pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« : Marzec 23, 2007, 12:01:50 » |
|
Zastanawiam się, czy niskie odmiany astrów krzaczastych (o wysokości do 25-30 cm) dałoby się uprawiać w pojemnikach jako jesienną ozdobę tarasu. W jaki sposób je zimować, by nie były roślinami tylko na jeden sezon ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 23, 2007, 12:17:58 » |
|
Na temat zimowania nie odpowiem, zwłaszcza, że kwiaty zjadły mi przędziorki... ale właśnie takimi niskimi astrami obsadzam skrzynki jesienią. Oczywiście jeszcze niskimi chryzantemami i wrzosami. Do tej pory kupowałam gotowe sadzonki. Bardzo ładnie wyglądaja i dobrze znoszą 'mieszkanie' w skrzynkach. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 23, 2007, 12:29:49 » |
|
Jeśli nie masz ogródka by dołować rośliny w ziemi. To może masz jakieś zimne, ale z plusową temp. pomieszczenie i tam będziesz mogła przetrzymać rośliny przez zimę. Możesz próbować skleić sobie skrzynkę ze styropianu i tam wsadzić doniczki z roślinami i górę ziemi też nakryć dopasowanym płatem styropianu i całość zostawić na zimę w osłoniętym kącie tarasu, pamiętając jednak, że w ciepłe dni trzeba roślinki od czasu do czasu podlać. Można doniczki wstawić do grubego kartonu, wolne miejsca wypełnić ścinakami styropianu. Całość postawić na płacie styropianu i w razie większych mrozów od góry również przykryć karton styropianem, przytrzymując cegówką by wiatr nie zwiał.
Rośliny posadź do doniczek i z doniczkami wstawiaj do skrzynek.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 25, 2007, 17:05:10 » |
|
A co byłoby lepszym rozwiązaniem: 1) przechowanie w jasnym pomieszczeniu o temp. 7-11 st. (gdy jest taka zima jak tego roku) lub 3-5 st. (w "prawdziwe" zimy) 2) wkopanie doniczek w ziemię, ale pod znajdującym się powyżej tarasem - jest tam troszkę światła, niemniej żadna roślina nigdy tam nie wyrosła, ani trawa ani chwast, deszcz tam też nie dociera, a w zimie nie ma pokrywy śnieżnej ?
Kiedy już mróz zetnie kwiaty i pędy, to ścina się części nadziemne tych astrów, czy też nie ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 26, 2007, 16:04:05 » |
|
Po przymrozkach możesz przyciąć pędy tak na 10 cm wkopać całą doniczkę pod balkon. Ale dopóki jest dodatnia temperatura od czasu do czasu trzeba podlać. A tuż przed solidnymi mrozami możesz nasypać na wierzch trocin, kory, lub lekkiej ziemi.
Jedyna niedogodnością tej lokalizacji jet konieczność podlania jeśli będzie się długo utrzymywać dodatnia temperatura zimą.
Pomieszczenie z temp 3-5 stopni też nie jest złe. I w jednym i w drugim wypadku roślina będzie wymagała podlewania no gdzieś raz w miesiącu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 26, 2007, 16:10:13 » |
|
Dziękuję,
a czy konieczna jest obecność światła, czy też roślina poradzi sobie w zimie bez niego ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 26, 2007, 16:34:56 » |
|
Ponieważ adrter jest byliną i pędy przemarzają do powierzchni gruntu to poradzi sobie bez światła ale od momentu kiedy przyjdą faktyczne mrozy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
elka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 37
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 23, 2007, 09:06:16 » |
|
Wczoraj posadziłam sobie 4 nowe odmiany , dwie to aster dumosus, a dwie- nie wiem, mogą być nawet jakieś novi-cośtam, zawsze mi się myli, które belgijskie, a które angielskie. Martwię się tylko o nie na zapas, bo kiedyś już miałam kilka odmian i w końcu wyrzuciłam  , tak je atakował mączniak. Co robić, żeby się przed nim obronić? Aster krzaczasty jest dość niski i ładnie wygląda na przedzie rabaty, a jak zaczną te porażone liście zasychać, to wygląda strasznie. Teraz profilaktycznie podlałam obficie wodą z kaptanem, ale co dalej? Zanim się pojawi choroba, bo potem to już naprawdę ciężko.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 23, 2007, 12:59:45 » |
|
Nie mam pojęcia. Astry dumosus mam od 3 lat, nigdy nie chorują, ale ani razu nie kwitły  Dopiero w tym roku na jednym są pąki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
india
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 226
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 23, 2007, 15:25:43 » |
|
Moniko żeby astry "zmusić" do zakwitnięcia trzeba każdej wiosny je rozdzielić, jak są w dużych kępach to nie kwitną. Ja tak robię co roku i jesienią cieszę się całym mnóstwem kwiecia 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam  india
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 23, 2007, 15:46:09 » |
|
Indio to mi wytłumacz dlaczego ja mam astry w ogromnych czasem metrowych kępach i kwitną jak zwariowane.
Aster to roślina słońca i dość słabych przepuszczalnych gleb, a mimo to wdzięczny za wodę.
Na mączniaka przede wszystki chorują astry wysokie typu novi-belgii. I tu pomaga tylko oprysk jak się pojawią pierwsze oznaki. Przy czym tajemnica tkwi w sile opryskiwacza. Musi być on porządnie napompowany by krople płynu dotarły wszędzie. Zapobieganie polega jedynie a dbaniu by rośliny były silne czyli dobrze odkarmione i nawodnione.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Mirabilis
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 222
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 23, 2007, 18:48:07 » |
|
Prze wiele lat miałam niskie, góra 40 cm. Do czasu. gdy zarosły je maliny. To i się zbuntowały. Teraz mają jakieś metr i pół. Maliny wycięte, rozmiar został. A mączniak pojawia się jedynie w miejscach zacisznych, osłoniętych innymi roślinami.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
elka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 37
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 23, 2007, 20:52:10 » |
|
Moje stare astry rosły w różnych miejscach, w słońcu i cieniu i, mniej czy więcej, wszystkie były porażone. Gleba u nas bardzo urodzajna, wszystkie kwiaty i krzewy mam większe, niż w opisach, ale gliniasta. Może to jest przyczyną? Wszędzie na rabaty sypię trochę nowej ziemi, ale ta gliniasta przeważa. Czyli mam dodać więcej piasku? I nawozić? Te stare kwitły pięknie, chociaż nic kompletnie z nimi nie robiłam, jedynie te liście zasychały.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 23, 2007, 23:11:05 » |
|
Moje stare astry rosły w różnych miejscach, w słońcu i cieniu i, mniej czy więcej, wszystkie były porażone Albo masz gdzieś źródło choroby w pobliżu.. np. róże? Ja mam astry własnie niziutkie w skrzynce i też juz mają biał nalot. jestem przekonana że to od róz... bo na różach walczę z zarazą Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 24, 2007, 06:44:17 » |
|
To że masz glebę gliniastą to w wielu wypadkach jest na plus bo z reguły jest bardziej urodzajna, więcej w sobie zatrzymuje. Na piaszczystych większość składników jest wypłukiwana zanim roślina zdąży pobrać.
Gliniasta gleba nie jest jednak przyczyną choroby. Podatnoć wysokich astrów na maczniaka jest ogromna. I wystarczy, że gdzieś pojawi się - nawet u sąsiada to ty go będziesz mieć. I tak naprawdę do końca maczniaka na astrach nie zwalczysz. Należy go tylko trzymać w ryzach, ale do tego są potrzebne opryski.
Obsychanie liści to również cechy astrów wysokich. Bardzo trudno jest zapewnić im tyle wody i azotu by one utrzymały stare liście i to tylko w przypadku, że całe pedy są wystawione na słońce. Jeśli są ocieniane przez inne rośliny to i tak będą gubić stare liście.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 24, 2007, 07:36:24 » |
|
India, na razie nie miałam czego dzielić, bo kępy są małe. Mam nadzieję, że w końcu coś z tych astrów wyrośnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
elka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 37
|
 |
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 24, 2007, 07:46:54 » |
|
Napiszcie jeszcze, jakie macie odmiany (kolory, wysokość), może na wiosnę coś powymieniamy? A jak rozkwitną, to fotki pliiizzzz
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 24, 2007, 10:13:52 » |
|
Podatnoć wysokich astrów na maczniaka jest ogromna. I wystarczy, że gdzieś pojawi się - nawet u sąsiada to ty go będziesz mieć. I tak naprawdę do końca maczniaka na astrach nie zwalczysz. To dobrze, że jednak astrów w tym roku nie kupowałam. Na chwastach na trawniku mączniaka u nas pod dostatkiem. Nie wiem, czy to taki rok, czy on tak zawsze tutaj gości - jeszcze niedawno nie byłam wyedukowana, że to mączniak, więc nie zwracałam na niego uwagi. Podejrzewam, że przenosi się z rosnących kilka metrów na ogrodzeniem dużych, starych drzew, a raczej z ich siewek. Te maluchy są szczególnie obsypane białym nalotem, a już siewki dębu - każda jedna. Mam szczęście, że mączniak z 'chwasto-trawnika' nie przeniósł się na rośliny na tarasie (kanny, datury itp.)...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
ursulka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #18 : Wrzesień 24, 2007, 11:19:06 » |
|
Może głupie pytanie... Z wątku wynika mi, że astry to byliny. Nakupiłam rok temu nasion (astry chinskie, książęce, igiełkowe i jeszcze jakieś) i siałam w przekonaniu, że to jednoroczne kwiaty. Kwitną mi przecudnie i różnie, bo pomieszałam, ale są niziutkie 15-30cm. To jak to z nimi jest? Na przyszły rok zakwitną?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #19 : Wrzesień 24, 2007, 17:52:04 » |
|
Te astry które Urszulko wymieniłaś to astry jednoroczne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #20 : Wrzesień 25, 2007, 08:55:34 » |
|
Pysia, z tym mączniakiem na drzewach masz rację. U mnie dęby, nie dość, że potworne śmieciuchy, to od czterech lat ciągle chorują. Siewki regularnie wyrywam, ale tamtych mąż nie chce ściąć, bo uważa, że piękne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #21 : Wrzesień 25, 2007, 09:42:33 » |
|
Byloby fajnie gdybyś znalazła jakiś środek do podlewania.. bo dębów naprawdę szkoda... Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #22 : Wrzesień 25, 2007, 12:04:50 » |
|
Wiem...mnie też szkoda...ale może zmieniłabyś zdanie, zobaczywszy te dęby...Kiedyś, tzn. jakieś 20 lat temu regularnie robiono opryski. W tej chwili trzeba dbać na własną rękę.
Tellerko, czym podlewać? Czy to wystarczy?? Wszak niektóre dęby są ogromne...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #23 : Wrzesień 25, 2007, 13:00:53 » |
|
Nie wiem, po prostu sobie pomyślałam... jakis leśnik powinien wiedzieć... pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ariane84
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 48
|
 |
« Odpowiedz #24 : Maj 07, 2008, 21:08:48 » |
|
Kupiłam dziś nasionka astrów igiełkowych. Czy moge je posadzić prosto do doniczki na balkonie? Czy mi wyrosną? Na jaką wysokość rosną takie astry?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #25 : Maj 08, 2008, 09:32:40 » |
|
Te astry które kupiłaś to roślinki jednoroczne,możesz je posiać albo do doniczki albo bezpośrednio do gruntu jeśli takowy posiadasz.Na opakowaniu powinno pisać na jaka wysokość rosną.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
bura4
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 997
Podkarpacie, strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #26 : Sierpień 19, 2008, 23:25:47 » |
|
Moje zaczynają kwitnąć, na razie widziałam jednego kwiatka jakby różowy... A ja myślałam, że to jakiś hebeź i miałam go wydzierać  Jak się rozwiną kwiatki to wkleję fotę. Marzę o takim jak w moim awatarku... Uwielbiam te kwiatki!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
M@rtulin@ pozdrawia 
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #27 : Sierpień 20, 2008, 06:58:02 » |
|
Uwielbiam astry  Niestety, u mnie się nie udają...duża kępa, którą zostawiłam, znowu nie zamierza zakwitnąć, będę więc musiała się jej pozbyć 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #28 : Sierpień 20, 2008, 07:22:02 » |
|
Moniu , nie zniechęcaj sie ..moje tez są niziutkie , chociaż na starej działce były ogromniaste ,ale kwitną i każdego roku ,jeszcze nie jest czas , tak dosłownie. Ja w tym roku załatwiłam sobie obornik , na jesień i mam taką cichutką nadzieję ,że po tej dawce ,będzie ok , tak miałam u mamy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #29 : Sierpień 20, 2008, 07:42:13 » |
|
Basiu, jak tu się można nie zniechęcić po czterech latach...ani razu nie kwitły, chociaż rosną w bardzo słonecznym miejscu, jesienią dostały kompostu, a wiosną obornika.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|