Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 14:47:28
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Palma kokosowa z orzecha kokosowego  (Przeczytany 1779 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Mara
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 107


« : Kwiecień 21, 2007, 22:47:44 »

Chciałam prosić o radę ekspertów, otóż kupiłam dzisiaj orzech kokosowy w markecie bo wyczytałam na jakiejś stronie www że jest możliwe wyhodowanie palmy kokosowej z orzecha ... czy ktos już tego próbował ?
Zapisane

Pozdrawiam z Łodzi Smile
klaudia 29
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 254


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 22, 2007, 06:05:38 »

Ja mam w ziemi orzecha kokosowego już od dwóch miesięcy,ale oprócz tego,że pare dni temu pękła mu skorupa,nic się z nim nie dzieje.......
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 22, 2007, 14:30:24 »

Cytat: "klaudia 29"
ale oprócz tego,że pare dni temu pękła mu skorupa,nic się z nim nie dzieje.......


Pij mleczko Wink
Zapisane

Mara
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 107


« Odpowiedz #3 : Kwiecień 22, 2007, 14:53:27 »

a jak go wsadzić od razu do ziemi z piaskiem czy lepiej najpierw moczyć ? Bo czytałam że orzechy kokosowe dryfują setki mil i w wodzie kiełkują  Confused tylko chyab raczej zgnije .. A Twój orzech był z mlekiem ? bo ja mam z mlekiem bo nie mogłam dostać bez mleczka Smile
Zapisane

Pozdrawiam z Łodzi Smile
klaudia 29
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 254


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 22, 2007, 15:20:59 »

Właśnie szukałam we wszystkich marketach orzecha bez mleczka(nic nie chlupotało)i znalazłam,nie moczyłam tylko obskrobałam łupinę z włókien i wsadziłam do mieszanki oetrego piasku z torfem,nakryłam woreczkiem i postawiłam na południowym oknie.Raz na dwa dni zraszałam....
Zapisane
rack
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 108



« Odpowiedz #5 : Lipiec 05, 2007, 17:48:38 »

Pisano o tym na botanicy.tox.pl . Generalnie w domowych warunkach jest to raczej bardzo trudne-wiem niestety z doświadczenia, bo raz też skusiłem się na zakup takiego kokosa- nawet korzonek mu wystawał spod skorupy. Podobno trzeba trzymać go w torfie w ciepłym miejscu; mi się nie udało. Podobno gdzieś można kupić jakąś sepcjalną odmianę kokosa do wysiewów- Rolling Eyes
Zapisane

Pozdrawiam,
Kuba B.
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #6 : Maj 18, 2008, 18:11:20 »

Poszukam coś na powyższy temat, ale możliwe że niewiele znajdę. Dlatego jeśli mógłbym odświeżyć wątek palmy kokosowej z orzecha, zwracam się z zapytaniem do tych, którym się kiedyś udało, albo posiadają jakąkolwiek wiedzę, z której strony wyrasta korzonek? Kiedyś dorwałem jakąś starą książkę (starą, w sensie lata 60., 70.), w której pisało co nico, ale jednak niezbyt wiele. Było tam o tym, że niektórzy piłują orzech, co sie nazywa skaryfikacją, jak mi droga zoe w innym wątku zwróciła uwagę (dziękuje i pozdrawiam). Chciałbym wiedzieć gdzie mam piłować Very Happy  Z tego co napisano dalej, wynikało że sam orzech wsadza się do wilgotnego piasku (nie było mowy o mieszaniu z niczym innym). Może jak wgłebię się w problem, to podważę skuteczność i wiarygodność tamtych informacji...
Pozdrawiam
Zapisane
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #7 : Maj 19, 2008, 14:47:50 »

Gdzieś czytałam,że te kokosy z marketów się nie nadają.Są podobno takie kokosy-orzechy bez kudełków i mleczka i to podobno te się sadzi.A tego kokosa jak nie wiadomo jak posadzić to trzeba wybrać złoty środek.POsadzić po prostu na płask ,tylko lekko zagłębić w podłożu i czekać.Jak coś ma wypuścić,to wypuści nie z przodu to z tyłu i korzeń i tak będzie miał gdzie się zagłębić.
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #8 : Maj 19, 2008, 15:13:50 »

W marketach tez sie zdarzają kokosy bez mleka. Czasem mleko jest, ale... no właśnie Smile  Zawsze najpierw w kokosach robię dziurki i wypijam mleko, ale praktyka mnie nauczyła, żeby przed wypiciem rozłupać orzech i obejrzeć, bo raz trafiłem na spleśniałego. Mleko miało taki dziwny smak Razz  Ale to taka moja dygresja, sugestia, wręcz porada Smile  I myślę, że można mieć szczęście i trafić na orzech zdolny do wykiełkowania w domowych warunkach.
A co do złotego środka, to raczej chodziło mi o to, z której strony ewentualnie spiłować go w celu ułatwienia kiełkowania. Wiadomo, że jest złoty środek dobry na wszystko, ale wiadomo tez, że jak ktoś leń, to mu sie nie chce z dwóch stron Razz  W naturze orzech sam przez się układa się na płasko chyba, więc ja bym go tez naturalnie potraktował Very Happy
A co do mojego poprzedniego postu i wspomnianej w niej książki, to mam ją i jest to jakiś podręcznik dotyczący kwiaciarstwa z 1969. Pomyliłem się, bo potrzebny jest jednak wyjałowiony torf. Poza tym dalsze informacje mówią o konieczności zapewnienia dużej ilości ciepła (20-26 stopni) i wilgoci. Samo nasiono umieszczane jest na głębokości równej dwukrotnej długości nasiona, czasem wcześniej można je właśnie spiłować, lub rozbić młotkiem nieco, jednak należy robić to delikatnie, z rozwagą, aby nie uszkodzić. Najlepszy czas na siewy, to luty i marzec, ale można tez w innym terminie. Kokos kiełkuje po 10-15 tygodniach.
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #9 : Maj 20, 2008, 16:03:36 »

Patrząc na palmy kokosowe w sprzedaży ( jeszcze z orzechami ) stwierdziłem iż kiełkują po stronie bardziej płaskiej - tzn na przeciw czegoś w rodzaju dziobka. W orzechach oferowanych w marketach ta część kiełkująca ma 3 jakgdyby wgłębienia. Więc tą część proponuję przypiłować. W ubiegłym roku sadziłem takowe orzechy. 2 miesiące leżały zagrzebane w szklarni ale ani drgnęły więc wyrzuciłem je. W tym roku kupiłem gotową palmę kokosową za jedyne 14.99.
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #10 : Maj 20, 2008, 18:15:34 »

Czyli trzeba będzie przypiłować dziurki... Dla mnie liczy się właśnie satysfakcja wyhodowania z nasiona Very Happy  Co potem, to już nie wiem, będę miał problem z rośliną, jak zawsze Razz  A w tej szklarni, to może za krótko leżały. W poprzednim poście napisałem, że kokos kiełkuje 10-15 tygodni (tak pisało w podręczniku do kwiaciarstwa), czyli dolna granica będzie wynosiła nieco powyżej dwóch miesięcy...
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #11 : Maj 21, 2008, 16:18:57 »

Jak znajdę orzechy kokosowe w promocji to kupię kilka. Część posadzę a z pozostałych zrobię domki dla rybek w akwarium Smile
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #12 : Maj 21, 2008, 16:47:12 »

Zawsze przyprawiało mnie o nerwy to piłowanie brzeszczotem Razz  A do tego jeszcze oczyszczanie z wiórów (nawet kiedy wydawało się, że jest w porządku, to zawsze znajdowały się nowe i w rezultacie nigdy nie było gładko)... Poza tym nigdy nie trafiłem na kokos, który kształtem by mi się przypodobał Very Happy
Akwarium nie mam, więc domków nie zrobię, ale raz zagospodarowałem jednego orzecha tak, że oczyściłem z wiórów, przepiłowałem na pół i wykleiłem wnętrze bursztynem. Jantar w kontakcie z butaprenem pachniał jak nalewka bursztynowa, normalnie mmmmm (nie chodzi o smak, tylko o zapach oczywiście) Smile  Dwie połówki kokosa połączyłem rzemykiem, a w środku trzymam kilka muszli przywiezionych znad różnych mórz. A wszystko właściwie powstało jednego popołudnia całkowicie z nudów Razz
Innym razem próbowałem wykorzystać skorupę orzecha kokosowego jako doniczkę, ale chyba pojawiły sie jakieś wady, nie pamiętam już. Może wypróbuję ten pomysł na nowo...
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #13 : Czerwiec 13, 2008, 12:18:36 »

Dzisiaj wyrzuciłem jedną palmę z orzechem bo część nadziemna zaczęła gnić. Po wyciągnięciu łodygi postanowiłem "zajrzeć" do środka orzecha i rozłupałem go. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, iż w środku skorupy znajduje się orzech, taki jaki mozna nabyć w marketach. Doszedłem do wniosku iż stanowi on właściwą część kiełkującą a skorupa zapewnia mu wilgotność gdyż wewnątrz była bardzo miękka i przypominała struktórą próchniejące drewno (pewnie z tego właśnie robią włókno kokosowe). Ponadto, ze skorupy zewnętrznej wyrastały korzenie.Tak więc nie wiem czy da sie wyhodować palmę z orzecha z marketu bez zewnętrznej skorupy. Później zamontuję zdjęcia
Zapisane
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #14 : Czerwiec 22, 2008, 22:24:09 »

Ja sobie kupiłam taką palmę kokosową, no i po 2 miesiącach moja palma zaczyna się robić taka jakaś piegowata-chyba coś z nią nie tak, pewnie też wyląduje w efekcie w śmietniku
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: