geolog
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 7
|
 |
« : Marzec 10, 2007, 23:48:40 » |
|
Mam na swojej działce Peonię i od niedawna przejąłem kontrolę nad roślinami na niej.Będąc niedoświadczony w pielęgnacji roślin proszę aby mi ktoś pomógł jak postępować z tą rośliną aby ładnie rosła.Z góry dzięki za pomoc. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
ADAŚ
|
|
|
wronek89
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 12, 2007, 19:48:27 » |
|
Lekko kwaśny odczyn, gleba żyzna, dobrze odżywiona. Lubi słońce.
Dobrze by było jakbyś wyłożył ziemię wokół korą, a przed tym położył rozłożony obornik lub kompost. Później powinno wystarczyć dokarmianie mineralne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jolciajci
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 578
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 14, 2007, 22:38:41 » |
|
Witam . Ja mam trochę krzaczków piwoni na działce i zasilam je na wiosnę nawozem do piwoni .Następnie nawóz ten mieszam wraz z ziemią i jak podrosną to daję podpórki żeby sie nie pokładały w czasie deszczu lub silnego wiatru. Piwonia nie potrzebuje specjalnych zabiegów a wręcz lubi jak się ją zostawia w spokoju kilanaście lat na jednym miejscu.Pozdrawiam . 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
jestem jaka jestem . pozdrawiam serdecznie JOLA
|
|
|
Maniek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 690
|
 |
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 26, 2007, 21:53:09 » |
|
Czy oprócz wiosennego nawożenia praktykuje ktoś letnie ??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maniek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 690
|
 |
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 27, 2007, 11:08:44 » |
|
Jak to??  Przecież właśnie latem zawiązuje pąki kwiatowe na przyszły rok, czyż nie?? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 27, 2007, 11:54:30 » |
|
Mam "normalne" piwonie, czyli byliny, nie krzewiaste. I one na jesieni po prostu zasychają. Na wiosnę odbijają od karp, więc nie zawiązują pąków na ubiegłorocznych pędach. Podsumowując, nie wiem o jakich piwoniach mówimy?  . Na wiosnę one wyglądają tak:  więc o pąkach na ubiegłorocznych pędach nie ma mowy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
Maniek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 690
|
 |
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 27, 2007, 12:07:43 » |
|
bylinach...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 27, 2007, 13:27:32 » |
|
Maniek częściowo ma rację. W tym roku zawiązują się na korzeniach pąki liściowe., które pozostają uśpione. Jeśli roślina ma co jeść to zawiązuje je silniejsze. Wiosną takie rośliny wypuszczają więcej silnych pędów i ładniej kwitną. Niemniej nie można przesadzić z ilością nawozów. Najpóźniej do połowy lipca 1/2 dawki wiosennej nawozu pełnoskładnikowego. Stosuje się to na glebach lekkich gdzie wypłukiwanie nawozów jest większe niż na glebach gliniastych.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 27, 2007, 14:42:50 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 27, 2007, 16:46:22 » |
|
Wyjaśnij proszę powód tego odpoczynku od zasilania.
We wrześniu ścina się pędy piwoni, a do tego czasu jeśli zasilisz ja pod koniec sierpnia prawie nic praktycznie z tej dawki nie skorzysta.
Koniec sierpnia - poczatek września rośliny można przesadzać więc zasilanie w tym czasie chyba nie najszczęśliwszy pomysł.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 27, 2007, 19:02:24 » |
|
No cóż 6 tygodni to jest póltora miesiąca. Biorąc pod uwagę, że piwonie kończą kwitnąć w czerwcu więc połowa lipca to całkiem realny termin nawet według doświadczeń twoich przodków. W tym wypadku praktyka i wykładana teoria idą w parze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 28, 2007, 08:32:45 » |
|
A u mnie własnie skończyła kwitnąć Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ewka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 451
strefa 6a, lubelskie
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 01, 2007, 21:04:11 » |
|
Kiedy mogę przesadzić piwonię?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 01, 2007, 21:18:12 » |
|
Ewo teraz. Najpóźniej w poniedziałek. Stary przesąd mówi, piwonię by zakwitła w następnym roku przesadza się 1 września. I coś w tym przesądzie jest. Postaraj się zatem przesadzić jak najszybciej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Aniutka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 223
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 01, 2007, 21:19:27 » |
|
Ewo teraz. Najpóźniej w poniedziałek. Nigdy o tym nie słyszałam!!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Ania
|
|
|
ewka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 451
strefa 6a, lubelskie
|
 |
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 01, 2007, 21:31:20 » |
|
Szkoda, że nie zapytałam wczoraj, bo dziś już za późno...A niektóre przesądy są świetne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ewka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 451
strefa 6a, lubelskie
|
 |
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 01, 2007, 21:34:30 » |
|
W poniedziałek biorę się za piwonię. Sadził ja jeszcze mój dziadek, do tej pory kwitła, a w tym roku przestało jej się miejsce podobać. A coś o głębokości sadzenia? Bo coś z tym jest na rzeczy, tylko nie pamiętam dokładnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 01, 2007, 21:35:50 » |
|
Ale nie rób tego bo przesąd tak mów. Faktem jest, że końcówka sierpnia i sam poczatek września to najlepsza pora dzielenia i przesadzania piwonii. I jeszcze jedno szczyty tych różowych pąków nie powinny być głebiej jak 4 cm pod ziemią.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ruda46
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 38
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 07, 2007, 16:56:56 » |
|
Zgadza się! Zbyt głęboko posadzona piwonia następnego roku nie zakwitnie. W zeszłym roku całkiem o tym zapomniałam i nie zwróciłam uwagi, gdy sadziłam nowo nabyte odmiany. I w tym roku nie u wszystkich doczekałam się kwiatów. Poprawiłam to więc i mam nadzieję, że w przyszłym wszystkie zakwitną 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Ruda
|
|
|
Kasja
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 692
|
 |
« Odpowiedz #19 : Marzec 18, 2008, 13:01:34 » |
|
A kiedy {po ilu latach }zakwitnie kawałek oderwany od matki i posadzony w sierpniu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #20 : Marzec 18, 2008, 13:12:34 » |
|
Jak będziesz miała szczęście to już w następnym roku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kasja
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 692
|
 |
« Odpowiedz #21 : Marzec 18, 2008, 22:18:33 » |
|
Dziękuję,Zoe! Latem przekonam się ,czy szczęście do piwonii mi dopisze.Nie obrażę się,jeśli i w innych dziedzinach poszczęści mi się.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
ursulka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 02, 2008, 15:51:57 » |
|
Kobitki kochane ! Koleżanka podarowała mi w grudniu karpę piwonii, dużą. Podzieliłam na kawałki i wsadziłam do ziemi w kilku miejscach. W 3 miejscach na górce już ta piwonia wyłazi, pierwsza już ma ze 20cm wysokości i pąk kwiatowy między listkami  I co ja mam zrobić ? Uszczknąć żeby się rozkrzewiała, czy jak? W spokoju zostawić? Przedwczoraj podlałam takim czymś... wodą z krowich i owczych kup, dwa lata się moczyły. Wystarczy jej to?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 02, 2008, 17:06:51 » |
|
Nic nie rób. Zostaw naturze. Jeśli raczyła cię obdarować kwiatem to jej "podziękuj" werbalnie i po kwitnieniu kolejną porcją takiej dobroci. Tylko do podlewania dajesz tego litr na 10 litrów wody. Wtedy możesz dać częściej. Czyli w okresie po wschodach, tuż przed kwitnieniem, w jakiś tydzień po kwitnieniu i ostatni raz w sierpniu. Jak dasz w większym stężeniu z uwagi na przepuszczalność twojej ziemi masz stratę w postaci szybkiego wymycia z ziemi i drugą ewentualną, jeśli przedobrzysz to możesz popalić korzenie, w najlepszym razie roślina stanie w rozwoju bo będzie musiała korzenie te najważniejsze, włośnikowe zregenerować.
Zapomniałam, ta kapryśna piękność jest dość podatna na szarą pleśń. Pierwszy sygnał że jest, to małe czerniejące i nigdy nie rozwijające się pąki. I jeszcze jedno obetnij przekwitające kwiaty do pierwszej pary liści pod kwiatem. Nie będzie wiązać nasion co pozwoli jej lepiej się rozrosnąć, nie będzie śmiecić płatkami. I postaraj się od czasu do czasu maczać ostrze sekatora w roztworze jakiegoś antygrzyba. Bo najłatwiej szara pleśń przenosi się z piwonni na piwonię. Możesz to uznać za nadmiar ostrożności, ale w takim razie już przy najbliższej okazji kup sobie środek na wspomnianą chorobę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
ursulka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 02, 2008, 19:57:53 » |
|
Nadmiaru ostrożności nigdy dosyć, a maczanie ostrzy sekatora w roztworze antygrzyba to niewielka cena za ograniczenie rozprzestrzeniania chorób. Lepiej to niż leczyć 3 piwonie kiedy mogłoby się jedną  Dziękuję za rady 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kachna
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 113
|
 |
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 07, 2008, 12:09:00 » |
|
Kochani, potrzebuję waszej rady, otóż z piwoniami podobno zasada jest taka, że się je rozdziela i sadzi w sierpniu/wrześniu. A teraz są takie piękne sadzonki do kupienia w ogrodniczych. Czy to by oznaczało, że teraz kupiona piwonia i posadzona do ogrodu ma małe szanse na zakwitnięcie? Powiedzcie proszę, czy waszym zdaniem zaryzykować i kupić krzaczek i posadzić go teraz, czy wstrzymać się do tego magicznego sierpnia?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
ursulka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #26 : Kwiecień 07, 2008, 12:47:12 » |
|
Ale o kwitnięcie w jakim terminie Ci chodzi? Bo jeśli kupisz teraz i zdarzy się, że nie zakwitnie już w tym roku, to wyjdzie na to samo, co gdybyś kupiła w sierpniu. Ta posadzona w sierpniu już w tym roku raczej nie zakwitnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #27 : Kwiecień 07, 2008, 13:45:29 » |
|
Odpuść sobie ten rok jeśli chodzi o kwitnienie. Jeśli w twoim zasięgu jest coś co chcesz mieć, nie zastanawiaj się tylko kupuj. W sierpniu jak znam życie wybór będzie znacznie mniejszy lub w ogóle nic nie będzie.
Tylko sadź tak by te różowe pączki były nie głębiej jak 3-4 cm pod ziemią. Jeśli posadzisz głębiej to możesz dłuuuugo czekać na kwitnienie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #28 : Kwiecień 14, 2008, 14:00:30 » |
|
U mnie, w donicy na tarasie, zakwitła w pierwszym roku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #29 : Kwiecień 29, 2008, 17:37:56 » |
|
Tak sobie poczytałam o tych piwoniach.. powiem szczerze, że ze swoimi postępuję podobnie.. a jednak mam jeden oporny krzaczek ("trafiejny") i chociaż nie siedzi głęboko, dostaje nazwóz to nie kwitnie.. nie wiem o co mu chodzi  Już raz przesadziłam, bo mnie zirytował tym swoim zasiedzeniem.. Inne kwitną normalnie.. Tellerka u mnie dwie zakwitły tego samego roku (kupione w kwietniu dwa lata temu i kwitną nadal).. a ta uparciucha nędzna nic.. co ją tam może boleć?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
|