Ale jeśli ktoś bardzo chce mieć kwiatka w takiej odległości od okna to można metodą naprzemienną - mieć dwa egzemplarze - oczywiście gatunku, który się w miarę łatwo przenosi i nie jest bardzo wrażliwy na zmiany miejsca - i na zamianę. Raz jeden bliżej okna sie tuczy a drugi siedzi w kącie a za jakiś czas na odwrót.
Ja osobiście w takiej mniej więcej odległości od okna mam zielistkę. Posadziłam i podtuczyłam na oknie, przeniosłam na regalik i obserwuję. Jak będzie się coś złego działo to przeniosę bliżej a i nie będzie mi bardzo szkoda jak się nie utrzyma - a teraz się ładnie prezentuje
