a pojawiły się już pączki. Chciałabym aby jeszcze mi zakwitła. Ograniczam jej podlewanie, bo ziemię ma mokrą. Fakt, że trochę upały ją zmęczyły, bo stoi na wschodnio-południowym balkonie

ale innego miejsca dla niej nie mam.
Wiecie dlaczego tak się zachowuje?
Macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam Iwona