Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 12:19:37
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Azalia  (Przeczytany 5231 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« : Luty 22, 2007, 22:12:47 »

Witam!
Kupiłam pięknie kwitnącą azalię na pniu. Nie wiem jakie powinna mieć warunki w domu. Wdzięczna będę za wskazówki wynikające z Waszego doświadczenia.
Pozdrawiam
Nowira
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Luty 23, 2007, 19:03:33 »

Jeśli to ta domowa azalia to postaw ją przy rozszczelnionym oknie, bo pierwszy warunek by w miarę długo kwitła to niska temperatura. Podlewanie w miarę potrzeby. Zasilanie nawozem do azali raz na 2 tygodnie 1/2 dawki.

Niemniej przygotuj się, że szybko przekwitnie i będzie gubić liście, bo temp około 15 stopni w domu nie utrzymasz. Poza tym może szybko pojawić się przędziarek lub wciornastek.
Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #2 : Luty 23, 2007, 20:56:29 »

Witam!   Zoe na Ciebie zawsze można liczyć. To cenne wskazówki. Z zapewnieniem azalii odpowiedniej temperatury nie będzie problemu, bo śpię przy uchylonym oknie, a w całym mieszkaniu mam 18-19 stopni /z wyboru/. Gorzej będzie z robalami.

Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Irena
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Luty 23, 2007, 21:33:32 »

No to mamy podobne upodobania temperaturowe.
Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #4 : Luty 23, 2007, 21:51:53 »

Łączy nas coś jeszcze. Muszę Ci wyznać, że kontakt z Tobą przywołuje mi wspomnienia z młodzieńczych lat. Prawie 3 lata /pierwsza praca zawodowa/ mieszkałam niedaleko  Koźla.
 Irena
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Luty 24, 2007, 08:26:04 »

Miło wiedzieć.
Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #6 : Marzec 30, 2007, 20:46:19 »



moja azalia mix nadal ma się dobrze
nowira
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Marzec 30, 2007, 22:12:17 »

Należą ci się słowa uznania.
Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #8 : Marzec 30, 2007, 23:09:02 »

wielkie dzięki
nowira
Zapisane

Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #9 : Kwiecień 02, 2007, 14:19:28 »

Dostałam azalię- czy można ją wysadzić na pole?

 
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 02, 2007, 16:19:27 »

Ten typ azali nie nadaje sie do sadzenia w gruncie. Możesz na lato wystawić w jakieś najchłodniejsze, a więc w nienasłonecznione  miejsce, ale jesienią musisz zabrać do domu.

Elu przyznaj się z jakiej to okazji co?
Zapisane
Monika:)
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 625



« Odpowiedz #11 : Kwiecień 02, 2007, 18:45:51 »

Cytat: "Zoe"
Elu przyznaj się z jakiej to okazji co?

właśnie o to samo miałam zapytać...
Elu pisz i to szybko!!! Very Happy
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 02, 2007, 18:51:56 »

No właśnie, u mnie w wielkiej skrzyni zostało miejsce po ubiegłorocznych azaliach.. można już?

Chociaż... myślę.... że skoro nie przetrzymały na dworze słabej w końcu zimy, to pewnie nie przetrzymaja przygruntowych przymrozków.... chyba trzeba nacieszyć się nią w domu ... tak, Zoe?

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #13 : Kwiecień 03, 2007, 10:09:23 »

Mr. Green Azalia i orchidea- z okazji- tej co ja wiem a wy się domyślacie... Mr. Green  Wink  Very Happy  Very Happy



a ja sobie kupiłam do "kolekcji" ciekawą begonię. Ciekawą ze względu na kształt liści

 
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 03, 2007, 16:48:45 »



Elu mam nadzieję, że ktoś bliski lub mniej bliski sprawi ci podobny prezent w twoim ulubionym kolorze.


Ta begonia to mieszaniec  i nazywa się Begonia x rex - cultorum.
To x oznacza, że jest to mieszaniec conajmniej 2 odmian begoni królewskiej.
Zapisane
Monika:)
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 625



« Odpowiedz #15 : Kwiecień 03, 2007, 17:30:51 »

wiedziałam że to okazja wymagająca złożenia życzeń Smile a więc dużo zdrówka i pogody ducha (takiej pogody na dworze też Ci życzę żebyś miała dużo czasu na "grzebanie" w ogródku").
a o takiej begonii był kiedyś artykuł w Kwietniku - poszukam może coś ciekawego się znajdzie Smile
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #16 : Kwiecień 04, 2007, 06:59:04 »

Very Happy Dzięki dziewczyny...

Kwiaty kupuję zawsze ze względu na wygląd, ale niestety nie zawsze wiadomo jak się nazywają. Ale dzięki wam można ten brak uzupełnić. Dzięki...
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #17 : Kwiecień 04, 2007, 20:41:06 »

Ja również dołączam się do życzeń, wszystkiego najlepszego i wiele radości z obcowania z pięknymi roślinami.
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #18 : Kwiecień 04, 2007, 22:32:40 »

I ja też. Żeby Ci wszystko rosło tak jak sobie wymarzysz. I żeby spełniły się Twoje marzenia w życiu osobistym.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #19 : Kwiecień 07, 2007, 14:24:40 »

   Very Happy  Very Happy
Zapisane
zenia
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1819



« Odpowiedz #20 : Lipiec 10, 2007, 13:56:43 »

Mam azalię ogrodową.Do zeszłego roku była ładna okrągła kula i ładnie kwitła.Tej zimy trochę przymarzła i nie jest już tą ładną kulą.Moje pytanie czy można ją przyciąć aby wyrównać jej pokrój
         Zenia
Zapisane

Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #21 : Wrzesień 19, 2007, 15:44:27 »

Moi drodzy. Ogromnie podobają mi się kwiaty azalii, takie najzwyklejsze, "doniczkowe", które w każdej niemal kwiaciarni można dostać. Mam w związku z tym pytanie - czy jest szansa, aby taka roslinka utrzymała się w mieszkaniu w temperaturze nawet 22 stopni??? Mam ziemię dla azalii, mam miejsce na wschodnim parapecie, ale mam też wyjątkowo ciepłe mieszkanie. Czy komuś udało się utrzymać tę roślinkę w takiej pokojowej temperaturze???
Zapisane

ursulka
Gość
« Odpowiedz #22 : Wrzesień 19, 2007, 16:05:17 »

Moja koleżanka w Polsce ma domek do którego wchodzi się przez taką oszkloną z trzech stron budkę (przedsionek ?). Słońce zawsze z którejś strony tam świeci, latem jest mały kociołek. I azalia pięknie rośnie Smile
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #23 : Wrzesień 19, 2007, 16:20:00 »

Latem bez znaczenia. Gorzej zimą. Wysokie temperatury, suche powietrze i mało światła oraz rozregulowany zegar biologiczny z powodu pędzenia. Jeśli po zakupie w zimie i okwitnięciu masz gdzie przenieść do widnego ale chłodnego to kup.
Inaczej kupić też możesz ale kup wiosną, przynajmniej na dzień wystawisz na zewnętrzny parapet. Takie pędzone na wcześniejsze terminy rośliny przy dobrej pielegnacji potrafią jesienią ponownie zakwitnąć.
Zapisane
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #24 : Wrzesień 19, 2007, 18:14:07 »

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety nie mam gdzie przenieść  Sad nie mam przedsionka ani widnej piwnicy - ot zwykłe mieszkanie w bloku. "Chłodna" jest jedynie kuchnia, w znaczeniu - nie ogrzewam jej. Niemniej jednak, ponieważ jest to ciepłe mieszkanie, temperatura nigdy nie spada tam poniżej 20 stopni  Confused Chyba obejdę się smakiem, chociaż ochotę mam potężną na tego kwiatuszka.
Zapisane

kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #25 : Październik 15, 2007, 18:03:39 »

Zakup,jak nie zaryzykujesz to sie nie przekonasz,ja swoja mam na balkonie i rosnie swietnie,jak zabrałam do domu to wreszcie sie rozwinela



ja swoja wnosze na noc do domu,za kilka dni zagosci w nocy na stałe.Moze takie przyzwyczajanie pomoze Question  Cool
Zapisane

Joanna52
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1103


G.Śląsk - strefa 6B


« Odpowiedz #26 : Październik 15, 2007, 18:09:24 »

Miałam w domu - nie polecam. Przy -30 * ,-35* w mieszkaniach musi być ciepło, azalia tego nie lubi, chyba że ktoś ma chłodne pomieszczenie.
Zapisane

Pozdrowienia 
Joasia
Moja kolekcja
Mój ogród[/ur
Marynia
Gość
« Odpowiedz #27 : Grudzień 10, 2007, 18:07:06 »

Zaczyna sie czas azali doniczkowych i chyba przyda się ta wiedza zawarta na stronie: www.skrzacik.now.pl/

Azalia

Azalie (Azalea indica) są obecnie zaliczane do rodzaju różanecznik (Rhododendron), należącego do rodziny wrzosowatych (Ericaceae). Uprawa azalii doniczkowych ma długą i ciekawą historię. Do Europy sprowadzono je z Dalekiego Wschodu na początku ubiegłego stulecia jako krzewy ogrodowe. W wyniku licznych krzyżowań gatunku Rhododendron simsii z innymi gatunkami azalii powstało mnóstwo odmian, znanych pod wspólną nazwą mieszańców indyjskich. Osiągają one wysokość 40-60 cm i dość silnie się rozkrzewiają, wydając zwykle 8-10 wyprostowanych lub przewisających pędów. Duże (8-10 cm średnicy) dzwonkowate kwiaty mają białe, różowe lub ciemnoczerwone płatki; czasem są one dwubarwne lub karbowane. Istnieją odmiany o kwiatach pojedynczych i pełnych. Ta grupa azalii nadaje się wyłącznie do uprawy doniczkowej.
Na Zachodzie powodzeniem cieszą się również mieszańce japońskie, zwane azaliami Kurume. Są to niewysokie i silnie rozgałęzione krzewy, okrywające się mnóstwem drobnych lejkowatych kwiatów. Zaletą azalii japońskich jest to, że można je posadzić na stałe w ogrodzie (nie należy ich przesadzać w czasie, gdy kwitną). Na zimę wymagają jednak okrywania słomą lub gałązkami jedliny.
Kupując azalię, przede wszystkim przyjrzyjmy się, czy jest zdrowa. Wybierajmy okazy z gęstymi, dobrze ulistnionymi pędami, bez objawów chorobowych i śladów żerowania szkodników. Najlepiej, by azalia miała liczne pąki, gdyż wówczas będzie długo kwitła (nawet 4 tygodnie). Jeżeli dzień jest mrozny, pamiętajmy, żeby starannie owinąć ją papierem. Czernienie liści i opadanie pąków kwiatowych wkrótce po przyniesieniu do domu to objaw przemrożenia. Takiej rośliny nie da się już, niestety, uratować.
W mieszkaniu ustawiamy azalię w miejscu dobrze oświetlonym. Niedobór światła jest bowiem przyczyną zaniku kwitnienia, nadmiernego wydłużania się pędów i opadania liści.
Ponieważ azalia pochodzi z chłodnych, wilgotnych lasów Dalekiego Wschodu, nie lubi zbyt wysokiej temperatury i suchego powietrza. W związku z tym powinna stać z dala od kaloryferów i innych zródeł ciepła. Najlepiej się czuje w temperaturze 12-15°C. W ciepłych miejscach krócej kwitnie i może zrzucić liście. Delikatne korzenie azalii, rozwijające się tuż pod powierzchnią ziemi, łatwo przesychają. Jeżeli podłoże w doniczce nie jest stale wilgotne, liście i kwiaty wkrótce zaczynają opadać. Do podlewania używamy miękkiej (najlepiej przegotowanej) wody o temperaturze pokojowej, gdyż twarda, zawierająca dużo wapnia, powoduje żółknięcie liści. Roślinę nawadniamy obficie, tak aby cała bryła korzeniowa była nasączona wodą. Jej nadmiar wylewamy z podstawki, żeby nie zgniły korzenie.
 Jeżeli bryła korzeniowa rośliny wypełnia całą doniczkę, w kwietniu lub maju przekwitłą azalię możemy przesadzić. Doniczkę napełniamy specjalnym podłożem do uprawy azalii lub mieszanką lekkiej, piaszczystej ziemi ogrodowej z torfem wysokim. Odczyn gleby musi być kwaśny (pH 4,0-5,5). Roślinę przesadzamy do płytkiej i szerokiej doniczki (są to tzw. doniczki azaliowe), o numer większej od poprzedniej (oczywiście z otworem w dnie). Na jej spód kładziemy warstwę drenażu, który przysypujemy ziemią. Następnie umieszczamy nie naruszoną bryłę korzeniową na tej samej głębokości co poprzednio, ponieważ roślina posadzona głębiej będzie zle rosła.
Od końca kwietnia do połowy sierpnia co 3 tygodnie zasilamy azalię roztworem nawozów mineralnych o stężeniu 0,1%. Do tego celu używamy specjalnych mieszanek do azalii i różaneczników (mogą to być również te przeznaczone do roślin ogrodowych). Początkowo stosujemy nawozy zawierające dużo azotu, który pobudza pędy do wzrostu, a od początku lipca - mieszanki o większej zawartości fosforu i potasu. Oba te składniki korzystnie wpływają na przyszłe kwitnienie. Doskonałe efekty daje nawożenie azalii na przemian nawozami mineralnymi i organicznymi (np. roztworem gnojowicy).
W kwietniu skracamy najdłuższe pędy o 2-3 cm, zachowując kształt korony. Jeżeli co roku będziemy również usuwać najniżej położone gałązki, to po kilku latach otrzymamy formę pienną, podobną do bonsai. W okresie intensywnego wzrostu często uszczykujemy wierzchołki pędów, co przyczyni się do bujniejszego rozkrzewienia rośliny, a tym samym - obfitszego kwitnienia.
Azalię trzymamy w chłodnym i jasnym pomieszczeniu do końca maja, a gdy miną przymrozki, możemy ją zadołować w ogrodzie. Wybieramy miejsce osłonięte od wiatru, lekko ocienione i wilgotne. Wyrastające chwasty wyrywamy ostrożnie, żeby nie uszkodzić płytko rozrastających się korzeni. Roślinę dwa razy dziennie zraszamy, a w bardzo słoneczne dni dodatkowo cieniujemy. Do mieszkania wnosimy ją pod koniec września.
Przyniesioną z ogrodu azalię stawiamy w chłodnym, jasnym pomieszczeniu i regularnie ją podlewamy. Gdy pojawią się pąki kwiatowe, ustawiamy roślinę w cieplejszym miejscu, najlepiej w temperaturze 15°C. Tak pielęgnowana azalia powinna zimą okryć się kwiatami. Otoczona troskliwą opieką może zakwitać jeszcze przez kilka lat. Bardzo trudno natomiast samemu ją rozmnożyć. Ten skomplikowany zabieg lepiej zostawić specjalistom.
Aby podwyższyć wilgotność powietrza wokół rośliny, doniczkę z azalią możemy ustawić na podstawce z kamykami zanurzonymi do połowy w wodzie lub umieścić w dużej osłonce z wilgotnym mchem torfowcem albo torfem.

Choroby i szkodniki


liście opadają - roślina reaguje w ten sposób na wszelkie gwałtowne zmiany warunków uprawy: wilgotności, oświetlenia, temperatury.
brązowe plamy na liściach i pąkach kwiatowych, pokrywające się szarym nalotem - szara pleśń. porażone liście i pąki usuwamy, a roślinę opryskujemy jednym z następujących środków: Benlate, Topsin, Funaben lub Euparen.
na liściach pojawiają się czerwone albo jasnozielone mięsiste zgrubienia, pokrywające się pózniej białym nalotem - biała gruboszowatość liści. Chorą roślinę trzeba wyrzucić.
liście żółkną, a następnie brązowieją, niekiedy widać na nich pajęczynkę - przędziorki. Szkodniki te można zwalczać, kilkakrotnie opryskując azalię preparatem Nissorun 10 ec (0,1%) lub Talstar 10 ec (0,05%).
liście żółkną, stają się lepkie, wokół azalii latają małe białe owady - mączliki. Aby się ich pozbyć, często spłukujemy liście roślin pod prysznicem lub opryskujemy je preparatem Applaud (0,1%).
liście są zdeformowane, na wierzchołkach pędów widać kolonie mało ruchliwych owadów - mszyce. Zaatakowane pędy zmywamy silnym strumieniem wody. zabieg powtarzamy aż do skutku. Możemy też opryskać azalię Pirimorem.
Zapisane
agaku3
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #28 : Luty 15, 2008, 13:47:10 »

Poszukuję ratunku na moją przesuszoną azalię.
Była biedna 5 dni bez wody. Wczoraj podlałam ją, zrosiłam obficie i na suchym podstawku pozostawiłam w łazience.
Dziś osypało się trochę liści, najgorsze że łodyżki liści uschły a wczoraj były tylko zwiędłe.
Czy można coś dla niej zrobić?
To moja pierwsza azalia i nie chce się tak poddać...
Ratunku
Zapisane
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #29 : Styczeń 17, 2009, 15:10:44 »

Biedronkowa azalia indyjska.
Straaasznie mi się podoba. Mam nadzieję, że dożyje do wiosny.


Zapisane

Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: