Moje siewki oddałam szwagierce, mam nadzieję że dba o nie jak trzeba

Sadzonki zaś,,,,,
Eh,,,,,,

Mojemu mężusiowi się podobały, ale w wyniku podlewania zaczeły rosnąć (co w sumie jest normalne) więc Paweł wpadł na genialny pomysł że skoro to są sukulenty, i magazynują wodę, to trzeba im drastycznie to podlewanie ukrócić i wtedy będą wciąż niskie i ladne, bo nie wystrzelą w górę,,,,,
Wynik słuchania?
Połowa uschła

Morał?
Nigdy nie sluchać męża odnośnie kwiatków
Część 2