malina
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #90 : Sierpień 23, 2009, 07:43:34 » |
|
Witam... mam wielki problem z moją ukochaną juką:( mam ją 5lat, ok 1,5 m wysokości, wszyscy znajomi się nią zachwycali, a kilka dni temu coś się z nią stało... i tempo jest zastraszające-spośród 5 pięknych pióropuszy kolejno dzień po dniu, jeden po drugim opada - zwisa w dół... Nasada pióropuszy jest miękka i nie stoi a jest wygięta w dół -juka zaczyna wyglądać jak wierzba płacząca. Liście pierwszego opadniętego pióropusza powoli zaczynają się zwijać. Pień jest twardy, więc raczej nie gnije. Nie została też przelana. Nie ma śladów grzyba, pleśni czy jakichkolwiek szkodników... Nie została przesadzona ani nie zmieniłam miejsca jej pobytu... Nie wiem co zrobić by ją uratować-bardzo proszę o pomoc:(
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #91 : Sierpień 23, 2009, 09:45:59 » |
|
Jakbyś wkleiła zdjęcie rośliny to byłoby łatwiej rozpoznać problem. Teakie objawy miałem kiedyś na swojej dracenie smoczej. Okazało się że roślina gniła w samym środku pnia i była nie do uratowania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
malina
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #92 : Sierpień 23, 2009, 11:41:51 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #93 : Sierpień 23, 2009, 17:25:49 » |
|
Hmn, góra wygląda zdrowo, ale problem może tkwić w podstawie pnia. Jeśli nie boisz się to należałoby wyjąć roślinę z donicy i dokładnie obejrzeć stan korzeni i samej podstawy pnia. Często bowiem zgnilizna obejmuje samą podstawę i zanim da się zauważyć roślina nadaję się do wyrzucenia. Ja bym wyjął, odsłonił samą podstawę z ziemi i pooglądał.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
malina
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #94 : Sierpień 23, 2009, 19:17:45 » |
|
britvictango - tak jak radziłeś - obejrzałam korzenie, wyglądają zupełnie normalnie, aczkolwiek trochę zbite, ziemia jest wilgotna, ale nie mokra, pień twardy... Masz jakiś pomysł??? Nie wiem, może odciąć pióropusze? Zastanawia mnie jeszcze jedno-mała, rosnąca obok nie ma żadnych objawów ...(jeszcze???)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #95 : Sierpień 23, 2009, 19:32:43 » |
|
Skoro nie gnije, nie ma grzyba ani żadnych szkodników, korzenie ma zdrowe, to może piuropusze po prostu zwieszają się pod własnym ciężarem? Spróbój jeszce "obwiązać" je wszystkie jakimś sznurkiem dookoła, żeby nie rozchodziły się każdy w inną stronę i sterczały do góry. Jeśli to nic nie pomoże zawsze będzie można roslinę skrócić i czekać na nowe odrosty. Jak na razie więcej pomysłów nie mam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|