Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 14:25:02
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dziwaczek (Mirabilis jalapa)  (Przeczytany 16089 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
żabula
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 18



WWW
« Odpowiedz #90 : Lipiec 08, 2008, 18:02:42 »

dzięki. na pewno spróbuję.
Zapisane

Pozdrawiam,
ZZ - zielona żabula
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #91 : Lipiec 09, 2008, 07:55:35 »

Już od wczoraj otwiera się dziwaczek- na razie różowy i żółty. Trzeci pewnie też będzie żółty bo podobny w pączku...

Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #92 : Sierpień 26, 2008, 23:01:46 »

U mnie wszystkie trzy dziwaczki mają różowe kwiaty. Ładne, nie zaprzeczę, ale miałem nadzieję, że uzyskam nasiona ze skrzyżowanych egzemplarzy Sad  Do diaska! Ale pomimo późnej już pory, to w doniczkach na balkonie stoją dwa pozostałe, szykujące swe pąki do rozwinięcia Very Happy  Grad wielkości kurzych jaj nie połamał ich aż tak bardzo i być może już niedługo zobaczę kwiaty jakiegoś innego koloru niż różowy...
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #93 : Sierpień 27, 2008, 06:27:44 »

Mój już na kompoście... Znudziło mi sie  czekać drugi rok na jakiś ciekawy ciapkaty kolor na dziwaczkach. Koniec "eksperymentu". Więcej nie sadzę , ani nie sieję ....
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #94 : Sierpień 27, 2008, 20:56:10 »

Mi tam podobają się nawet te różowe, chociaż wolałbym jakieś inne kolory... I w sumie trzymanie dziwaczka mnie nic nie kosztuje, więc chyba będę siał tym bardziej, że chyba mnie urzekł Smile  Coś takiego w sobie ma...
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #95 : Sierpień 27, 2008, 21:03:02 »

Też nie planowałam dziwaczka w tym roku w związku z "grubymi" pracami w ogrodzie, a on ... sam się wysiał Smile Smile
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #96 : Wrzesień 01, 2008, 21:42:55 »

Witam
Hoduję dziwaczka w domu w doniczce na parapecie i jak na razie rośnie super.
Obecnie ma jakieś 50 - 60 cm wysokości... nie zanosi się jeszcze na kwitnięcie...
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #97 : Wrzesień 01, 2008, 23:27:13 »

Witaj Maverick,
warunki zewnętrzne powinny pozytywnie wpłynąć na roślinę, w tym także na jej kwitnięcie Very Happy  Przy wymiarach jakie podałeś powinny już sypać kwiatami. Dawno siałeś? Ja swoje siałem na początku kwietnia do multiplantów. Dwie rośliny przepikowane w maju do ogrodu zakwitnęły jakiś miesiąc temu i od tamtego czasu kwiatów "nie ubywa" Smile  Dwie rośliny umieściłem w doniczkach i wystawiłem na balkon, żeby miejsca w pokoju nie zajmować i dopiero teraz nieśmiało pokazują się pąki... Na szczęście są innego koloru nić te z ogródka, więc myślę że jeszcze będę mógł się pobawić w krzyżowanie Wink
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #98 : Wrzesień 02, 2008, 08:25:57 »

Siałem pod koniec maja. Rozważam wyniesienie go na ogród, ponieważ w domu wschodzą mi kolejne 3 dziwaczki siane około 1,5 - 2 tygodni temu.
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #99 : Wrzesień 02, 2008, 13:31:25 »

Te trzy ostatnie to nie za późno posiane? Bo idzie jesień, słońca coraz mniej... Ja co prawda jeszcze niedawno próbowałem z tytoniem indiańskim, którego w końcu muszę przesadzić do większych doniczek oraz z mimozami, bo strasznie każdy je chce Very Happy  Ale też tak dość ostrożnie do tego podchodziłem. No chyba, że zapewniasz sztuczne oświetlenie...
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #100 : Wrzesień 02, 2008, 21:32:30 »

Spróbuje ze sztucznym jako kwiat domowy Wink Dorosły okaz już w ogródku rośnie...
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #101 : Wrzesień 03, 2008, 09:37:43 »

Toż to Ci jeszcze zimą zakwitnie Razz
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #102 : Wrzesień 04, 2008, 19:43:56 »

Very Happy zobaczymy
na opakowaniu nasion pisało , że doskonale sprawdza się jako domowy kwiat i wtedy jest rośliną wieloletnią..natomiast w gruncie jednoroczną Very Happy
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #103 : Wrzesień 04, 2008, 19:52:24 »

Przecież to rośnie takie wielkie... Gdzie w domu takiego "chojaka" trzymać...Gdyby był środek skarlający to może byłoby ciekawe spróbować...
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #104 : Wrzesień 04, 2008, 19:57:47 »

Bananowiec większy urośnie... no ale jest ładniejszy... przez zimę tak dużo nie urośnie a na wiosnę może w ogródek wysadzę...
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #105 : Wrzesień 04, 2008, 20:01:58 »

Przecież to rośnie takie wielkie...
I na dodatek bardzo śmieci Razz  Ale można bawić się w przycinanie jak ktoś chce i fakt faktem do ogródka w sam raz będzie Very Happy
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #106 : Wrzesień 04, 2008, 20:03:43 »

Nie jestem przekonana , że uroda tego kwiatka skłania do eksperymentów- to taka przeciętna roślina- tyle jest ciekawszych do uprawy w domu...
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #107 : Wrzesień 04, 2008, 20:09:33 »

Co polecasz ?
Mam aturi ,drzewko kawowe, bananowca, cytrynkę i inne standardowe nie wyróżniające się niczym specjalnym do nabycia w większości kwiaciarni...
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #108 : Wrzesień 04, 2008, 20:19:09 »

Ale to kwestia gustu i to, czy jakiś "kwiatek" jest fajny, czy nie to generalnie strasznie subiektywna kwestia... Mi na przykład mirabilis sie spodobał mimo wszystko i tylko chęci brak do eksperymentowania z krzyżowaniem kolorów Razz
Maverick, ja Ci mogę napisać na jakie rośliny mam chęć, bo uważam że moja chęć poniekąd świadczy o ich fajności Very Happy  No więc storczyk, fiołek afrykański, róża jerychońska, lithops i kapturnica. Te planuję dodać do swojej kolekcji, w której mam między innymi aturi, mimozę, passiflorę, muchołówkę, trzy gatunki rosiczek, grubosza, eszewerię, dracenę, monsterę, psiankę, kilka kaktusów, begonię koralową, palmę daktylową i jakieś tam inne (te, których nie wymieniłem bardzo przepraszam- następnym razem się poprawię). No sorry, dla mnie fajna jest poziomka z tej racji, że mogę ją sobie trzymać na parapecie i mi owocuje Very Happy
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #109 : Wrzesień 04, 2008, 20:25:33 »

Mamy podobny gust Wink
Rosiczki wysiane, dzbanecznik sobie poluje nad oknem a muchołówki rozstawione na parapetach Very Happy
Mimoza właśnie mi padła, kapturnicę planuję dokupić, a z grubosza swego czasu bonsai robiłem...
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #110 : Wrzesień 04, 2008, 20:33:02 »

Ja o kapturnicy z nasion myślałem (jakieś mrozoodporne odmiany podobno), a z owadożernymi mam mały problem... Ale na temat!
Może coś wymyślę w przyszłości i zbieram ciągle nasiona dziwaczka. Owocuje mi na razie tylko odmiana jasno różowa (pozostałe dwie to, jak sie okazało, biała i ciemno różowa, prawie czerwona). I teraz pytanie: jak się ma pH podłoża i inne warunki do barwy kwiatów?
Zapisane
Maverick
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 60


« Odpowiedz #111 : Wrzesień 04, 2008, 20:44:16 »

Oj tutaj musimy poczekać aż włączy się do dyskusji ktoś z bardziej obeznanych forumowiczów , bo ja nie mam pojęcia.. a sam jestem ciekaw
Zapisane
asia-joanna82
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 38


Wiosna daję chęć do życia i ten optymizm...


« Odpowiedz #112 : Wrzesień 14, 2008, 15:26:58 »

Dziwaczek to naprawdę śliczna roślinka. szkoda tylko ze zwija sie w ciagu slonecznego dnia.  dostałam od znajomej ok 20 ziarenek, kazała je zasiać  po 2 szt co 30 cm, od razu do gruntu. dość długo wschodziły, myślałam ze nic z tego  nie będzie ale wzeszły pieknie sie rozrosły i ciesza swymi kolorami...
Zapisane
asia-joanna82
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 38


Wiosna daję chęć do życia i ten optymizm...


« Odpowiedz #113 : Wrzesień 14, 2008, 15:53:18 »

http://images32.fotosik.pl/361/4487ca85694d4678med.jpg  oto moje dziwaczki Very Happy
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #114 : Wrzesień 20, 2008, 13:08:14 »

Czy mi się zdaje, czy dobrze widzę, że dziwaczki dłużej po nocy pozostają otwarte? Czy to sprawka niskiej temperatury, czy coraz krótszych dni, jak myślicie? Też to zauważyliście?
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #115 : Wrzesień 20, 2008, 13:14:04 »

Myślę, że to sprawa mniejszego natężenia światła - słońce pada pod ostrzejszym kątem, zachmurzenie jest większe i mgły bywają.
Co do pH to chyba nie ma wpływu. Ja mam pH 7,88 i dziwaczki żółte, takie jakieś niemal pomarańczowe, jasne różowe i ciemne różowe. Niestety mąż mi ostro przesuszył ogródek pod moją 2 miesięczną nieobecność, więc i dziwaczki maaarne.
Zapisane
gruszkinawierzbie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 281


6b


« Odpowiedz #116 : Wrzesień 20, 2008, 13:22:13 »

A mnie denerwuje to, że nasiona nie dojrzewają tak szybko, jak w cieplejsze dni Sad  A chciałem zebrać trochę tych, które podejrzewam o dokonanie skrzyżowania...
Zapisane
moniaB
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 28



« Odpowiedz #117 : Wrzesień 20, 2008, 13:34:25 »

Za pozwoleniem dołączę się do dyskusji. Co prawda nie posiadam u siebie tego cuda ale przed blokiem w którym mieszkam jest i to bardzo ekspansywna roślinka, kolorowa bajecznie sama dba o siebie. Gdyby nie to że, pozbyłam się aparatu dzięki córkom( z wyjazdu wróciły tylko dzieci) już byłyby zdjęcia. To naprawdę efektowny krzaczek. Kwitnie non-stop aż do teraz i dalej ma całą masę kwiatów.
Zapisane

Monika
ursulka
Gość
« Odpowiedz #118 : Wrzesień 20, 2008, 16:48:18 »

Tak, zgadzam się zupełnie. Przechodzę czasem obok jednego... kawałka ziemi, bo to nie ogródek, ot ktoś po prostu wysiał dziwaczki. Teraz to jest naprawdę gęstwina z mnóstwem kwiatków. No, może już nie z mnóstwem bo od wczoraj wieje tak, że mojemu milinowi ogoliło wszystkie liście wystające za murek Laughing
Zapisane
Urszula531-U1
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 190


Lubelskie, Strefa 6b


« Odpowiedz #119 : Styczeń 11, 2009, 15:19:03 »

Ostatniego lata moje dziwaczki miały około 130 cm "wzrostu".
Rosły sobie na pełnym słońcu, pod ścianą. Rozkrzewiły się tak bardzo że aż się przeraziłam (pozakrywały mi róże). Miałam niestety tylko białe i różowe. Faktycznie ładny kwiatek, potężny i co najważniejsze wytrzymały. Zebrałam całkiem sporo nasion, bardzo dużo też zostało na ziemi więc w tym roku zapewne też będę je miała. Najciekawsze było to, że dzięki dość ciepłym miesiącom prawie-zimowym, miałam z początkiem grudnia już dość spore sadzonki tych kwiatków w ogródku. Very Happy Oczywiście przy pierwszych przymrozkach padły, ale widok świeżej zieleni wśród ogólnej martwoty był całkiem fajny Smile
Zapisane

"Dokąd zmierzasz...?
         Na drugą stronę poranka..."

Ulka Smile
Strony: « 1 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: