Witam wszystkich
a zwłaszcza ekspertów od storczyków
Dostałem zadanie doprowadzenia do kwitnienia storczyka przyniesionego przez żonę z pracy
Stał tam przez 2 lata, prawdopodobnie był niemiłosiernie przelewany kranówą, od 2 lat nie kwitł i ani żona a ni jej koleżanki nie pamiętają jak wyglądały kwiaty, jedyna informacja to: chyba żółte? zachowały się resztki obciętych 3 pędów kwiatowych.
To jego pokrój

Liście średnio ciemne, lancetowate, podłużnie zagięte, marmurkowate.
zacząłem od zaprzestania podlewania i usunięcia całkowicie zaschłych liści. Prawdopodobnie to mu pomogło, bo wypuścił chyba nowy ped kwiatowy, nie wyglada to na nowy listek, o tu:

Tym niemniej są objawy niedomagania, niektóre liście mają zaschnięte końce , są pojedyncze ogniska bladomatowe na starszych liściach - depozyty soli wapnia? jak tu

Zbrązowienie i skręcanie się końcówek liści jak tu:

Liście jasnożółte i rozdwojone jak tu:

Poza jednym, który wyrósł już po przyniesieniu rośliny do domu nie ma korzeni zewnetrznych, ten jeden który wykiełkował wygląda na zdrowy

Będę bardzo wdzięczny za identyfikację, pomoże mi to dobrać sposób pomocy dla tej rośliny. Wobec długotrwałego podlewania nieodpowiednią wodą prawdopodobnie powinienem storczyka przesadzić do nowego podłoża, ale jeżeli to co widać na 2 zdjęciu jest pędem kwiatowym, chyba powinienem się wstrzymać do przekwitnięcia.
Przepraszam, ze zawracam głowę prawdopodobnie banalnymi sprawami, ale na orchideach się nie znam.
Pozdrowienia i podziękowania
Leszek